m_jak_maruda
12.03.05, 00:58
No gdzie jest kapitan-nemo i gdzie jest krem-cytrynowy? Ledwiem ja, ziejąca
smrodem stara krokodylica, upierdliwa menda, wzbudziła nieznane mi dotąd
miłosne porywy (w nieco szorstki sposób może okazywane, ale cóż - jakoś
trzeba sie było przebić przez tę moją mendowatą smrodliwość), a już zostałam
ich pozbawiona. Czemuż moi cisi wielbiciele zniknęli nagle z tego forum. Co
żeście im zrobili? No, chyba że oni beze mnie (bo nie było mnie tu) żyć nie
mogą.
Moi kochani zniknięci. Dziękuję za wasze fotki, które znalazłam w swojej
skrzynce. Nie wiem jednak, czemu chcieliscie przedstawić sie mi od jak
najgorszej strony.