Dodaj do ulubionych

Obserwacja nt. kobiet

14.06.05, 19:09
Byłem dziś w kinie z jedną moją koleżanką i uświadomiłem sobie jedną drobną
rzecz...

Otóż, jest to chyba JEDYNA moja koleżanka, która chodzi w spódnicy i na
wysokich obcasach.

Na serio - znam trochę różnych dziewczyn i jak tak je sobie przypominam, to
wszystkie przeważnie chodzą w spodniach i wcale niekoniecznie na obcasie.
Wydawałoby się, że wysokie obcasy, sukienki itd. to wciąż pewne atrybuty
kobiecości - natomiast tak naprawdę ja osobiście nie znam prawie żadnej
kobiety, u której bym je obserwował. Tamta moja koleżanka, z którą dziś się
widziałem, to chyba jedyna znana mi dziewczyna wpisująca się w
obraz "kobiecej kobiety" - w spódnicy / sukience, w szpilkach, z długimi
włosami...

Czy to ja mam specyficzne koleżanki, czy faktycznie taki obraz kobiety
odchodzi już do przeszłości?

Taki tam temacik do dyskusyjki :)
Obserwuj wątek
    • e_wok Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 19:31
      Zdradze Ci tajemnice - tak naprawde to bardzo duzo zalezy od stanu owlosienia
      na nogach. Jesli sie goli nogi to wlasciwie nie ma problemu, bo mozna to robic
      codziennie, ale to jest najgorszy sposob, bo wlosy odrastaja mocniejsze i coraz
      szybciej. Depilowac - czy woskiem, czy cukrem czy depi elektrycznym mozna juz
      nieco odrosniete wlosy, inaczej sie czlowiek narobi, a efekty marne. Czas
      odrastania wlosow najwygodniej przelazic w spodniach.
      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 21:52
        Hej, coś mi tu nie gra :) Większość moich koleżanek nosi spodnie ZAWSZE... To
        chyba z owłosieniem nie ma wiele wspólnego :)
        • herbarium Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 21:56
          Może się nie golą?;)
          A pod długą spódnicą nieogolonych nóg też nie widać, zwłaszcza w rajstopach;)))
          • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 22:13
            > Może się nie golą?;)

            No no no! :)

            > A pod długą spódnicą nieogolonych nóg też nie widać, zwłaszcza w
            > rajstopach;)))

            Wielkie dzięki. Już nigdy nie spojrzę na kobietę w długiej spódnicy w ten sam
            sposób... :)

            Kurczę, ja tu zarzucam genderowy wątek o przemianach w samoobrazie kobiet, a Wy
            mi tu o goleniu nóg ;)))
            • herbarium Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 22:52
              Cóż, w ramach gender studies całkiem sporo można byłoby powiedzieć o motywacji
              do golenia nóg...
              • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:09
                > Cóż, w ramach gender studies całkiem sporo można byłoby powiedzieć o
                > motywacji do golenia nóg...

                Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... ;))))))
                • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:13
                  stephen_s napisał:

                  > > Cóż, w ramach gender studies całkiem sporo można byłoby powiedzieć o
                  > > motywacji do golenia nóg...
                  >
                  > Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... ;))))))
                  >
                  Beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...;-)))))Zgadzam się z koleżanką.
                  • monikaannaj Naprawde ciekawi mnie, 15.06.05, 11:33
                    jakie jest genderowe wyjasnienie zjawiska golenia nóg?
                    • herbarium Golenie nóg 15.06.05, 12:03
                      Tu kawałek tekstu:
                      A przecież istniejemy właśnie poprzez ciało, jest ono czymś, czego nie sposób
                      odrzucić, nie sposób zaprzeczyć, język ciała wyraża nasze myśli i uczucia,
                      poprzez ciało dajemy drugiej osobie bliskość, miłość. Ale dzieje się tak, że
                      naszą fizjologię traktujemy wciąż jako nieczystą i odpychającą. Ciała kobiece
                      przedstawiane są w naszej kulturze jako czysta, zamknięta powłoka. Otaczają nas
                      wszędzie wizerunki idealnych kobiecych ciał, sprawiają, że staramy się im
                      dorównać, dopasować do istniejących wzorców, zapominając o wszystkich
                      doświadczeniach ciała, które zostają ukryte, uznane za nieważne lub niegodne
                      swojej reprezentacji. Żyjemy w kulturze, gdzie krew menstruacyjna ma kolor
                      niebieski. Menstruacja jest czymś, co należy ukryć, uczynić niewidzialnym,
                      wszelkimi sposobami doprowadzić do tego, by nie było widać najmniejszej oznaki,
                      że mamy "te dni". Osobnym materiałem na potwierdzenie tego są reklamy, w
                      których na cienkie jak papier podpaski leją się litry błękitnego płynu. A
                      przecież nasza krew jest czerwona. Mówiąc o ciele nie sposób pominąć temat
                      seksualności. Ale też o niej samej najtrudniej jest mówić. Feministyczne
                      teoretyczki zwracają uwagę na brak języka dotyczącego opisu kobiecej
                      seksualności. Naomi Wolf zauważa, że nawet feministyczna kultura jest niezwykle
                      uboga, jeśli chodzi o opis i rozpoznanie życia seksualnego kobiet. Lucy
                      Irigaray tekst This Sex Which Is Not One rozpoczyna od stwierdzenia, że kobieca
                      seksualność była zawsze opisywana na bazie maskulinistycznych określeń, jako
                      opozycja do męskiej seksualności i zawsze w odniesieniu do niej. W tej
                      perspektywie o kobiecie i jej przyjemności, niewiele można, według Irigaray,
                      powiedzieć. Jej seksualność określana jest poprzez takie terminy,
                      jak: "brak", "atrofia", "zazdrość o penisa". Tak ujmowana seksualność jest
                      podporządkowana potrzebom i fantazjom mężczyzny i według nich definiowana,
                      zanegowane są kobiece doświadczenia własnego ciała i kobiece odczuwanie
                      przyjemności. Traktowana jest jako brudna i grzeszna - jeśli jest ukazywana, to
                      w pornografii, gdzie służyć ma przyjemności mężczyzny.

                      A przecież krew menstruacyjna, seksualność, płodność powinny być powodem do
                      dumy, to z nich możemy czerpać fascynujące poczucie bliskości z własnym ciałem.
                      Jeśli zechcemy, możemy zrobić użytek z naszej płodności. Odczuwać rozkosz
                      ciąży, podczas gdy w naszej kulturze jest ona traktowana jako coś, co należy
                      ukrywać, co jest naszym brzemieniem, a nie powodem radości i siły. I rację ma
                      Cixous, gdy mówi, że odebrano nam ciała, sprawiono, że są one nam obce. Jak
                      trudno jest przełamać barierę wstydu, by mówić o tych przeżyciach. A przecież
                      także wstyd został kobietom narzucony kulturowo, wraz z powstaniem podziału na
                      sferę publiczną i prywatną - przynależną kobietom, gdzie ukryte zostały także
                      doświadczenia ciała. Kobiety miały wstydzić się własnej seksualności, nie
                      powinny o niej mówić, bo przecież zgodnie z przydzieloną im w kulturze rolą,
                      miały być podległe, nie powinny doznawać własnej przyjemności. Tak kobiecość,
                      jak i cielesność i seksualność miały pozostać milczące, niewypowiedziane.

                      Nie sposób uniknąć więc pytań o ciało. Odkrywanie tożsamości to odkrywanie
                      naszego ciała, przełamywanie ograniczeń, istniejących także w nas samych, by o
                      tym ciele mówić. Problemem przy takich rozważaniach jest uniknięcie pułapki
                      ponownego utożsamienia kobiecości z ciałem. Bowiem, jak pisze Judith
                      Butler: "Owa asocjacja ciała z tym, co żeńskie działa wedle magicznej relacji
                      wzajemności, zgodnie z którą płeć kobiety ogranicza się do jej ciała, męskie
                      ciało zaś, całkowicie odrzucone, paradoksalnie staje się cielesnym narzędziem
                      pozornie radykalnej wolności".

                      U Butler nie ma jasno zdefiniowanej tożsamości, nie jest się tylko kobietą,
                      mamy do czynienia raczej z wielo-tożsamością, negocjujemy ją w zależności od
                      sytuacji. Kobiecość jest tutaj jedynie kulturową konstrukcją. Można jednak
                      dodać, że określana przez aktualnie panujący porządek kultury, oddziaływuje na
                      sposoby definiowania naszej tożsamości. Jeśli w centrum tej konstrukcji
                      znajduje się ciało, nie sposób wykluczyć go z rozważań nad tożsamością. Ta
                      konstrukcja zbyt mocno tkwi przecież w nas samych. To podejście do kobiecego
                      ciała w naszej kulturze, jego dyscyplinowanie oraz formy przemocy ukazują nam,
                      jak współcześnie konstruowana jest kobiecość, jakie stosunki władzy określają
                      życie kobiet.
                      Linki do tematu:
                      www.efka.org.pl/index.php?action=z_art&ID=134
                      www.oska.org.pl/print.php?what=article&id=35
                      • monikaannaj O rany... 15.06.05, 12:32
                        Ile razy czytam takie teksty to zastanawiam sie czy zyję w tym samym swiecie...

                        Ciekawe jak wygląda autorka tego tekstu w trakcie miesiączki o ile nie stara
                        się "wszelkimi sposobami doprowadzic do tego bvy nie było najmniejszej oznaki
                        ze ma te dni".
                        • herbarium Może na przykład... 15.06.05, 12:36
                          ... powie: "dajcie mi święty spokój, bo mam miesiączkę i ledwie żyję" albo nie
                          zarumieni się wstydliwie, gdy ktoś ją karcąco zapyta: "co ty taka wściekła?
                          ciotę masz?"
                          • kochanica-francuza Re: Może na przykład... 15.06.05, 23:40
                            herbarium napisała:

                            > ... powie: "dajcie mi święty spokój, bo mam miesiączkę i ledwie żyję" albo nie
                            > zarumieni się wstydliwie, gdy ktoś ją karcąco zapyta: "co ty taka wściekła?
                            > ciotę masz?"


                            "Nie,nie mam cioty,mam miesiączkę.Interesują cię inne szczegóły mojego cyklu?"

                            Drugie pytanie jest tzw.zamykające ;-) - zamyka gębę chamowi od "cioty".

                            Notabene,właśnie mam okres.
            • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 23:47
              o przemianach w samoobrazie kobiet, a Wy
              >
              > mi tu o goleniu nóg ;)))
              >
              A co,golenie nóg nie jest gender?

              Kiedyś silnie owłosiona nożnie kobieta uchodziła za temperamentną,teraz nie
              odważy się po zmroku wypełznąć ze śmieciami do wyrzucenia...
              • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:10
                > Kiedyś silnie owłosiona nożnie kobieta uchodziła za temperamentną

                ???? Naprawdę..???
                • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:13
                  stephen_s napisał:

                  > > Kiedyś silnie owłosiona nożnie kobieta uchodziła za temperamentną
                  >
                  > ???? Naprawdę..???
                  >
                  A widzisz!Nawet o tym nie wiesz!Naprawdę.

                  Mnie by się zgadzało,hihi...
                  • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:23
                    > Mnie by się zgadzało,hihi...

                    Mi też :) Jestem temperamentny (neurotyczny? ;)) i też mocno owłosiony :)
                    • luzer Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 17:42
                      stephen_s napisał:

                      > Mi też :)

                      Ci też??? ;))
                      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 18:24
                        No, ja jestem owłosiony - i też temperamentny, a przynajmniej neurotyczny... ;))
      • elli_nika Re: Obserwacja nt. kobiet 14.06.05, 23:27
        A co tu do rzeczy mają nogi? I kto to w ogóle widział, zeby mieć jakieś
        nieogolone albo odrastające? Fuj! O co Ty droga E_wok posądzasz koleżanki
        Stephena! ja raczej tez chodze w spodniach, ale przede wszystkim dlatego, ze
        bzzzrdzo duzo biegam, a spodanie mino wszystko wygodniejsze. Poza tym bardzo
        nie lubię gapiacych się facetów. A najbardziej mnie denerwują kierowcy tirów
        tudzież samochodów firm ochroniarkich bezczelnie gapiacy sie na moje nogi jak
        prowadzę samochód a oni obok w korku.
        • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:12
          > Poza tym bardzo
          > nie lubię gapiacych się facetów. A najbardziej mnie denerwują kierowcy tirów
          > tudzież samochodów firm ochroniarkich bezczelnie gapiacy sie na moje nogi jak
          > prowadzę samochód a oni obok w korku.

          Hm. Naprawdę aż tak źle z tym gapieniem się jest? Pytam poważnie...
          • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:12

            >
            > Hm. Naprawdę aż tak źle z tym gapieniem się jest? Pytam poważnie...
            >
            Haha.Obejrzyj "Thelmę i Louisę".
            • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 00:23
              > Haha.Obejrzyj "Thelmę i Louisę".

              Ale chodzi mi o realne realia, nie realia filmowe ;)
          • elli_nika Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 09:22
            > Hm. Naprawdę aż tak źle z tym gapieniem się jest? Pytam poważnie...
            >

            Jest źle. Zwłaszcza wśród pewnych zawodów mam wrazenie chamskie gapienie się i
            gwizdy (tudzież klakson) są jednym z elementów pracy. mam tu na mysli przezde
            wszystkich wszelkiej maści robotników, kierowców tirów własnie. Poza tym gaią
            się młodzi zbyt-pewni-siebie-pseudointelektualiści no i w mniejszym lub
            większym stopniu reszta. Co ciekawe, karki się raczej nie gapią.
            • monikaannaj Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 11:25
              przypomniała mi sie scenka z Bridget jones chyba, gdy odpicowana, nastawiona na
              chamskie komentarze przedefilowała przed robotnikami a oni... nie zagwizdali.
              To dopiero upokorzenie!
    • grzespelc Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 07:39
      > Poza tym bardzo
      nie lubię gapiacych się facetów.

      To jeden powód (notabene - bardzo lubię się gapić hehehe)

      Drugi: niektóre wstydzą się swoich nóg, i to raczej z powodu owłosienia, bo
      wystarczyłoby założyć rajstopy.
      Ochota na założenie spódniczki/sukienki rośnie proporcjonalnie do wzrostu
      temperatury.
      A jak będzie chciała Cię poderwać to założy sukenkę i szpilki nawet w zimie.
      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 08:38
        > A jak będzie chciała Cię poderwać to założy sukenkę i szpilki nawet w zimie.

        Hm, interesujące :)

        Ale żeby mnie poderwać, nie wystarczy nogi pokazać, hihi ;)
        • grzespelc Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 09:14
          > Ale żeby mnie poderwać, nie wystarczy nogi pokazać, hihi ;)

          O to się nie martw....
          • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 09:16
            > O to się nie martw....

            ??????????????????
            • grzespelc Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 14:01
              No myślę, że nie ograniczyłaby się jedynie do ubioru, a próbowałaby nawiązać z
              Tobą kontakt. Mniej więcej o to mi chodziło, o więcej nie pytaj, bo, w końcu,
              to nie ja studiowałem psychologię, i w zasadzie się na tym nie znam (kto w
              ogóle się zna?)
              • a000000 Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 15:31
                Pytasz się Grzesiu, kto się zna na kobietach?

                Opowiem kawał z brodą, ale może ktoś jeszcze go nie zna.

                Był sobie Icek. Bardzo zasłużony dla Pana Boga. Więc Bóg zechciał go
                wynagrodzić. Pyta.

                Bóg: Icku, co byś chciał ode mnie?

                A Icek bez namysłu: panie Boże, ciągle muszę do tego Nowego Jurku samolotami, a
                tak się boję. Zrób mi most przez Atlantyk.

                Bóg na to: oj Icku, tyle betonu, stali, filarów, sztormy rozwalą....Trudne to
                Icku. Chyba nie dam rady. Icku? może tak coś innego?

                Icek sie zastanawia, zastanawia, i mówi: dobrze Boże. Daj mi zdolność
                zrozumienia kobiety.

                A Bóg na to: to ile pasów ruchu ma mieć ta autostrada?
            • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 19:31
              stephen_s napisał:

              > > O to się nie martw....
              >
              > ??????????????????
              >
              Trzeba za stepha zapłacić PIT-a i zachować się jak Kobieta Dominująca.Tudzież
              wyrazić namiętność do komiksów i porównać siebie i stepha do jakiejś pary
              komiksowej...
              • kochanica-francuza Kobitki drogie! 15.06.05, 19:32
                Janda twierdziła,że porządny but+ porządny fryz+ porządna torebka czynią
                porządny ubiór (choćby reszta była taka sobie).
                • luzer Janda 16.06.05, 17:49
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Janda twierdziła,że porządny but+ porządny fryz+ porządna torebka czynią
                  > porządny ubiór (choćby reszta była taka sobie).

                  Sorrencjo, ale Krysia Jandova nie jest dla mnie wzorcem kobiecości z Sevres (pod
                  Paryżem). :)) Raczej taka babo-chłopowata bardziej. I żadna torebka jej już nie
                  pomoże raczej.
                  • kochanica-francuza Re: Janda 16.06.05, 22:22
                    luzer napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    >
                    > > Janda twierdziła,że porządny but+ porządny fryz+ porządna torebka czynią
                    > > porządny ubiór (choćby reszta była taka sobie).
                    >
                    > Sorrencjo, ale Krysia Jandova nie jest dla mnie wzorcem kobiecości z Sevres (po
                    > d
                    > Paryżem). :)) Raczej taka babo-chłopowata bardziej. I żadna torebka jej już nie
                    > pomoże raczej.

                    Nie chodzi o kobiecość,tylko wrażenie elegancji stroju.
                    >
                    >
                    >
                    >
              • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 21:31
                > Trzeba za stepha zapłacić PIT-a

                No, to jest faktycznie w moich oczach zaleta :) Ja sobie z biurokracją
                kompletnie nie radzę...

                > zachować się jak Kobieta Dominująca

                Och, daj już z tym spokój :) Przyczepiłaś się tego, a wcale nie o to chodzi...

                > wyrazić namiętność do komiksów

                Owszem, to pomoże :) Ale nie rozumiem, czemu na ten temat ironizujesz? Wspólne
                zainteresowania to też ważna rzecz w związku...

                > porównać siebie i stepha do jakiejś pary komiksowej...

                Po co porównywać? Ja sam umiem napisać coś oryginalnego :)
                • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 23:38
                  stephen_s napisał:

                  > > Trzeba za stepha zapłacić PIT-a
                  >
                  > No, to jest faktycznie w moich oczach zaleta :) Ja sobie z biurokracją
                  > kompletnie nie radzę...
                  Pora ćwiczyć.Ja też sobie nie radziłam.

                  >
                  > >
                  >
                  > > wyrazić namiętność do komiksów
                  >
                  > Owszem, to pomoże :) Ale nie rozumiem, czemu na ten temat ironizujesz? Wspólne
                  > zainteresowania to też ważna rzecz w związku...

                  A bo dla mnie te twoje komiksy są infantylne.

                  RÓŻNE zainteresowania to też ważna rzecz w związku.Żeby każde miało własny świat.


                  > Po co porównywać? Ja sam umiem napisać coś oryginalnego :)
                  to się chwali:-)
                  >
                  • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 00:31
                    > A bo dla mnie te twoje komiksy są infantylne.

                    No, jak ktoś żyje stereotypami, to jego problem ;)

                    Kochanico, nawet Fellini robił komiksy...

                    > RÓŻNE zainteresowania to też ważna rzecz w związku.Żeby każde miało własny
                    > świat.

                    A czy ja temu przeczę?
                    • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 12:20
                      stephen_s napisał:

                      > > A bo dla mnie te twoje komiksy są infantylne.
                      >
                      > No, jak ktoś żyje stereotypami, to jego problem ;)
                      >
                      > Kochanico, nawet Fellini robił komiksy...
                      >
                      > To mnie nie przekonuje.Mogły wyrażać infantylną część jego osobowości;-)))
                      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 12:31
                        > To mnie nie przekonuje.Mogły wyrażać infantylną część jego osobowości;-))

                        No nie... :))

                        Kochanico, wiesz, zachowujesz się w tym momencie jak człowiek, co przeczyta
                        Harlequina i ocenia na tej podstawie wszystkie powieści...

                        Miałaś Ty jakiś komiks w rękach, hę?
                        • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 13:30
                          stephen_s napisał:

                          > > To mnie nie przekonuje.Mogły wyrażać infantylną część jego osobowości;-))
                          >
                          > No nie... :))

                          Dlaczego nie???Nie odbieram im walorów artystycznych!!!
                          >
                          > Kochanico, wiesz, zachowujesz się w tym momencie jak człowiek, co przeczyta
                          > Harlequina i ocenia na tej podstawie wszystkie powieści...
                          >
                          > Miałaś Ty jakiś komiks w rękach, hę?
                          A pewnie!
                          >
                          • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 13:58
                            > Dlaczego nie???Nie odbieram im walorów artystycznych!!!

                            No to infantylne, czy mające walory artystyczne?

                            > A pewnie!

                            To już coś :) A jaki?
                            • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 14:20

                              > To już coś :)

                              co - coś? miałam komiksy,bo mnie bawiło,jak byłam mała,a nie dla twojej satysfakcji

                              kajki,profesorki nerwosolki,tytusy,baranowskiego (diplodoki,eskimosa etc.) i
                              asterksy,ale te były po niemiecku,więc ich nie rozumiałam;-)


                              A jaki?
                              >
                              • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 15:02
                                > kajki,profesorki nerwosolki,tytusy,baranowskiego (diplodoki,eskimosa etc.) i
                                > asterksy,ale te były po niemiecku,więc ich nie rozumiałam;-)

                                No, to faktycznie same "dorosłych" komiksy znasz ;))

                                Nie ma to jak oceniać wszystkie filmy przez pryzmat "Reksia" ;)
                              • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 22:21
                                kochanica-francuza napisała:

                                >
                                > > To już coś :)
                                >
                                > co - coś? miałam komiksy,bo mnie bawiło,jak byłam mała,a nie dla twojej satysfa
                                > kcji
                                >
                                > kajki,profesorki nerwosolki,tytusy,baranowskiego (diplodoki,eskimosa etc.) i
                                > asterksy,ale te były po niemiecku,więc ich nie rozumiałam;-)
                                >
                                >a,jeszcze komiksy Szarloty Pawel (Jonka i Jonek,Sąsiedzi) i takie cóś na bazie
                                Daenikena
                                • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 22:23
                                  > Jeszcze komiksy Szarloty Pawel (Jonka i Jonek,Sąsiedzi) i takie cóś na bazie
                                  > Daenikena

                                  No, to wreszcie wymieniłaś jeden "dorosły" komiks. Choć też raczej rozrywkowy,
                                  niż bardzo ambitny...
                                  • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 22:42

                                    > No, to wreszcie wymieniłaś jeden "dorosły" komiks. Choć też raczej rozrywkowy,
                                    > niż bardzo ambitny...
                                    >
                                    Akurat go czytałam,jak byłam mała.Ty się ciesz,że w ogóle jakieś miałam w ręku.

                                    Niestety,komiksy typu "Zbawca Świata i jego Cycata Laleczka " mnie nie pociągają.
                                    Obecnie zresztą nie pociągają mnie żadne.
                                    • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 23:06
                                      > Niestety,komiksy typu "Zbawca Świata i jego Cycata Laleczka " mnie nie
                                      > pociągają.

                                      Mnie też. Wolę te, gdzie to Cycata Laleczka jednocześnie jest Zbawczynią
                                      Świata ;)

                                      (vide np.:

                                      www.comics.org/graphics/covers/2605/400/2605_4_0227.jpg
                                      www.comics.org/graphics/covers/3396/400/3396_4_00072.jpg
                                      a z nowych rzeczy:

                                      www.comics.org/graphics/covers/12804/400/12804_4_006.jpg )

                                      A tak poważnie, to akurat tych komiksów nie uważam za szczyt poważności...
                                      Aczkolwiek mają gorszą opinię, niż zasługują (w tym gatunku też istnieją
                                      całkiem porządne rzeczy), to jednak są to komiksy raczej rozrywkowe. A przecież
                                      istnieją też komiksy naprawdę ambitne...
                                      • kochanica-francuza Re: Obserwacja nt. kobiet 17.06.05, 12:49
                                        stephen_s napisał:

                                        > > Niestety,komiksy typu "Zbawca Świata i jego Cycata Laleczka " mnie nie
                                        > > pociągają.
                                        >
                                        > Mnie też. Wolę te, gdzie to Cycata Laleczka jednocześnie jest Zbawczynią
                                        > Świata ;)
                                        > A muszą być,do cholery jasnej,cycate i rozebrane????wrrrrrrrrrrrrrrrr
                            • kochanica-francuza A koleżanka to służbę ma? 16.06.05, 14:21
                              Bo jak cały dzień latam z ciężką torbą plus wracając do domu jeszcze sobie
                              doładowuję ze trzy kilko zakupów,to w szpilkach byłoby raczej ciężko...

                              Kto u niej robi zakupy?
                              • stephen_s Re: A koleżanka to służbę ma? 16.06.05, 15:00
                                A bo ja tam wiem, czy ona w szpilkach na zakupy chodzi..? ;))
    • isma Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 11:03
      Znaczy tak. Wysoki obcas, jak najbardziej, nosze. Bo mam metr piecdziesiat. Nie
      ma to bezposredniego zwiazku z kobiecoscia ;-))). A poza tym, wygodniej mi sie
      chodzi, na plaskim obcasie czuje sie jak bym po bruku na bosaka biegala.

      Spodnice nosze zwlaszcza zima/wiosna/jesienia, bo, jak wiecie, ja nie uznaje -
      poza wakacjami - braku rajstop/ponczoch. Latem w miescie lepsze sa, faktycznie,
      spodnie.

      Dlugie wlosy mam, od kilku lat, faktycznie wlasciwie od czasu, jak zdecydowanie
      psychicznie "skobiecialam". Lubie miec dlugie, aczkolwiek poza myciem i
      chodzeniem raz na kwartal do fryzjerki w celu skrocenia, szczegolnej uwagi im
      nie poswiecam. Kiedys farbowalam, ale to bylo zbyt absorbujace ;-(((. A liceum
      i studia - fakt, twarda sztuka, wlos na jeza ;-))).
      • monikaannaj Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 11:12
        A czemu nie uznajesz braku rajstop? Bo ja tez tak mam odkad małym dziwczeciem
        będąc przeczytałam gdzies ze elegancka kobieta nie chodzi z gołymi nogami to
        raz a dwa że torebka musi byc kolorystycznie zgrana z butami... i chociąz wtedy
        gdy to czytałam do kobiety - a co dopiero eleganckiej, było mi bardzo daleko,
        to te zasady zostały mi gdzies w rdzeniu...

        • isma Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 12:04
          Moniko, to jest atawizm ;-))). Powaznie, jak sie nad tym zastanawiam, to tak
          sie zawsze ubierala moja ukochana sp. Babcia, skadinad przedwojenna dzialaczka
          lewicowa ;-O. Torebka konweniujaca z butami, oczywiscie, jak rowniez zasada, ze
          jak kapelusz, to i rekawiczki (chocby niciane). Natomiast psycholog ;-)))
          pewnie by tez mial cos do powiedzenia na temat tego, ze ja raczej wole,
          haslowo mowiac, przebieranki od rozbieranek ;-))).
      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 19:01
        > A poza tym, wygodniej mi sie
        > chodzi, na plaskim obcasie czuje sie jak bym po bruku na bosaka biegala.

        Wow :) Pierwszy raz słyszę, by ktoś mówił, że chodzenie na obcasach jest
        wygodniejsze, niż bez... :)
        • isma Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 20:12
          No, wiesz, ja chodze na obcasach od 14 roku zycia. Czyli jakies dwadziescia
          lat ;-))).
          A na bosaka tez lubie chodzic, ale po mokrej trawie albo po plazy, w miescie
          odczywam jakies metafizyczny hiatus ;-))).
          • a000000 Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 20:46
            Ja całe życie chodzę bez obcasów. But musi być całkiem płaski. Nie noszę też
            spodni. Stefanowi się nie spodobam łłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaaaaa!

            Ismo! małe jest piękne!
            • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 20:48
              Ależ ja przecież właśnie nie lubię obcasów!!!
              • a000000 Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 21:24
                Ale lubisz spodnie. A ja spodni nie noszę. A moja siostra tylko w spodniach.
            • isma Re: Obserwacja nt. kobiet 17.06.05, 09:54
              Wiem ;-))). Ale raczej w pozycji horyzontalnej ;-))).
              Nie, a powaznie, to ze mna jest tak, ze ja w ogole wygladam raczej smarkato,
              co, ekhm, w pracy zwodowej nieco czasem przeszkadza. Wiec o tyle nie moge sie
              ubierac na luzie, ze wtedy to juz w ogole by mnie odsylali do podstawowki. Ale
              i tak bywa dosc komiczne, jak Cie ludzie biora za twoja wlasna sekretarke ;-))).
    • mamalgosia Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 11:29
      No, niestety, ja równioeż nie spełniam Twoich wymogów co do kobiecości:(
      • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 11:41
        To nie są MOJE wymogi... :)
        • mamalgosia Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 13:45
          Nie? A tak to odebrałam.
          Długie włosy - nie mam, choć chciałabym. Jakoś nie potrafie wyhodować. Co troche
          urosną, to ścinam.
          Wysokie obcasy - zabiłabym się
          Spódnice, sukienki - no, to mi się zdarza równie często jak spodnie, tak ze
          chociaz tyle.

          Nie wiem, na czym polega kobiecośc, ale wydaje mi się, że w długich włosach coś jest
          • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 13:55
            > Nie? A tak to odebrałam.

            No co Ty ? :) Ja tam wolę kobiety w bojówkachm, traperach i skórach... ;)
          • basia313 Re: Obserwacja nt. kobiet 15.06.05, 22:48
            No ale przeciez nie kazdej kobiecie jest do twarzy w dlugich wlosach. Ponadto
            spodnie dla mam czesto sa wygodniejsze, wiec czasem jest to wymog. Obcasy, no
            coz czasem pewnie je zalozysz, przy jakiejs okazji. A przede wszystkim
            urodzilas dziecko? - urodzilas, jestes w ciazy? - jestes(tzn mniemam ze jestes
            nadal), wiec na pewno jestes w 100% kobieta.
            • mamalgosia Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 15:15
              basia313 napisała:

              > No ale przeciez nie kazdej kobiecie jest do twarzy w dlugich wlosach.
              wiesz, ale są kobiety, którym nie jest do twarzy w zadnej fryzurze, lub w
              kazdej. To wtedy niech wybierają długie. Albo pojecie twarzowosci może być
              wzgledne. mam kolegę, który tak lubi długie włosy u kobiet (fetyszysta?), że
              reszta nie jest istotna

              Ponadto
              > spodnie dla mam czesto sa wygodniejsze, wiec czasem jest to wymog.
              Ale gdybys jednak chciała się podobać stephenowi, to wygode odrzuc

              Obcasy, no
              > coz czasem pewnie je zalozysz, przy jakiejs okazji.
              Do kogo to? Ja nigdy, a steph ufam, że też nie;)

              A przede wszystkim
              > urodzilas dziecko? - urodzilas, jestes w ciazy? - jestes(tzn mniemam ze jestes
              > nadal),
              jestem, jestem:(((

              wiec na pewno jestes w 100% kobieta.
              ale gdybym rodziła w wysokich obcasach to może byłabym 101%?
              • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 18:29
                > wiesz, ale są kobiety, którym nie jest do twarzy w zadnej fryzurze, lub w
                > kazdej. To wtedy niech wybierają długie.

                Eee, nie no, ja protestuję :)

                > mam kolegę, który tak lubi długie włosy u kobiet (fetyszysta?), że
                > reszta nie jest istotna

                Interesujące podejście :)

                > Ale gdybys jednak chciała się podobać stephenowi, to wygode odrzuc

                No przecież mówiłem, że wolę kobiety w spodniach!!! :))))
                • grzespelc Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 22:00
                  > > mam kolegę, który tak lubi długie włosy u kobiet (fetyszysta?), że
                  > > reszta nie jest istotna
                  >
                  > Interesujące podejście :)

                  A dziekuję, dziękuję... :)))
                  • stephen_s Re: Obserwacja nt. kobiet 16.06.05, 22:07
                    > A dziekuję, dziękuję... :)))

                    A co, Ty też patrzysz na włosy jedynie..? :)
                    • grzespelc Re: Obserwacja nt. kobiet 17.06.05, 07:12
                      Na początku? Nie jedynie, ale przede wszystkim....
    • karafka_do_wina Re: Obserwacja nt. kobiet 19.06.05, 18:19
      obraz "kobiecej kobiety" - w spódnicy / sukience, w szpilkach, z długimi
      > włosami...

      kobiecosc to nie ubior tylko cos znacznie wiecej. moze byc babo-chlop w
      spodnicy i szalenie kobieca kobieta w spodniach, czyz nie? co do spodnic -
      sprobuj chodzic w nich caly rok na kazda okazje, szybko bedziesz mial dosc.
      spodnie sa wygodniejsze i wg mnie bardziej seksi, lepiej podkreslaja figure.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka