Dodaj do ulubionych

reklamy w TV

09.05.05, 11:37
Które sa w/g Was fajne? A które idiotyczne?
Ja jestem zagorzałą fanką cyklu reklam Plusa - z tymi dwoma facetami.
"Kopytko" mnie bezustannie rozśmiesza.
Nie rozumiem reklamy wody mineralnej, w której palce i włosy same się ruszają
Obserwuj wątek
    • stephen_s Re: reklamy w TV 09.05.05, 11:43
      > Ja jestem zagorzałą fanką cyklu reklam Plusa - z tymi dwoma facetami.

      Fakt, niezłe są :) Miałem pewne obiekcje, jak zobaczyłem, że kabaret Mumio robi
      reklamy - ale obiektywnie są to reklamy na poziomie.

      Nie znoszę za to reklam Biedronki!!! Ten motyw "Dobry dżem - Z Biedronki - A ja
      myślałem, że z truskawek?" normalnie doprowadza mnie do szewskiej pasji. To ma
      być śmieszne???

      BTW. Widzieliście reklamę, gdzie Arka Noego reklamuje lody? Okropność, tak się
      sprzedać... Nie mówiąc o tym, że wykorzystują tam cytaty z Biblii jako hasła
      reklamowe!
      • mamalgosia Re: reklamy w TV 09.05.05, 12:49
        stephen_s napisał:
        >
        Miałem pewne obiekcje, jak zobaczyłem, że kabaret Mumio robi
        >reklamy - ale obiektywnie są to reklamy na poziomie.
        NIe wiedziałam, ze to jest jakiś kabaret


        >
        > Nie znoszę za to reklam Biedronki!!! Ten motyw "Dobry dżem - Z Biedronki - A
        ja myślałem, że z truskawek?" normalnie doprowadza mnie do szewskiej pasji. To
        ma być śmieszne???
        Nie wiem, cyz śmieszne, ale mi się niedobrze robi, jak niektórych słucham. Gdy
        widzę, że chłopak pije sok z biedronki, to naprawdę chce mi sie rzygać


        >
        > BTW. Widzieliście reklamę, gdzie Arka Noego reklamuje lody? Okropność, tak się
        > sprzedać... Nie mówiąc o tym, że wykorzystują tam cytaty z Biblii jako hasła
        > reklamowe!
        Własnie też się nad tym zastanawiałam. Nie mam nic przeciwko temu, żeby Arka
        Noego reklamowała lody, ale faktycznie z tymi owocami to jest na pograniczu
        • stephen_s Re: reklamy w TV 09.05.05, 14:24
          > NIe wiedziałam, ze to jest jakiś kabaret

          Ano jest... Mają zresztą dość... abstrakcyjne poczucie humoru :)

          > Nie wiem, cyz śmieszne, ale mi się niedobrze robi, jak niektórych słucham. Gdy
          > widzę, że chłopak pije sok z biedronki, to naprawdę chce mi sie rzygać

          No co? Nigdy nie miałaś ochoty tak wyssać nieco soczków z biedronki? ;)

          > Własnie też się nad tym zastanawiałam. Nie mam nic przeciwko temu, żeby Arka
          > Noego reklamowała lody, ale faktycznie z tymi owocami to jest na pograniczu

          No widzisz, ja generalnie nie znoszę "sprzedawania się" znanych osób do reklam.
          A jak robi to Arka Noego, zawsze uchodząca za taki przejaw
          chrześcijańskiego "można żyć inaczej", to jest to po prostu smutne... Dołożenie
          do tego cytatów biblijnych zaś czyni to wręcz nieco żałosnym.
    • niceman1986 Re: reklamy w TV 09.05.05, 12:34
      Ja wolę się na temat reklam TV nie wypowidać :P jak na razie mam dość :P z
      uwagii na to, że były one tematem mojej matury z języka polskiego :)
      • mamalgosia Re: reklamy w TV 09.05.05, 12:49
        Wypowiadaj się, wypowiadaj!!
    • grzespelc Re: reklamy w TV 09.05.05, 12:40
      Ja to chyba jestem jakimś szczególnym przypadkiem, bo poza tym, ze ich nie
      lubię i na ogół przełączam kanał, to wbrew temu, co się mówi o wpływie reklam
      na ludzi:
      - nie zapamietuję ich, a jeżeli już, to:
      - nie zapamietuję, czego dotyczyły,
      - od dawna reklama nie ma wpływu na to, co kupuję (naprawdę, słowo daję).
    • monikaannaj Kopytko rulez! 09.05.05, 13:46
      Pozostałe reklamy z tej serii tez sa super.

      Do szału mnie doprowadza ostatnio reklama , nawet nie wiem czego, w której
      dorosła córka tłumaczy matce, że jak czuje sie jakby balon połknęła to znaczy
      ze ma wzdecie. I mówi "tez to kiedys miałam"! Raz???
      A 50 letnia kobieta nigdy wczesniej nie miała wzdecia? jak ogladam takie bzdury
      to zastanawiam sie czy nie dotycza ludzi z lakiejs innej planety.

      Ruszajace sie palce - tez nie rozumiem, poza tym sa okropne.
      • grzespelc Re: Kopytko rulez! 09.05.05, 16:38
        Czy mogłabyś łaskawie nie powielać tego popularnego a idiotycznego błędu?
        • monikaannaj Jakiego błędu krynico mądrosci? 09.05.05, 16:54
          • grzespelc Re: Jakiego błędu krynico mądrosci? 10.05.05, 16:50
            Nie pisze się rulez, tylko rules. Jasne??
            • monikaannaj jasne, jasne. ale rulez ładniej brzmi. nt. 10.05.05, 16:56
      • mamalgosia balon w brzuchu? 10.05.05, 10:57
        NIe widziałam chyba tej reklamy, jakos nie kojarzę
    • kochanica-francuza Kopytko i arka Noego 09.05.05, 23:12
      Grzespelcowi chodziło zapewne o "kopytko rulez",czyli język polsko-angielski.

      Języki angielsko-miejscowe,zwane też pidginami (wymawiaj
      pidżin)charakterystyczne są dla terytoriów podbitych i zależnych.

      Albo mówmy po angielsku,albo po polsku.LUDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A z tą Arką to co,bo ja nie wiem?
      • stephen_s Re: Kopytko i arka Noego 09.05.05, 23:25
        > A z tą Arką to co,bo ja nie wiem?

        Arka Noego reklamuje lody. Piosenką (bodajże) "Taki mały, taki duży, może lody
        jeść" (a co się stało z "... może świętym być"???) i cytatem z Jezusa "Po
        owocach ich poznacie".

        Ironia losu rechocze złośliwie...
        • kochanica-francuza Re: Kopytko i arka Noego 09.05.05, 23:30
          stephen_s napisał:

          > > A z tą Arką to co,bo ja nie wiem?
          >
          > Arka Noego reklamuje lody. Piosenką (bodajże) "Taki mały, taki duży, może lody
          > jeść" (a co się stało z "... może świętym być"???) i cytatem z Jezusa "Po
          > owocach ich poznacie".

          Yyyyyyyyyyyyyyyy,bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...

          Jakie lody,to nie będę kupować?
          • stephen_s Re: Kopytko i arka Noego 09.05.05, 23:32
            > Yyyyyyyyyyyyyyyy,bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...

            Dokładnie... A założyciel Arki był kiedyś taki ideowy...

            > Jakie lody,to nie będę kupować?

            A, nie pamiętam. Jakieś znane. Algida?
            • monikaannaj Nie Algida, tylko lody KORAL, 10.05.05, 08:58
              które jeszcze w życiu nie miały dobrej reklamy - najgorsza była chyba ta z
              Olbrychskim.
              • mamalgosia Re: Nie Algida, tylko lody KORAL, 10.05.05, 10:59
                I jeszcze była Rodowicz - boję się tych lodów koral, że po nich będę wyglądała
                tak jak ona...
                • stephen_s Re: Nie Algida, tylko lody KORAL, 10.05.05, 11:26
                  > I jeszcze była Rodowicz - boję się tych lodów koral, że po nich będę wyglądała
                  > tak jak ona...

                  :))))))))))
                  • mamalgosia Re: Nie Algida, tylko lody KORAL, 10.05.05, 12:50
                    Śmiejesz się, a jakoś nie zauważyłam, żebyś wkleił zdjęcie tej pani w TWoim
                    wątku o pieknych kobietach...
        • grzespelc Znam lepszą wersję 10.05.05, 16:52
          Słyszałem w autobusie:
          "taki mały, taki duży, może wino pić..." :)))
      • monikaannaj Kochanico, nie przesadzaj 10.05.05, 08:57
        Ze nie jesteśmy terytorium podbitym, to chyba jasne. A jezyk byłby strasznie
        nudny, gdyby nie pojawiały sie w nim wyrazenia kolokwialne, slangowe czy
        obcojęzyczne. Nie sądze żebym ich naduzywała, a juz na pewno nie tak aby
        grzesio tonem własciciela folwarku miał mnie pouczać.
        • kochanica-francuza Re: Kochanico, nie przesadzaj 10.05.05, 13:34
          monikaannaj napisała:

          > Ze nie jesteśmy terytorium podbitym, to chyba jasne.

          Tak,ale przez język wyraźnie dajemy do zrozumienia,że byśmy chcieli...


          A jezyk byłby strasznie
          > nudny, gdyby nie pojawiały sie w nim wyrazenia kolokwialne, slangowe czy
          > obcojęzyczne.


          Owszem,owszem,ale one się spolszczają!A te wszystkie polangielskie rulez czy
          czemoo doprowadzają mnie do białej gorączki...

          Zawsze mam wrażenie,że osoby używające takich wyrażeń nie mają pojęcia o
          prawdziwym angielskim i chcą się dowartościować...(wrażenie czasem błędne,ale
          niezbywalne)

          Nie sądze żebym ich naduzywała, a juz na pewno nie tak aby
          > grzesio tonem własciciela folwarku miał mnie pouczać.

          Co do tonu - ustalcie to już z grzespelcem.
          • grzespelc Re: Kochanico, nie przesadzaj 10.05.05, 16:55
            > Zawsze mam wrażenie,że osoby używające takich wyrażeń nie mają pojęcia o
            > prawdziwym angielskim i chcą się dowartościować...
            Otóż to ..:))
            • monikaannaj Tak? 10.05.05, 16:59
              A mi sie zawsze wydawało, ze to osoby zwracajace wszystkim uwage na popełniane
              błędy maja coś nie tak z poczuciem wartości...

              A to rulez jest z angielskiego???? A co znaczy? Bo tak niby uzywam - a nie
              wiem?
              • grzespelc Re: Tak? 10.05.05, 18:35
                Miało tu nie być nieprzyjemnie w sumie, więc postaram się spokojnie. Nie
                wydaje mi się, żebyś nie wiedziała że jest to z angielskiego ani co znaczy.
                Uważam po prostu takie coś za małpowanie. Nie wiem Moniko, ile masz lat, jeżeli
                jesteś nastolatką to jest to zrozumiałe, jeżeli nie, to się mocno dziwię.
              • kochanica-francuza Re: Tak? 10.05.05, 20:36
                monikaannaj napisała:

                > A mi sie zawsze wydawało, ze to osoby zwracajace wszystkim uwage na popełniane
                > błędy maja coś nie tak z poczuciem wartości...

                A mnie się zawsze wydawało,że jestem purystką językową...I że tu nie chodzi o
                poczucie wartości,tylko elementy kompulsywne w mojej osobowości ."Porzundek musi
                być!"Tak że nie trafiłas.

                Poza tym pisałam - CZASEM BŁĘDNE.

                >
                • kochanica-francuza Pudło 10.05.05, 20:37

                  > > A mi sie zawsze wydawało, ze to osoby zwracajace wszystkim uwage na popeł
                  > niane
                  > > błędy maja coś nie tak z poczuciem wartości...
                  >
                  > A mnie się zawsze wydawało,że jestem purystką językową...I że tu nie chodzi o
                  > poczucie wartości,tylko elementy kompulsywne w mojej osobowości ."Porzundek mus
                  > i
                  > być!"
        • grzespelc Re: Kochanico, nie przesadzaj 10.05.05, 16:57
          Cóż moja droga, na ogół Ty się mnie czeopiasz przy każdej okazji.
          • monikaannaj Żartujesz? 10.05.05, 17:00
            Twojego słownictwa, literówek, stylu czy poglądów?
            • grzespelc Nie 10.05.05, 18:30
              Głównie poglądów, ale słownictwa i stylu również.
              • monikaannaj No i popatrz jakie to dziwne - 11.05.05, 08:41
                bo mi sie wydawało, ze to ty sie mnie czepiasz. jescze raz napisze - na pewno
                nie naduzywam angielskich słówek, dlatego twoją uwage(i to przy okazji zupełnie
                leciutkiej rozmowy o reklamach i to w sytuacji, gdy nie odpowiadałam na twój
                post) uznałam za czepianie się.
                Umówmy sie, ze sie skupimy na poglądach - dobrze? A ja postaram sie juz
                angielskich słów pisanych z błędem nie używać, skoro tak was to drażni.

