staua
18.10.05, 05:16
Czyli Fiona Apple- na zyczenie NNT.
Wlasnie slucham drugiej w kolejnosci jej plyty "When the pawn" (tak naprawde tytul ma 90 slow, wiec
to jest jego powszechnie uzywany skrot) i znow sie zachwycam.
Ale - jest jedno ale. Juz na poczatku. Jesli ktos nie lubi nurtu tzw. feministycznego w muzyce, to
moze powinien sie trzymac z dala od Apple. Ja od dawna slucham (chyba od Kate Bush i Sinead
O'Connor) tegoz nurtu, od jakiegos czasu obracajacego sie wokol Sarah MacLachlan i Lilith Fair ( z
malymi wyjatkami osob, ktore tez mozna tak zaszufladkowac, a na Lilith Fair sie nie pojawialy).
Tak odkrylam takze Fione. Nagrala ona dotychczas trzy albumy, wliczajac "Extraordinary Machine",
ktory ukazal sie w tym miesiacu. Pierwszy, "Tidal", powstal, gdy miala 18 lat. Pisze rewelacyjne,
emocjonalne teksty, rozliczenia z wlasna przeszloscia (byla zgwalcona w wieku 12 lat) i wszystkimi
potworami jej wyobrazni. O jej wypowiedzi, gdy dostala nagrode MTV, pisalam w watku o Stasiuku.
Co jeszcze - akompaniuje sobie sama na fortepianie (ale to zupelnie cos innego niz taka Vanessa
Carlton; w ogole koniecznie trzeba ja odroznic od osob typu Carlton, Michelle Branch itd). Muzyka jej
jest zupelnie inna, niespokojna, chociaz kazda nuta wydaje sie byc na swoim miejscu (oprocz
fortepianu swietna jest perkusja), glos Apple tez ma niepowtarzalny. Utwory znacznie roznia sie
miedzy soba, choc wspolnym mianownikiem moze byc wlasnie ten niepokoj, jednak sa rozne w
tempie i nastroju, artykul w "The New Yorker" porownal "E. M." do plyty "Imperial Bedroom" Elvisa
Costello i cos w tym jest. Mnie Apple, jesli juz mialabym porownywac, przypomina troche Tori Amos,
a troche Kate Bush (glos zupelnie inny jednak, Apple ma dosc niski).
Nie wiem, czy zachecilam tym opisem, ale warto, naprawde, z tym Lilith Fair jest tak, ze mianem
"feministycznej" okresla sie tworczosc tak rozna, jak Apple, MacLachlan, Sheryl Crow, Suzanne Vega,
Dido czy nawet Christina Aguilera. Zatem muzycznie nie maja one ze soba nic wspolnego. Raczej
ideologicznie. A to nie dla wszystkich ma znaczenie.