leziox
15.09.05, 21:29
Jak przeczytałem dzisiaj w polskojęzycznej gazecie,że Niemcy to naród
tolerancyjny i żyjący w demokracji,to nieźle się uśmiałem.Akurat po tym,jak to
poszedłem po raz pierwszy w Niemczech oficjalnie szukać pracy,gdyż do tej pory
znajdowałem ją bez durnowatych pośredników.Jako że nie chciałem zgodzić się na
płacę niewolnika, zapytano mnie,po co tu właściwie przyjechałem i że było mi
zostać w Rosji
/w sumie co za różnica,Polska czy Rosja,hehe/,a nie siedzieć tu i nie objadać
niemieckiego podatnika z pieniędzy oraz pracy.Do tej pory nie waliłem
specjalnie Niemców po rogach,nie brałem kasy na bezrobocie i kupowałem
grzecznie nawet bilety autobusowe,ogólnie będąc zdyscyplinowany jakby.Dzisiaj
trochę mnie szlag trafił.
Chociaż zawsze wiedziałem,że u większości Niemców siedzi na strychu faszyzm
obejmując się pospołu z rasizmem,to nigdy nie wyszło to w tak ekstremalnej
formie na jaw,jak dzisiaj.Ale to nic.Ja tam nic nie stracę,poza utraconym
honorem oraz napisaniem kilku skarg do urzędów kontrolujących prawidłowe
traktowanie cudzoziemców.Jednak coś się w człowieku zmienia,kiedy tak się go
traktuje i nie ma co się dziwić,że w obecnym czasie sprzedaż spalinowych pił
motorowych gwałtownie podskoczyła.O dziwo,kupują je przeważnie cudzoziemcy.No
i na koniec-nie radźcie mi proszę,żebym stąd wyjechał,skoro mi tak tu źle.Bo w
sumie honor honorem,a żreć coś trzeba.