Dodaj do ulubionych

Kto ma ochote...

11.10.05, 11:31
opowiedziec mi cos ciekawego ze swego zycia?
Obserwuj wątek
    • mlesniewska Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 11:40
      moja powieść jest ciagle pisana
      a wyrwane rozdziały, tak bez kontekstu,.... to chyba nie najlepszy pomysł;)
      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 11:46
        Takie urywki tez moga byc ciekawe:)
        • mlesniewska Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 11:51
          na pewno są, jednak bez całosci moga wypaczać całość
          lepiej poznać całość a potem ewentualnie wracać do najlepszych fragmentów;)
          kiedys napiszę swoją biografię, bedzie bestseler;)))
          • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 11:54
            daj znac, jak bedzie mozna go kupic:)
        • riese44 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:26
          Po takim koszu nic juz nie powiem!;PPP
          • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:35
            A jednak wtracasz swoje trzy grosze:PPP
            Masz cos do powiedzenia... to mow:)
            Co Ci lezy na watrobie?
            • riese44 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:45
              Moje wspomnienia do niesty czesto pasmo nieszczesc! Pisalem o jednym z nich w
              jakims watku chyba 2 dni temu. Ale poniewaz zostalo wysmiane nie bede juz tu
              tego czynil. Co do milych zdarzen to szczesliwie jest ich wiecej i to nastarja
              optymistycznie:)
              A te moje trzy grosze byly wracajaca fala po nieudanej wspinaczce;P
              • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:51
                A mnie sie tak bardzo Twoja historia podobala, ze juz chcialam napisac, ze
                chetnie bylabym wlasnie ta osobka, ale tez obawialam sie tego wasmiania..
                Teraz jest mi i tak wszystko jedno...co kto, na to powie:)
                To byl bardzo fajny gest z Twojej strony i dlatego nie potrafilam zrozumiec jej
                postepowania. Moze byla zajeta i dlatego nie chciala komplikacji?
                • riese44 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:54
                  Chyba jednak byla "zajeta" bo kiedys sie na Nia napatoczylem w pitkowy wieczor
                  w Labo. I byla z facetem ktorego wtedy tez spotkalem w agencji rekl. No coz i
                  tak sie w zyciu bywa i tak wlasnie wyglada zezowate szczescie:) Mimo to
                  wspomnienie mile i warte powtorzenia kiedys moze...;)
                  Dziekuje za sympatie:))
                  • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 13:02
                    Zycie lubi platac figle, czasami jest nam z nimi dobrze, a czasem zle....
                    ale tych milych wspomnien, na szczescie nikt nam nie zabierze:))

                    Dopoki jednak nosimy nadzieje w sercu, wszystko jest okay:))
                    • riese44 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 13:03
                      Paka!
                      Ide na obiad:)
                      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 13:05
                        smacznego!
    • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 12:05
      Moze ktos ma ochote opowiedziec o spotkaniu swojej pierwszej milosci???
      A moze jednak to zbyt intymne, i kazdy pragnie to zachowac dla siebie w
      zakamarkach swego serca?
      • irish76 opowiem 11.10.05, 13:30
        moja pierwsza milosc....
        jeszcze jej nie spotkalem
        • bettina75 Re: opowiem 11.10.05, 13:37
          To badz na nia przygotowany, bo lubi przychodzic w najmniej oczekiwanym momencie...
          -to mowie z mojego doswiadczenia:)
          • irish76 Re: opowiem 11.10.05, 13:38
            przychodzi jak katar
            jak katar mija
            :)
            • bettina75 Re: opowiem 11.10.05, 13:40
              tu sie mylisz, bo znam inna wersje tego kataru:)
              • riese44 Re: opowiem 11.10.05, 14:13
                Wszystkie najfajniejsze dziewczyny w moim zyciu nie byly z Warszawy... I to sie
                nazywa nos:((
            • mlesniewska Re: opowiem 11.10.05, 13:51
              po 7 dniach lub tygodniu
              w zależności od leczenia;))
      • wenuss Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 13:36
        nie obrażaj sie Bettina! moze nikogo teraz niema, cóż praca, nauka i wogóle....
        Ja mogę powiedzieć tyle,że moje życie narazie jest jak telenowela,ale czy koniec też bedzie jak w telenoweli.... napewno dam znać!pozdro!
        • bettina75 Otwieram znowu moj pokoj i zapraszam :) 11.10.05, 13:39
          Bedziesz tu zawsze mile widziana:)
          i inni tez:)
    • bettina75 Nie ma chetnych-zamykam watek 11.10.05, 12:11
      Bawcie sie dobrze na innych watkach;)
      Bye,bye!!
    • neita33 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 14:26
      Moją prawdziwą miłość poznałam przez pewien modny swego czasu wynalazek,
      jakim było radio CB,były długie nocne rozmowy i nie przeszkadzało nam
      to,że jesteśmy na wiecznym podsłuchu,inni ludzie właściwie dla nas
      nie istnieli.A potem pierwsze spotkanie w realu,które utwierdziło nas
      w przekonaniu,że chcemy być razem :)

      Był kwiecień 1991 roku,tuż po moich urodzinach..i wiosna,która budziła wszystko
      do życia :)
      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 19:14
        Przez radio do serca, mozna by powiedziec:)
        Oryginalny sposob poznania i na dodatek zaowocowalo w zwiazku, to cos wyjatkowego:)
    • wesolutka72 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 19:42
      betinko, a moze Ty cos opowiesz tak dla zachety....? :)))
    • t-rex33 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 19:45
      Ja mógłbym coś opowiedzieć - same ciekawoski, ale wtedy "Gazeta" może
      zadecydować o zamknięciu forum, hehehe
    • em_em71 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 23:53
      dawne czasy, ale co tam... pociąg relacji szczecin-zakopane, wszedł do
      przedziału, akurat grałam na gitarze i coś wyśpiewywałam, nazwał to żałosnym
      zawodzeniem kota na puszczy a tydzień później, w małej kafejce w Zakopcu
      trzymał mnie pod stołem (żeby inni nie widzieli) za rękę; ukradkowe pocałunki,
      nocne gadanie o niczym i o wszystkim... ech... kilka miesięcy bujania w
      obłokach i... koniec
    • t-800 Re: Kto ma ochote... 11.10.05, 23:54
      To może ja spróbuję: późno jest, oczy same się kleją, idę spać. <ziewa>

      Dobranoc!
    • majama65 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 08:23
      Bez porannej kawy ani rusz....
      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 08:30
        Zaparze chetnie i dla Ciebie, zaraz lece do kuchni:))
        • majama65 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 09:33
          Już mam.
          Nie piję parzonej, w pracy mam lavazze z naboi (plus ich ekspres cisnieniowy).
          • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 09:44
            No to opowiadaj, jezeli juz masz taka jak lubisz...
            • majama65 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 10:47
              Zdązyłem wypic kawe i zmienić miejsce pracy (cokolwiek to znaczy).
              Tak na forum? Oj.. a jak zona poczyta? Od razu skojarzy sytuacje...
              Chyba ze przy małem czarnej kawie chcesz posłuchac ;) (może pewna pani mi
              wybaczy tę propozycje ;) )
              • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 11:01
                Mialem zabawna historie z Niemka. Ale to juz pisalem swego czasu wiec
                idioycznie sie tak powtarzac. Tak czy siak bylo mocno zabawnie;) I od tego
                czasu zaluje ze nie znam jezyka naszych zachodnich sasiadow...;)
                • bettina75 Do Riese 12.10.05, 11:25
                  Radze Ci zabrac sie jak najszybciej do nauki jezyka Twoich zachodnich sasiadow,
                  bo licho nie spi. Juz jedna poznales, a z druga mozesz spotkac:))
                  • riese44 Re: Do Riese 12.10.05, 11:51
                    BETTINA tez mi sie jakos tak niemiecko kojarzy;) Czy sie myle?;)
                    • bettina75 Re: Do Riese 12.10.05, 11:52
                      Nie:)))))
                      • riese44 Re: Do Riese 12.10.05, 11:54
                        Ale przynajmniej dajesz mi fory piszac po polsku;)
                        • bettina75 Re: Do Riese 12.10.05, 11:55
                          Polski umie z lat dziecinstwa, byc moze troche niesforny, ale staram sie:)
                          • riese44 Re: Do Riese 12.10.05, 12:09
                            Nie wiem jak wdziecznosc okazac. Moze poprostu DANKE:)
                            • riese44 Re: Do Riese 12.10.05, 12:12
                              Chyba strasznie wczesnie zaczynasz prace! Bo jak ja docieram do swojej to juz
                              sporo postow z Twoim Betti udzilem widze;) Dobrze! Ktos musi zapalac swiatlo na
                              tym forum. No i oczywiscie Fiona ranny ptaszek;))))
                              • bettina75 Re: Do Riese 12.10.05, 12:20
                                Swiatlo gasza inni i tym sposobem wszyscy sa zadowoleni, z wyjatkiem zakladow
                                elektrycznych:)
                            • bettina75 Re: Do Riese 12.10.05, 12:14
                              No widzisz, jedno slowo juz znasz!
                              a teraz drugie poznasz: Bitte:))
              • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 11:22
                Kawe pije ogromnie chetnie, ale do naszego spotkania nie dojdzie, wiec nie
                musisz sie obawiac.
                Zachowaj (ze wzgledu na Twoja zonke) lepiej to opowiadanie na spotkanie przy
                malej czarnej z inna chetna.
                Milej zabawy:))
                • majama65 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 12:34
                  No tak, przeczytałem dyskusje wyżej i domysliłem sie ze się nie uda.
                  A historię zachowam, trzeba miec przeciez jakąs niespodziankę.
                  • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 12:43
                    Tak to dobry pomysl, niespodzianki sa zawsze mile widziane, szczegolnie te mile:)
                    • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 12:52
                      Betti, masz ambicje nauczyc mnie niemieckiego??
                      A jak ja sie odwdziecze za ten gest?:))
                      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:07
                        Moze nauczysz mnie francuskiego?
                        • bebe80 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:12
                          bettina75 napisała:

                          > Moze nauczysz mnie francuskiego?

                          bettina francuskiego na poziomie komunikatywnymczy?:P:D:)
                          • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:17
                            bebe80 napisała:
                            > bettina francuskiego na poziomie komunikatywnymczy?:P:D:)

                            Bebe, co ty tak naprawde masz na mysli?
                            • bebe80 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:19
                              Nauke jezyka :) <nie mylic z jezykiem> :)
                              • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:23
                                Nic mi sie nie pomylilo, chodzi mi wylacznie o jezyk w celu komunikacyjnym:))
                                • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:59
                                  Francuskiego powiadasz, hmmm..., ladny melodyjny jezyk. Chcesz
                                  korespondencyjnie czy wolisz meetingi?
                                  • wesolutka72 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 14:38
                                    francuski...mmmm.... rozplywam sie jak go slysze :))))
                                    Znalam kiedys fajnego francuza, niestety musial wrocic do swojego kraju :((
                                  • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:24
                                    Meeting nie jest mozliwy:)
                                    • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:36
                                      Ufff:)
                                      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:39
                                        Ulzylo?:))
                                        • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:41
                                          Pewnie! Juz sie balem wykorzystania nauki w celach wiadomych...
                                          • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:42
                                            nie wiem w jakich celach?
                                            • riese44 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 17:45
                                              Spadam juz:) Pozdrawiam i POLSKA GOLA!!! POLSKA GOLA!!
                • bebe80 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:01
                  Ha ha przypomniala mi sie jedna taka historia z zycia ale to chyba zbyt
                  intymne:) heh az mi sie usmiech pokazal na twarzy:) :D
                  • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:06
                    Intymne pozostawmy dla siebie, no chyba, ze ktos ma ochote?
                    • bebe80 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:10
                      A z takich nieintymnych to kiedys poznalam faceta przez net :) Dlugie rozmowy
                      mailowe potem GG a potem spotkanie i......? I sie okazalo ze to moj kuzyn :D
                      /moja babcia i jego babcia to siostry rodzone/ Rozeszlo sie wszystko po kosciach
                      • bettina75 Re: Kto ma ochote... 12.10.05, 13:12
                        ha, nasz swiat jest naprawde maly, juz kilka razy to stwierdzilam....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka