anielka_m
21.10.05, 15:40
hłe hłe :))) dzisiaj pierwszą od dłuższego czasu rozmowę kwalifikacyjną :).
Nie dość, że srałam po gaciach ze strachu, to jeszcze się spóźniłam 13
minut :|. Pan prezes był baaaardzo poważny, pytał o plany, chęci
wynagrodzeniowe i ..... o stopień na maturze z języka polskiego, czym mnie
rozwalił, bo maturę to ja pisałam 10 lat temu :)))
Ale przeżyłam i czekam z telefonem przy dupie... Nawet w kiblu :)))))