20.12.05, 17:46

"gdyby zostało do wielkiego wybuchu
minut tylko siedem
patrzyłabym na Ciebie
najzachłanniej jak umiem
tak jak jeszcze nie wiesz"

Siedem - 7 minut


No właśnie, a co Wy byście zrobili gdyby do końca świata zostało jeszcze
tylko... 7 minut?
Obserwuj wątek
    • haokah44 Re: 7 minut 20.12.05, 18:52
      powiedziałbym moim najbliższym jak zawsze bardzo ich kochałem- bo może przez to
      zabieganie za rzeczami przyziemnymi przez tą pracę zapomniałem im tego tak
      naprawdę powiedzieć
      może mówiłem ale nie wiem czy oni wtedy mnie słuchali i czy ja mówiłem
      wystarczająco głośno???
      • lemigrant Re: 7 minut 20.12.05, 18:55
        Kieliszek cytrynówki i Uwertura do "Tannhausera"... co prawda trwa ok 15 minut,
        odszedłbym w tym spokojniejszym fragmencie utworu. ;)
    • proces7 Re: 7 minut 20.12.05, 20:17
      nadziejkaa napisała:


      > No właśnie, a co Wy byście zrobili gdyby do końca świata zostało jeszcze
      > tylko... 7 minut?

      Zadzwoniłbym do swojego maklera i zamknął wszystkie kontrakty na ropę Brent i
      na miedź, otwarłbym pozycje na wełnie merynosowej i kawie "Robusta". Jakby mi
      jeszcze zostało ciut czasu to zlikwidowałbym polisę na życie.
      • grzes_wies Re: 7 minut 20.12.05, 20:24
        proces7 napisał:

        otwarłbym pozycje na wełnie

        A ja <otworzyłbym>

        Pozdrawiam
        Grześ Wieś
        • proces7 Re: 7 minut 20.12.05, 20:35
          grzes_wies napisał:

          > otwarłbym pozycje na wełnie
          >
          > A ja <otworzyłbym>

          Otwieraj sobie cokolwiek, grzesiu, najlepiej słownik, zanim napiszesz.

          *otworzyć -worzę, -worzą; -wórz, -wórz·cie; otworzył (a. otwarł), otworzyła (a.
          otwar·ła), otworzyli (a. otwar·li); otworzyw·szy (a. otwarł·szy); otworzony a.
          o·twar·ty

          *Źródło:
          "Nowy słownik ortograficzny PWN"
          pod redakcją Edwarda Polańskiego;
          • grzes_wies Re: 7 minut 20.12.05, 20:57
            Juz otwarłem :)
            <otworzyłbym> uważam za formą bardziej współczeną i elegncką
            Nie mówię, że twoja wersja nie jest nieprawidłowa - jest poprostu niezgrabna i
            tyle.
            I jeśli będę cokolwiek otwierał to konsekwntnie będę twierdziłe ze coś
            <otworzyłem> nie <otwarłem>
            Pozdrwaiam
            • skorpion_2005 Re: 7 minut 21.12.05, 00:41
              <otworzyłbym>
              bardziej współczesna ale mniej elegancka ;) To "orzy" bardzo zaburza melodię
              słowa i zdania.
              • grzes_wies Re: 7 minut 21.12.05, 01:19
                kwestia gustu:) moje ucho nie trawi formy otwarłbym ,
                mamy rozbieżne gusta jesli chodzi o melodykę zdania :)

                może nie <roztwierajmy :) > szerzej tego tematu
                Pozdrawiam
          • grzes_wies Re: 7 minut 20.12.05, 20:59
            Nie mówię, że twoja wersja jest nieprawidłowa*

            ręce mi zadrżały z emocji :)
            • nadziejkaa Re: 7 minut 20.12.05, 21:59
              Grześ ;) A Ty pewnie przez te 7 minut postudiujesz słownik ortograficzny :P
              • grzes_wies Re: 7 minut 21.12.05, 01:10
                Chyba Cię udusze nadziejko ! Otwarłbym - jest formą brzydką, brzmi dziwnie,
                kojarzy się z takimi bzdurami jak : zdjełem, kopłem, poszłem, wziełem,
                kupywałem itd
                I dalej będę mówił <otworzyłbym>
                i kropka :)
                • magdajeden Re: 7 minut 21.12.05, 01:37
                  weź sie grześ nie angażuj w debaty bo jeszcze zaczniesz włanczać telewizor i
                  ubierać kurtkę :P
                  • grzes_wies Re: 7 minut 21.12.05, 02:18
                    Aaaaaaaaaaaa spadywujcie, nie znata sie!

