Dodaj do ulubionych

z dziennika prezesa

18.09.02, 10:08
PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę.
Skończyła 19 lat.
Za stara.

WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w
Kapsztadzie.
Samolot RPA nie chciał czekać na mnie 4 godziny.
Poleciałem do RPA z dachu mego biurowca śmigłowcem.

ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga.
Międzylądowanie w Paryżu.
Faktycznie, to nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle.

CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów.
Ja tylko 7.
Naród nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy.
Nie chcieli. Podobno są bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko
kilka centymetrów.

PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie.
Szkolenie jest O.K.
Tankują już od poniedziałku.

SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów.
Dałem mu w prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem
ze sobą.

NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się
fantastycznie.

PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę
Podobno jest ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne.
Dorzucił kilo diamentów. Fajny kumpel.

WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety.
Żadnego międzylądowania.

ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna
dosłownie.
Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne.

CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale
sekretarka zna tylko angielski i bantu.
Zatrudniłem tłumacza.
Wszystko pójdzie w koszty.

PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nowy helikopter.
Ten poprzedni miał już rok.

SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury.
Za bardzo przeszkadza w lataniu.

NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela.
Trochę wytchnienia po tygodniu kieratu.

PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal.
Chcą mi obniżyć pensję o 10% - wychodzi, że o 10 tysięcy.
Jak ja zwiążę koniec z końcem?

WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary.
Miał już rok.

ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię.
Marudzili, że od pół roku nie dostają pensji. Jakby nie
wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem.

CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale.
Ale najważniejsze,że dali mi w prezencie nową sekretarkę.
Ta czarna już się trochę zużyła.
Skąd ja wezmę żółte meble?

PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało
się, że zna tylko chiński.
No i trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza?
Chinka egzamin w łóżku zdała celująco.

SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy.
Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym Zarządem.
Zamówiłem TIR trunków.
Starczyło. Pójdzie w koszty.
A złośliwi śpiewają:
"Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat
Gdy prezesi piją w gorzelni wódki brak".
Owszem z pierwszą częścią sie całkowicie zgadzam.
Ale druga? - Oczerniają na każdym kroku.

NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac.
Obserwuj wątek
    • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:21
      eeee, to fajnie masz w tej wawce:)))))))
      • mathildae Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:28
        jesli masz mniej niz 25 lat, cialo Clooney'a plus kilka innych drobnych cech
        charakteru, to....
        mozesz sie ubiegac o posade sekretarza u mnie;))))
        • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:33
          calodobowego? moze byc:)
          ale musisz sie zareklamowac, co i ile oferujesz? :)))))
          • mathildae Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:41
            calodobowego?! Empek ocipiales?!
            co ja workoholik jestem??? co ja domu nie mam, zeby 24h w pracy siedziec???

            ale .... podoba mi sie Twoje zaangazowanie i dyspozycyjnosc;)))
            • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:48
              masz dom? nie jebiesz po 24? mozemy pracowac u Ciebie w domu, nie mam nic
              przeciwko :))))))))))
              wiesz co, jednak musisz sie zareklamowac, przyslac oferte, najlepiej w postaci
              zdjecia, konkretnie sprecyzowac swe wymogi, aha, przede wszystkim - ile moge
              zarobic? bo zaspokajanie takiej babki jak ty, moze nie wyjsc mi na zdrowie!:))
              wiec jak malenka? jestem przyjety? :)
              • mathildae Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 10:58
                praca chocby najfaniejsza (jak prezesowanie) to jednak tylko praca!
                a moj dom jest moim zamkiem! tu nie pracuje, tu wypoczywam.
                a sluzbe juz mam, dziekuje!;)))

                i w koncu to kto tu sie o prace ubiega, co?
                to TY lepiej szybko doslij swoja fotooferte i zaswiadczenia o posiadanych
                kwalifikacjach, bo samymi checiami to pieklo jest wybrukowane;)
                a te dwa pierwsze kryteria - czyzbys spelnial? wiesz; wiek i cialo. bo jakos
                nie moge tego zweryfikowac....;)
                o forsie nie gadam podczas pierwszego interwju, dzentelmeni itd., rozumiesz;)

                no, malenki, pokaz mi, co masz i co potrafisz.......;))))))
                • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 11:04
                  oki, wysle ci fotke, a ty sprobuj nie przyslac swojej to cie moi voodoo people
                  znajda! :))
                  aha, i jeszcze jedno, tylko sie od razu nie zakochaj, bo na razie nie mam czasu
                  na glupoty:)))
                  • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 11:16
                    no co jest? mam wysylac swoje, a ty odsylasz swoje? :))
                    • mathildae Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 11:18
                      Empciu, boisz mi sie zaufac?
                      czyzby jakas niedobra kobieta Cie skrzywdzila i porzucila?
                      no risk - no fun, malenki!
                      ;)))
                      • emperor Re: z dziennika prezesa 18.09.02, 11:28
                        phi, i tak nie mam nic do stracenia.......bo ja jestem bogiem, uswiadom to
                        sobie:))))
                        za 5 minut mozesz looknac do skrzynki:)
                        • emperor gotowe, czekam na RE 18.09.02, 11:38

                          • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 12:08
                            moj mniejszy bracie;)
                            Twoj Lord&Master
                            ;))))
                            • emperor Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 12:16
                              mniejszy? moze chcialas powiedziec mlodszy? :))))
                              nie sciemniaj bo nic nie dostalem, zapodaj jeszcze raz...
                              • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 12:30
                                My jestesmy istota nieskonczona i wiekuista - nie mamy wieku;)
                                a Ty, mniejszy, czekaj cierpliwie, a bedzie dane Ci ujrzec!
                                (ech, te ziemskie lacza....;))
                                • emperor Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 12:34
                                  no pospiesz sie, bo nie wiem czy bedzie zniebostapienie boga do wawy, czy tez
                                  nie:))))) byc moze bedziesz wybrana i naznaczona:)))
                                  • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 13:10
                                    zazalenia do golebia, jesli wolno frunie, o!
                                    poza tym, mamy teraz wazniejsze sprawy, niz to, czy ktos ma juz ptaka czy
                                    jeszcze nie;)))
                                    Nasza Boskosc Mathi;)
                                    • emperor Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 13:16
                                      nie wykrecaj sie, nie mam zadnych problemow z golebiami!!!
                                      jedynie jak chcesz to sie mozemy pogruchac!!! :)))
                                      czekam na zdjecie :)
                                      • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 14:41
                                        qrna, trzy razy juz slalam!
                                        wiecej nie bede, bo jak wszystko dojdzie, to bedziesz mogl sobie pokoj - ba! co
                                        ja mowie?;) - cale mieszkanie wytapetowac!;)
                                        Nasza Niecierpliwosc Mathi
                                        (#$@@!^%!!!)
                                        • czysta_wyborowa Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 14:43
                                          Co wy tu gruchacie wode chlac
                                          • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 14:47
                                            zaraz cie czysta moze wziasc w obroty - as you wish;)
                                            Empek, zakrecisz?
                                            :)
                                            • emperor Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 14:54
                                              jak sie mam zakrecic? co to znaczy?
                                              nie rozmawiam z toba dopoki nie wywiazesz sie z obietnicy!!!!!!! :))
                                              • mathildae Re: poslalam ci golebia 18.09.02, 15:05
                                                to Ty nie wiesz jak gorale pija? czasem trzeba zakrecic flaszka (nie zakrecic
                                                korek;)), zeby wodka czysta, bez metow byla;)))

                                                a co ja na golebia poradze, ze leniwy?! mam wsadzic ptakowi dynamit w du..,
                                                zeby szybciej lecial?! na razie jeden wrocil...
    • kitek1 babcia jak............. 18.09.02, 14:40
      nietoperz, niedowidzi, niedosłyszy i wszystkiego sie czepia
      • mathildae Re: przyganial kociol.... 18.09.02, 14:44
        a odnosnie portfela mi odpisales?!
        NIE!
        i z szacunkiem do Babci Jedynej i Najukochanszej, bo znowu bedzie co najwyzej
        jablonka! a nocki coraz chlodniejsze.....;)))
        • kitek1 z calym szacunkiem........... 18.09.02, 14:46
          odpisalem,
          moze za malymi literkami:(
          • mathildae Re: uffff!!!!! 18.09.02, 14:53
            znalazlam! druk ok, ale dlaczego tak daleko?
            chyba mnie nie lubisz, Wnuisu;( zeby stara babcia musiala tyle watkow
            przekopac? trzeba bylo podrzucic starowince odp na sama gore. pamietaj, na zas,
            dziecinko;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka