Dodaj do ulubionych

real life or real net

15.11.05, 09:43
dzień dobry wszystkim
CZy moglibyście moi drodzy wypowiedzieć się na temat "real net"?
To bardzo ciekawe jak ludzie szybko łapią tego "wirusa", zaczynają nieśmiało,
potem task mocno się wciągają, że zapominają o rzeczywistości. O otaczającym
ich czasem szarym życiem. O codziennych problemach. Robiąc zakupy i potem
rozpakowując je w domu dziwią się co kupili, usmiechająsiębo kupili coś dla
swojego net' owego tajemniczego znajomego.
Stają się uzależnieni od życia ludzi na necie, czekają na ich odpowiedź.
Kłócą się z ekranem a wyglądają jakby kłócili się z real person. Płaczą,
tęsknią....
Potem uciekają, uciekają w taki sam sposób jak ucieka się od złych ludzi od
tego co nas kiedyś zabolało, a przecież tak naprawdę to nawet nie spądzili z
TĄ osobą nawet jednej nocy, wspólnych zakupów....spaceru za ręce. Często jest
tak, że gdyby się spotkali pewnie nie potrafiliby nawet trzymać się za
ręce...ale potrafią to robić wracając z pracy idąc samemu i wyobrażać sobie
że to ON/Ona idzie obok...gdy przykrywają się kołdrą przykrywają również "ich"
Spotkaliście się już z takim uczuciem?
Obserwuj wątek
    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:46
      spokojnie przeczytajcie ...... zastanówcie się
    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:48
      a i właśnie ......pojawia się nawet zazdrość....
      miłość to piękne uczucie, jakże delikatne
      • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 09:49
        a byłeś z kimś kogo poznałeś przez neta:)
        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:50
          hm....w sensie rzeczywistym?
          • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 09:53
            tak
            • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:55
              tak, ale nie dlatego moje zapytanie w temacie...spotkałaś się już z czymś takim
              że ktoś porwał Cię emocjonalnie tak że poczułaś to coś w żołądku? zaczęłaś się
              uśmiechać....?
              • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 09:57
                nieeeee.
                • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:58
                  nieeeeeee????
        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:54
          byłem/byłam........dlaczego pytasz?
          • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 09:58
            tak tylko.
            • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 09:58
              pytaj pytaj....;)
              • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:01
                kto pyta niebłądzi:) a ty przeżyłeś/laś cos takiego?
                • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:04
                  acha....to niesamowite, ale potrafi człowieka zgubić
                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:06
                    takie już są realia neta:)
                    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:07
                      czyli jednak zdajesz sobie sprawę z tego co w temacie?
                      • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:18
                        jak najbardziej:)net jest tak samo niebezpieczny jak alkohol papierosy czy
                        narkotyki:(
                        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:20
                          ale niektóry sięudaje ..poprostu trzeba wiedzieć..kiedy zejść z netu do
                          rzeczywistości. nieprawdaż?
                          • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:22
                            ja znam swoje granice kiedy siedzieć na necie a kiedy nie :)ale niekażdy tak ma,
                            • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:23
                              i tu "meda" się należy:) coś wiesz ale nie powiesz....?
                              • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:28
                                wyczułeś mnie:)wiem coś:)
                                • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:28
                                  taaak mam niezłego nosa.....
                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:31
                                    włsnie zauważyłam:)a co mianowicie chcesz wiedzieć:)pytaj ja odpowiem:)
                                    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:33
                                      no i mamy dorosłą kobietę, nie błądzącą w teamtach....to lubimy
                                      • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:34
                                        to jakieś pytania:)
                                        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:35
                                          ok pogramy sobie trochę, jedna z Pań ma problemy z udzielaniem odpowiedzi
                                          ciągle zbywa....hm po tym również możemy sięwiele dowiedzieć...

                                          dlaczego (nick) smutna kicia? dlaczego (kicia)???
                                          • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:38
                                            1 smutna bo wczoraj miałam dołka 2.tak na mnie mówia w domu
                                            • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:38
                                              w domu???? uciejkaj z tamtąd!!!
                                              • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:40
                                                dlaczego mam uciekać:)podoba mi sie to jak na mnie mówią :)to jest lepsze niż imie:)
                                                • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:41
                                                  o nie nie w takim razie prosze o imię. koniecznie. koniecznie :))))
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:43
                                                    o nnniiiiiiiiiiiieeeeeeeeeeeeee nic z tego powiem tylko tyle że na "A":)
                                                  • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:43
                                                    ale przecież chyba nie Adrian????:)))
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:44
                                                    nieeeeeeeee nieta płeć:)
                                                  • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:45
                                                    żartuję
                                                    ale już wiem - Aldona? tak?
                                                    to jedyne imięładne jakie przychodzi mi do głowy no jest jeszcze Ania bo Anety
                                                    nie lubię
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:46
                                                    Ania :(
                                                  • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:47
                                                    Ania?
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:48
                                                    no niestety:(dlatego wole "kicia"
                                                  • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:49
                                                    jakto niestety?!!!! Anula no co ty?
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:50
                                                    powiedzmy że to imie mi sie niepodoba:(
                                                  • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:51
                                                    eee tam daj spokuj!!! co wnim złego???
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:51
                                                    nie nic złego,ale zostańmy przy kici:)
                                                  • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 11:49
                                                    i jak dowiedziałeś się jak bardzo niebezpieczny jest net:)
                                      • to-wlasnie-ja Re: real life or real net 15.11.05, 10:35
                                        "lubimy" - cierpimy na rozdwojenie jazni???? :p
                                        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:37
                                          rozdwojenie jaźni??? hm BRAWO!!!!! oświeciłeś mnie. Czy nie uważasz że to
                                          wspaniałe określenie zagubionych na FT?
                                          • to-wlasnie-ja Re: real life or real net 15.11.05, 10:51
                                            pomyłka za pomyłką :) 1 Oswiecilas , jesli juz, bo jestem kobieta. 2.rozdwojenie jazni dotyczylo Ciebie, bo uzywasz okreslen w liczbe mnogiej ( "lubimy"), a nikt Cie nie upowaznil do wystepowania w imieniu innych. No a na koniec mam wrazenie, ze tez jestes zagubiony\a lub "zlapany\a", bo jakas gorycz i zgryzliwosc przebija z wypowiedzi. ???????????????
                                            • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:53
                                              w takim razie : czytałaś temat?
                                              • to-wlasnie-ja Re: real life or real net 15.11.05, 10:58
                                                jak inaczej moglabym sie wypowiedziec ???
              • to-wlasnie-ja Re: real life or real net 15.11.05, 10:02
                Ja myślę, ze to sie zdarza. Takie zaangażowanie emocjonalne. I jest bardzo niebezpieczne. Moze niezle namotać w życiu.
                • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:05
                  o, czyli mamy tu potencjalnego obywatela który może co nieco opowiedzieć.
                  Chodzi o szczególy, jakiś konkretny przypadek. Albo receptę na "nie danie się
                  złapać".
    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:06
      >>>chyba dlatego, że zbliża się zima i trzeba będzie się do kogoś przytulić w
      te
      zimowe wieczory... Ja to doskonale rozumiem... >>>>
      czy do monitora również???

      • smutna_kicia Re: real life or real net 15.11.05, 10:11
        wybacz ale monitor niejest aż taki ,żeby odrazu sie do niego przytulać:)
    • gosiaes Re: real life or real net 15.11.05, 10:09
      mauritius - czy mi się wydaje, czy Ty ironizujesz?
      • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:10
        nie nie, moja droga, nie nieeeee...
        ironia przy tak naprawdę poważnym temacie nie jest na miejscu;;)
      • bettina75 Re: real life or real net 15.11.05, 10:12
        Goska, to samo mialam na mysli:))
        • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:13
          ooooo nareszcie na Panią się ;)))czekało:)
          proszęsię wypowiedziećdroga forumowiczko, widzę że nie na jeden temat znasz
          odpowoedź;)
          • bettina75 Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:17
            Poniewaz myslalam tak samo jak Goska, wstrzymalam sie na wypowiedz w tym temacie.
            Rozczaruje Cie tym razem, bo na ten temat nie udziele Ci takiej odpowiedzi,
            jakiej byc moze oczekujesz, drogi nieznajomy, a moze znajomy????
            Pozdrawiam:)
            B.
            • mauritius3 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:19
              "wstrzymałam sięod wypowiedzi" - tak jest prawidłowo.
              Droga B. po tym jak częst pojawiasz się na forum spodziewano się mądrej
              wypowiedzi. Za bardzo negatywnie to odbierasz::))))
              • bettina75 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:24
                Nie tylko ja tutaj bywam, i nie tylko ja rady, a moze czytasz tyklko moje
                wypowiedzi????????
                Dziwne....
                B.
                • mauritius3 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:25
                  wypowiadasz się na wiele tematów, dlatego dziwi mnie że z tym jest kłopot
                  • bettina75 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:27
                    Bo wydaje mi sie troche przeciagniety...
                    • mauritius3 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:27
                      przeciągnięty czy nie zrozumiały?
                      • bettina75 Re: Dla ciekawego Mauritiusa:) 15.11.05, 10:32
                        Ironiczny.
    • mauritius3 Re: real life or real net 15.11.05, 10:16
      proszę oczywiście nie traktować tego jako negatywnej opinii, nie nie. Poprostu
      czekam na wypowiedź moja Pani
      • gosiaes Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:17
        :)))))
        • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:18
          Gosia nie rozumiem...
          ????
          • gosiaes Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:19
            ten ktoś się tak ładnie zwraca do Ciebie "moja Pani..."
            • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:21
              hmmmm......"jej"????
              • gosiaes Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:33
                sorry - nie wiem kim jesteś, a nick przecież o niczym nie świadczy:)))
                • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:34
                  o! właśnie moja Panie o niczym o niczym i tacy forumowicze jak Panie vel B
                  powinna to wiedzieć.
                  • gosiaes Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:40
                    oj widzę, tu ciągłe żaluzje do bettiny. Widocznie macie między sobą coś do
                    wyjaśnienia.
                    Powodzenia:)))
            • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:22
              Nie wiem, czym sobie zasluguje na takie wyroznienie??
              Cos mi to podejrzanie brzmi...
              • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:23
                czyżbyś się bała dalszej rozmowy?
                • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:27
                  Dlaczego mialabym sie bac?
                  • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:28
                    mogę zadać Ci osobiste pytanie?;)
                    • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:31
                      Zadac mozesz, ale z odpowiedzia o ile ja Tobie dam, napewno sie tutaj nie
                      pochwale:))
                      Istnieja granice, ktorych nie przekrocze:))
                      • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:32
                        właśnie nie rozumiem takich odpowiedzi. Czego si`ę obawiasz?
                        Chcętylko poznać Twój wiek ..czy t oosobiste pytanie .? Nie uważam
                        • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:37
                          Nie podam Ci mojego wieku, bo o wiek sie panie nie pyta:)
                          Tak wymaga szkola dobrego wychowania.
                          Nie wiedziales o tym?
                          A poza tym, moge przeciez sklamac i tak Ci w tym wiele nie pomoge...
                          Przeciez jestesmy tylko zwiazani tym szklanym monitorem, a wiec jakie to ma
                          znaczenie?
                          • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:39
                            i wszystko jasne ..... widzisz jak łątwo Cię prześwietlić. Innej odpowiedzi nie
                            mogłaś udzielić.
                            • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:40
                              Ha, ha, zabawna jest Twoja odpowiedz...
                              • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:42
                                ona nie ma być zabawna ona ma dobrać rozmówcę
                                • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:44
                                  Nie rozumiem Wacpana...
                                  "ona ma dobrac rozmowce" nie wiem o co Ci chodzi?
                                  • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:45
                                    to za poważne dla Ciebie,
                                  • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:46
                                    Skad Ty mozesz wiedziec, co jest dla mnie za powazne??
                                    • mauritius3 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:47
                                      nie wypowiadasz się na temat, błądzisz, biegasz po chyba wszystkich tematach na
                                      FT
                                      • bettina75 Re: bettina jesteś jej!!!??? 15.11.05, 10:51
                                        Aha, teraz sie naprawde przejelam, bede musiala to towarzystwo opuscic....
                                        Nareszcie znalazl sie Mauritius, ktory mi powiedzial prawde,
                                        dziekuje za szczerosc:)))
                                        Zegmam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka