Dodaj do ulubionych

17 tabletek dziennie

24.04.05, 10:20
Tak własnie mam:(( Czy ktoś mnie przebije? czy ktoś łyka tyle w ciągu roku, co
ja w ciągu dnia?
Urodzę dziecko, czy tabletkę?:(
Horror
Obserwuj wątek
    • elli_nika Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 10:30
      Moze tak trzeba - choć ja jestem bardzo sceptyczna co do np. zapisywanych
      pacjentom witaimin. Jeśli to takie najzwyklejsze witaminy z apteki to
      wchłaniają się w najlepszym wypadku w ilosciach sladowych, no a wszystkie
      prochy obciazaja wątrobę...
      Trzymaj się Małgosiu - przecież jeszcze nieduzo zostało ;-)
      • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 10:32
        Witaminy to tylko 1 sztuka:( Reszta to na tarczycę, serce i przeciwskurczowe:(
        • elli_nika Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 12:16
          o rety :-( no to naprawde mi przykro. Moze lepiej byłoby przyjmowac w formie
          zastrzyków/czopków/ zawisień to co się da?
          • a000000 17 tabletek dziennie - horror 24.04.05, 14:23
            O mamma mia! Mamałgosiu, każda pigułka jest w jakimś procencie szkodliwa.
            Tarczycowe są ważne i baaaaaaaaaardzo szkodliwe, ale konieczne. Kłopoty z
            sercem są POCHODNĄ kłopotów tarczycowych. Nadmiar sztucznych witamin powoduje
            twardnienie główki dziecka - to jest wiadomość od koleżanki - doktor nauk
            medycznych, a więc wiadomość pewna. Jedz owoce - kiwi szczególnie, kiszoną
            kapustę (pij sok), kiszone ogórki (zupa ogórkowa), zupa fasolowa, grochowa -
            źródło doskonałego budulca, ogranicz nowalijki. I JAJKA na miękko, ale takie od
            chodzący kur i spod koguta - chińczycy twierdzą (a kilka tysięcy lat dochodzili
            do tych mądrości) że jedynie jajka zapłodnione mają niezastąpialne wartości.
            Zupy buraczane co drugi dzień rób tak: jarzyny + łodygi kopru, czosnek, kilka
            wiórków suszonych grzybków, sól, cukier,pieprz - z tego wywar, cytryna do
            smaku i na SAM KONIEC dodaj surowe utarte buraki, nie doprowadzaj do wrzenia,
            wyłącz i niech postoi z godzinkę. Przez sito i TYLKO PODGRZEJ! Zagotowanie
            powoduje, że cała robota w niwecz się obraca. Chodzi o to, abyś jadła surowy
            sok buraczany. Pij wodę Żywiec (najmniej bąbelkująca) z butelki, kawa i
            herbata - weg! (dobrze napisałam!!) Nawet, jeśli coś Ci nie smakuje - trudno,
            matka to pasmo poświęceń sprawiających radość.

            O jenyza! ja w ciągu miesiąca 17 pastylek nie zjadam! Kurna, Mamałgosiu!
            wystaw się na słonko na świeżym powietrzu! Zwróć się do natury.

            • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie - horror 24.04.05, 15:40
              a000000 napisała:

              > O mamma mia! Mamałgosiu, każda pigułka jest w jakimś procencie szkodliwa.
              A to ty myślisz, ż eja tego nie wiem? Dlatego tak tu lamentuję, bo mnie to przeraża!


              > Tarczycowe są ważne i baaaaaaaaaardzo szkodliwe, ale konieczne.
              Podobno nie są aż tak szkodliwe, ajk nieleczona choroba tarzcycy. Tak więc jest
              to tzw. mniejsze zło

              Kłopoty z
              > sercem są POCHODNĄ kłopotów tarczycowych.
              Tak, ale ja mam dodatkowo wadę wrodzoną (żeby mi nie było za wesoło?)

              Nadmiar sztucznych witamin powoduje
              > twardnienie główki dziecka - to jest wiadomość od koleżanki - doktor nauk
              > medycznych, a więc wiadomość pewna.
              CHyba taki nadmiar mi nie gorzi

              Jedz owoce - kiwi szczególnie,
              O, to poślę jutro mamę po kiwi

              kiszoną
              > kapustę (pij sok),
              mniam, mniam

              kiszone ogórki (zupa ogórkowa)
              Mniam znowu

              , zupa fasolowa, grochowa -
              > źródło doskonałego budulca,
              Niestety strączkowe odpadają, jeśli nie chcę pęknąć (a nie chcę)

              I JAJKA na miękko, ale takie od
              >
              > chodzący kur i spod koguta -
              ???? Jem jajka na miękko, bo lubimy z synkiem, ale podobno w ciąży nie powinno
              się, bo salmonella:(

              chińczycy twierdzą (a kilka tysięcy lat dochodzili
              >
              > do tych mądrości) że jedynie jajka zapłodnione mają niezastąpialne wartości.
              No, cóż, jem jajka ze sklepu, ciekawe, co na to chińczycy...


              > Zupy buraczane co drugi dzień rób tak: jarzyny + łodygi kopru, czosnek, kilka
              >
              > wiórków suszonych grzybków, sól, cukier,pieprz - z tego wywar, cytryna do
              > smaku i na SAM KONIEC dodaj surowe utarte buraki, nie doprowadzaj do wrzenia,
              > wyłącz i niech postoi z godzinkę. Przez sito i TYLKO PODGRZEJ!
              To opoiwem mammie, bo ja teraz nawet gotowac nie mogę:9 Ale bez czosnku

              P
              > matka to pasmo poświęceń sprawiających radość.
              > Jak słowo daję


              > O jenyza! ja w ciągu miesiąca 17 pastylek nie zjadam!
              No widzisz, jak tu się nie załamać...

              • a000000 Re: 17 tabletek dziennie - horror 24.04.05, 16:07

                mamalgosia napisała:



                > Podobno nie są aż tak szkodliwe, ajk nieleczona choroba tarzcycy. Tak więc
                jest to tzw. mniejsze zło

                Zaburzenia czynności tarczycy niszczą CAŁY organizm. Dlatego konieczne jest
                branie prochów na ustabilizowanie poziomu hormonu. Albo w niektórych
                przypadkach - operacja. Mój brat jest po operacji.


                > Tak, ale ja mam dodatkowo wadę wrodzoną (żeby mi nie było za wesoło?)

                KURNA. nic więcej nie powiem, bo co tu mówić???


                > , zupa fasolowa, grochowa -
                > > źródło doskonałego budulca,
                > Niestety strączkowe odpadają, jeśli nie chcę pęknąć (a nie chcę)

                Bo Twoja wątroba się już buntuje od nadmiaru toksyn.


                > ???? Jem jajka na miękko, bo lubimy z synkiem, ale podobno w ciąży nie powinno
                > się, bo salmonella:(

                Salmonella ginie w procesie gotowania. Nie jedz jajek surowych. Ja, jak muszę
                użyć surowe żółtko (np masa tortowa), to wrzucam całe umyte jajko do wrzątku na
                10 sek. Bakterie zabija temperatura wrzenia, wirusy zresztą też, oprócz wirusa
                żółtaczki - ten ginie w 130 st C, łajdak jeden. Dlatego autoklawy są
                podciśnieniowe, aby temperaturę zwiększyć i dziada wykończyć.

                Salmonella nie tylko na jajkach siedzi!! Wszystko co zabrudzone odchodami, jest
                potencjalnym źródłem zakażenia.



                > No, cóż, jem jajka ze sklepu, ciekawe, co na to chińczycy...

                Uważają je za bezwartościowe. Jedz takie z rynku, od baby. Ja kupuję po 60 gr
                za szt, są zupełnie inne niż fermowe, nie mają takiego dziwnego "zapaszku",
                pewnie od sztuczych pokarmów.

                • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie - horror 25.04.05, 17:10
                  a000000 napisała:

                  >
                  >
                  > Zaburzenia czynności tarczycy niszczą CAŁY organizm.
                  O, tak, wiem coś o tym niestety

                  Dlatego konieczne jest
                  > branie prochów na ustabilizowanie poziomu hormonu. Albo w niektórych
                  > przypadkach - operacja. Mój brat jest po operacji.
                  A ja po radiojodzie.
                  >
                  >
                  >
                  >
          • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 15:35
            nic nie wiem na ten temat, lekarz tak przepisał, to biorę. Ale wkurza mnie to
            • elli_nika Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 15:43
              No skoro lekarz tak zadecydował, to pewnie ma rację. Poza tym napewno to dobry
              specjalista, któremu ufaz, skoro wybrałaś go by opiekował sie twoim zdrowiem w
              czasie ciąży. Skałd leków napewno wzajemnie się uzupełnia i wspomaga
              wchłanianie. Swoją drogą ciezko taki zestaw opracować. Organizm ma dosć
              ograniczoną mozliwosć reakcji przy faszerowaniu tyloma substancjami naraz.
              • a000000 Re: 17 tabletek dziennie 24.04.05, 16:09
                Elniko, gdybym zaufała onego czasu lekarce to bym dziś miała tylko grobek
                dziecka.
                • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie 25.04.05, 17:12
                  Ja - podobnie jak Ty - niezbyt ufamn lekarzom, bo się już dwa razy tak nacięłam,
                  że szkoda gadać. teraz jak coś nowego się u mnie pojawia, to staram się to
                  konsultować z przynajmniej dwoma lekarzami.
                  Ten właśnie jest tym drugim i raczej mu ufam. pierwszą ciążę poprowadził mi
                  szczęśliwie - mimo bardzo podobnych problemów do obecnych
                  • isma Re: 17 tabletek dziennie 26.04.05, 08:30
                    Mamalgosiu, dobrze bedzie. Zobaczysz.
                    • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie 27.04.05, 10:57
                      Dziękuję, bardzo potrzebuję takich słów
                      • isma Re: 17 tabletek dziennie 27.04.05, 11:42
                        Ty wyslij lepiej na priva jakis namiar, cobym Cie mogla po terminie nekac
                        telefonami "Czy juz urodzilas"?
                        Nawiasem mowiac, pewna znajoma, po 40 tygodniu nadal ciezarna, a nie mogaca sie
                        opedzic od namolnej rodziny i znajomych, miala pomysl nagrania sobie na
                        telefoniczna sekretarke: "Jeszcze nie urodzilam. Powtarzam, jeszcze nie
                        urodzilam. Jak urodze, to zadzwonie".
                        • mamalgosia Re: 17 tabletek dziennie 28.04.05, 11:20
                          Myślę, że warto zacząć już w połowie 9 m-ca: "Jeszcze nie urodziłaś??? A masz
                          taki brzuch jak w 11 mieciącu"
    • elli_nika Mamałgosiu, jeszcze jedno... 27.04.05, 17:36
      Pomysl sobie, jeśli Ci cieżko, ze jest wiele kobiet, takich jak ja - które
      zamieniły by się z Tobą. Chętnie leżałabym i łykała tabletki czekając końca
      ciązy. Tymczasem juz kilka miesiecy czekamy na ciążę:-( i nic :-(((
      • mamalgosia Re: Mamałgosiu, jeszcze jedno... 28.04.05, 11:21
        PIszę na priva
        • elli_nika Re: Mamałgosiu, jeszcze jedno... 28.04.05, 22:21
          dziękuję. odmejlowałam :-)
          • mamalgosia Re: Mamałgosiu, jeszcze jedno... 29.04.05, 11:47
            ja niby też, ale coś mi poczta szwankowała i mam obawy, czy moich długaśnych
            wynurzeń nie wywaliła w kosmos. A ja sobie nie zapisałam:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka