Dodaj do ulubionych

Co Wyśta robili!!!!!!!!!!!

01.10.02, 09:56
wczoraj wieczorem co?!!!! nikogo, nawet żywego ducha na gadulcu nie było, a
tak chciałam sobie pogadać z kimś wczoraj:((((((

ps. jak jeszcze raz jakiś debil mnie zagada w nocy i zaproponuje szybki sex
(na gg) to przysięgam zabije!!!!!!!!!!!
:)
Obserwuj wątek
    • crimen Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:09
      Widziałem Iwusiu że miotasz się nerwowo, ale pomyślałem że lepiej nie wchodzić
      Ci w drogę;)))
      • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:10
        crimen a łeb chcesz? co widziałeś? przecież Cie nie było!!!!!!
        • crimen Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:12
          Byłem, ale jako obserwator.Nie bij Iwusiu:)))
          • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:14
            obesrwator czego? co Ty wysłannik z ramienia ONZ czy jak?
            :)
            • crimen Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:15
              Mam oko na Irak i przy okazji obserwowałem Ciebie:)))
              • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:18
                toś sie pewnie setnie ubawił, w przeciwieństwie do mnie, ja siedziałam przed
                monitorem i czekałam na jakiś znak życia aż w końcu to ggówno mi po raz kolejny
                padło wkurzyłam się i poszłam spać!!!!
                • crimen Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:20
                  Ja toczyłem na forum ciężkie walki z Menikiem, a Na Ciebie miałem oko;)))
                  • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:23
                    Crimen toś sie pewnie nabawił zeza rozbierznego.:)
                    • crimen Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:35
                      Zeza to nie, ale nerwowego tiku tak.I jak ja teraz spojrzę dziewczynie w
                      oczy;)))
            • mawyr Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:19
              iwusia napisała:

              > obesrwator czego? co Ty wysłannik z ramienia ONZ czy jak?
              > :)
              >
              • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:24
                boshhhhhh Mawyr próbowałeś?!!!!!
                :)
                • mawyr Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:27
                  iwusia napisała:

                  > boshhhhhh Mawyr próbowałeś?!!!!!
                  > :)
                  >
                  • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:29
                    kurcze ale członka tez posiadasz?:)
                    • mawyr Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:35
                      iwusia napisała:

                      > kurcze ale członka tez posiadasz?:)
                      >
                      • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:36
                        czyli teoretycznie wysuwanie tego członka itd itd jest całkiem realne co?:)
                        • mawyr Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:41
                          iwusia napisała:

                          > czyli teoretycznie wysuwanie tego członka itd itd jest całkiem realne co?:)
                          >
    • robsonick Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:19
      iwusia napisała:

      > > ps. jak jeszcze raz jakiś debil mnie zagada w nocy i zaproponuje szybki sex
      > (na gg) to przysięgam zabije!!!!!!!!!!!
      Dlaczego ?? kochanie ?
      • iwusia Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:22
        zaznaczam debil. Robson jak po raz kolejny wyskakuje Ci wiadomość w
        stylu...."chodź pociupciamy sie w cyberprzestrzeni" albo inne beznadziejne
        teksty to odechciewa Ci się wszystkiego.
      • mawyr Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 10:23
        robsonick napisał:

        > iwusia napisała:
        >
        > > > ps. jak jeszcze raz jakiś debil mnie zagada w nocy i zaproponuje szyb
        > ki sex
        > > (na gg) to przysięgam zabije!!!!!!!!!!!
        > Dlaczego ?? kochanie ?
        >
        >
    • saqqara ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 10:29
      ale nawet gdybym sie nie szarpala to i tak nie byloby mnie na gg bo mam
      zabanowane, o!
      aha, propozycji sexualnej bym nie zlozyla;)))
      • iwusia Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 10:35
        no jak szarpanie? fajnie było?:)
        • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 10:36
          czy ja wiem? pan niby w kombinezonie i nawet slusznej postury, ale cos bardziej
          byl zainteresowany moja przebita opona, niz mna... dziwne:))
          • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 10:40
            saqqara napisała:

            > czy ja wiem? pan niby w kombinezonie i nawet slusznej postury, ale cos
            bardziej
            >
            > byl zainteresowany moja przebita opona, niz mna... dziwne:))

            Bo ten pan czały czas tylko łata łata łata, jak byś miała też coś załatać
            zmiast przebitej opony to by łatał łatał łatał;)))
            • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 10:57
              hm, sadzilam ze oderwanie sie od monotonii zrobi mu dobrze, ale najwyrazniej
              nie zrobilo, wolal opone:))
              • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:12
                saqqara napisała:

                > hm, sadzilam ze oderwanie sie od monotonii zrobi mu dobrze, ale najwyrazniej
                > nie zrobilo, wolal opone:))

                Za to oponie to bardzo dobrze zrobiło :)))))
              • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:30
                no bo trzeba było przyjść do pana... powiedzieć, że ci pękła gumka... ,że
                teraz się boisz takiej gumki używać... i spytać czy on może coś na to
                zaradzić...
                • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:35
                  dr_mengele napisała:

                  > no bo trzeba było przyjść do pana... powiedzieć, że ci pękła gumka... ,że
                  > teraz się boisz takiej gumki używać... i spytać czy on może coś na to
                  > zaradzić...
                  >
                  • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:39
                    Doktorze
                    ja wiem ze medycyna poczynila duze postepy, ale tak leczyc pacjenta zeby
                    pacjent padl? czy Ty wiesz jakich narzedzi ten pan uzywal zajmujac sie opona?
                    Jezu... uszy mnie bolaly, az strach pomyslec co ja bym czula jakby mnie to
                    dotyczylo...

                    Mawyr
                    dobiles mnie, oponie bylo dobrze a ja musialam zaplacic:))
                    • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:45
                      saqqara napisała:

                      > Mawyr
                      > dobiles mnie, oponie bylo dobrze a ja musialam zaplacic:))


                      Ale ona Ci się odwdzięczy i nie pęknie może w naj mniej oczekiwanym momencie
                      jak to robią inne gumy :)))))))))
                    • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 11:55
                      ależ ja miałem na myśli to... że pan w warsztacie móglby cię wtedy także
                      szarpnąć i całkiem fachowo... chociaż chwilowo załatać jeszcze jedną dziurkę...
                      • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:04
                        nie peknie? wlasnie ze peknie, gumy to takie zlosliwe bydleta sa. a pan mi
                        powiedzial ze musialam na porzadny pret najechac ze mi sie taaaaka dziura
                        zrobila;))

                        Doktorze
                        ja nadal niewyrazam zgody, no chyba ze narzedzia zostalyby zmienione, ale z
                        tego co widzialam to ten pan innej wiertarki pod reka nie mial
                        • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:07
                          pod ręką może nie... ale pod slipkami niewątpliwie tak...
                          • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:10
                            nic z tego, pan mial na sobie taki kombinezon iz w przypadku posiadania slipek
                            znajdujaca sie tam wiartarka na wiele by mu sie nie przydala, no chyba ze
                            rozebral by sie do rosolu..
                            • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:15
                              to trzeba było szybko wyskoczyć do najbliższego mięsnego... kupić kurczaka...
                              potem w sąsiednim sklepie kupić garnek... następnie jeszcze kilka
                              drobiazgów... wrócić do niego i rosół ugotować...
                              • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:17
                                a po diabla mi kurczak? garnek by sie przydal, a kurczak wlasnie sciagal z
                                siebie kombinezon, wystarczylo poczekac
                                • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:22
                                  do czego??? do robienia rosolu... no chyba, że chciałaś rosołek na ptaszku
                                  pana od oponek przygotować...
                                  • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:26
                                    no coz, caly pan by mi sie do garnka nie zmiescil chyba ze mowimy o rosole dla
                                    calego wojska
                                    • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:34
                                      i tutaj pojawia się pytanie, które paść na samym początku powinno... czy pan
                                      gumka miał się rozebrać do rosołu... jako jego konsument... czy jako główny
                                      składnik...
                                      • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:40
                                        a moze by tak 2 w 1? to teraz taki popularny sposob na wszystko
                                        • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:54
                                          i myślisz... że on tak od razu zgodziłby się na to... żeby zjeść samego siebie
                                          po wcześniejszym ugotowaniu...???
                                          • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 13:06
                                            a dlaczego by nie? w koncu jesli sie chce zrobic wrazenie na kobiece....
                                            • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 13:20
                                              dla żednej baby nie popadłbym w autokanibalizm...
                        • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:12
                          saqqara napisała:

                          > nie peknie? wlasnie ze peknie, gumy to takie zlosliwe bydleta sa. a pan mi
                          > powiedzial ze musialam na porzadny pret najechac ze mi sie taaaaka dziura
                          > zrobila;))
                          Skąd on o tym wiedział jak był zajęty tyklo oponą ? A może....;))))))))
                          • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:16
                            jak to okreslil "ocenia to po wielkosci poczynionych szkod";))) mowil to
                            trzymajac w reku opone, ale patrzac na mnie:))
                            • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:20
                              saqqara napisała:

                              > jak to okreslil "ocenia to po wielkosci poczynionych szkod";))) mowil to
                              > trzymajac w reku opone, ale patrzac na mnie:))

                              Albo jakiś żartownik z niego albo.... prorok ;))
                              • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:27
                                stawiam na zartownisia, wole stawiac na to:))
                                • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:32
                                  saqqara napisała:

                                  > stawiam na zartownisia, wole stawiac na to:))

                                  To może miał na myśli przyszłość jak by mu z oponą nie wyszło :)))
                                  Mawyr
                                  M.W.
                                  człowiek czasem musi bo się udusi ;))
                                  • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:41
                                    coraz lepiej, coraz lepiej... opona nie wystarczyla to moze ze mna sie uda,
                                    ciekawe czy metody te same:))
                                    • mawyr Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:45
                                      saqqara napisała:

                                      > coraz lepiej, coraz lepiej... opona nie wystarczyla to moze ze mna sie uda,
                                      > ciekawe czy metody te same:))

                                      Jak widziałaś to przy oponie najpierw gumę należy zdjąć ;))))
                                      • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:52
                                        wczesniej sie ja dmuchalo;)
                                        • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 12:58
                                          wydmuchaną gumę także zdecydowanie należy zdjąć...
                                          • saqqara Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 13:06
                                            ale potem sie ja znowu naklada, gdzie tu logika?
                                            • dr_mengele Re: ja sie szarpalam z panem w warsztacie 01.10.02, 13:15
                                              raz użytych gumek drugi raz się nie zaklada... tylko zawiązuje i do śmietnika
                                              wyrzuca...
    • dr_mengele Re: Co Wyśta robili!!!!!!!!!!! 01.10.02, 11:35
      na mnie się nie złość... mnie nie było... w domu...
    • 0nly Re: Pytanie do zbanowanych w pracy na gg.... 01.10.02, 12:10
      a probowali wy przez ustalenie proxy??????
      • saqqara odpowiadaja zbanowani 01.10.02, 12:13
        firemka mi inny prezent zrobila. mianowicie zainstalowala mi w kompie sliczny
        programik, ktory przy kazdej mojej probie zainstalowania czegokolwiek wysyla
        sliczna krotka notke do admina IT w anglikowie. no i wtedy zacznie sie
        dochodzenie, na ile gg potrzebne mi jest sluzbowo.....a kazde goowno jak tlen,
        gg a nawet czat na gw wymaga ode mnie instalacji jakis plikow, no i jestem
        ugotowana na twardo
        • 0nly Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:16
          jajo na twardo, faktycznie.......

          a co jesli " uzyj z biezacej lokalizacji" uzyjesz????
          tez idzie????
          • saqqara Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:23
            kazda proba to notateczka do IT.
            • 0nly Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:24
              nawet dyskietka??????

              :(((
              • saqqara Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:28
                hm... powiem tak, wole nie sprawdzac czy z dyskietki tez pojdzie notatka czy
                jednka nie.
                • 0nly Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:34
                  no tak......

                  i pewnie nawet nie mozesz im do notatki zalacznika dolaczyc, o tym, jak
                  niezbedne jest gg w obecnym swiecie, do konwersacji w celach prowadzenia
                  interesow na rzecz firmy...nie mozesz im przeslac informacji o tych niezwyklych
                  transakcjach, jakie to prowadza ludzie w celu zwiekszenia sprzedazy na gg......

                  :(
                  • saqqara Re: To masz babo......... 01.10.02, 12:43
                    sie nie da takiej info dolaczyc, chociaz watpie czy nawet posiadajac takie info
                    zrozumieliby moj wklad w rozwoj firmy....gg nie jest chyba dobrym sposobem na
                    wzrost sprzedazy produkowanych przez nas przedmiotow...:(
                    • onlyania Re: Jak to nie jest??????? 01.10.02, 12:48
                      to przeciez wlasnie przez gg
                      wilk poznal czerwonego kapturka,
                      smok wawelski dziewice,
                      krolewna sniezka siedmiu krasnoludkow,
                      a Piotrus - Pana!!!!!
                      • saqqara lajf is brutal 01.10.02, 12:54
                        tu panuja zwyczaje rodem z dzikiego zachodu. kołboj powiedzial, tubylec robi i
                        klnie pod nosem..
                        • onlyania Re: lajf is brutal 01.10.02, 13:04
                          musisz oglosic strajk i zazadac wolnego dostepu do gg!!!!!


                          jako argumentu uzyj, iz nie mozesz patrzec jak dobro narodowe jakim jest gg,
                          jest lekcewazone i jak przez to moze spasc sprzedaz produkowanych przez was
                          zabawek, tzn koni!!!!
                          bo ludzie nie beda sie poznawac i nie beda sie spotykac na dziki seks!!!!
                          a do dzikiego seksu potrzebny jest kon, zeby sie wozic rzecz jasna.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka