quarantine
29.11.05, 14:06
Nie wiem, czy temat chwyci, ale może. Chodzi mi o pierwszy raz, wszystko
jedno jaki. Ale nie taki banalny jak pierwszy papieros, czy pierwszy
kieliszek. Np. pierwszy lot balonem, albo pierwsze żywe zwierzę zjedzone na
surowo. Macie jakieś takie wspomnienia? Chociaż, pierwszy papieros tkwi w
pamięci bardzo wyraźnie.