Dodaj do ulubionych

A mój były...

06.10.05, 18:52
Wczoraj... powiedział, że żadna nigdy nie pokocha go tak jak ja,
ale nie chce utrzymywać ze mną jakikolwiek kontaktów...
(tak jak ja bym chciała rzucić mu sie w ramiona:/)
Obserwuj wątek
    • izka82 Re: A mój były... 06.10.05, 21:01
      Dziwne tak odrzucac uczucie...ale coz, tak bywa czasem ze nie rozumie sie
      drugiej osoby (i to niekoniecznie partnera..)..
      Mam nadzieje Wrednotko, ze 'wyleczylas' sie juz z niego..znaczy ze swojego
      bylego..?:)
      pozdrawiam
      • wredna.suka Re: A mój były... 06.10.05, 21:34
        nooo wyjścia raczej nie miałam przecież to POMIOT ludzki...
        • st.anne Re: A mój były... 06.10.05, 21:36
          Czy to jest mozliwe, ze to co powiedzial nie bylo komplementem?
          Moze chcial przez to cos innego powiedziec?
          Tak czy owak: powinnas go zapomniec, zycze powodzenia w tym :)
    • izka82 Re: A mój były... 06.10.05, 21:36
      Pomiot? hmmmmmm...oj, nie ladnie tak o bylym mowic :P
      • wredna.suka Re: A mój były... 06.10.05, 21:53
        oooo patrzcie ją... znalazła się obrończyni uciśnionych :D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka