Dodaj do ulubionych

Decyzja Gerarda Depardieu - podatek

17.12.12, 13:27
słyszałyście na pewno, że kolejny znany francuz uciekł z podatkami do belgii, mało tego, ponoć w tym celu zrzekł się francuskiego obywatelstwa.

mnie się taka decyzja bardzo podoba, jest chyba gestem odwagi i niezgody na to, co robi rząd w sprawach podatkowych - jak słyszę stawkę 75% to - mimo iż mi nigdy taka nie bedzie grozić - nóż się w kieszeni otwiera.

ciekawa jestem, czy po kolejnym głośnym nazwisku nastanie we francji chwila refleksji i próba zmiany, czy skończy się na fikcyjnej stawce w tej wyskokości, skoro i tak nie będzie fizycznie już nikogo, kto ma tyle zapłacić?

i jeszcze mój personalny wkład w temat - sama od kilku lat nie płacę podatków w polsce, nie jestem tu ubezpieczona, więc lekarstwa i wizyty tylko prywatnie, dzieci na razie też. i wcale mi źle z tego powodu nie było - szczególnie jak słyszę o kolejnych "ministerstwach d/s cyfryzaji", niestety, od stycznia znów witam się z polskim urzędem podatkowym...

a wy co sobie o gerardzie pomyślałyście? ma rację czy nie za bardzo?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 15:48
      może i można popierac jego decyzje, a może i nie.
      Jak sam premier mu napisał: francuskie obywatelstwo to są prawa i obowiązki. Obowiazkiem jest płacic podatki. I to jest tak.
      Wielki aktor Deparieu zapomniał o jeszcze jednej francuskiej zasadzie: dyskrecji. Skoro już musiał "wyemigrowac" do Belgii.

      Od tej pory mówimy G. Depardieu - wielki belgijski aktor.
      • bi_scotti Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 15:56
        Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, wiadomo, nikt nie lubi byc robiony w konia i oddawac fiskusowi 75% swoich zarobkow na podatki. Z drugiej, nalezy sie domyslac, ze nawet ta "resztka" 25%, ktore GD moze zachowac to wciaz troche wiecej niz na ulubione przez emamy "waciki" wink Ja tam bym nie miala problemu z placeniem np. miliona podatku rocznie wink
        Poza tym z czegos to opiekuncze francuskie panstwo musi miec na wszystkie generous social programs dla dzieci, matek, emerytow, chorych, bezrobotnych etc. Z nieba nie spadnie - forsa jest z podatkow, m.in. podatkow od tych najzamozniejszych. Co GD zrobi gdy sie prawo podatkowe zmieni w Belgii? Hmmm ...
        Czy tym sposobem GD stal sie emigrantem ekonomicznym? tongue_out
        • maggorlo Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 16:07
          bi_scotti napisała:

          > Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, wiadomo, nikt nie lubi byc robiony w kon
          > ia i oddawac fiskusowi 75% swoich zarobkow na podatki. Z drugiej, nalezy sie do
          > myslac, ze nawet ta "resztka" 25%, ktore GD moze zachowac to wciaz troche wiece
          > j niz na ulubione przez emamy "waciki" wink Ja tam bym nie miala problemu z place
          > niem np. miliona podatku rocznie wink


          Tzn, nie czułabyś się obrabowana musząc przez 9 miesięcy w roku pracować na podatek, a przez 3 miesiące na waciki dla siebie? Ja, niezależnie od kwoty pozostającej w portfelu, miałabym wrażenie, żem jeleń lub łoś.

          Co GD zrobi gdy sie prawo podatkowe zmieni w Belgii?

          Zostanie Słowakiem lub otworzy działaność gospodarczą na Cyprze wink

          • bi_scotti Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 16:21
            maggorlo napisała:

            > Tzn, nie czułabyś się obrabowana musząc przez 9 miesięcy w roku pracować na pod
            > atek, a przez 3 miesiące na waciki dla siebie? Ja, niezależnie od kwoty pozosta
            > jącej w portfelu, miałabym wrażenie, żem jeleń lub łoś.

            Raczej nie. Zyje w bezpiecznym, czystym panstwie z przyzwoita sluzba zdrowia i sensownym szkolnictwem. Drogi wciaz moglyby byc lepsze, lepsze moglby byc transport publiczny. Nie mialabym nic przeciwko temu zeby poprawic jeszcze to czy tamto ale ogolnie wiem na co ida moje podatki i sama idee ich placenia popieram. Popieram tez i to, ze im sie wiecej zarabia, tym sie wiecej do wspolnej kupki doklada. Im jestem zamozniejsza, tym mam wiekszy interes w tym zeby bylo bezpiecznie i spokojnie a wiec zeby nawet ubozsi mogli sie ksztalcic, leczyc etc. z tych naszych, wspolnych podatkow. Jesli jestem lucky, ze mam talent albo trafilam na super prace, to sie dokladam wiecej jak dlugo moge, bo kto wie czy kiedys ja nie bede potrzebowala pomocy od mojego opiekunczego panstwa, od moich wspolobywateli, ktorzy tez te podatki ... To tak w skrocie.
            Placac podatki nigdy nie czuje sie jeleniem, czuje sie porzadnym obywatelem. Wkurzac mnie moze, ze np. moi wspolobywatele wybieraja od kilku lat konserwe, ktora (moim zdaniem) trwoni nasze wspolne pieniadze na dozbrajanie armii albo zmniejsza stopy podatkowe dla korporacji (m.in. oil industry!!!) z niczym-nie-uzasadniona wiara, ze te korporacje beda dzieki temu tworzyc wiecej miejsc pracy (wciaz nieudowodnione zalozenie!) ale to juz kwestia demokracji. Pozostaje w mniejszosci wiec moge sie dostosowac albo wyjechac jak GD. Ja sie wole dostosowac, bo wiem, ze raju nigdzie nie ma wink Life.
        • kamelia04.08.2007 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 19:06
          bi_scotti napisała:

          > Mam mieszane uczucia.


          no własnie tez mam mieszane. We Francji państwo sie poczuwa znacznie wiecej w temacie wspierania własnej kinematografii.
          Nie dokońca jest tak, że G. Depardieu do wszystkiego doszedł sam, na pewno wiele zawdziecza własnej pracy i talentowi, ale nie mozna pominąc udziału państwa w finansowaniu produkcji, w których mógł się objawic talent tego wielkiego aktora. Niestety ostatnio ujawniaja sie tez kompromitujace wybryki, jak i ten w samolocie.


          > Poza tym z czegos to opiekuncze francuskie panstwo musi miec na wszystkie gener
          > ous social programs dla dzieci, matek, emerytow, chorych, bezrobotnych etc. Z n
          > ieba nie spadnie - forsa jest z podatkow, m.in. podatkow od tych najzamozniejsz
          > ych.


          słusznie napisałas, ze m.in z podatków najbogatszych.
          Problem polega na tym (i dziwie sie rzadowi, który jednak popieral te nowelizacje), ze ta ustawa obejmuje li tylko ok. 1500-1600 osób. Ekononicznie ta decyzja nie ma sensu, bo jakis finansista zapomnial o krzywej Leffera. Ta ustawa jest raczej gestem politycznym, a i zachowanie aktora tez jest symboliczna reakcja na ten gest.

          Druga rzecz: ten hojny system socjalny dla matek, emerytów, bezrobotnych itp. jest utrzymywany przez klase srednia. nawet jak ta klasa srednia korzysta z jakiejs pomocy socjalnej, to i tak podatki płacic musi. Z jednej kieszeni sie wyjmie, wsadzi z drugiej - tak to działa.
          Udział bogaczy, pokroju pana Depardieu, jest niewielki, z uwagi na to, ze jest ich po prostu niewielu.

          Trzecia rzecz, to socjal socjalem, ale wolę nie byc w tej klasie, która zyje dzieki socjalowi. W Polsce wyadaje sie, że sa to kokosy, ale z uwagi na wysokie ogólne koszty utrzymania, to za pieniadze z samego socjalu nie mozna wiele zwojować. Ten socjal ma wspomagac, a nie w ogóle utrzymywać i zastepowac prace.
          a emerytury to nie sa az takie wysokie.



          A swoją drogą obywatelstwo francuskie to są prawa i obowiązki. I to po prostu kosztuje. Tym razem co poniektórych ciut drogo, ale bez przesady z głodu nie umrą.
          • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 19:18
            sprawiedliwiej byloby zweryfikowac dofinansowywanie kinomatografii, mniej płacic artystom- ale nadal dobrze
            niz kasowac wysokim podatkiem

            problem rozwiązywany od d. strony

            rozwinięty do nieprzytomności socjal, ogromne pieniadze na dofiansowania- ojej nie ma pieniedzy- wiec podnosimy podatki
          • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 21:51
            >Nie dokońca jest tak, że G. Depardieu do wszystkiego doszedł sam, na pewno wiele zawdziecza własnej pracy i talentowi, ale nie mozna pominąc udziału państwa w finansowaniu produkcji, w których mógł się objawic talent tego wielkiego aktor<

            Nie tylko to. Może trudno w to uwierzyć, ale bardzo dużo zawdzięcza państwu socjalnemu. Co mianowicie? Np to, że jego publiczność (w dużym stopniu francuska jednak) jest na tyle wykształcona i zamożna, że może chodzić na jego filmy. I kupować produkty, które reklamuje.

            Nikt przytomny dzisiaj nie uważa (poza paroma burakami), że fukcjonując we współczesnym państwie sam do czegoś doszedł. Niestety, to było możliwe, gdy ludzie żyli samodzielnie polując na wiewiórki. Dzisiaj jeśli zarobili, choćby jako genialni producenci gier - to majątek zarobili dzięki temu, że publiczne szkoły wykształciły im konsumentów, którzy znają litery, potrafią grać w gry i są na tyle obyci i składni, że te gry są im do czegoś potrzebne. I są skłonni wydać na nie swoje pieniądze. I dzięki temu, że są drogi, po których ci konsumenci jeżdżą i zarabiają swoje pieniądze. I dzięki temu, że żyją (np dzięki Sanepidowi i inspekcji weterynaryjnej) itp itd.

            Dlatego trudno uzasadnić, że dziś ktoś cokolwiek zarobił 'sam'. Jego samodzielny talent niewiele byłby wart, gdyby nie miał odpowiednio wykształconych i wyrobionych konsumentów. Mógłby pewnie występować, ale nie zarobiłby takiej kasy.

            A zarobił dzięki państwu socjalnemu (są państwa, w których nie ma publicznych szkół, ale tam ludzie raczej nie zawracają sobie głowy francuskim kinem, albo i tak za nie nie płacą).

            Zapłacił 145 mln euro podatku do tej pory. Wystarczy sprawdzić jakie są podatki we Fra i sprawdzić ile zarobił. łatwo strzelić, że kilka razy więcej.

            Więc dla mnie człowiek, który zarobił jakiś miliard euro - tylko w pewnym stopniu swoim talentem - i chandryczy się o 75% przez jakiś czas, jest mały, malutki. Łatwo przyszło, łatwo pójdzie, zwłaszcza, jak się nie umie docenić skąd się dostało.
            • echtom Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:01
              > Więc dla mnie człowiek, który zarobił jakiś miliard euro - tylko w pewnym stopniu swoim talentem - i chandryczy się o 75% przez jakiś czas, jest mały, malutki. Łatwo przyszło, łatwo pójdzie, zwłaszcza, jak się nie umie docenić skąd się dostało.

              Joxanna, nie przesadzaj. Nikt nie neguje, że GD powinien płacić podatki. Wiele osób uważa, że powinien płacić wysokie podatki. Natomiast powszechny opór budzi przymus oddawania większości zarobionych pieniędzy, niezależnie od ich kwoty.
              • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:12
                Nie znam szczegółów konstrukcji tego podatku. Ale podejrzewam, że nie wymyślono nic nadzwyczajnego i to jest 75% od nadwyżki ponad jakąś tam, odpowiednio wysoką kwotę i nie dotyczy pewnie jego majątku, tylko tego, co zarobi w tym konkretnym roku podatkowym. Tak, że głodny chodzić nie będzie.

                No po prostu, tak już jest, że w społeczeństwie czasem trzeba się dzielić. Jak jest katastrofa, to oczekujemy, że lekarze podzielą się swoim talentem i będą dzień-noc operować ofiary i nikt im tam 1/8 minuty nie wylicza.

                Jak strażak na wakacjach zobaczy palący się las, to nikt mu nie wylicza 1/15 urlopu, tylko organizuje akcję ratunkową wśród pobliskich wędkarzy i harcerzy. Takie dodatkowe zapotrzebowanie społeczne na jego talent.

                Jak jest państwo w potrzebie - i akurat mówimy o państwie, który naprawdę jest nieźle zorganizowane - to potrzeba talentu bogatych, żeby się podzielili. Dla nich te pieniądze to jest tak samo jak ten talent lekarza, czy strażaka. Jakby znalazł w lesie zagubione dziecko to byśmy oczekiwali, że bezpiecznie doprowadzi je na policję. Ale teraz nie ma potrzeby ratowania czerwonych kapturków - teraz, na szybko potrzebna jest kasa. I tę kasę mogą oddać biedni, bezrobotni, albo zarobiona klasa średnia, albo może ją trochę oddać taki Depardieu, który z ręki sobie kupuje dom. No powiedzcie sami, kto ma więcej wolnych środków.
            • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:03
              joxanna napisała:

              Co mianowicie? Np to, że jego publiczność (w dużym stopniu francuska j
              > ednak) jest na tyle wykształcona i zamożna, że może chodzić na jego filmy. I ku
              > pować produkty, które reklamuje.

