ulala
11.03.05, 10:49
Co mam zrobić ze starszyzną, ze znajomymi, którzy spotkają mnie po jakimś
czasie i zamęczają pytaniami - masz kogoś, już czas na rodzine itp......
Matka smęci o wnuku, starszy że już na mnie czas..
Macie to... samotni?
Fakt lat ważny może być rzeczywiście w aspekcie dziecka - dla kobiety, ale
czemu ludzie tak trują? Czuje sie jak Bridget Jones!
Czy Ci ludzie nie rozumieją że nie chcę związać się z kimkolwiek... by ich
może wreszcie zadowolić... Że w swoim życiu miałam już kilka złych związków i
się boję, no i nie poznałam kogoś.. tego kogoś...
Macie to?