menx
03.06.05, 09:44
Witam,
Ostatnio widziałem niezłą schizę...
otóż szedł sobie jakiś Pan z psem na smyczy, smycz składała się z obroży, kija i rączki. Wyglądało to pozornie normalnie gdyby nie fakt że nie było tam żadnego PSA !!!!
W skrócie "szła" najpierw obroża na kiju a potem właściciel.
Najpierw myślałem że to jakiś inwalida z nowoczesną smyczą - wykrywaczem krawężników,przeszkód itp ale facet szedł normalnie jak ktoś kto widzi.
Potem widziałem jeszcze raz takie coś tyle że jakaś kobitka szła z prawie identycznym zestawem bez psa (ona też zachowywała się jak osoba widząca)
Zupełnie zgłupiałem,
czy to jakaś nowa moda?
czy co?
a może oni protestują przeciwko czemuś?
pzdr.P