              może chodzić, ale nie chodzi

              produkcja francuskich filmów jest komletnie nieopłacalna, bo są cienkie, a jak nawet są dobre, to francuzi nie mają ochoty ich oglądac, bo boją się, że to kolejny chłam- troche podobnie jak w PLwink

              I dzięki temu, że są drogi, po których ci konsumenci jeżdżą
              > i zarabiają swoje pieniądze.


              problem jest bardziej złożony, bo GD i tak płacił wysokie podatki, w sumie sporo zostawił, dodatkowo wbrew pozorom najmniej korzysta z dóbr społecznych- leczy się prywatnie, ochrone w zasadzie sam sobie zapewnia, jest konsumentem, nie pobiera socjalu etc etc

              wiec sądze, ze niewiele wykorzystał z tego co wpłacił



              >
              > Dlatego trudno uzasadnić, że dziś ktoś cokolwiek zarobił 'sam'.

              nikt nic sam nie zarabia
              • kamelia04.08.2007 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:07
                aneta-skarpeta napisała:

                > produkcja francuskich filmów jest komletnie nieopłacalna, bo są cienkie, a jak
                > nawet są dobre, to francuzi nie mają ochoty ich oglądac, bo boją się, że to kol
                > ejny chłam- troche podobnie jak w PLwink


                ty cos palisz halucynogennego?
                a może twój gust nie potrafi przerobic francuskich filmów, bo jest na poziomie american pie (czy jak to tam szło)
                • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:20
                  tanebo znowu zabłysnął, jak ktos nie lubi kina francuskiego, to ogląda amerykański shitbig_grin

                  ps. chodziło o to, że francja produkuje nieprzyzwoicie duzo filmów, z czego duza czesc to chłam
                  trudno nakręcic dobrze ponad 130 filmów rocznie i trzaskac same arcydzieła

                  ale fakt, w dobrym tonie jest lubic kino francuskie, bez względu na to jakie jest

                  oczywiscie widziałam dobre filmy francuskie
                  • kamelia04.08.2007 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 23:36
                    aneta-skarpeta napisała:


                    > ps. chodziło o to, że francja produkuje nieprzyzwoicie duzo filmów, z czego duz
                    > a czesc to chłam
                    > trudno nakręcic dobrze ponad 130 filmów rocznie i trzaskac same arcydzieła


                    no, ale w czym problem, że tych filmów jest duzo? masz z czego wybierac.
                    A które sa tym chłamem? tylko dlatego, ze filów sie produkuje, znaczy, że na pewno muszą byc badziewne?

                    > ale fakt, w dobrym tonie jest lubic kino francuskie, bez względu na to jakie je
                    > st


                    to nie moda czy snobizm, tylko francuskie kino jest lepsze od amerykańskiego. Co do polskiego, to zrobienie dobrego filmu przychodzi w bólach. Polska kinematografia chciałaby byc w takiej sytuacji, jak francuska - by robic ten "chłam".
                    • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 18.12.12, 00:23
                      kamelia04.08.2007 napisała:

                      Polska kinemato
                      > grafia chciałaby byc w takiej sytuacji, jak francuska - by robic ten "chłam".
                      >
                      >

                      nie wątpie- zatrudnienie miał by każdy badziewny rezyser i scenarzysta- zyc nie umierac, mozna robic badziewne firmy i zarabiacwink
                      ale idziemy w dobrym kierunku
                      np na BItwę pod wiedniem- "WYBITNE" dzieło poszło ponad 2 mln zł z budzetuwink
                  • tanebo Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:28
                    Jestem pewien. Nie ma prywatnych przeszczepów. Przynajmniej takich po których żyje się dłużej niż dwa dni. Bo wykonuje je meksykański lekarz. Z prostego powodu. Bo nie ma na nie popytu. Ludzi chorych i zdolnych do zapłacenia jest tyle co kot napłakał. Medycyna że tak powiem ekstremalna ogranicza się do szpitali publicznych. Bo w przeciwnym razie nie byłoby jej wcale.
                    • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:44
                      tanebo napisał:

                      > Jestem pewien. Nie ma prywatnych przeszczepów. Przynajmniej takich po których ż
                      > yje się dłużej niż dwa dni. Bo wykonuje je meksykański lekarz. Z prostego powod
                      > u. Bo nie ma na nie popytu. Ludzi chorych i zdolnych do zapłacenia jest tyle co
                      > kot napłakał. Medycyna że tak powiem ekstremalna ogranicza się do szpitali pub
                      > licznych. Bo w przeciwnym razie nie byłoby jej wcale.

                      sugerujesz, że nie ma prywatnych szpitali, które działają zgodnie z prawem?
                      • tanebo Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:49
                        Odwracasz kota ogonem. Nie napisałem że nie ma prywatnych szpitali. Są ale nie mają bardzo kosztownych zabiegów w swojej ofercie. Bo nie przychodzą do nich przeciętni ludzie robić sobie kosztownych zabiegów za gotówkę a dla jednego Depardieu to się nie opłaca.
              • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:15
                GD i tak płacił wysokie podatki, w sumie spor
                > o zostawił, dodatkowo wbrew pozorom najmniej korzysta z dóbr społecznych

                No to co? Jest jakaś granica płacenia podatków? To może logicznie byłoby wprowadzić granicę zarabiania? Przecież podatek płaci się od zarobków. Nie chce płacić podatków - niech nie zarabia.

                A wcale nie jest tak, że 'najmniej korzysta z dóbr społecznych' - oczywiście, że korzysta. Zarabia dzięki tym dobrom społecznym. To jest jego młotek i wędka.
                  • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:31
                    Przeczytaj całość, a nie wyrywki. odpowiadam na zarzut, że 'dużo już podatków zapłacił'. I tego dotyczy moje pytanie, czy jest jakaś granica. Dla nielotnych - wyjaśnię myśl - czy chodzi o to, że w życiu można zapłacić pewną konkretną sumę podatków (np 100 000 zł, 15 000 000 euro) i powyżej tej kwoty wszystko jest nieopodatkowane?

                    Chodzi o zrozumienie absurdu takiej konstrukcji.
                    • graue_zone Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:39
                      To Ty nie rozumiesz. Tu nie chodzi o zwolnienie go z podatków całkowicie, ale o ich poziom. Czy moralne wydaje Ci się zabieranie komuś 75% zarobionych przez niego pieniędzy? Niezależnie od tego, czy zarabia 1000 zł, czy 10 000 000? Zarabia, podkreślam, nie kradnie, nie wyłudza. Zarabia, są jego. Chciałabyś po zarobieniu 1000 zł dostać do ręki 250?
                      • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:47
                        To powiedz, bo ja nie wiem, jak jest skonstruowany ten podatek. Rozumiem, że dla DG stworzono zupełnie nowy podatek - 75% od całości dochodów? Inaczej, niż w przypadku zwykłych podatków dochodowych, gdzie są progi i płacić się 75% od nadwyżki, zresztą to wszystko już po odliczeniu różnych składek?

                        poza tym - jak określić jaki jest 'uczciwy' poziom? 74% to byłoby uczciwe? A 73%? A 27%? A 56%? To wszystko jest przecież umowne. Poniżej piszę - jest szczególna sytuacja, w której akurat teraz potrzebne są pieniądze. Pieniądze pobiera się od tych, którzy pieniądze mają. Kraj w potrzebie. Jak kraj w potrzebie potrzebuje dodatkowej pracy lekarzy - to pobiera tę pomoc od lekarzy, a nie od bogatych itp.

                        Dlatego uważam, że są sytuacje, w których można (czasowo) nałożyć tak wysokie podatki.

                        Jak są dobre czasy to ci bogaci nie oszczędzają się w poszukiwaniu sposobów na obniżenie podatku. A teraz jest kryzys i możnaby na chwilę ograniczyć swoją pazerność i dzielić przykrość kryzysu. Ale nie, kryzys ma objąć wszystkich, a DG ma coraz więcej zarabiać i przypadkiem nie uszczknąć.
                        • anyx27 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:51
                          joxanna napisała:

                          > poza tym - jak określić jaki jest 'uczciwy' poziom? 74% to byłoby uczciwe? A 73
                          > %? A 27%? A 56%?

                          To nieważne, ile procent, ważne, zeby dla wszystkich był taki sam poziom. I tyle.

                          > Pieniądze pobiera s
                          > ię od tych, którzy pieniądze mają. Kraj w potrzebie.

                          Nie no super, patologiczne podejście masz i tyle.
                          A kiedy to od patologii zacznie się wymagać? kiedy patologia da coś od siebie?
                          • tanebo Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:57
                            anyx27 napisała:

                            > To nieważne, ile procent, ważne, zeby dla wszystkich był taki sam poziom. I tyl
                            > e.
                            Co dla ciebie oznacza równe? Czy 5 zł z 10 zł to strata taka sama jak strata 5 milionów z dziesięciu milionów? Bo 5 milionów to nadal sporo.
                            • anyx27 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 23:04
                              tanebo napisał:

                              > Co dla ciebie oznacza równe? Czy 5 zł z 10 zł to strata taka sama jak strata 5
                              > milionów z dziesięciu milionów? Bo 5 milionów to nadal sporo.

                              Ale jakie to ma znaczenie? To są jego pieniądze. Jego 5 milionów, nieważne jak się mają do tych 5zł. Równe to dlamnie na tym samym poziomie procentowym. Jak 75?% to dla wszystkich.
                              U nas też są różne progi podatkowe i to jest chore, bo człowiek, który zarabia tyle, ze załapuje się na najwyższy próg podatkowy musi kombinować, żeby nie ukradli mu jego pieniędzy w ramach solidarności.
                          • joxanna Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:58
                            Prawdziwa patologia ma to do siebie, że nigdy nic z siebie nie da. Ale znasz jakiś sposób na całkowitą likwidację patologii w społeczeństwie? Super, podaj, bo zdaje się, że od setek lat nikomu nie udało się.

                            Mówmy raczej o Społeczeństwie - do którego należą miliony normalnych obywateli. Bogatych, średnich i biednych - ale też członków społeczeństwa. Akurat w przypadku Francji mamy dobrze działające państwo socjalne, w którym nawet klasa średnia w dużym stopniu korzysta z państwa. I na nim zarabia (bezpośrednio, albo w ten sposób, że ma np naprawdę bardzo dużo dobrze wykształconych, oczytanych obywateli, którzy mają pieniądze na kulturę i zaawansowane technologie).

                            I to Społeczeństwo finansuje - każdy na swoje możliwości - to państwo socjalne. Dlaczego bogaci nie mogą w tym uczestniczyć? W normalnym czasie - po równi, a w wyjątkowych sytuacjach - w większym stopniu?

                            Drastyczna analogia - wywala się Titanic. I w twojej łodzi są różni ludzie, różnych stanów i jedna pani obwieszona koliami. Możesz wypchnąć chudego mechanika, albo wywalić jej jedną kolię... Normalny człowiek sam poświęciłby swoją kolię, jak sądzę, a nie upierałby się, żeby wszyscy zdjęli po równi - ona odczepi 6 pereł, mechanik zdejmie buta, dziecko wyrzuci przytulankę, a temu, który już zemdlał jeszcze czapkę wywalimy...
                            • anyx27 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 23:08
                              joxanna napisała:
                              > Prawdziwa patologia ma to do siebie, że nigdy nic z siebie nie da. Ale znasz ja
                              > kiś sposób na całkowitą likwidację patologii w społeczeństwie?

                              Całkowitą może nie, ale dużą część tak. Zlikwidować socjal. Wszelkie benefity. I tyle.

                              > I to Społeczeństwo finansuje - każdy na swoje możliwości - to państwo socjalne.

                              Państwo socjalne to państwo chore, patologiczne.

                        • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 23:03
                          joxanna napisała:


                          > Jak są dobre czasy to ci bogaci nie oszczędzają się w poszukiwaniu sposobów na
                          > obniżenie podatku. A teraz jest kryzys i możnaby na chwilę ograniczyć swoją paz
                          > erność i dzielić przykrość kryzysu.

                          zeby ideowo zaczać oddawać prawie całą pensje państwu, trzeba wierzyc w to, że ma to głebszy sens

                          a nawet ja nie widzę tego sensu, choc to nie moje pieniadze
                        • echtom Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 18.12.12, 08:44
                          > Pieniądze pobiera się od tych, którzy pieniądze mają. Kraj w potrzebie.

                          A co takiego dzieje się we Francji? Wojna? Trzęsienie ziemi? Huragany? Powodzie? Ja myślę, że tylko populistyczny polityk zabiega o głosy dołów. Rachunek jest prosty - głos milionera w wyborach to tylko jeden głos. Jeśli zabierze mu się kasę i podzieli między 1000 niepracujących, to zyska się 1000 głosów.
                    • aneta-skarpeta Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 22:46
                      joxanna napisała:

                      > Przeczytaj całość, a nie wyrywki. odpowiadam na zarzut, że 'dużo już podatków z
                      > apłacił'. I tego dotyczy moje pytanie, czy jest jakaś granica.
                      >
                      > Chodzi o zrozumienie absurdu takiej konstrukcji.

                      nie chodzi o to, że on juz nie musi płacic podatków, bo zapłacił duzo
                      chodzi o to, że przy obecnym opodatkowaniu płaci wystarczająco duzo i naprawdę duzo
    • eilian Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 16:59
      We mnie w takich przypadkach odzywa się dusza socjalisty. Choć oczywiście realistycznie podchodząc do tematu, to rządzący przesadzają i sami powinni wiedzieć, że zbyt wysokie podatki będą powodować ucieczkę od nich (jest nawet taka krzywa w ekonomii, nazwiska naukowca niestety już nie pomnę).
      Myślę jednak, że jak ktoś jest tak bajecznie bogaty to ma moralny obowiązek jakoś tam innych wspomagać, a przecież te 25% będzie i tak wysoką kwotą. A zrzekanie się obywatelstwa... może zrozumiałabym to w przypadku zwykłego Kowalskiego, ale w przypadku takiego człowieka to jakieś bez klasy. Słabo, Panie Depardieu.
    • tanebo Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:09
      To nie do końca jest tak jak piszesz. Depardieu stwierdził swoim bogactwem nie podzieli się ze społeczeństwem. Że zarobił pieniądze sam i nic nikomu do nich. Niezupełnie. Depardieu zarobił bo zagrał w kilku filmach. A pół świata zapłaciło za obejrzenie tych filmów. Gdyby nie taśma filmowa Depardieu nie byłby nawet w procencie tak bogaty. Mało tego. Policja na całym świecie dba by wszyscy grzecznie płacili za to oglądanie. I teraz bogaty Depardieu odmawia zrzucenia się na tą policję.
    • woman_in_love Na naszych oczach odbywa się upadek Europy. 17.12.12, 17:12
      I nie chodzi mi o to, że Gerard uciekł przed bandyckim podatkiem. Chodzi bardziej o to, że socjalna Europa wykańcza się sama pod ciężarem opieki socjalnej. Dla mnie rozwiązanie - zamiast podnoszenia podatków - byłoby proste. Odłożyć konstytucję na bok, podstawić do portu w Marsylii kilkadziesiąt kontenerowców a potem odesłać do domu kilka milionów siedzących na socjalu imigrantów (odbierając im wcześniej obywatelstwo). Ale do tego trzeba jeszcze chwilkę dojrzeć i Europa dojrzeje - oby nie za późno.
    • ira_07 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:17
      Popieram. 75% podatku to bandytyzm i zwyczajny populizm. Ile osób we Francji ma odpowiednie dochody? Jest ich na tyle dużo, by ich podatki stanowiły ważną część francuskiego budżetu? Gdyby były mniejsze, to by zostały we Francji. Rządzący chcieli się ludowi przypodobać i bęc.

      Też nie rozumiem mówienia, że to teraz belgijski aktor. Czy ma to jakiś związek w tym, że Francuzi czują wyższość wobec Belgów, a tu syn tego wielkiego narodu spiep.rzył do Belgii big_grin?

      I to gadanie, że obywatelstwo francuskie to honor... Honor? Honor to nie jest coś, co nabywa się z urzędu - jak obywatelstwo. Ktoś tu powinien sobie upuścić trochę powietrza wink
    • ma_dre Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:25
      Bardzo cenie Depardieu. W pelni rozumiem jego decyzje. Nie on pierwszy. Ale moze ostatni? Wszyscy inni juz stad wyjechali.

      -----------------------------------------------------------
      moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
        • ma_dre Re: Ma_dre [ot] 18.12.12, 17:01
          Serio, mam dosc tutejszego chamstwa i zamierzam swiecic przykladem. Moze, powoli bo powoli, ale kultura dyskusji z czasem wzrosnie ematkach, kto wie? Od kiedy zauwazylam ze co poniekotrym tu udaje sie sprowadzic mnie do swojego niskiego poziomu, dalo mi to do myslenia. Postanowilam sie temu przeciwstawic bo w realu jestem zupelnie kulturalna i sympatyczna osoba. A sygnaturka to jest moj sposob walki z chamstwem. Moze innym tez da do myslenia?

          -----------------------------------------------------------
          moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
    • serei Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:31
      nic się nie dziwię, że tak zrobił, moje 4 koleżanki pojechały rodzic do Francji bo tam taki dobry socjal jest......... chłopy im pracują na budowach one siedzą w domu, ciągną z państwa i wstawiają zdjęcia jak to im się bogato zyje w tej "Francyji" wink i nie nie zazdroszczę, ale rozumiem tego aktora w pełni, co innego dzielić się kasą z krajem i rodakami a co innego z kombinatorami z całego świata
    • edelstein Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:38
      Co niektorym latwo teoretyzowac gdy sami nie oddaja 75%swoich zarobkow.Gerarda popieram,sa jakies granice przyzwoitosci.Jeszcze zeby na swoich placic musial,ale on placilby na Ahmeda i Aliego co po socjal przyjechali i tylko po to.Najwiecej rzad francuski zyskalby wywalajac z kraju prawnukow Ahmedow,co od urodzenia na socjalu sa.Rozumiem,ze moze sie powinac noga i pomoc panstwa jedt potrzebna,ale wyrachowane ciagniecie socjalu jest duzo bardziej zbojnicze niz wyjazd do Belgii.
    • cherry.coke Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 17:43
      Podatki zabierajace wiekszosc wynagrodzenia budza we mnie odruchowy sprzeciw. Wydaje sie to zwyczajnie demoralizujace.
      Podatki powinien moim zdaniem placic kazdy, rowniez od placy minimalnej; panstwowa edukacja, zdrowie, policja, infrastruktura itp. sa niezbedne. Ale nie dziwie sie, ze ktos rzuca zabawki, kiedy zostaje mu drobna czesc tego, co wypracowal - z innymi skladkami to musi byc naprawde jakis ulamek.
      • twinmama76 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 17.12.12, 18:25
        cherry.coke napisała:
        > Podatki powinien moim zdaniem placic kazdy, rowniez od placy minimalnej; panstw
        > owa edukacja, zdrowie, policja, infrastruktura itp. sa niezbedne.

