baszi
10.06.05, 13:23
jakie my kobietki to skomplikowany twór. tak sobie czytam posty na różnych
forach, czasem cos dodam od siebie jesli mam coś do powiedzenia i niekiedy
ogarnia mnie przerażenie jak kobietki potrafią sobie dogryźć i ile czasem jest
jadu w wypowiedziach. tak wiem, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie, są tacy,
którzy dobrze się bawią czyimś kosztem lub po prostu się bawią i że są wśród
nich także mężczyźni. szkoda tylko że w wielu sytuacjach wygląda to jak
rzucanie się hien na konającego. nie rozbiłam zapisków ani nie wyciagałam
średniej ale spokojnie mogę powiedzieć że częściej taki zmasowany atak ma
miejsce na polu kobieta i reszta kobiet niz w innych "kombinacjach". z czego
to się bierze? czy z chęci dokopania, zwrócenia uwagi na swoją wypowiedź, nie
umiejętności obiektywnego podejścia czy dla kaprysu...
połóż się na wznak i popatrz w gwiazdy