herbarium 21.11.05, 18:42 Jak można inaczej określić manipulację, nieprawdę i nierzetelność w cudzym poście? Zachęcam wszystkie spokojne i cierpliwe osoby, aby zasugerowały mi synonimy... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochanica-francuza Re: Pytanie o synonimy 21.11.05, 18:55 Wykręcanie kota ogonem? Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Pytanie o synonimy 21.11.05, 19:47 Dzięki, następnym razem użyję... Potem się okaże, że wyzywam od zoofilów... Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus wstyd 21.11.05, 20:17 niestety, od pewnego czasu nasila sie tu kampania paru osob przeciw jednej z forumowiczek. jestem tym bardzo zniesmaczony. dlatego nie szukam zadnego synonimu - nazywam rzecz po imieniu: WSTYD. no, jesli ktos sobie zyczy, to moge dodac (jako uzupelnienie): szczeniactwo. ale przede wszystkim: naiwnosc, ktora kaze wyobrazac sobie, ze pozycja w forumowym kolku wzajemnej adoracji ma jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek innego niz psychiatra. lr Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: wstyd 21.11.05, 20:21 Lynxie, mam wrażenie, że kogoś wyzywasz, choć trochę od rzeczy. Ale nie jestem psychiatrą... Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: wstyd 21.11.05, 20:24 Chociaż w sumie masz rację, wykręcanie kota ogonem to wstyd i szczeniactwo - już widzę związek. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: wstyd 21.11.05, 20:29 herbarium napisała: > Lynxie, mam wrażenie, że kogoś wyzywasz, choć trochę od rzeczy. Ale nie jestem > psychiatrą... bla bla bla zamiast sie odszczekiwac, zwroc uwage, jak wygladaja Twoje dyskusje, jak tworzysz swoje wlasne uklady i ukladziki. albo ten watek: przeciez dobrze wiadomo, o co chodzi. i teraz jeszcze ta odpowiedz: przeciez wiesz o co mi chodzi. ale nie, lepiej znowu sie pozgrywac, poodgryzac, a nuz zrobi sie z tego pyskowka. masz problemy, dziewczyno - mowie to nie po to, by Ci przygadac, ale ze szczerego serca. i uprzejmie prosze: przestan sie miotac. to tyle i wiecej nie bedzie chyba ze ladnie poprosisz o wyjasnienie lr Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: wstyd 21.11.05, 20:34 Lynxie, dziękuję, że dałeś właśnie przykład jak powinna wyglądać rozmowa. Spróbuję tak samo, OK? Zamiast warczeć, zwróć uwagę, jak wyglądają Twoje posty. I jeszcze teraz ten chamski tekst pod moim adresem. Masz problemy, Rysiu, mówię ci to ze szczerego serca. I uprzejmie proszę: przestań się miotać. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: wstyd 21.11.05, 20:38 A obelgi są raczej zrozumiałe, więc prosić o wyjaśnienia nie będę:) Chyba, że wiesz coś, o czym nie wiem, to się podziel:) Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: On ma rację 21.11.05, 21:03 Słusznie - zamiast pisać o manipulacji, będę pisać o przeginaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: On ma rację 21.11.05, 21:59 > przeginasz kobieto niemiłosiernie. Tak, jasne, Ziółko przegina - w przeciwieństwie do "pewnej forumowiczki", która nigdy nikogo na tym forum nie zaszczuła i nigdy nie formułowała fałszywych oskarżeń pod niczyim adresem. Bo jak wiadomo, pewna muzułmanka wyniosła się od nas, bo głupia była, a pewien Stephen, jak wiadomo, skrycie nienawidzi wszystkich wierzących, choć tak sprytnie się maskuje, że nigdy żadnego cytatu uzasadniającego to nie można znaleźć. Acha, no i popiera terroryzm oraz obrzezanie kobiet, nie zapominajmy o tym. A poważnie - zdaję sobie sprawę, że ostatnio byłem wobec Marii nieco złośliwy, ale - jak pisałem Azerce - była to reakcja na metodę dyskusji Marii, którą określić można jedynie jako manipulację i udowadnianie, że białe jest czarne. Czy to była nagonka? Weźcie sobie poczytajcie, jak potraktowano tutaj Gamdę - wtedy zobaczycie, co to jest NAGONKA. Szkoda tylko, że wtedy nikt o WSTYDZIE nie mówił... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s PS 21.11.05, 22:04 Jest to ostatni mój w temacie osobistych porachunków. Akurat na ciągnięciu pyskówek mi nie zależy - szczególnie, że Maria wyjechała i akurat nie chciałbym, żeby tego typu treści zastały ją po powrocie. W ogóle nie wiem, czy powinienem się w tym wątku odzywać - ale do licha, po prostu muszę to powiedzieć: jeśli kiedykolwiek widziałem tutaj nagonkę na kogoś, to była to nagonka na Gamdę. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: PS 22.11.05, 12:55 Wielce żałuję, że Gamda odeszła. Ale myślę, że główną przyczyną jej odejścia była Salma, a atmosfera wypowiedzi jedynie Gamdę zniechęciła do pozostania. Nikt Gamdzie nie mówił jaka to ona głupia, niedouczona.....czy gdzie się ma puknąć czy pocałować. Atakowany był jej światopogląd. Nie pamiętasz Stefanie Arcego. To było polowanie z nagonką, w końcu chłopak się wyniósł. A był TYLKO fanatykiem pewnej ideologii o bardzo specyficznym, muszę dodać - kulturalnym, sposobie wypowiedzi. Był tak samo przywiązany do swoich idei jak i Gamda. I tak samo nie zdzierżył ich dyskredytowania. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: PS 22.11.05, 13:19 Co do Salmy, no, przepraszam, musze zaplotkowac, ale na pewnym forum, na ktorym bywam z racji pozostawania w zwiazku z cudzoziemcem, na ktorym bywa tez sporo zon muzulmanow, zostala nazwana moherowym hidzabem ;-))). A rzeczywiscie, obie panie, jesli sie forumowiczom skontaminowaly, to moglo zaowocowac dosc zniechecajaca atmosfera. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: PS 22.11.05, 13:31 Salma, owszem. Osobowość wojująca. Ale Gamda była bardzo cichą i pokorną myszką. Zbyt osobiście do siebie brała zarzuty stawiane właściwie Salmie. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: PS 22.11.05, 13:23 > Gamdzie nie mówił jaka to ona głupia, niedouczona.....czy gdzie się ma puknąć > czy pocałować. Atakowany był jej światopogląd. Przepraszam, ale atakowany był tak jej światopogląd, jak i ona sama. Zrobiono z niej idiotkę i potraktowano jak potencjalną terrorystkę. Nie chce mi się do tego wracać, ale zachowano się wobec niej wyjątkowo paskudnie. > Nie pamiętasz Stefanie Arcego. > To było polowanie z nagonką, w końcu chłopak się wyniósł. Owszem, nie pamiętam. Za mojej bytności już Arcego nie było. I żadnej innej nagonki poza nagonką na Gamdę nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Wtrące się :) 22.11.05, 22:12 Dalibóg .. nie jestem tu na bieżąco i nie wiem o czym gadacie :( Ale a'propos Arcego Azerko to muszę się , jako znająca Go nie zgodzić :( On nie bronil jedynie swej ideologii. On, niestety, obrażal (i to takze ludzi, którzy Go nie obrażali)!. Mało tego:) uważał, ze JEMU wolno obrazać, nawet obscenicznie, jesli natomiast Jego ktos faktycznie obrazil, albo "obrazil" w jego pojęciu (nie zgozdił sie z nim z wykazaniem jego częstej polityki Kalego oraz brakiem merytoryki) to uwazal sie za skrzywdzoną owieczkę :) I nie mów,z e tego nie pamiętasz... W dyskusji NIKT nie ma prawa obrazać innych (mam na myśli dyskusje ludzi na poziomie) czy jest "w kupie" czy w pojedynkę. Arcy wykorzystywał czasem fakt, ze samotnie broni "najświętszych ideałów" (o ile wszelki brak milosierdzia i szacunku dla innego zdania za takowy ktos uważa) i "robił" za owieczke zapedzona przez złe wilki w ciemny las :) Tymczasem był tylko zacietrzewionym gościem zapęzdonym przez wlasne pieniactwo i niestety rózwnież chamstwo i brak empatii w kozi róg !! Najczęsciej po prostu był śmieszny i tyle... Wiem, wiem .. kiedyś już doszliśmy do wniosku, ze nie umie inazcej .. ale to JEGO problem ..Nikt nie da sie obrazać dlatego, ze obrazający jest sam i głupio gada .. Soryy Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Wtrące się :) 22.11.05, 23:38 Korciu, pamiętam Sloggiego. A Arcego znam nieco bliżej niż tylko z forum, i pozwolę się nie zgodzić z Twoją opinią o nim. Popatrz, obie oglądałyśmy to samo, i każda z nas ma inne na ten sam temat zdanie. Nie jest to ciekawe socjologicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Wtrące się :) 22.11.05, 23:59 a000000 napisała: > Korciu, pamiętam Sloggiego. > A Arcego znam nieco bliżej niż tylko z forum, i pozwolę się nie zgodzić z Twoją > opinią o nim. Hmmm .. wiesz .. ja pare maili z nim wymieniłam i całkiem się milo konwersowało, tym bardziej, ze nie schodzilismy na tematy forumowe i śwaitopogladowe... Niestety, ale na forum sprawiał takie własnie wrazenie.. A loogiemu trudno sie było w pewnych momentach dziwić .. pamiętasz "Zydopedala" i świete przekonanie ,z e dobrze powiedzial ?? A te brednie o koniecznosci patrzenia w ziemię ??:) > Popatrz, obie oglądałyśmy to samo, i każda z nas ma inne na ten sam temat > zdanie. Nie jest to ciekawe socjologicznie? Jest, ale weź pod uwagę, ze Ty teraz na to patrzysz przez pryzmat blizszej znajomosci z Arcym , co sama przyznajesz.. Spójrz na zrecz oczyma czlowieka patzracego TYLKo na jego wypowiedzi na forum.. Niezależnie od tego zcy kos lubię, i zcy mam zbiezne doń pogl ady nie akceptuję sytuacji, gdy ktos am obraza a innych chetnie kamieniowałby za to .. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Wtrące się :) 23.11.05, 11:13 kora3 napisała: > Niestety, ale na forum sprawiał takie własnie wrazenie.. Dobrze piszesz: sprawiał wrażenie. Nie można człowieka potępiać wedle wrażenia. A loogiemu trudno sie > było w pewnych momentach dziwić .. pamiętasz "Zydopedala" i świete przekonanie > ,z e dobrze powiedzial ?? A pamiętasz, że to Sloggi pierwszy ogłosił, że ma pochodzenie semickie i że jest homoseksualistą? Zrobił to w sposób prowokacyjny, a arcy dał się zapędzić w kozi róg. Ten żydopedał był jego błędem, ale kto z nas jest bez skazy? > A te brednie o koniecznosci patrzenia w ziemię ??:) Korciu, za każdą "dziwną" wypowiedzią coś się kryje. Dopóki nie dowiesz się co to takiego, trudno wyrokować o wypowiadającym się. Nie mniej jednak nie akceptuję obrażania, prowokowania, wyśmiewania...A przyznasz, że arcy był wyszydzany i zaszczuwany. Dyskryminowany, bo był INNY. Ażebyś nie myślała Bóg wie co: mnie też arcy trochę pogryzł. Tylko, że ja potrafiłam dostrzec w nim człowieka, zaszczutego i wołającego o akceptację. I wierz mi, zapewniam Cię że arcego spotkała wielka niesprawiedliwość. Większa niż Gamdę. Powiesz: sam sobie winien? To nie usprawiedliwia myśliwych, którzy radośnie polowali z nagonką. To by było na tyle. Jak tam u Ciebie? Lepiej nieco? Muszę Ci się przyznać, że mi przykro z powodu Twoich kłopotów. I ile razy pokazują w TV mapę pogody myślę: o! Korcia tam gdzieś walczy o miejsce na ziemi. Wywalcz jak najprędzej. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Wtrące się :) 23.11.05, 11:59 a000000 napisała: > był INNY. pamietam arcykra z dawnej mojej obecnosci na forum. byl zapewne inny i Bogu dzieki! na mnie sprawial - i sprawia, ma przeciez swoje forum - jak najlepsze wrazenie. i dlatego zaluje, ze nie dyskutuje na tym forum. pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 23.11.05, 14:46 Azercia napisała : >>>Dobrze piszesz: sprawiał wrażenie. Nie można człowieka potępiać wedle wrażenia. Nie Azerciu, człowieka - nie. Ale czyny tak ! wielu ludzi na forumach różnych :) potepia zachowanie sie homo podczas parad .. Moze nie potepiają ich jako ludzi, ale zachowanie - czy postepowanie w życiu seksualnym - na pewno! A przecież to tmoze być tylko jednorazowe wrazenie:) Na pewno w domu, w pracy z przyjaciółmu - zachowują się inaczej .. A loogiemu trudno sie > było w pewnych momentach dziwić .. pamiętasz "Zydopedala" i świete przekonanie > ,z e dobrze powiedzial ?? A pamiętasz, że to Sloggi pierwszy ogłosił, że ma pochodzenie semickie i że jest homoseksualistą? Zrobił to w sposób prowokacyjny, a arcy dał się zapędzić w kozi róg. Ten żydopedał był jego błędem, ale kto z nas jest bez skazy? EEE no bez przesady Azercia :) Prowokacyjnie powiadasz ogłosoł ?? Nawet jeśli to co z tego ? A jesli ktoś prowokacyjnie na Białorusi rzeknie "Jam Polak" to usprawiedliwisz "sprowokowanych" i "zapędzonych w kozi róg" bo jówkarzy, jeśli mu twarz i resztę zmasakrują? Nie chodzi zaraz o bycie bez skazy, ale o jakąs kulture.. Nie przypominam sobie bym wobec Arcego użyła kiedykowiek słow obelżywyh - on wobec mnie - tak. Sorry, ale "sprowokowanie" mnie nie przekonuje w takim przypadku. Jeśli Ty będziesz mieć inne zdanie niz ktoś, i naqet demoistracyjnie je wyrazusz, a ktoś ci walnie w głowę to też go zrozumiesz ?? > A te brednie o koniecznosci patrzenia w ziemię ??:) Korciu, za każdą "dziwną" wypowiedzią coś się kryje. Dopóki nie dowiesz się co to takiego, trudno wyrokować o wypowiadającym się. Ale on mówił czemu ma sie to robic :) Nie mniej jednak nie akceptuję obrażania, prowokowania, wyśmiewania...A przyznasz, że arcy był wyszydzany i zaszczuwany. Dyskryminowany, bo był INNY. Ażebyś nie myślała Bóg wie co: mnie też arcy trochę pogryzł. Tylko, że ja potrafiłam dostrzec w nim człowieka, zaszczutego i wołającego o akceptację. I wierz mi, zapewniam Cię że arcego spotkała wielka niesprawiedliwość. Większa niż Gamdę. Powiesz: sam sobie winien? To nie usprawiedliwia myśliwych, którzy radośnie polowali z nagonką. Azerciu .. ja naprawde jestem baba miłosierna , ale każdego z nas w życiu coś spotkało, na każdego gdzieś tam kiedyś , była albo będzie nagonka, (albo sytuacja ktorą tak odbierze)... Arcy stosował takie same metody, jak rzeomi "nagonkowicze". Obrazał, mieszął z błotem, wypowiadał sie o sprawach o których nie miał pojęcia::), ale że był sam to trza było zmilczeć ?? Jak tam u Ciebie? Lepiej nieco? Muszę Ci się przyznać, że mi przykro z powodu Twoich kłopotów. I ile razy pokazują w TV mapę pogody myślę: o! Korcia tam gdzieś walczy o miejsce na ziemi. Wywalcz jak najprędzej. Sama nie wiem .. Nie jestem typem człeka walczącego ... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: On ma rację 22.11.05, 15:20 Stefan a dlaczego ty się tłumaczysz? Przecież to o Szlachetną chodzi! Drugiej tekiej jędzy to ze świecą szukać na całym forum! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: On ma rację 22.11.05, 15:26 > Przecież to o Szlachetną chodzi! Drugiej tekiej jędzy to ze świecą szukać na > całym forum! OK, rozumiem. Czepiasz się H., a sam nazywasz ją jędzą... Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: On ma rację 22.11.05, 16:13 stephen_s napisał: > > Przecież to o Szlachetną chodzi! Drugiej tekiej jędzy to ze świecą szukać > na > > całym forum! > > OK, rozumiem. Czepiasz się H., a sam nazywasz ją jędzą... Brawo. ======== Ja jej nie nazywam - ONA JEST! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: On ma rację 22.11.05, 16:29 > Ja jej nie nazywam - ONA JEST! Przepraszam, ale to jest już wykręcanie kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: On ma rację 22.11.05, 15:52 Hiperku, wybacz, ale z tej inspiracji nie skorzystam:) Nawet jeśli ktoś pisze nieprawdę, nie będę go nazywać jędzą:) Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Wyjaśniam 21.11.05, 22:37 Azerka zarzuciła mi, że manipulację nazywam manipulacją, nieprawdę nieprawdą, nierzetelność nierzetelnością itd. nazywając to brakiem szacunku. Szukam zatem adekwatnych synonimów i pełnych szacunku tych samych określeń, choć mam nadzieję, oczywiście, że żaden z forumowiczów nie będzie wykazywał nierzetelności, pisał nieprawdy itp. -nie będę wtedy musiała używać takich określeń. Odpowiedz Link Zgłoś
crusader1 Re: Wyjaśniam 22.11.05, 05:25 demagogia propaganda zawezenie tematu ograniczony swiatopoglad niedostrzezenie drugiej strony zawezenie punktu widzenia i tysiace innych mniej lub bardziej ofensywnych sformulowan.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Wyjaśniam 22.11.05, 15:34 A jak te nie wystarcza zawsze mozna nazwac kogos niedoukiem. Lub delikatniej - zasugerowac ze nie czytał nawet 1/10 tego co ty i zeby się doszkolił. A jesli to go nie ruszy to zasugerowac ze wygłaszając na forum mocne i zwarte poglądy w zyciu osobistym jest szmata, szuja i hipokrytą. Spsosobów na dowalenie dyskutantowi jest masa. najepsze nauki można pobierac na aquanecie. Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Wyjaśniam 22.11.05, 15:51 Moniko, czyżbyś uważała za równorzędne wypomnienie komuś manipulacji i sugestie dotyczące życia prywatnego? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Wyjaśniam 22.11.05, 16:17 Nie - napisałam przecież ze jak jedno go nie ruszy to można przejsc do nastepnego kroku. Nie rónorzedne, ale tez fajowe. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Tak 22.11.05, 16:15 Aqanet to "fantastyczne" miejsce! Ale i tam nie znajdziesz kogoś równie "szlachetnego" jak herbarium! Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Tak 22.11.05, 16:32 Hiper, Ty naprawdę jesteś niezły. Czepiasz się H. za "przeginanie", a sam od pewnego czasu nie robisz nic innego, jak postowanie epitetów pod jej adresem? Jeśli ona przegina, to Ty parokroć bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Poza tym 22.11.05, 16:56 W moim poście bardzo pozytywnie wyraziłem się o herbarium. :) Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Tak 22.11.05, 19:04 Heh, Hiper po prostu nie podejrzewa, aby ktokolwiek, łącznie z nim samym, mógł się jego postami przejąć... Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Tak 22.11.05, 19:05 No, bo do "nagonki" potrzeba trochę większych piesków... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Tak 22.11.05, 19:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=32313724&a=32319057 Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Niemilo tu sie robi 22.11.05, 22:08 A szkoda... Stefan po poltora roku nie wybaczyl mi, ze bylam jedna z tych, ktorzy "zaszczuli" Gamde. Jednym z moich przewinien wobec Gamdy bylo nazwanie ja "dzieckiem"... Herbarium powiedziala kiedys Abstraktowi, zeby sie w d.... pocalowal, po czym Abstrakt opuscil forum, ale Herbarium jest Stefana przyjaciolka... Rowni i rowniejsi, uklady i ukladziki. Stefan sam grozil Quintowi, ze go po scianach rozniesie, ale niech tylko Lotak zadrwi ze Stefana, to go Stefan od chamow wyzywa... Herbarium ma najwyrazniej problem z sama soba. Herbarium nie spocznie, jezeli nie wycisnie ostatniej kropli krwi, ostatniego oddechu z przeciwnika, jezeli po tym jeszcze nie zalozy kilku watkow na temat manipulacji, klamstwa itd itp. przy czym manipulatorami i klamcami sa zawsze jej przeciwnicy.... Pisza tutaj osoby, ktore naprawde cenie. Cenie Azerke za jej madrosc i rozwage. Cenie Monike rowniez ze jej zdrowy rozsadek, za zyciowa madrosc. Lynxa za jego analityczne podejscie do spraw tudziez za zdolnosci jezykowe. Lotaka za jego fantystyczna znajomosc Biblii i za jego nieomalze kaznodziejski sposob pisania, Kanna za nieocenione zrodlo wiadomosci o Kosciele. Kochanice za humor. Hipera za ciekawe podejscie do swiata i do samego siebie. Z paroma osobami czesto bralam sie za czuby , jak z Diabollo czy Mr.Pope, ale te dyskusje nigdy nie zrodzily zadnych trwalych animozji. Jest jeszcze wiele innych osob, ktorych nie wymieniam, ale z nimi tez nie mam problemu. Czasem mysle sobie, ze to moze ja jestem problemem dla Stefana...))) Stefenie, jezeli tak jest, to powiedz. Masz ze mna problem? Herbarium natomiast mnie meczy. Czuje sie zmeczona odpowiadaniem na dziesiatki bezsensownych, zaczepnych postow. Czuje sie zmeczona ciaglym usilowaniem trzymania wlasnych nerwow na wodzy. Herbarium, tym razem wygralas. Udalo Ci sie mnie zmeczyc i zniesmaczyc do tego stopnia, ze potrzebuje troche odpoczynku. Mam nadzieje, ze czujesz sie usatysfakcjonowana, tak wiec korzysc jest obopolna. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 22:19 > Stefan po poltora roku nie wybaczyl mi, ze bylam jedna z tych, > ktorzy "zaszczuli" Gamde. Nie ja jestem od "wybaczania" tej sprawy. Ale to, że po 1.5 roku wciąż to pamiętam, jest dość znaczące, Mario... Moze po prostu takie zachowanie, jakie wtedy uskuteczniliście, trudno zapomnieć? > Stefan sam grozil Quintowi, ze go po scianach rozniesie Oczywiście nie wspomnisz o tym, że sam, przez nikogo nie przymuszany, za to przeprosiłem. > Stefenie, jezeli tak jest, to powiedz. Masz ze mna problem? Z Tobą? Nawet Cię nie znam. Z Twoją postawą i poglądami? Z Twoim obsesyjnym udowadnianiem, że islam jest źródłem wszelkiego zła? Z Twoim ignorowaniem czegokolwiek, co zmuszałoby Cię do poparcia muzułmanów w czymkolwiek lub choćby wzięcia ich w obronę (nawet w przypadku otwarcie nienawistnych postów Quinty, za które, będę to powtarzał, powinien z tego forum z hukiem wylecieć)? Tak, z tym mam problem. Tak samo, jak mam problem, gdy ktoś w moim towarzystwie obraża Żydów, kobiety, Azjatów albo kogokolwiek innego. Nic nie poradzę, Mario, że Twoje zachowanie przekracza o kilka długości granicę tego, co uważam za moralnie dopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 22:41 stephen_s napisał: > Nic nie poradzę, Mario, że Twoje zachowanie przekracza o kilka długości granicę > > tego, co uważam za moralnie dopuszczalne. Stefan, ja tez mam problem. Problem z tym, ze Ty ciagle uzurpujesz sobie prawo sadzenia innych wedlug Twoich wlasnych kryteriow. Uzurpujesz sobie prawo do sadzenia kto powinien wyleciec z forum i za co, kto jest chamem a kto nie, kto ma obrzydliwe a kto poprawne poglady. Uzurpujesz sobie wylacznosc do prawa definiowania czym jest moralnosc i co jest moralnie dopuszczalne. Jednoczesnie Ty sam, jezeli zachowasz sie nieregulaminowo, to tylko dlatego, ze nie mogles sie powstrzymac w obliczu nikczemnosci innych ludzi. Zawsze doskonaly, zawsze moralny, zawsze poprawny... A teraz ide na forumowy urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 23:05 maria421 napisała: > A teraz ide na forumowy urlop. Mario, na wstepie mojego wpisu pragne Ci uprzejmie podziekowac za mile slowa i komplementy. Niezasluzone, wiec tym bardziej sprawiajace przyjemnosc :) Wydaje mi sie takze, ze urlop to dobra rzecz, gwarantowana ustawa (platny!). Nie rozleniwiaj sie jednak, bo tu trzeba caly czas zachowywac czujnosc i byc przygotowanym na cios z najmniej oczekiwanej strony, albo ponizej pasa. Mysle, ze jedna spokojna noc powinna Ci wystarczyc. A jak Cie ktos zezlosci - Ty sie smiej. Skoro nie mozesz przekonac czy wytlumaczyc, zawsze mozesz czegos sie nauczyc o ludzkiej psychice. Tak czy siak - wygrywasz. W podsumowaniu napisze wiec: uszy do gory! TWA to przeciez niezly kabaret. Pozdrawiam lynx Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 23:39 Mario, ja sobie nic nie "uzurpuję". Masz takie same prawo do punktowania czyichś nieregulaminowych wypowiedzi i obraźliwych tekstów, jak ja. Nigdy Ci go nie odmawiałem. Nie twierdzę też, że jestem "bez skazy". Jakby tak było, to bym nie przepraszał Quinta za tamtą moją wypowiedź. Mario, odnoszę wrażenie, że projektujesz w tym momencie na mnie swoją własną postawę. Bowiem to Ty chyba masz problem z pogodzeniem się z tym, że możesz być przedmiotem krytyki. To Ty uważasz się chyba za osobę bez skazy - i nie możesz przełknąć tego, że ktoś uzna Twoje poglądy za na tyle odstręczające, że powie Ci to twarz. I tyle mam Ci do powiedzenia. Naprawdę nie mam ochoty znowu się z Tobą kłócić. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 22:27 ojej .. ja właśnie wróciłam , a tu takie cos ....:( Szkoda .. Słuchajcie , jak piszę wyżej nie wiem o co biega, ale jest pare sposobów na to, by zażegnac takie spory, albo pzrynajmniej ich nie rozjątrzac. Mario .. przyznam Ci się, ze kiedyś dawno, kompletnie straciłam ochote na rozmowę z Tobą .. Nie pisze tego w celu wypominania tamtej sytuacji, ale zeby własnie o tych sposobach wspomnieć i pzrypomnieć Ci, ze niestety, w moich oczach, też krysztalowa nie byłaś . Chodziło o niewiną w sumie dyskusję o fotach amazonek. Napisalam cos, co nie odnosilo się do wszystkich, ale do jakiejś grupy ludzi, z którymi miewałam kontakt. Poczułas się osobiście urazona (co jeszcze byłabym w stanie zrozumieć), pisalas coś o moim braku doswiadczenia, przechwalkach oraz o tym, ze się smiem wypowiadać itepe. Sorry, ale moim kosztem zrobilas z siebie wtedy skrzywdzoną. Kompletnie nie trafiały do Ciebie argumenty (ba nawet cytowanie tamtego posta), ze nie napisałam ze tak jest, a jedynie, ze się zdarza. Też się znalazło kilka osób, ktore zawzięcie Ci wtórowały, pozostając głuche na argumentacje. Z Tobą bylo tak chyba w tym jednym przypadku, ale dośc mocno mnie zabolal :( Natomiast w każdym przypadku było tak z Sion2, ktora uwielbiała wrecz przekrecac to co ktos napisal, interpretowac po swojemu i w jeśli miala za rozmówce kogoś kto nie był po jej myśli, natychmiast znajdowala symptomy dzikiej, acz rzekomej nienawiści do katolików. takich osób było jeszcze kilka. Zanim z innych przyczyn zniknełam wtedy z forum, niestety, albo stety:) zastosowalam wobec osob, z którymi nie moglam sie dogadac wygaszanie postów. Po prostu uznałam, ze nie ma co zbednie polemizowac, skoro ktos nie słucha argumentów, a jedynie chce się kłócić i zdyskredytowac rozmówce. Pomogło....Z Tobą jednak potrafię się dogadać poza tamtym przypadkiem), zas u "wiecznie skzrywdzonych" uzyskalam tyler, ze nie doczekawszys ie na moje odpowiedzi, po prostu pzrestali pisac [pod m,oimi wypowiedziami. Moze to jesttaki sposob "na chwilkę", zeby spjrzeć spokojniej, nie nakrecac sie i nie bić piany w kóotni ?? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Niemilo tu sie robi 22.11.05, 23:23 Mario, trudno mi sobie wyobrazić "układy i układziki" w sytuacji, w której znam Ciebie i innych forumowiczów wyłącznie z forum. I trudno mi - poza ewentualnie kwestią islamską - znaleźć "podstawy" do "układu" ze Stephenem, dajmy na to. Bo specjalnie wspólnoty poglądów nie widzę... Nie wiem, czy jest na tym forum osoba, z którą bym nie polemizowała, lub stosowała odmienne kryteria oceny wobec jej zachowań. Czy ja mam problem ze sobą, czy z Tobą? No cóż, w zasadzie, to w ogóle nie mam problemów, jeśli chodzi o forum, chyba, że ktoś z forumowiczów mi wirusa prześle... Zawsze mogę wyłączyć komputer i zająć się czymś konstruktywnym. Co nie oznacza, oczywiście, że nie irytują mnie niektóre zachowania w dyskusji - także i Twoje, i że odmawiam sobie prawa do oceny ich. Jak dotąd, cenię sobie możliwość pisania i dyskusji na forum, a jak sobie przestanę cenić, to przestanę pisać. Wprawdzie przez pewien czas ignorowałam Twoje posty,zniesmaczona, a aktualnie raczej mi się nie zdarza wszczynać z Tobą dyskusji (Skądeś Ty wzięła te dziesiątki postów? Z jednej dyskusji?:))), to nie znaczy wszakże, że nie zastanawiam się nad przyczynami określonych zachowań... i nie będę o nich pisać, widząc je. Twoje prawo mnie nie lubić, i Twoje prawo dać mi ignora, jeśli takowa postawa Ci się nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Herbarium .. źle mnie zrozumialas :( 22.11.05, 23:42 herbarium napisała: >> > Wprawdzie przez pewien czas ignorowałam Twoje posty,zniesmaczona, a aktualnie > raczej mi się nie zdarza wszczynać z Tobą dyskusji (Skądeś Ty wzięła te > dziesiątki postów? Z jednej dyskusji?:))), to nie znaczy wszakże, że nie > zastanawiam się nad przyczynami określonych zachowań... i nie będę o nich > pisać, widząc je. Twoje prawo mnie nie lubić, i Twoje prawo dać mi ignora, > jeśli takowa postawa Ci się nie podoba. Nie wiem, czy Twoja uwaga a'prpos "dawania ignora' odnosila sie do tego co pisałąm pod postem Marii, ale przede wszystkim ta rada nie odnosila sie do Marii, a w kazdym razie - nie jedynie :) To po prostu (dla każdej ze skonfliktowanych osób) mozliwośc CHWILOWEGO (podkreslam !! Chwilowego!!!) wylaczenia sie ze sporu z daną osobą, jesli dyskusja utknęła już w martwym punkcie i dochodzi miedzy dyskutujacymi nie do rozmowy, a do wzajemnych oskarżeń, manipulacji, przeinaczania itepe. Nie wiem, hjak z Wami byo.. Ja po prostu napisalam, jak porazdiłąm sobie ze swoimi"nerwowymi' (niektórymi :) sytuacjami na forum:) Pragne jeszcze raz podkreslić ... sytuacji Waszej obecnej nie znam wcale, dlatego arbitrem nie mam zamiaru byc, ani trzymac strony czyjejkolwiek ! Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Herbarium .. źle mnie zrozumialas :( 22.11.05, 23:49 Koro, ależ to, co napisałam, nie odnosi się do Twojej wypowiedzi, tyle, że uważam, że każdy ma prawo ignorować posty, które go denerwują:) Odpowiedz Link Zgłoś
herbarium Re: Herbarium .. źle mnie zrozumialas :( 22.11.05, 23:54 I każdy ma prawo ich nie ignorować:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 owszem.... 23.11.05, 00:00 i to jest zcasem sposób na rozładowanie sytuacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
crusader1 Re: owszem.... 23.11.05, 04:35 a owszem, ogolnie sie tu nudno robi i jakos tak w kolo macieju... za bardzo nie ma o czym pisac i raczej po co... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: owszem.... 23.11.05, 08:30 Hm. No to napisz w końcu dokładniej o tych swoich przeżyciach szamańskich, bo zawsze mnie to interesowało :)) Tego jeszcze u nas nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Mario 23.11.05, 14:33 zaznaczam że wróciłem i jest mi całkiem dobrze! A szczególnie cenie wymiany postów ze Szlachetną! :DDD Odpowiedz Link Zgłoś