gosiaczek1970
25.04.05, 12:53
Sympatyczna humoreska do przedyskutowania:)
"Kiedy miałem 14 lat miałem nadzieję, że kiedyś będę miał dziewczynę.
Kiedy miałem 16, miałem dziewczynę, ale była beznamiętna, więc zdecydowałem,
że potrzebuję dziewczyny z uczuciami.
Gdy miałem 18 lat spotykałem się z dziewczyną, która była bardzo namiętna.
Jednak była zbyt uczuciowa, wiecznie płakała, łatwo się denerwowała, ciągle
groziła samobójstwem. Postanowiłem, że muszę znaleźć jakąś "stabilną"
dziewczynę.
W wieku 25 lat znalazłem dziewczynę stateczną, ale było to strasznie
nudne. Wszystko można było przewidzieć, nie cieszyła się z życia. I życie
stało się przygnębiające. Trzeba było znaleźć dziewczynę, z którą można
byłoby przeżyć coś podniecającego.
W wieku 28 lat znalazłem ekscytującą dziewczynę, ale nie mogłem za nią
nadążyć. Wciąż się spieszyła, nigdzie nie zagrzała miejsca. Ciągle z kimś
flirtowała. Z początku było zabawnie i ciekawie. Ale był to związek bez
przyszłości. Więc postanowiłem znaleźć dziewczynę z ambicjami.
Kiedy już miałem 31 lat spotkałem mądrą, ambitną dziewczynę stojącą twardo
na ziemi i się z nią ożeniłem. Ale niestety była tak ambitna, że się ze
mną rozwiodła i zabrała wszystko co miałem.
Teraz mam 40 lat i szukam dziewczyny z dużymi cyckami"
oj oj mili Panowie, jak to z Wami jest?