oldpiernik
16.05.05, 13:32
w zwykłym rytmie minął dzień
kolejny, zwykły bardzo
znów na czoło głębszy cień
powrócił, bo wciąż hardo
podnoszę głowę wyżej
podbijam stale stawkę
i pustka coraz bliżej
i człowiek znów w odstawkę...
złudzenie wzięło górę
i trwało tylko chwilę,
lecz chociaż znam tę bzdurę
jest pustki wokół tyle,
że zimny wiatr po plecach,
że cienie głębsze, mroczne
więc szukam uczuć pieca,
ogrzeję się, odpocznę...
wszak samotności nie ma,
zaś smutek, to złudzenie,
nie rzuca wcale cienia
łagodne Twe spojrzenie,
więc szerzej drzwi otwieram
na światło, co jest wokół
aż radość cicha wzbiera,
i łza się kręci w oku...
OLDWĘDROWNY