        Tak, tak, najlepiej niech wszyscy płaca podatek liniowy. GD od miliardów euro , a ty od od tysięcy złotych.
        I nie, np. 20% podatku to nie jest RÓWNE obciążenie GD oraz ciebie. Wystarczy porównać, ile samochodów/domów rocznie TY możesz sobie kupić, a ile on i jemu podobni.

        > zostaje mu drobna czesc tego, co wypracowal
        > - z innymi skladkami to musi byc naprawde jakis ulamek.

        no jasne, ułameczek big_grin
          • twinmama76 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 18.12.12, 08:20
            cherry.coke napisała:

            > Nic nie pisze o liniowym, nie ma sie co rzucac. Od liniowego 20% do progresywne
            > go nie bedacego wiekszoscia daleka droga.

            ty nie pisałaś o liniowym, ale wg większości wypowiadającej się w tym wątku tylko liniowy jest sprawiedliwy. A nie jest. Sprawiedliwy podatek jest nie wtedy, gdy każdy jest równo obciążony, ale wtedy, gdy jest obciążony solidarnie. Czyli w skrócie - mniej więcej w tym samym stopniu każdy obywatel ma zapewnione podstawowe potrzeby. A im więcej ma nadwyżek, tym więcej dorzuca do wspólnej kasy. Bo państwu nie jest potrzebny kapitał zamrożony w sejfach czy karmiący rynki finansowe, tylko kapitał w gospodarczym obrocie.

            A podatek progresywny ma to do siebie, że stawka rośnie POWYŻEJ PROGU. Czyli nie 75% całości zarobków, tylko 75% nadwyżki powyżej dajmy na to 3 czy 4 progu.
            Czyli 75% nadwyżki wydawanej zazwyczaj na afrykańskie diamenty, włoskie samochody i egzotyczne wyspy. Czyli kapitału, który nie służy do pobudzania gospodarki kraju ojczystego, tylko dziwnym trafem jest wyprowadzany na zewnątrz.
            • anyx27 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 18.12.12, 08:34
              twinmama76 napisała:
              Sprawiedliwy podatek jest nie wtedy,
              > gdy każdy jest równo obciążony, ale wtedy, gdy jest obciążony solidarnie. Czyl
              > i w skrócie - mniej więcej w tym samym stopniu każdy obywatel ma zapewnione pod
              > stawowe potrzeby. A im więcej ma nadwyżek, tym więcej dorzuca do wspólnej kasy.

              To jest właśnie mega niesprawiedliwe. I nie powinno tak być.
              • twinmama76 Re: Decyzja Gerarda Depardieu - podatek 18.12.12, 09:15
                anyx27 napisała:

                > twinmama76 napisała:
                > Sprawiedliwy podatek jest nie wtedy,
                > > gdy każdy jest równo obciążony, ale wtedy, gdy jest obciążony solidarnie.
                > Czyl
                > > i w skrócie - mniej więcej w tym samym stopniu każdy obywatel ma zapewnio
                > ne pod
                > > stawowe potrzeby. A im więcej ma nadwyżek, tym więcej dorzuca do wspólnej
                > kasy.
                >
                > To jest właśnie mega niesprawiedliwe. I nie powinno tak być.

                Byłoby niesprawiedliwe, gdyby ten co dorzuca więcej z wspólnej kasy nie korzystał. A korzysta i to często w większym stopniu niż inni. I nie wyjeżdżajcie z socjalem, bo mówię tu np. o dobrych drogach, pięknych miejscowościach i ogólnym ładzie społecznym, dzięki któremu bogaci nie muszą się przemieszczać w opancerzonych samochodach i mieszkać w schronach. Nie mówiąc już o możliwościach wpływu na prawodawców czyli lobbingu o prostu.