kamilar
18.09.05, 20:20
Czy uważacie sie za człowieka postmodermizmu??
Wątpiącego, relatywistę, bez autorytetów, zasad i norm, słowem zagubionego,
bez swojej przystani, czy nie czujecie, że w waszej rzeczywistości brak punktu
zaczepienia, czegoś stałego, przystani??