Dodaj do ulubionych

Exaudio (III)

18.10.05, 05:16
Czyli Fiona Apple- na zyczenie NNT.
Wlasnie slucham drugiej w kolejnosci jej plyty "When the pawn" (tak naprawde tytul ma 90 slow, wiec
to jest jego powszechnie uzywany skrot) i znow sie zachwycam.
Ale - jest jedno ale. Juz na poczatku. Jesli ktos nie lubi nurtu tzw. feministycznego w muzyce, to
moze powinien sie trzymac z dala od Apple. Ja od dawna slucham (chyba od Kate Bush i Sinead
O'Connor) tegoz nurtu, od jakiegos czasu obracajacego sie wokol Sarah MacLachlan i Lilith Fair ( z
malymi wyjatkami osob, ktore tez mozna tak zaszufladkowac, a na Lilith Fair sie nie pojawialy).
Tak odkrylam takze Fione. Nagrala ona dotychczas trzy albumy, wliczajac "Extraordinary Machine",
ktory ukazal sie w tym miesiacu. Pierwszy, "Tidal", powstal, gdy miala 18 lat. Pisze rewelacyjne,
emocjonalne teksty, rozliczenia z wlasna przeszloscia (byla zgwalcona w wieku 12 lat) i wszystkimi
potworami jej wyobrazni. O jej wypowiedzi, gdy dostala nagrode MTV, pisalam w watku o Stasiuku.
Co jeszcze - akompaniuje sobie sama na fortepianie (ale to zupelnie cos innego niz taka Vanessa
Carlton; w ogole koniecznie trzeba ja odroznic od osob typu Carlton, Michelle Branch itd). Muzyka jej
jest zupelnie inna, niespokojna, chociaz kazda nuta wydaje sie byc na swoim miejscu (oprocz
fortepianu swietna jest perkusja), glos Apple tez ma niepowtarzalny. Utwory znacznie roznia sie
miedzy soba, choc wspolnym mianownikiem moze byc wlasnie ten niepokoj, jednak sa rozne w
tempie i nastroju, artykul w "The New Yorker" porownal "E. M." do plyty "Imperial Bedroom" Elvisa
Costello i cos w tym jest. Mnie Apple, jesli juz mialabym porownywac, przypomina troche Tori Amos,
a troche Kate Bush (glos zupelnie inny jednak, Apple ma dosc niski).
Nie wiem, czy zachecilam tym opisem, ale warto, naprawde, z tym Lilith Fair jest tak, ze mianem
"feministycznej" okresla sie tworczosc tak rozna, jak Apple, MacLachlan, Sheryl Crow, Suzanne Vega,
Dido czy nawet Christina Aguilera. Zatem muzycznie nie maja one ze soba nic wspolnego. Raczej
ideologicznie. A to nie dla wszystkich ma znaczenie.
Obserwuj wątek
    • nienietoperz Re: Exaudio (III) 18.10.05, 09:23
      Dziekuje pieknie.
      • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 16:24
        Wysylam Ci mp3 z "When the Pawn" na poczte gazetowa. Mam nadzieje, ze dojda. Na sprobowanie.
        • nienietoperz Re: Exaudio (III) 18.10.05, 18:14
          Doszly. Odpowiedz tez sie wyslala.
    • beatanu Re: Exaudio (III) 18.10.05, 10:00
      Dziękuję ja też!
      Czuję się ogromnie zachęcona :)

      A przy okazji zapytam o "moje" ostatnie odkrycie, chociaż na razie słyszałam
      tylko kilka utworów i przymierzam się do kupna płyty.
      "Cocorosie" - dwie amerykańskie siostry. Muzyka ciut odklejona ale niesamowicie
      przejmująca. Ktoś słyszał, ktoś wie?

      pozdrawiam słonecznie (ale z minusową temperaturą rankiem niestety)
      B
      • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 10:29
        Cocorosie pieknym jest i basta. Obie płyty mnie masakrują, rozczulają i
        wzruszają jednocześnie. W Le Maison de mon Reve są fragmenty genialne, jakby
        żywcem wprost przeniesione z jakiegos metafizycznego koszmaru, ale jest to tak
        przecudnie zmieszane z łagodnymi opowieściami panienek, że naprawdę jest
        cudowne. A Noah's Ark jest chyba jedną z najlepszych 5 płyt tego roku, jakie
        słyszałem - ten dziecinny głosik, z taką lubieżna niewinnościa opowiadający
        przerażająco pokręcone historyjki, to jest coś, co naprawdę pozostawia
        niesamowite wrażenie.
        Spróbuj Beatko może jeszcze Joanny Newsom, płytka 'Milk-eyed Mender'. Wrzucają
        ja do tego samego stylistycznego worka co Coco - The New Weird America -
        udziela się zresztą na Noah's Ark i też jest rewelacyjna bo śpiewa takie
        bajkowo dziecięce piosenki, przygrywając sobie na szpinecie, klawesynie i
        harfie - bardzo niedzisiejsza muzyka i doskonała tyż bardzo:)
        A Fiony tez z chęcia posłucham, bo nie znam w ogóle

        Pozdrowienia:)
        • beatanu Re: Exaudio (III) 21.10.05, 19:59
          braineater napisał:

          > Cocorosie pieknym jest i basta. Obie płyty mnie masakrują, rozczulają i
          > wzruszają jednocześnie.

          Właśnie słucham sobie Arki Noego i rozczulam się i mięknę, przy Tekno Love Song
          odpływam w inny wymiar... C u d o w ne ! Polecam na jesienne wieczory i nie
          tylko...

          Dziękuję za tipa o pani Newsom, nie omieszkam sprawdzić.

