miia1
07.11.05, 21:33
Zgodnie z prośbą procesa o zaprzestanie jego monopolistycznych praktyk na tym
forum ośmielę się zaproponować kolejny temat, który mnie fascynuje od momentu
wejścia na czaty. W jaki sposób i w jakim stopniu dowartościowujemy się w
wirtualnym świecie, jak to się przekłada na sposób w jakim "realnie"
funkcjonujemy. Czy kobiety reklamując się jako seks bomby rano wstają z błogim
poczuciem własnej wartości? Czy netowe flirty sprawiają że czujemy się
atrakcyjniejsi? Bardziej potrzebni? Czy szara mysza w rzeczywistości słysząca
komplementy tutaj przestaje się nią czuć? I czy w ogóle można się w ten sposób
podbudować? Na ile to może być trwałe?
Oczywiście różne są powody, dla których tu jesteśmy, ale ten wycinek mnie
interesuje.