basia313
24.07.05, 04:57
PEwnie zdarzaja sie Wam absurdalne sytuacje, bez wyjscia ale obejsc ich sie
nie da. Moze sie takimi doswiadczeniami podzielmy tu dla smiechu.
JA np w ubieglym roku w Polsce we Wroclawiu na stacji kupilam sobie bilet na
pociag. DLa mnie i mojej siostry. Moja siostra stala obok i pani z okienka
jej nie widziala. Obie moje corki staly z moja siostra, wiec pani tez ich nie
widziala. Wsiadamy do pociagu. Po pewnym czasie przychodzi kondukto i
sprawdza bilety. Pokazuja mu je, a ten mnie pyta gdzie sa dormowe bilety dla
moich corek. Mowie mu, ze nie mam, bo nie wiedzialam, ze musze je miec. Facet
mnie zmusil do kupienia dla nich darmowych biletow za niewielka oplata. Kiedy
mu powiedzialam, ze to absurd kupowac od niego darmowe bilety, ow mi
powiedzial, ze jesli sie bede klocic to jeszcze mi wypisze kare, za brak
posiadania darmowych biletow dla corek.:(