          A ponieważ gdzieś na początku płyty było miauczenie kota, przypomniał mi się
          tekst, z którym chciałam się z TWA-czami podzielić już dawno :)

          Miłego weekendu!
          B
    • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 14:28
      Ja też lubię Fionę, choć znam tylko pierwszy album, "Tidal". Ponieważ muzyki
      zazwyczaj nie traktuję jako instrumentu propagandy, to mam w nosie, czy ona
      jest feministyczna czy nie. Po prostu podoba mi się ta muzyka i już.
      • stella25b Re: Exaudio (III) 18.10.05, 15:13
        W Niemczech na poczatku miesiaca ukazal sie jej 3 album "Extraordinary Machine"
        z dobrymi recenzjami, co odswiezylo nieco jej muzyke. W swoim ostatnim albumie
        Fiona siegnela oprocz tradycyjnego jazzu i bluesa po hiphopa, co napewno
        zwiekszy jej grono fanow i wielbicieli. Widze juz Brain'ea zacierajacego rece z
        uciechy.
      • staua Re: Exaudio (III) 22.10.05, 04:03
        Trzy dni rozmyslalam nad Twoim postem... Wlasciwie masz racje (jesli chodzi o sedno - muzyka to
        muzyka, dobra lub zla) ale (mam jednak jakies ale) w muzyce, ktora ma tekst, tenze tekst jest pisany z
        zalozeniem, ze bedzie jakos odebrany. Ja bardzo zwracam uwage na teksty, dla samej muzyki slucham
        muzyki, ktora tekstu nie ma (np. teraz Mozdzera, ktorego ostatnia plyte przyslala mi mama w
        oslawionej paczce, bo wyszla tylko w Polsce na razie ze wzgledu na prawa autorskie czy cos tam, i
        zachwycam sie bardzo). Jak tekst jest, to jednak tworzy z muzyka calosc, a jesli jest chociaz w jakims
        stopniu ideologiczny (oczywistym przykladem jest punk) to trudno nie zajmowac wobec niego
        stanowiska. Jakos chyba nie slucham w ogole muzyki, ktora moze podobalaby mi sie, ale odstreczalby
        mnie tekst, jednak stwierdzilabym, ze to nic, skoro muzyka piekna.
        Troche te rozwazania przypomnialy mi kiedys dyskusje o ksiazkach i tym, czy wazne jest, o czym jest
        ksiazka - w sensie akcji, opowiadanej historii, czy nie i istotna jest tylko jej forma i warsztat autora...
    • kwiecienka1 Re: Exaudio (III) 18.10.05, 17:00
      :-)
      a czy ja też mogę dostać kawałek Fiony na mp3?
      bo wogóle nie znam...
      bardzo, bardzo dziękuję
      pozdrawiam
      Kwiecienka i Tagliatelle & Pesto alla Genovese
      • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 17:05
        OK, wysle Ci te same zaraz. Daj znac, czy doszlo...
        Sama robisz pesto? Bo ja ostatnio ciagle robie wlasnorecznie, wychodzi pyszne!
        • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 17:41
          U nas ciężko dostać orzeszki piniowe, a to zdaje się niezbędny składnik, więc
          ja pesto kupuję. Chociaż może Kwiecieńka ma jakieś Tajne Źrodło ;-)
          • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 18:00
            Do klasycznego Genovese rzeczywiscie, ale mozna uzywac innych orzechow (eksperymentowalam z
            wloskimi i nerkowcami, wyszlo super). Generalnie mozna zmienic w zasadzie kazdy skladnik i nadal
            jest to jakies tam pesto. Najdziwniejsze, jakie znam zawieralo szpinak zamiast bazylii. Ale pietruszka
            na przyklad, albo kolendra to bardzo powszechne jej zamienniki. Tak samo z serem, mozna uzywac
            zamiast parmezanu np. pecorino albo Gran Padano, zmienialam tez oleje (chociaz z oliwa ma
            najbardziej wyrazisty smak, to dobry jest tez olej z pestek winogron albo z migdalow). Sprobuj,
            najlepsze jest to, ze dodaje sie niemal na wyczucie, tylko czosnku nigdy nie zamienilam na nic...
            Moj pierwszy przepis byl z kuchnia,o2.pl (Czarna Oliwka), a potem znajdowalam cala mase, glownie
            dlatego, ze lubie pesto oraz mam manie robienia jedzenia w domu (zwlaszcza tutaj, w Szwajcarii tez
            kupowalam pesto)
            • stella25b Re: Exaudio (III) 18.10.05, 18:31
              Orzeszki pini mozna zastapic migdalami tez bedzie dobrze smakowac.
              • mamarcela makaroniarstwo 18.10.05, 19:26
                Ja do pesto jako takiego jeszcze sie nie odważyłam, ale do sosów makaronowych
                wszelakich sypię uprazone na oliwie nasiona słoneczników. Np. ze szpinakiem
                genialne, a w polskich warunkach - miejscowe, czyli łatwiej przyswajalne i
                zdrowsze.
                pozdrawiam
                mamarcela lekko zapłakana
                • noida Re: makaroniarstwo 18.10.05, 19:33
                  Czemu zapłakana? Przecież nie brakiem nasion pinii w naszym rodzimym kraju?
                  Noida Zaniepokojona.
                • staua Re: makaroniarstwo 18.10.05, 19:33
                  O, moze mozna sprobowac do pesto? Sprobuje. Fajny pomysl...
                • staua PS 18.10.05, 19:33
                  a czemu zaplakana?
                  • mamarcela Re: PS 18.10.05, 21:27
                    Dzięki dziewczyny za troskę. Nasiona słonecznika też dobre.
                    Ale nawet najbardziej toksyczna matka czasami ma problemy, ktore choć nie
                    tragiczne, chwilowo ją przerastają.
                    Lecz juz jest lepiej, bo czasami warto sobie trochę popłakać. Chociażby dla
                    higieny psychicznej.
                    mamarcela znacznie mniej zapłakana po sałatce caprese :-)
            • pinos Re: Exaudio (III) 08.02.06, 13:55
              proponuję pesto z pietruszki, ze słonecznikiem & dynią, oraz z tartym
              oscypkiem...
        • daria13 Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:10
          To ja też poproszę o próbkę, bo nie znam wcale.
          P:)
          • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:15
            OK, juz wysylam!
            • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:33
              która jest pierwsza?
              bo ściągają mi się Tides, Extraordinary Machine, When the Pawn i dwa live - In
              Concert i Live in Osaka.
              Jakaś rekomendacja na poczatek?
              • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:35
                Tidal jest pierwsza. Ale nierowna. Ja uwielbiam When the Pawn, E. M. dopiero zaczelam sluchac, wiec
                pewnie musze sie rozsmakowac. Koncertow nie znam...
              • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:36
                Tidal jest pierwsza a Extraordinary Machine zdaje się ostatnia, to resztę jakoś
                można sobie dopasować, nie? ;-)
                Ja bym zaczęła od pierwszej, zwłaszcza, że jest bardzo dobra. Prawdę mówiąc,
                nie wiedziałam, że to jej pierwsza płyta i od kiedy się dowiedziałam (czyli od
                dziś po południu) jestem pod wielkim wrażeniem, że tak dobra płyta może być
                pierwsza...
                • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:38
                  No, a nastepne sa tylko LEPSZE!
                  Uwazam, ze Fiona byla pewnie od zawsze dojrzala muzycznie, rewelacja po prostu :-)
                • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:39
                  ok - czyli jutro będzie dzień odsłuchu Fiony Apple - może się wreszcie uwolnię
                  od nowego Devendry Banharta, którego słucham od tygodnia na okrągło:)
                  • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:45
                    Tak z ciekawości- jaką masz szybkość łącza? Bo na moim nie byłoby szans, żeby
                    się coś do jutra ściągnęło...
                    • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:48
                      neostrada 720
                      bez limitów
                      całe szczęscie:)
                      • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:54
                        Aha, no to no wonder. Z takim łączem to nic tylko ściągać co się da. Oj, ile ja
                        bym filmów pościągała...
                        Zazdroszczę. Ja mam 1/7 tego ;-)
                        • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:05
                          heh - a myślisz, że co do 4ch lat robię i dlaczego powoli kończą mi się
                          wszystkie parapety w domu, bo zastawione sa pudłami płyt?:)
                          • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:21
                            A nie planujesz przypadkiem pozbyć się kilku? Ja co prawda już nie mam wolnych
                            parapetów, ale nie szkodzi- postałyby sobie na podłodze ;-)
                            • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:23
                              pozbyc to może nie, ale sklonować i podesłac żaden problem
                              • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:29
                                Hm, to zapytam głupio- a co masz?
                                • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:33
                                  ----> @
                                  :)
            • daria13 Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:52
              Wielkie dzięki Staua! Działa i bardzo się podoba. Też pościągam jak się da, bo
              po pierwszej piosence wiem, że będzie mi się podobało, a to nie zdarza się
              często. Jeszcze raz dziękuję:)
              • staua Re: Exaudio (III) 18.10.05, 19:59
                Ciesze sie :-) Niestety chyba tylko Brainy wie, skad to wszystko sciagac...
                • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:08
                  www.slsknet.org

                  pobrać instalkę z działu download, odpalic, udzielic około 1000 plików i po
                  problemie - tam nie ma, że jakiejś płyty nie ma:) Tzn - inaczej - na wpisanie w
                  sercz Britney Spears może nie dac odzewu, natomiast na wpisanie każdej,
                  najdziwniejszej i niepopularnej kapeli/wykonawcy daje odzew natychmiastowy
                  prosta obsługa - dużo radości:)
                  • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:20
                    Ja tam używam mało snobistycznego emula i tam jest Fiony Apple ci dostatek.
                    • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:22
                      poradź tu cżłowieku najlepsze źródło na sieci i zaraz dostaniesz po uszach...

                      buuuuuuu - niedopra noida, oj niedopra:P
                      • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:27
                        No dobra, już dobra, więcej nie będę. Poza tym uderz w stół ;-p Ja nikogo nie
                        krytykowałam ;-)

                        Słuchaj, a jak już się snobujemy na bycie alternatywnymi użytkownikami dóbr
                        kultury to nie znasz może odpowiednika takiego portalu w wersji filmowej?
                        • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:28
                          też stamtąd ściągam wszystkie filmowe dziwactwa, a jk nie ma tam to DC++
                          • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:42
                            Dobra, zainstalowałam to cudo...
                            Zobaczymy, co to warte.
                            Jak na razie nie rozumiem nawet instrukcji obsługi.
                            O co chodzi z return upload?
                            • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:45
                              jesli Ci sie program wysypie to wtedy moga zniknąc pliki, które ściągasz
                              wtedy może Ci je uploadować uzytkownik od którego ściagałaś

                              podaj nicka to Cię znajde i wytłumacze na miejscu:)
                              • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:48
                                Nicka mam takiego jak tu, dla ułatwienia.
                                Ekstra, na razie wszyscy gadają o sexie i to po portugalsku ;-)
                                • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 20:52
                                  aaaa - siedzisz na DC czy na soulseeku?
                                  jak na DC to mam wyłaczony - tu masz instrukcję www.dcpp.one.pl/faq.php
                                  a jak soulseek to w prawym górnym rogu masz okno 'user list' - tam kliknij
                                  prawą mysza zaznacz ad user i dodaj Blind Librarian. Potem znowu prawy, zaznacz
                                  send message i poślij mi pinga

                                  P:)
                                  • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 21:03
                                    Juś :-)
                                    • mamarcela Re: Exaudio (III) 18.10.05, 21:38
                                      Brainowi się niedługo brak limitów skończy- jako i mi sie skończył i teraz od
                                      wczoraj jadę na szybkości 0,3 (chociaż mam 2048) - więc niech się nie
                                      przechwala. Tpsa nierychliwa, ale sprawiedliwa i niech ją szlag trafi za te
                                      limity. A Noida z Warszawy więc niech się odezwie do mamarceli, która pewnie
                                      takich dziwów jak brain nie ma, ale parapety pełne też posiada.:)
                                      A tak nawiasem mówiąc to juz nie posiada, bo zakupiła ostatnio srebrne
                                      walizeczki, w których się 50 płyt mieści.
                                      :)
                                      • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 21:48
                                        To zależy, kiedy podpisał umówę :-) Bo wstecz prawo nie działa, a oni to
                                        niedawno dopiero zdaje się wymyślili...
                                        Anyway.
                                        No więc Braineater mnie omamił obietnicą objaśnienia, o co chodzi w tym
                                        wszystkim, ale nie ma go nigdzie, ani tutaj, ani na Soulseek, czyli jednym
                                        słowem wystawił mnie do wiatru.
                                        A więc powiedz Mamomarcela, co tam masz w tych srebrnych walizeczkach? Ponieważ
                                        zakładam, że mnóstwo rzeczy, to może chociaż dziedziny podaj i przedział
                                        czasowy...
                                        • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 21:56
                                          Chciałam powiedzieć oczywiście "bardzo poproszę jeśli można". Bo ja usiłuję na
                                          raz słuchać muzyki, przepisywać wywiad i słuchać mojego brata, który nawija mi
                                          o jakichś kreskówkach żując 4 gumy na raz i z tego wszystkiego zapomniałam o
                                          podstawowych formach grzeczności.
                                        • mamarcela Re: Exaudio (III) 18.10.05, 21:59
                                          No tak, ale jeśli podpisał na czas określony to w koncu aneks będzie musiał
                                          podpisać tak jak ja nieszczęsna.i tu go mają. W srebrnych walizeczkach mam
                                          filmy rozmaite - różne i różniste, bardzo mądre i troche głupsze (o tych trochę
                                          głupszych napiszę kiedyś w wątku masochizm). A jesli chodzi o Twoje upodobania
                                          to jeśli je tylko dostatecznie umotywujesz to masz u mnie jak w banku. Rzucasz
                                          hasło ja to czynię, klonujemy, ja jestem bogatsza o nowe doświadczenie, ty o
                                          nowa płytę. Przedział czasowy 1945 - 2005. Pasiuje?
                                        • braineater Re: Exaudio (III) 18.10.05, 22:00
                                          przepraszam przepraszam ja na soulseeku siedzę cały czas i newsa nie dostałem,
                                          a tu mnie nie było, bom z panem wydawca rozmawiał i zbierał opieprz, że
                                          mieliśmy mu kryminała co sie nadaje do czytania a nie z robic z tego dzieło
                                          literatury wysokoartystycznej! Anyway - mamy z Marysieńką nowa pracę! Hurej!
                                          Powiedz mi więc słoneczko-noideczko, jak nick twój na soulseeku bo ni Noida ni
                                          noida nie odpowiadają:(
                                          Pozdrowienia:)
                                          • noida Re: Exaudio (III) 18.10.05, 22:12
                                            A mi mówi, że Blind Librarian jest offline, bo już pukałam do Ciebie i nic.
                                            Pewnie znowu coś schrzaniłam. Ja mam talent do tego.
                                      • mamarcela errata 18.10.05, 22:13
                                        ERRATA - 500 płyt mieści
    • kwiecienka1 Kwiecienki spóżniona nieco errata do sosów 19.10.05, 13:23
      :-)
      co do dostępności orzeszków piniowych, to nie mam żadnych zastrzeżeń
      można znaleźć bez problemów w hipermarketach, a i czasem w mniejszych, ale
      bardziej specjalistycznych
      problemem jest oczywiście cena...
      wtedy chytrze wymieniam je na orzechy włoskie lub migdały :-)
      zawsze stosuję bazylię i choć szpinak bardzo lubię to jeszcze nie przyszło mi
      do głowy użytkowanie go w ten sposób
      aha, wersja naturalna pesto pojawia się w Kwiecienkowej kuchni tylko wtedy, gdy
      są niej również i goście, tzn. kiedy razem coś kombinujemy kulinarnie
      w pozostałych przypadkach (czyli znacznie częściej) króluje wersja słoiczkowa...

      melduję, że mp3 doszły, ale cuś długo się otwierają, więc zostawiłam to sobie
      na wieczór
      pozdrawiam
      Kwiecienka z Kawą Rozpieszczalną w Dużym Kubku
    • braineater A braineater 20.10.05, 20:20
      biega po domu jak oszalały i rycy 'Used to love him'
      znaczy, podoba mu sie pani Jabłkowa, oj podoba:)

      P:)
      • staua Re: A braineater 20.10.05, 20:38
        ciesze sie :-)
    • kawa_malinowa Kombajn do zbierania kur po wioskach 23.10.05, 18:03
      Znacie? Tak jakby Myslovitz, ale lepiej...
      Gitarowe granie ze świetnymi tekstami.
    • nienietoperz Powinno byc exaudio (III) w czasie przyszlym, 28.10.05, 10:21
      ale nie umiem :-((
      Poczulem potrzebe podzielenia sie z Wami nieoczekiwanie uzyskana perspektywa
      zrealizowania marzenia z lat mlodzienczych. Otoz wlasnie sie okazalo, ze na
      poczatku lutego Nienietoperze ida na koncert Mikolajka Groty i Zlych Nasionek.
      W razie zainteresowania obiecuje relacje (wtedy juz wlasciwe exaudio).
      Wasz
      nntpz
    • nienietoperz Music for the masses, 29.11.05, 13:30
      czyli jak nienietoperze plasaly wczoraj sluchajac i ogladajac Franza Ferdinanda.
      Mam z tym zespolem powazny problem - ogolnie nie znosze stylistyki lat 80tych,
      przeszkadza mi i drazni. Teoretycznie chlopcy z FF powinni mnie wiec meczyc i
      denerwowac podobnie jak wszyscy inni kontynuatorzy/modyfikatorzy i wyznawcy
      czegos, co nie wiedziec czemu nazywa sie 'new wave'. Praktyka jest jednak taka,
      ze widzac konsekwencje Arcyksiecia w autokreacji (nieodlaczne grzywki,
      marynarki, bialo-czarno-czerwona kolorystyka, socrealistyczne plakaty z
      fizjonomiami czlonkow zespolu, wyswietlane za scena czarnobiale filmy z clipami
      a la film noir) i slyszac wygrywane prostymi gitarowymi riffami taneczne
      melodie, nie sposob nie zaangazowac sie w wystukiwanie rytmu, podskakiwanie i
      spiewanie wraz z Alexem Kapranosem (oraz z przymruzeniem oka):
      'So they say you're troubled boy
      Just because you like to destroy
      All the things that bring the idiots joy
      What's wrong with the little destruction?'

      Wiem, ze ojciec zalozyciel FF nie lubi - a reszta?

      P.S. Z kronikarskiego obowiazku: jako support miedzy innymi Editors, ktorzy
      zaczeli swietnie, skonczyli slabo. Najpierw mnie zaskoczyli in plus, potem
      zawiedli...
    • nienietoperz Exaudio (III) 08.02.06, 13:44
      Z tygodniowym opoznieniem krotka, acz egzaltowana, relacja z realizacji
      mlodzienczych marzen, czyli z pojscia na koncert Nicka Cave'a.

      Bylo swietnie. Co prawda w takich sytuacjach trudno oddzielic ocene tego, co
      bylo swietne obiektywnie, od tego, co wczesniej przefiltrowala i obiecala
      wyobraznia, ale koncert zapewnil w zasadzie wszystko, czego mozna bylo oczekiwac.
      Bylo miejsce na szalenstwo radosne (w ilosciach drobnych), na balladowosc (nie
      mylic z sentymentalnoscia), na rozpacz spokojna i pelna wscieklosci, na tesknote
      i brutalnosc, na potege rytmu i lagodnosc pianina.
      Na milosc, smierc, Boga i opowiadanie historii, czyli w sumie na wszystko co sie
      dla Nienietoperzy liczy:-)
      Uklony,
      nntpz
    • braineater świat w bursztynie 19.02.06, 19:12
      Dzis polecanka kapeli nietypowej z wszechmiar. Nietypowej do tego stopnia, że
      ciężko o niej cokolwiek napisać, bo jest jednym z nielicznych zespołów,
      ktorych nie da sie umieścic w żadnej siatce odniesień, nie da sie wpakować w
      żadną szufladkę i z nikm z przeszłości, czy teraźniejszości porównać. Całe
      zreszta szczęscie, że zdarzają sie jeszcze takie zespoły, bo budza nadzieję,
      że jeszcze nie wszystko zostało zagrane i nie wszystko zostało skomponowane.
      Movietone to chyba oprócz Rachel's i Maxa Richtera, najbardziej 'obok'
      muzyka, jaką sie aktualnie nagrywa i wydaje. Obok wszystkiego -stylów, mód,
      technologii, sprzedaży i promocji.

      Zespół zalożony został w połowie lat 90 przez Matta Eliotta oraz panią Rachel
      Brook. I juz pierwsza płytka, 'Movietone' pokazała, że sa zupełnie gdzie
      indziej niz 100 % współczesnej muzyki, w kompletnie innej galaktyce i
      nastawieni na zupełnie inny przekaz. W tym wypadku nazwa labelu w którym
      wydali swój pierwszy album - The Pastel's Geography odzwierciedla dokładnie
      to, co zawarto na płycie. Spokojne melodie, głównie na zywych instrumentach -
      gitara, banjo, obłędny kontrabas, no i przede wszystkim głos pani Kathy
      Wright, idealnie czysty, pozbawiony jakichkolwiek udziwnień, tnący powietrze
      wysokimi nutami, ale tak, by słuchacza ukoic, a nie poharatać. Gdybym mial
      szukac jakiejś szufladki dla dokonań Movietone, musiałbym pewno ukuc termin w
      rodzaju 'post-folk' próbując połaczyc to, co oni grają, z tym, co w miare
      zrozumiałe i nadające sie do opisania. Folkowa jest w tym wszystkim czystośc
      i szczerośc, folkowa jest także złudna prostota melodii, które momentalnie
      trafiaja tam gdzie trzeba, zapamietują sie na cąłe zycie juz po pierwszym
      słuchaniu. Post natomiast jest cała reszta - rozbudowane improwizacje na
      gitarę i na przykład akordeon, umiejętnośc do uciekania w długie pasaże
      dźwięków typu Velvet Underground, mnóstwo patentów z minimalistów typu Cage,
      w tym mistrzowskie wykorzystanie repetycji kilkusekundowych fraz - np
      klarnetu, które krążą przez cąła piosenkę, wprowadzając kompletnie
      niesamowity klimat, no i teksty, przesączone melancholią i nostalgią, które
      pozornie brzmią, jak coś, co znaliśmy przez całe życie, ale dopiero teraz
      ktos wywlół to ze zbiorowej podświadomości i nagrał. Jest to po prostu płyta,
      która albo momentalnie rzuci na kolana, albo zanudzi juz pierwszym trackiem.
      Nie ma stanów posrednich.

      To samo dzieje sie na pozostałych trzech albumach - Filled Bloosom Streets,
      Day and Night i ostatniej The Sand and the Stars, która w sporej częsci była
      nagrywan poza studiem - po prostu państwo twórcy poszli sobie na plażę, i
      nagrali 40 kilka minut genialnej muzyki, w której oczywiście olbrzymią rolę
      odkrywa morze. Słuchając tych nagrań cżlowiek ma wrażenie, że obcuje z jakąs
      zupełnie inna kategorią muzyki, z czymś, co pochodzi albo sprzed wielu
      wieków, albo pojawi sie dopiero za kilka stuleci. Movietone grając zamyka
      odbiorce w swoim małym swiecie, zatapia go w bursztynie i otacza dźwiekami,
      pozwalając sie niespiesznie przyglądac mijającym chwilom.

      Jesli chcecie sobie popaśc w nostalgię, z jakims takim niecynicznym
      wzruszeniem, powspominac ostatnie dni wakacji, kiedy coraz bardziej
      przytłacza nas świadomośc, że za chwile juz koniec, trzeba wracac do
      normalnego świata i ludzi, to polecam, zróbcie sobie prezent i posłuchajcie
      Movietone, bo nie ma drugiej takiej kapeli. I to polecam zarówno indieańcom,
      jak i ortodoskyjnym rockowcom, jazzowcom, czy awangardowcom - muza tak inna,
      że żadne podziały jej niestraszne.

      P:)

      <crossposting z forum Strawbeery Fields
      • stella25b simple minds 06.03.06, 11:04
        W piatek bylam na koncercie Simple Minds, na ktory tak a propos namawialam
        jeszcze w zeszlym roku Noide. Noidy nie przekonalam ale meza tak, wiec
        poszalelismy przy kawalkach z ich najnowszej plyty "Black & White 050505" i nie
        tylko. Oczywiscie nie zabraklo ich najwiekszych hitow jak Don't You Forget
        About Me, She's A River, czy Alive And Kicking. Ku mojej rozpaczy nie
        zaspiewali Belfast Child jednej z najpiekniejszych ballad lat 80- tych.
        Musze przyznac, ze sa w bardzo dobrej formie. Po 3 latach kompletnej ciszy i
        ostatnich niezbyt udanych plytach lat 90- tych taki comback napewno nie jest
        latwy. Mimo ze plyta Black & White ma pare piosenek pretendujacych do wielkich
        hitow, np. Home, to prawdopodobnie do lat swojej wielkiej swietnosci zespol ten
        juz nie wroci. Mnie zachwyca song Kiss the ground ktorego teraz sobie wlasnie
        slucham.
    • zdanka1 Re: Exaudio (III) 06.03.06, 15:23
      Ktoś tu pytał o Kombajn? Kombajn jest ok, ale mam wrażenie, ze brzmi w nim coś
      wtórnie, jakby jakiś britpop w połaczeniu z folkiem, taka dziwna mieszanka, ale
      warto posłuchać .

      • stella25b Simple Minds w Warszawie 06.03.06, 21:10
        Specjalnie dla Noidy Simple Minds koncertuje w warszawskiej Stodole 31.03.06

        Noida wybierz sie na ten koncert koniecznie!!!
    • braineater Under Byen 11.03.06, 15:47
      czyli brakujace ogniwo ewolucji skandynawskiej muzyki dziwnej.
      Płytka, której słucham, a która tytuł nosi, co to go chyba tylko Beata
      zrozumie - Det er mig der holder trćerne sammen, zapodana poraz pierwszy na
      uszy, brzmi, jak odnalezione i nigdy wczesniej niepublikowane nagrania Biork, z
      okresu gdy nagrywała Telegram. Wokalistka Under stosuje ta sama manierę
      wokalną, te same przejścia od zdławionej emocjami wokalizy dojrzałej kobiety po
      dziecinne szeptanki i nucenia zwiewnych fragmentów, a wszystko to przepełnione
      jest jakąs totalnie zmrożoną zimowa melancholią.
      Do tego dochodza dośc podobne do Biorkowych aranże - troszke elektroniki,
      powolne bity oraz brzmienia przedziwnych instrumentów wyciągniętych z lamusa
      róznych kultur. Od czasu do czasu jakaś trąbka, a kilka razy prosciutkie układy
      fortepian i wokal. I w sumie nie bardzo byłoby o czym pisac, bo epigonów pani
      Biork dorobiła się sporej garstki, ale z kazdym kolejnym słuchaniem coraz
      bardziej sie przekonuje, ze oprócz tych zbieżności, całośc jest jednak mocno
      orginalna i autorska, stanowiąca jakby wypadkowa pomiędzy Cocorosie, Stiną
      Nordsteem a Barbarą Morgenstern.
      Jesli ktoś szuka dobrej muzyki na pożegnanie zimy, to zdecydowanie polecam.

      P:)
      • braineater Under Byen - bonus na zachętę 12.03.06, 16:13
        samorost2.net/plantage/
        • kubissimo Re: Under Byen - bonus na zachętę 12.03.06, 16:55
          staaaaary bonus
          ale dobry :)
      • beatanu Det er mig der holder træerne sammen... 17.03.06, 02:21
        braineater napisał:

        > Jesli ktoś szuka dobrej muzyki na pożegnanie zimy, to zdecydowanie polecam.

        ...it is me who keeps the trees together

        Dolaczam sie do polecanki goraco i nie-zimowo :)
        Mam wrazenie, ze muzyka Dunczyków potrafi wprawic w odklejony ciut nastrój nie
        tylko zima ale i letnim wieczorem. Cudo!

        Juz mam ochote na wiecej, wlasnie ukazala sie ich nowa plyta...
        Znalazlam strone: www.underbyen.dk/index_uk.htm

        :)





    • kubissimo Re: Exaudio (III) 11.03.06, 16:56
      a znacie li pania Esthero
      jak nie to polecam jej album Wikked Lil Grrrls
      cudowny kawalek "If Da Mood" - podrasowany lekkim beatem big band w konwencji
      ballroom a na pierwszym planie Esthero wyspiewuje "She won't fuck you like I
      do" :D
    • staua Dla wielbicieli Morcheeby 22.03.06, 02:46
      Wlasnie slucham dlugo oczekiwanej solowej plyty Skye i jeszcze do konca nie wiem, co myslec, ale na
      pewno - Morcheeba to nie tylko Skye. Jej glos jest piekny, teksty tez super, ale muzyka to zupelnie inna
      jakosc i chyba, niestety, mniej oryginalna. Cos mi pobrzmiewa jak Dido, a cos jak... Kate Bush.
      Fajna plyta, na pewno dobry debiut, ale zaluje, ze Skye odeszla z Morcheeby...
    • kubissimo Muzykoterapia 08.05.06, 00:37
      po bodajze 3 latach oczekiwania (mojego oczekiwania) w koncu wydali plyte
      warto bylo poczekac, bo plytka zacna
      co prawda to muzyka na leniwe letnie wieczory, ale lepiej sie zaopatrzyc na
      zaś ;)
      • fantasia90 Ankieta Muzykoterapia 17.05.14, 13:01
        Hejka jestem studentką 5 roku pedagogiki wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Jestem na etapie kończenia pisania pracy mgr o muzykoterapii i potrzebuję do części badawczej wyników z ankiety, której za bardzo w mojej okolicy nie mam gdzie przeprowadzić. Bardzo proszę o pomoc. Załączam link do mojej ankiety, jeśli znajdzie się ktoś chętny, kto poświęci 5 minutek na wypełnienie będę bardzo, bardzo wdzięczna. Pozdrawiam i z góry dziękuję :)

        docs.google.com/forms/d/1f5HpUo7tkjiZR-aQd1n2BUVyZQLanNDJagnkGerAFjA/viewform?usp=send_form
    • nienietoperz Piatkowy wieczor 15.05.06, 18:55
      Zaczelo sie po raz drugi, jak wczesniej tu juz pisano, od zupelnie
      niespodziewanego srodowego odkrycia, ze znow mozna dostac bilety na koncert
      Radiohead w Blackpool (czyli godzinke od domu). Pierwszy raz zaczelo sie pare
      miesiecy temu, kiedy bilety pojawily sie w sieci i zostaly natychmiast (15
      minut) rozsprzedane. Pod wplywem naglego impulsu srodowego postanowilem
      zlekcewazyc kwestie wieczornego powrotu i parke Nienietoperzy w wejsciowki
      zaopatrzyc. W efekcie w piatek urwalem sie z pracy wczesnym popoludniem i
      wyposazeni w plecak z cieplymi ubraniami na wypadek koniecznosci nocowania na
      plazy czy dworcu udalismy sie do stolicy kiczu, bingo i fish&chips.
      Koncert przeszedl wszelkie moje oczekiwania. Wczesniej mialem troche
      watpliwosci co do tego, jak Radiohead, bedac bylo nie bylo zespolem
      rozintelektualizowanych i lekko depresyjnych technikow bedzie sprawdzac sie na
      zywo. Calkowicie niepotrzebnie. Po 'bezkolizyjnym' supporcie wlasciwy koncert
      zaczal sie 20 minut wczesniej, niz wszyscy sie spodziewali - od elektronicznie
      przetworzonego ogloszenia zapowiadajacego kolejny ze zlotych sposobow na zycie,
      stopniowo ginacego w szumie i rytmie, wreszcie od momentalnego zgasniecia
      swiatel i podniesienia kurtyny. I momentalnie powstalo wrazenie pelnego
      skupienia zarowno wsrod publicznosci, jak i wsrod zespolu. Normalne jest, ze
      osoba na scenie zatraca sie w tworzonej muzyce i wydaje sie byc niewaznym, ze
      jest przy tym obecny ktos inny, ktos z zewnatrz. Nie ma to nic wspolnego z
      lekcewazeniem publicznosci, chodzi raczej o maksymalna koncentracje i
      zaangazowanie. Pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie cos takiego trwajacego 2
      godziny, i do tego stopnia dzielonego przez sluchaczy (brak przepychania sie w
      scisle wypchanej sali, brak glosnych spiewow, ewentualne bujanie sie w
      hipnotycznym od czasu do czasu rytmie). Wielki, wielki koncert, nie opierajacy
      sie na schemacie - troche nowych, potem stare, superprzeboje na bis; raczej na
      kreowaniu historii i braku obaw, ze nieznane okaze sie nielubiane (nota bene
      nowe kawalki bardzo, bardzo dobre).

      A jeszcze do tego niemal cudem (to znaczy np. goniac go przez pol kilometra i
      machajac dziko lapkami) zdazylismy na ostatni autobus. Cudownie.

      A wspomniane wczesniej ogloszenie rozpoczynajace koncert przeszlo plynnie w
      National Anthem:

      Everyone
      Everyone around here
      Everyone is so near
      It's on and on
      It's on and on
      Everyone
      Everyone is so near
      Everyone has got the fear
      It's all alone
      It's all alone...








      --
    • griszah Re: Exaudio (III) 14.06.06, 13:34
      Mówi coś Szanownemu TWActwu hasło "Bireli Lagrene"? Przedwczoraj bodajże po
      północy myszkując po kablówce trafiłem na kanale Mezzo na tak niesamowity pokaz
      gitarowo-skrzypcowej jazzowej wirtuozerii, że mi kopara opadła. Teledysk taki
      czarno-biały, kilku facecików (to kwintet był zdaje się) obrabia struny ,
      solówka leci jedna za drugą - widać na dodatek, że gra sprawia im frajdę.
      No i okazało się na koniec, że to był(było) Bireli Lagrene w utworze Festival
      48.
      A to znalazłem w necie:
      www.lagrene.com/listen.htm
      Orientujecie się czy jest to jakaś zupełna egzotyka muzyczna w Polsce
      (kupiłbym np. taki "Gipsy project") czy to ja jestem mocno zacofany muzycznie
      bo przyznam, że pierwszy raz się spotkałem z tym wykonawcą.
      Pozdrawiam
      • aaneta Re: Exaudio (III) 14.06.06, 13:54
        BL nic mi nie mówi, nawet na Mezzo nie przyuważyłam, może dlatego, że jeśli
        nawet u mnie Mezzo jest chyba najczęściej oglądanym - i słuchanym przede
        wszystkim - kanałem, to jednak jazz jest zdecydowanie na dalszym miejscu.
        Obawiam się jednak, że większość z tego, co leci na Mezzo, to w Polsce egzotyka,
        choć nie wszystko, więc jak dobrze poszukasz, to może znajdziesz :)
        • griszah Re: Exaudio (III) 14.06.06, 14:24
          dzięki za linka.
          aaneta napisała:

          > BL nic mi nie mówi, nawet na Mezzo nie przyuważyłam, może dlatego, że jeśli
          > nawet u mnie Mezzo jest chyba najczęściej oglądanym - i słuchanym przede
          > wszystkim - kanałem, to jednak jazz jest zdecydowanie na dalszym miejscu.
          Ja mam tak, że na grających jazzmanów to mogę się gapić dłuuugo. Na
          filharmoników już z kolei nie bardzo. Kiedyś na takich niszowych kanałach
          puszczali sporo filmów dokumentalnych o historii jazzu - o Councie Basiem,
          Elli, Satchmo - teraz jakoś mniej (albo mam mniej czasu żeby coś wyśledzić
          fajnego).
          Pozdrawiam.
      • aaneta Re: Exaudio (III) 14.06.06, 14:01
        Nie jest tak źle, jest w gigancie i jakichś innych sklepach internetowych,
        których nie znam, a w gigancie są strasznie długie linki, więc nie wklejam,
        wrzuć sam do wyszukiwarki tu:
        www.gigant.pl/
        W gigancie (ul. Poznańska, za hotelem Polonia) możesz sam odebrać, nie musisz
        płacić za przesyłkę.
    • kawa_malinowa Carina Round 15.06.06, 21:00
      Polecana trochę z góry, bo na razie słuchałam tylko dwóch kawałków, ale proszę
      spojrzeć, a raczej posłuchać tego:
      www.nora.ncse.pl/pliki/cometoyou.mp3
      Zwlaszcza gdy spiewa "something inside is keeping a fear alive"
      I tego: www.nora.ncse.pl/pliki/13%20-%20same%20girlfriend.mp3

      Jak dla mnie klasa i mistrzostwo. Polecam już teraz, choć płyty dostanę za kika
      dni :)
      k. w stresie przedegzamnacyjnym
      • stella25b OpenAir 28.08.06, 11:03
        W sobote wybralam sie na OpenAir landu Rheinland- Pfalz. W prawdzie nie jestem
        fanka takich imprez ale przyciagnely mnie koncerty Katie Melua i Simple Minds.
        Katie Melua zonglujaca gitarami i raz tamburynem byla niesamowita jej band
        zreszta tez. A miala w tym bandzie Blondyne kontrabasistke, ktora grala tez na
        gitarze basowej. Dla mnie niesamowite juz jest zestawienie kontrabas + kobieta,
        dlatego tez z pelnym podziwem patrzylam nie tylko na Katie. A Katie, nie dosc,
        ze piekna to i jeszcze spiewac potrafi. W Niemczech jest bardzo popularna juz
        od zeszlego roku kiedy to otrzymala nagrode Echo niemieckiej Phono- Akademie.
        Simple Minds nadal utrzymujace sie w formie rozruszalo publicznosc chociaz
        momentami Jim Kerr tracil glos. Inni muzycy jak Marc Terenzi czy Mattafix
        rzucili na kolana mlode publike.



        • daria13 Re: Grażyna Auguścik 02.09.06, 13:07
          Ostatnia nasza fascynacja: Grażyna Auguścik, płyta Pastforward.
          Jako komentarz fragment z okładki: "Is it folk musik? World music? Jazz music?
          It's hip music! To jest po prostu muzyka fantastyczna!"
          Polecam najgoręcej.
          P:)
          • stella25b Cesaria Evora 17.10.06, 11:27
            Wlasnie slucham sobie Cesarii Evory i dobrze mi jest.
            • staua Re: Cesaria Evora 19.10.06, 22:00
              Tez bardzo lubie Cesarie...
          • staua Re: Grażyna Auguścik 19.10.06, 21:59
            Bylam niedawno na koncercie Grazyny Auguscik z Goran Ivanovic Group (chyba nie pisalam o tym
            jeszcze?) i kupilam wlasnie te plyte, slucham jej w samochodzie (Gorana tez polecam, to super jazzowy
            kwartet instrumentalistow). Sam koncert byl milym zaskoczeniem i pani Auguscik niezaleznie od
            spiewu (bardzo piekny glos) przyczynila sie do ocieplenia atmosfery swoimi wypowiedziami (koncert
            odbywal sie w salce parafialnej kosciola polonijnego, a poprzedzony byl zenujacym przedstawieniem
            amatorskiego teatrzyku przykoscielnego, w trakcie ktorego co dziesiec minut zamierzalam wyjsc, na
            szczescie nie wyszlam).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka