Dodaj do ulubionych

sztuka kompromisu w małżeństwie Chochołów

15.10.05, 14:03
takie mnie refleksje naszły po oglądaniu porannych powtórek MJM, że te
chochoły to straszne palanty :) (wiem, ze wniosek odkrywczy) - testosteron
wylewa im się uszami jak tacie, żadnemu nie mozna nic powiedzieć, bo traktuje
to jak atak na swoją męskość, od nikogo pomocy nie przyjmie, jak się obrazi,
to nie daj boże, o byle gówno dostają szczękościsku, odwracają się na pięcie
i odchodzą w dal nieznaną, a kobiety za nimi biegną z płaczem a oni nic, jak
ta skała, jak Humpray Bogart, żesz patrzeć na to nie mogę. O ile tata trochę
sie zestarzał odpuścił udowadnianie męskości na każdym kroku, to synkowie się
dopiero rozkręcają. W dodatku jeden głupszy od drugiego. Ostatnio w powtórkach
była scena jak piortuuuuuś załapał fuchę roznoszenia ulotek, przed czym Kamil
go ostrzegł, ze to robił i to dla frajerów - a ten się zaparł, że jakiś Rydź
nie będzie go pouczał. Potem wsciekły opowiadał BB, ze nie da się na tym
zarobić, ze okropni ludzie wyrzucają ulotki do kosza, więc to praca bez snesu
i przyznał się, ze wpłacił kaucję za te ulotki i chyba nie wyjdzie na swoje.
BB rzekła "więc Kamil miał rację" a na to chochoł skoczył, wyszczerzył swoje
spiczaste kły i ryknął "Kamil, kamil, to może się rozwiedź ze mną i wyjdź za
tego swojego Kamila" Na domiar złego wcześniej przylukał BB jak piła poranną
kawę z Rydżem w samej koszulce nocnej i wrzeszczał "nałóż coś na siebie,
wstydu nie masz".
A BB tylko się martwi, że Piotruś ma do niej pretensje i płacze.

Wytłumaczcie mi, czy ja coś źle interpretuję, bo odnoszę wrażenie, ze te
zachowania są prezentowane w serialu jako w sumie zasadne, co najwyżej "lekkie
czepianie się w nerwach" a generalnie postawa chochoła i BB jest pochwalana -
on ma prawo się drzeć bo jest prafcifym menszczyznom a ona jest dobra, bo
wybacza, przeprasza i stara się poprawić "Piotruś zrobię wszytko co zechcesz"
i na tym polega sztuka kompromisu w małżeństwie. Czy scenarzyści w ten sposób
uwłaczaja mojej inteligencji, czy to tak ma być?
Obserwuj wątek
    • aga_ata Re: sztuka kompromisu w małżeństwie Chochołów 16.10.05, 12:17
      Tak ma być;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka