forumowicz_pospolity
20.05.05, 22:55
Mieczysław Grzegorzow: Tu telewizja TVN 34, jest 22.30, zapraszam
do obejrzenia interaktywnego programu "Szkło bezkontaktowe".Dziś
gościem w studiu jest pan Jarek Przybylik-Wybylik.
JP-W:Dobry wieczór panie Mieczysławie, witam Państwa.
MG:To może ja jeszcze raz przypomnę,że jest to program interaktywny,tzn
liczymy na państwa czynny w nim udział. Kontaktować się nami, w celu
wyrażenia swoich opinii, mozna za pomocą telefonu, poczty elektronicznej,
SMS-ów, MMS-ów, a także za pomocą poczty kurierskiej, gołębi pocztowych,
znaków dymnych, faxu, teleksu, videotelefonu jak również za pomocą Gadu-Gadu
i telepatii.Wszystkie potrzebne dane widzą Państwo na swoich ekranach, ja
jeszcze tylko powiem,że nasz adres internetowy to szklobezkontaktowe@tvn34.pl, pisane razem bez odrywania palców od klawiatury, a także przypomnę że
redakcyjny gołąb pocztowy lata tylko w promieniu 5 km od naszego studia.
To może zacznijmy program. Panie Jarku, widział pan dzisiejszą demonstrację
OPZZ?
JPW: Coś tam widziałem jak wyszedłem po mleko i po bułki.
A dużo ludzi demonstrowało, bo ja widziałem tylko kilkaset osób?
MG: Różne źródła różnie podają, waha się liczba demonstrujących między
150 osobami a 100 tysiacami, czyli rozbiezność spora. Panie Jarku, a co
pan sądzi o demonstracjach, czy są potrzebne?
JPW:A co mnie to!
MG: Też ładnie. Ale mamy telefon, pani Leokadia z Tczewa. Halo!....Halo!
Halo!....Haloooo!Halooo!Czy jest tam ktoś, halo, pani Leokadio. Nie mamy
pani Leokadii, ale dostaję sygnał z reżyserki że jest pan Bronisław z Kielc
na linii. Halo, panie Bronisławie!
Kobiecy głos ze słuchawki: Halo!
MG: Pan Bronisław? Ale to chyba nie jest pan Bronisław, sądząc po głosie.
Kto mówi?
Głos ze słuchawki: Halo...dzwonię z Tczewa
MG: Pani Leokadia! Jednak jest pani, słuchamy panią, tylko proszę ściszyć
telewizor, bo robią się zakłócenia...o tak jest dobrze..więc słuchamy
pani Leokadia:Ja chciałam eee o tej demonstracji OPZZ eee powiedzieć.
Ja myślę,że to jest grubymi nićmi szyte.
MG: Dziękujemy pani Leokadio.
Panie Jarku, proponuję zmianę tematu,mam tu najnowszy sondaż OBOP-u, w którym zadano proste pytanie:
"Czy gdyby teraz był wrzesień, a wybory odbyły się za 2 tygodnie
i miałby Pan/PAni do wyboru jednego kandydata spośród sześciu, to
czy zdecydowałby się Pan/Pani głosować na Lecha KAczyńskiego czy
na kandydata z lewej strony sceny politycznej,przy założeniu
że kandydat liberalno-centrowy zrezygnuje na rzecz kandydata
z większymi szansami w drugiej turze?" I wie Pan jakie były
wyniki: 3,5 procent za, 6 procent przeciw, 90 procent nie miało zdania,
a 0,5 procent odpowiedziało ankieterom: "panie,czyś pan ocipiał, zadawać
takie pytania?"
JPW: Dobre,hehe. Czyli co szanse Kaczyńskiego rosną?
MG: Niby rosną, ale tak naprawde to maleją, ale maleją nieznacznie,
czyli wychodzi że tak jakby jednak rosły.Ale mamy kolejny telefon.
Halo! Pan Marian ze Zgierza się do nas dodzwonił. Halo panie Marianie,
słuchamy pana!
pan Marian: Halo...
MG:Halo!
pM:Halo?
MG:Halo!Halo!
JPW:Halo! Halo!
pM: Słucham?
MG: To my słuchamy panie Marianie, proszę mówić, słuchamy, razem z panem
Jarkiem Przybylikiem-Wybylikiem
pM: Aha, to dobrze. To ja chciałem jeszcze o tym co panowie tu mówili
wczesniej, o tej manifestacji OPZZ.
MG:Tak..
pM:Moim zdaniem to był pic na wodę.
MG:Dziękuję panie Marianie. Trochę czas nas goni...ale mamy jeszcze jeden
telefon.. tym razem z Grudziądza..pan Witold się do nas dodzwonił.Słuchamy.
pan Witold: Dobry wieczór panie Mieczysławie, dobry wieczór panie Jarku,
tak sobie oglądam ten program i musze powiedziec że bardzo mi się podobają
tematy w nim poruszane i ogólnie zgadzam się z tym co panowie mówią a także
z tym co mówił przed chwilą pan Marian. Korzystając z okzaji chciałbym
pozdrowić rodzinę.
MG: Dziękujemy panie Witku, też pana pięknie pozdrawiamy, proszę nas
oglądac nadal, a następne "Szło bezkontaktowe" już jutro, tym razem
poprowadzi je Sianosław Tomaszewski, w którego imieniu zapraszam.
Na koniec jeszcze odczytam treść SMS-a który doszedł do nas kilka minut
temu, treść jest krótka "CHWD OPZZ. Stach" Panie Jarku, to dość tajemnicze,
co pan o tym sądzi?
JPW: To nie było nic miłego, moim zdaniem.
MG: I tu się z panem wyjątkowo zgodzę, panie Jarku.
To już naprawdę wszystko w dzisiejszym programie. Do zobaczenia.
JPW:Do widzenia.