                    Forma <otworzyłbym> jest formą poprawną i wymienianą w słowniku jako
                    podstawowa .

                    I tak nic nie rozumieta, tylko sie droczyta .

                    Pozdrawiam

                • nadziejkaa Re: 7 minut 21.12.05, 16:50
                  grzes_wies napisał:


                  > Chyba Cię udusze nadziejko !

                  Grześ ;)
                  No coś Ty?
                  Ty? Z takim ciepłym i zmysłowym głosem? ;)
    • jolantas1955 Re: 7 minut 20.12.05, 22:15
      na szybki numerek chyba jednak za mało, trudno, nalałabym sobie i mężowi
      najlepszy trunek z barku i wypiła za reinkarnację!
      • dzina11 Re: 7 minut 21.12.05, 08:56
        A mnie te 7 min. nie wystarczyłoby nawet na pomyślenie jak je mogłabym
        wykorzystać;))
    • justysbytomianka Re: 7 minut 21.12.05, 10:12
      7 minut :) no to akurat tyle ile potrzeba by wyznac żal za grzechy;))
      • miia1 Re: 7 minut 21.12.05, 22:51
        Przytuliłabym moje dzieci i opowiedziałabym im bajkę o początku świata....
      • proces7 Re: 7 minut 09.01.06, 10:24
        Albo szybko sie zmasturbować, gdy w pobliżu nie ma partnerki;-).
        • jolantas1955 Re: 7 minut 09.01.06, 14:35
          N jej szczęście, bo tylko byś ją rozdrażnił:))
    • sprawa7 Re: 7 minut 21.12.05, 23:00
      Chciałabym stracić rozum w pierwszej minucie.
      • proces7 Re: 7 minut 22.12.05, 08:57
        sprawa7 napisała:

        > Chciałabym stracić rozum w pierwszej minucie.

        A co robiłabyś przez te sekundy przedtem, nim by to nastąpiło?
        Szczerze Wam powiem, że w takiej sytuacji nic byście nie zrobili. A na pewno już
        nie to, co sobie teraz planujecie.
        • nadziejkaa Re: 7 minut 09.01.06, 18:56
          proces7 napisał:


          > Szczerze Wam powiem, że w takiej sytuacji nic byście nie zrobili.

          Ja bym się na pewno rozpłakała :\
          • wanda_rybka Re: 7 minut 15.01.06, 13:34
            W takiej chwili to tylko całkowity paraliż i całe życie w ciągu tych paru minut
            przesunie się przed oczami w przyspieszonym tępie.
            • isiatlenowa Re: 7 minut 19.01.06, 13:45
              wanda_rybka napisała:

              > W takiej chwili to tylko całkowity paraliż i całe życie w ciągu tych paru
              minut
              >
              > przesunie się przed oczami w przyspieszonym tępie.
              Żadnego tasiemca Wando,panika i okrutny żal, że to zbyt szybko, badź za długo
              trwa.Tylko to...
            • isiatlenowa Re: 7 minut 19.01.06, 13:48
              Wybacz...jest jeszcze usmiech Mona Lisy...pogodzenie z nieuniknionym:).
              • wanda_rybka Re: 7 minut 20.01.06, 00:04
                isiatlenowa napisała:

                > Wybacz...jest jeszcze usmiech Mona Lisy...pogodzenie z nieuniknionym:).

                Myślisz, że w takim momencie , można spokojnie powiedzieć sobie- co ma być to
                będzie? Chyba raczej ten paraliż i żal zostaje.
                • isiatlenowa Re: 7 minut 20.01.06, 00:31
                  Wando:), zapewniam Cię że jest.Uśmiech ludzi odchodzących w ciszy, widuję go...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka