magdalenka4
25.07.05, 11:19
ja po prostu chciałabym poczuć się raz szczęsliwa w ramionach normalnego
faceta. nie rozumiem dlaczego mnie to zwykle mija, tak po prostu. Z bajek o
rycerzach na białym koniu szybko wyrosłam. mam 21 lat i coś mnie trafia, bo
mam już dość przelotnych flirtów, bo przecież tak długo się nie da, cóż...
Nawet nie wiem co mam już robić... mam mnóstwo znajomych z którymi częśto
wychodzę, łatwo nawiązuję znajomosci, a mężczyźni chyba po prostu się mnie
boją, albo sama już nie wiem... Co mam robić? nie umiem być "sierotką
niezaradną Marysią", to nie w moim stylu... To co dalej? Pomóżcie