                PS. Co do literówek to niczego nie obiecuję. Miłego dnia!
    • stephen_s O rany... Carlsberg :( 10.05.05, 22:04
      Przed chwilą zobaczyłem reklamę Carlsberga (puszczoną jako popup na Onecie)...

      Reklama jest generalnie o kolesiach, co jadą na wakacje. Lecą samolotem, pija
      Carlsberg, wchodzą do hotelu, czeka tam na nich Carlsberg... Wychodzą z
      Carlsbergiem na balkon, a pod balkonem kobieca ekipa budowlana coś kopie... i
      jednej z tych dziewczyn spodnie się nieco obsuwają i widać kawał gołego
      tyłka... Uśmiechnięci panowie z Carlsbergiem w rękach podziwiają półnagie
      damskie pośladki...

      Aaaaaaaargh!!!!!
      • kochanica-francuza Re: O rany... Carlsberg :( 10.05.05, 23:57
        stephen_s napisał:

        > Przed chwilą zobaczyłem reklamę Carlsberga (puszczoną jako popup na Onecie)...
        >
        > Reklama jest generalnie o kolesiach, co jadą na wakacje. Lecą samolotem, pija
        > Carlsberg, wchodzą do hotelu, czeka tam na nich Carlsberg... Wychodzą z
        > Carlsbergiem na balkon, a pod balkonem kobieca ekipa budowlana coś kopie... i
        > jednej z tych dziewczyn spodnie się nieco obsuwają i widać kawał gołego
        > tyłka... Uśmiechnięci panowie z Carlsbergiem w rękach podziwiają półnagie
        > damskie pośladki...
        >
        > Aaaaaaaargh!!!!!
        >
        wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

        słyszałam już o tym,ale nie widziałam
    • karafka_do_wina Re: reklamy w TV 11.05.05, 18:17
      ja nie lubie reklamy Plusa z biustem dziewczyny, bo
      - skierowana jest do mezczyzn (wzglednie lesbijek ;-)) czyli pomija (lekcewzy?)
      kobiety,
      - traktuje kobiete przedmiotowo (nie, nie jestem wojujaca femistka, ale tak
      uwazam)
      - jest prymitywna i tania.

      a tu jest artykul m.in. na ten wlasnie temat:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2698198.html
      pozdrawiam
    • cechatehace Fajne reklamy 11.05.05, 21:59
      Zapraszam do oglądania Eurosportu, tam reklamy są naprawdę dobre :)
    • stephen_s Parę lat temu... 11.05.05, 22:20
      ... widziałem całkiem pomysłową reklamę na jednym niemieckim kanale.

      Wyglądała tak:

      Widzimy piękną komnatę w zamku / pałacu. Widzimy stół, na którym stoi kilka
      kieliszków z winem. W tle odpowiednia muzyka...

      Wchodzi kilku eleganckich, dostojnych "próbowaczy" wina.

      Panowie z namaszczeniem biorą kieliszki i dystyngowanie nabierają wina w usta.

      Próbują i próbują w skupieniu. Smakują, smakują...

      ... i nagle wszyscy z obrzydzeniem wypluwają wino pod stopy.

      Cięcie.

      Pointa: "MOże przypadkiem potrzebujesz nowego dywanu..?"

      Reklama ma u mnie wielkiego plusa za nagły "zwrot akcji". Od wina do sklepu z
      dywanami??? Niezłe przejście :))
      • cechatehace Re: Parę lat temu... 11.05.05, 23:04
        Albo: gościu jedzie samochodem trasą, przepiękny, górski krajobraz, jedzie
        szybko i nagle widzi na jezdni króliczka, hamuje gwałtownie i widzi na przedniej
        szybie czerwony kolor, wysiada załamany, i patrzy, a króliczek sobie kica w
        trawę jak gdyby nigdy nic, tył samochodu jest biały, a przód czerwony. Reklama
        opon. Cały tylni lakier przy hamowaniu znalazł się z przodu hehe
    • monikaannaj reklama rzepy 12.05.05, 09:49
      Nie chcę jej oceniac - zwłaszcza ze widziałam tylko w wersji z panem. Podobno
      jest i z panią. Wiem, bo własnie sie na aquanecie natknęłam na post, w którym
      jakis andrzej opisuje jak to "jego kobiety" ubawiły sie ta reklama. Rozumiecie:
      babka otwiera wielka płachte Rzepy i... czyta sobie! Ha ha ha.

      Jestem w szoku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka