motor
24.07.02, 12:13
> > > Jedziesz samotnie samochodem noca w burzy. Mijasz przystanek
autobusowy
> i
> > > widzisz troje ludzi oczekujacych na autobus:
> > > 1. staruszke, ktora wyglada, jakby wlasnie umierala,
> > > 2. twojego dobrego przyjaciela, ktory kiedys uratowal Ci zycie
> > > 3. cudowna kobiete (lub faceta), dokladnie taka o jakiej zawsze
> marzyles.
> > >
> > > Komu z nich zaproponowalbys podwiezienie, zakladajac, ze masz
tylko
> jedno
> > > wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, ze jedziesz malym
kabrioletem)?
> > >
> > > Pomysl chwilke, zanim przewiniesz dalej!
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > >
> > > Ten problem moralno-etyczny zostal kiedys wykorzystany w pewnej
firmie
> > > testach dotyczacych podjecia pracy.
> > >
> > > Mozesz zabrac umierajaca staruszke i uratowac jej zycie.
> > >
> > > Mozesz zabrac przyjaciela i zrewanzowac mu sie za uratowanie Ci
zycia.
> > >
> > > Jednak wowczas moze sie okazac, ze juz nigdy nie spotkasz swojej
> > > wymarzonej milosci...
> > >
> > >
> > >
> > > Kandydat, ktorego przyjeto do pracy (jedyny z ponad 200
zglaszajacych
> sie)
> > > nie mial watpliwosci, gdy udzielal odpowiedzi:
> > >
> > > - Kogo bym zabral? To proste. Dalbym kluczyki swojemu
przyjacielowi z
> > > prosba, by zabral staruszke jak najszybciej do szpitala. Sam zas
> zostalbym
> > > na przystanku i wspolnie z kobieta z mych marzen zaczekalbym na
> autobus...
> > >
> > >
> > > Moral: nie mysl schematycznie! :)