Dodaj do ulubionych

Co do prawka A...

30.06.05, 12:13
Dzis wybieram sie zapisać na prawko A. Głównie za namową mojego faceta,
zapalonego motocyklisty. Bardzo chciałabym zrobić to prawko, ale jeszcze się
troszkę waham. Dziewczyny czy jak szłyście na kurs, to potrafiłscie już
jeździć? Czy jest ciężko na egzaminie? Zastanawiam sie cały czas czy dam
radę, bo super kierowcą nie jestem ( chodzi o samochód ). No a chciałabym
przestac być jedynie pasażerem i ....przy okazji pokazać niektórym, że
dziewczyna też potrafi:)
Obserwuj wątek
    • elizabeth_ak Re: Co do prawka A... 30.06.05, 13:46
      Spoko dasz rade!
      Ja co prawda na kurs poszłam (i jestem nadal) majac jakies doswiadczenie, ale
      wcale mi to nie pomoglo bo teraz musze sie pozbyc pewnych niezbyt dobrych nawyków!
      A tym ze super kierowca nie jestes (jesli chodzi o samochod) tez sie niełam, ja
      wcale nie jestem kierowca samochodu :)
    • carina79 Re: Co do prawka A... 30.06.05, 15:17
      Jak przyszlam na pierwsze jazdy na kursie nie wiedziałam nawet gdzie jest
      sprzęgło i byłam ciekawa jak się zmienia biegi. Mnie nikt nie namawiał, sama
      sobie wymyśliłam motocykle.
      Pierwsza lekcja była bardzo trudna, bo bałam sie nawet sama ruszyć i instruktor
      jechał na siedzeniu pasażera i podpierał sie nogami jednocześnie trzymając
      kierownicę, bo ja nie zamierzałam sie odważyc. No a pozniej poszło z górki, po
      15h jazd zdałam egzamin za pierwszym podejściem. Nie sądzę, abym jeździła lepiej
      od chłopaków, ktorzy zdawali ze mną i nie zdali, ale ich zjadł stres a ja
      podeszłam do sprawy na luzie, bo nikt mnie nie naciskał, że mam jeździć. Teraz
      jeżdże 650-tką i nie nie oddałabym swojej pasji za żadne skarby świata.
      powodzenia, jeśli naprawdę chcesz jeździć to będziesz.
    • draka00 Re: Co do prawka A... 30.06.05, 16:21
      Naprawdę nie masz czego się obawiać. Ja też szłam na prawko kompletnie nie
      umiejąc jeździć, a pod koniec drugiej jazdy robiłam już przyzwoicie ósemki.
      Dodam, że na początku ósemka wydawała mi się niewykonalna, bo byłam w stanie
      zrobić tylko wielkie kółko dookoła niej. Wyjeździłam około 15h i zdałam za
      pierwszym razem.
      Wiadomo jednak, że dużo zależy od instruktora. Sa tacy, którzy sami nie
      bardzo umieją jeździć i nauczanie też im nie idzie, a przy tym jeszcze mogą
      człowieka dodatkowo zestresować, dobrze jest więc zrobić "wywiad" i pójść do
      kogoś dobrego.
      No a co do egzaminu, to tutaj dużo mogą popsuć nerwy.
      Dobrze jest nauczyć się robić Osemki w kilku "stylach" (szybko, wolno, na
      półsprzęgle i nie), a nawet specjalnie postwarzać sobie takie sytuacje, kiedy
      trzeba się ratować (pojechać za blisko, czy za daleko od linii, a potem
      to "naprawiać"), żeby na egzaminie nic nie mogło cię zaskoczyć. Pewnie teraz
      nie bardzo wiesz o co mi chodzi, ale połapiesz się, jak zaczniesz "walczyć" z
      ósemkami.
      No i moje hasło jest takie, że zrobione prawko leży i jeść nie woła, a za
      jakiś czas możesz już się nie zmobilizować do robienia kursu.
      • askafp Re: Co do prawka A... 30.06.05, 20:49
        Dzięki dziewczyny! Takie słowa otuchy się przydadzą. Właśnie wróciłam z kursu,
        zapisałam się,a w sobotę mam pierwszą jazdę. Nie zdawałam sobie sprawy,że to
        będzie tak szybko:) Nie powiem, że się nie boję trosińkę. Mam jeszcze
        wątpliwości i myślę, że w sobotę albo się do tego przekonam,albo nie. Motywuje
        mnie to, że nie wiem czy za rok będzie mi się chciało iść na kurs. No a jak
        zrobię to prawko, to przecież nie znaczy, że JUŻ muszę jeździć ( choć nie
        powiem-chciałabym ).
        • goha66 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 06:09
          :)
          Nie bojaj się :D Instruktorzy codziennie mają do czynienia z
          jakimś "świeżakiem", który nie odróżnia klamki sprzęgła od hamulca. Taka ich
          robota by nauczyć Cię wszystkiego od podstaw (a ty pytaj ich i męcz). Zresztą
          mój instruktor twierdził, że znacznie lepiej pracuje mu się z kobietami niż z
          facetami, ponieważ one słuchają jego rad (a panowie "wszystko" już wiedzą gdy
          przychodzą na jazdy <lol>). Na pierwszej jeździe rzucało mną po polu manewrowym
          jak zającem po ciężkiej zimie, a z każdą następną było lepiej :) i (podobnie
          jak koleżanki )egzamin zdałam w pierwszym podejściu. Powodzenia - Goha
          • jagdam Re: Co do prawka A... 06.07.05, 18:02
            Hej, ja byłam sama i 19 facetów na egzaminie. Zdawałam 1 września w trakcie
            porannego apelu na placu w technikum mechanicznym!!! Przed około 300
            młodzieńcami, którzy dokładnie kontrolowali każdy mój ruch i czekali, aż coś
            pokręcę, albo mi motocykl zgaśnie, albo przejadę egzaminatora...

            Gdy trzech pierwszych odpadło pomyslałam - idę do domu - ale potem wsiadłam na
            tą straszną maszynę :) (suzuki 125) i zdałam spiewająco.

            Facetów z 19 odpadło 15, i tym optymistycznym akcentem..
            pozdrawiam

            Jagoda
    • jean_nie Re: Co do prawka A... 01.07.05, 09:36
      Heh...zazdroszcze.. Ja jak na razie jezdze samochodem, podobno niezle, ale
      ciagnie mnie do 2 kolek. Na co moj maz ukochany mowi, zebym sobie rowerem
      pojezdzila.. A potem mowia o przemowcy w malzenstwie... ;) A wracajac - to chce
      sie zapisac na kat. A, ale troche mi brakuje odwagi, bo jestem kompletnie
      zielona. Z drugiej strony jak dalej bede sie ogladac za motorkami tak jak
      teraz, to wypadek spowoduje :) No i co tu robic?...
      • carina79 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 10:02
        ciekawa jestem czy Twoj maz jezdzi na motocyklu. Jezeli nie to pewnie Ci
        odradza, bo bylby zazdrosny ;-))
        Jesli dobrze radzisz sobie z samochodem, masz refleks i nie boisz sie jezdzic to
        latwo pojdzie Ci z motocyklem i sama zobaczysz, ze do szmochodu bedzizesz
        wsiadac coraz rzadziej. Nie lam sie i pokaz na co Cie stac - zacznij od
        zrobienia prawka! Teraz jest najlepsza pora.
        • jean_nie Re: Co do prawka A... 01.07.05, 10:20
          Oczywiscie moj maz nie jezdzi motocyklem. Dla niego liczy sie tylko samochod. A
          jesli chodzi o strach, to ja sie nie boje sprobowac, natomiast on ciagle mi
          potwarza,ze bedzie sie bal ze cos mi stanie. Ale to mnie nie przekonuje - w
          koncu wypadek moze trafic sie wszedzie i kazdemu. Niezaleznie od tego czy
          siedzi sie w domu, jedzi motorem, samochodem, czy na rolkach. Kwestia
          podejscia..
      • goha66 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 11:29
        To nie myśl za długo, tylko poprostu idź i zapisz się na kurs (jeżeli tyko stan
        finansów Ci pozwala):D. W lecie organizowane są przez LOK "szybkie kursy"
        (łączone A i B, z przewagą tych co robią B)... trwają zwykle dwa tygodnie.
        Wykłady teoretyczne są popołudniu 5 dni x 4 godz....na których, poza pierwszym
        i ostatnim (egzamin wewnętrzny) wcale nie musisz być, jako, że masz kat. B(
        kwestia odpowiedniego "pogadania" z wykładowcą). Do domu dostaniesz ksiażeczkę
        i płytę CD z testami... i można samodzielnie przygotować się do zdania części
        teoretycznej egzaminu państwowego, natomiast jazdy ustala się bezpośrednio z
        instruktorem (czyli wtedy, kiedy masz wolny czas).
        Nie dziwię się, że mąż oponuje i trochę głupio (ten rower :]) gada. W układzie
        małżeńskim gdy on jeździe, a ona nie jakoś to funkcjonuje (on na weekend na
        zlocik, ona w domu lub na działce z dziećmi) o odwrotnym przypadku nie
        słyszałam :D. Zresztą już dawno ustaliłyśmy, że "najzdrowiej" jest gdy jeżdżą
        oboje (czy razem czy na oddzielnych motocyklach - to nie ma znaczenia). Na całe
        szczęście motocyklem nie jest trudno "zarazić"... opowiadaj mu dużo na ten
        temat, a połknie bakcyla zanim zdążysz napisać na forum: dziewczyny zdałam w
        pierwszym podejściu :)... Jeżeli naprawdę ciągnie Cię do jednośladów - nie
        rezygnuj ze swoich marzeń. Pozdrawiam - Goha
        • jean_nie Re: Co do prawka A... 01.07.05, 11:40
          Obawiam sie ze ja bede przypadkiem: Ona jezdzi, On nie. Nie ma szans zeby moj
          maz wsiadl na motor wiec sama bede sie rozbijac. Raczej nie bede wyjezdzac na
          weekendy, pewnie nawet nie kupie sobie motoru (no dobra, przeciez to jasne ze w
          koncu kupie...tyle ze nie od razu po kursie ;)) Ale bardzo bardzo bardzo
          chcialabym umiec jezdzic, zrezygnowalam ostatnio z jednej czasochlonnej rzeczy
          i nie chce rezygnowac z kolejnej. Kwestia tylko jak przekonac meza (to juz
          prawie mi sie udalo) no i przelamania obaw przed pojsciem na kurs jako leszcz
          kompletny :)
    • zizia21 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 10:22
      Hej! ja wlasnie nie dawno zdalam egzamin :) za pierwszym podejsciem , po mniej
      wiecej 16-17 jazdach. I moim zdaniem - banał :) albo raczej suuuuper
      przyjemnosc :))) i zaluje ,iz kurs sie skonczyl , gdyz poki co jestem bez
      motocykla i nie mam na czym jezdzic :(
      No i przyszlam tez kompletnie zielona , a juz pod koniec pierwszych zajec
      osemki krecilam bezblednie niemal , takze nei taki diabel straszny... :)
      Zapisuj sie koniecznie , gdyz to wspaniala przygoda. i nie obawiaj sie - 20
      godzin to az nadto , zeby opanowac motocykl na tyle , aby zdac egzamin!
      pozdrawiam - iza , swiezo upieczona motocyklistka :)
      • iza_belka Re: Co do prawka A... 01.07.05, 14:53
        O, nareszcie jakaś bratnia dusza..
        Koleżanka Jean_nie podniosła mnie na duchu (chociaż co to za pocieszenie...).
        Nigdy w życiu bym nie podejrzewała, że taka sytuacja mi sie przytrafi.. A
        mianowicie, rodziców już nie muszę przekonywać. Przyzwyczaili sie do każdego
        mojego szaleństwa.. Ale za to - MĄŻ. On nigdy, przenigdy nie zgodzi się (z
        własnej woli przynajmniej) na to, żebym jeździła na dwóch kółkach :( A mnie juz
        główka boli od kręcenia nią na ulicy, kiedy się rozglądam za każdą ryczącą
        maszyną :(
        I co tu z takim robić? Ech... Bo nie chcę stawiać sprawy na ostrzu noża...
        Naprawdę nie myślałam, że mnie to spotka...
        • carina79 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 15:38
          przepraszam dziewczyny, ale nikogo nie krytykując, nie za bardzo rozumiem. Jak
          to mąż Wam zabrania, czy nie zgadza się? Może jestem w innej sytuacji, bo mój
          chłopak też jeździ, ale jakoś nie wyobrażam sobie pytania nikogo o zdanie w
          kwestii moich zainteresowań. No chyba, że to mąż ma sponsorować to kosztowne
          hobby :-)
          • jean_nie Re: Co do prawka A... 02.07.05, 00:09
            Wiesz carino, w moim przypadku ciezko to nazwac zabranianiem, bo kazde z nas ma
            jakies swoje koniki, oprocz tych wspolnych oczywiscie i nauczylismy sie je
            tolerowac. Mysle ze motocykle kojarza mu sie jedynie z 'dawcami' (zreszta, na
            nieszczescie ostatnio temat ten jest nam bliski) i stad problem. Poza tym jazda
            samochodem w moim wykonaniu jest 'troszke' za szybka i to pewnie tez tkwi u
            podstaw calego tego strachu. Ale kurcze - nie zamkne sie przeciez do konca
            zycia w 4 scianach, zeby tylko nic mi sie nie stalo..
        • jean_nie Re: Co do prawka A... 02.07.05, 00:14
          Uff...a juz myslalam ze tylko ja jestem w takiej sytuacji: szalona zona na
          motorze i zdecydowanie temu przeciwny maz ;) Chociaz w sumie meza juz
          przekonalam, wlasciwie to dochodze do wniosku ze zawsze go przekonuje jak
          bardzo chce. Za to reszta rodziny jeszcze nic nie wie. Rodzice to nie problem -
          mieszkaja dosc daleko, zreszta nigdy nie byli jakos przesadnie opiekunczy.
          Natomiast nie moge sie doczekac miny tesciowej jak jej powiem ze ucze sie
          jedzic na motorku :DD
          • draka00 Re: Co do prawka A... 02.07.05, 10:01
            Nie przejmuj się. Ja z mężem nie miałam problemów (był zdecydowanie za, bo sam
            jeździ i póki co częściej wozi mnie on niż jeżdżę sama) z teściami też
            (motocykl przez dłuższy czas stał nawet u nich w garażu). Teściowa jest fajna.
            Jak uczyłam się GSa stawiać na stopkę centralną, to stwierdziła, że ona też
            popróbuje i szło jej nawet lepiej niż mnie. Za to moi rodzice nie wiedzą do tej
            pory, że kupiłam motocykl, a dodam, że kupiłam go pod koniec lutego. Po prostu
            uznałam, że są niereformowalni i tłumaczenie im czegokolwiek nie ma sensu.
      • askafp Re: Co do prawka A... 01.07.05, 20:26
        Dzięki! Mam nadzieję, że na jutrzejszej pierwszej mojej jeździe nie dam plamy.
        Zielona jestem kompletnie, do tego się przyznaję :) Chyba instruktor najpierw
        będzie uczył mnie co gdzie sie znajduje w tym dwukołowcu. Trochę żałuję, że
        nie zmusiłam mojego chłopaka, aby mnie podszkolił, no ale mam to obiecane w
        najblizszym czasie. Muszę tylko załatwić sobie jakąs motorynkę albo komarka, bo
        na ciężkiej, dużej hondzie to się raczej na początek nie odważę jeździć - oj co
        by było jakby mi tak się przypadkiem przewróciła i porysowała....... :)
        • draka00 Re: Co do prawka A... 01.07.05, 22:44
          Nie bój się "plamy", bo w sumie po to jest kurs, że by na nium plamy dawać i
          dzięki temu potem ich unikać.
          Ja na przykład wywaliłam się (zupełnie niegroźnie) już na kursie, robiąc ósemki
          w deszczu...
        • jacues Re: Co do prawka A... 12.07.05, 18:11
          tez bym chciała zapisac sie na prawko A, a nigdy motorem nie jezdziłam, napisz
          mi ile kosztuje i jak Ci idzie nauka.
          • jean_nie Re: Co do prawka A... 13.07.05, 07:17
            Mysle ze koszt prawa jazdy jest uzalezniony od miejsca (miasta) w ktorym masz
            zamiar sie uczyc. Z tego co sie orientuje (bo ciagle nie moge zarzucic pomyslu
            nauki, mimo ze mialam przeniesc to na wiosne przyszlego roku..) w W-wie taki
            kurs kosztuje ok. 1000 zl.
            • goha66 Re: Co do prawka A... 13.07.05, 10:08
              w Gliwicach 800-900 w zależności od szkółki, warto więc podzwonić po kilku i
              porównać ceny. :) Goha
          • askafp Re: Co do prawka A... 16.07.05, 19:15
            U mnie była promocja dla studentów i uczniów, więc w porównaniu z innymi to
            chyba bardzo tanio-400zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka