Dodaj do ulubionych

Ja wam jutro dużo opowiem jeśli

01.01.06, 23:43
będzie komu :)
Obserwuj wątek
    • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 08:50
      no to zaczynaj...:P
      • chloe30 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 08:58
        No :) czekamy
        • r.kruger Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 11:30
          Mam zamiar cedzić przez zęby :))) Po pierwsze więc przeszłam czterodniową
          przeprawę z pracownikami MediaM żeby zdobyć wymarzoną kamere. Normalnie debile
          tam pracują i nim trafiliśmy na konkretnego kolesia był dramat.
          Potem spadło bardzo dużo śniegu, a administracja zapomniała że można by
          odśnieżyć. Więc kiedy okazało się że karta pamięci którą sprzedano mi w MM do
          mojej kamery nie pasuje...i trzeba ją wymienić...Musieliśmy odkopać auto ze
          śniegu, wyjachać z parkingu(przy pomocy trzech sąsiadów) i dobrnąć prez
          zasypane miasto do reala. Luzik. Prawie. Musieliśmy jechać z dziećmi.
          W sylwestra w realu w ch ludzi. Ja z małym Berybojkiem poleciałam po szampana a
          Marcin ze Smykiem po karte...
          Za szampanem kolejka przez pół sklepu, mnie oczywiście zachciało się większych
          zakupów więc jedną ręką pchałam wózek(fotelik z auta na kółkach) a w drugiej
          dzierżyłam ciężki koszyk. I jeszcze na Adasiu tort dla Mika leżał. O matko
          huto...jak ci ludzie nieskładnie łażą ! I jakiś Palantunio wlazł mi dupskiem na
          ten wózek, tort i dziecko. Oczywiście straty tylko moralne. Głównie jego, bo
          wcześniej nie dodzwoniłam się do M więc wyżyłam się na panu...ostro (ale nie
          jak na Listonoszu)
          A w tym czasie...kiedy męczyłam się na sklepie i w kolejce do kasy. Mój M
          siedział z Mikiem w McDonaldzie a potem jeździli wynajętym dla małego autkiem.
          Tzn. Marcin pchał a Mikołaj jeździł.
          A kiedy szliśmy na impreze sylwestrową-Ja brałam prysznic kilka minut a mój M
          godzinę...
          • chloe30 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 11:34
            No a czy ja nie mówiłam żeby bojkotować Media???? No nie mówiłam??? Ten sklep
            jest zaprzeczeniem swojej durnej reklamy - właśnie jest dla idiotów!!!
            Nie żebyś Ty takową była Kruger, ale ogólnie :))
            • r.kruger Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 11:46
              tylko że u nich raty "0" procent i czynne natyle długo że M po pracy zdążył
              (razy pięć)
              • chloe30 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 11:50
                W Euro tez są zero procent, ale na pół roku. I atmosfera jaks inna. Media to
                kombinat, który klientów ma glębiej w d...pie niż inni.
          • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 11:59

            "A kiedy szliśmy na impreze sylwestrową-Ja brałam prysznic kilka minut a mój M
            godzinę..."
            popłakałam się, to jest najlepszy tekst..:) wniosek z tego, że masz zadbanego
            męża.
          • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 12:27
            juz dawno stwierdzilam, ze prowadze nudne nic nie znaczace zycie... mnie sie
            nigdy nic nie przytrafia. zakupy robie z wyprzedzeniem, unikam kolejek, jak
            widze jakas to odchodze (taki moj hopel), dzieci brak, maz bierze prysznic
            krocej niz ja, nie mam sie o co z nim nawet poklocic! normalnie dramat
            jakis....;) musze sobie cos wymyslec na nowy rok, zeby nie zdobyc nagrody
            mohera roku. choc czasami jestem bliska...
            dobra, dzisiaj ide na aerobik, wroce pozno, w chalupie balagan, wiec bede miala
            okazje pofruwac ze szmata:)
            • r.kruger Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 13:13
              a mój solon-sypialnia to obraz klęski pobitewnej
              ale mam to w dupie
              Jeden dzień nudy-proszę !
              dziś obaj wyją, na zmiany
              • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 13:44
                o mamo... (dot.wycia). ja to lubie sobie szukac problemow, nie? jak za dobrze
                to tez nie dobrze;) dobra, to juz sie ciesze ze swojego letargu:)
            • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 13:55
              a ja co mam powiedzieć, jak nawet męża nie mam????
              nie mam komu podokuczać, nie mówiąc juz o tym, że nie mam do kogo się
              przytulic, nie mam z kim sie pokłócic...
              ciągle tylko praca, praca, praca, albo szkoła. znajdźcie mi męża.....
              Conejito, czy Ty nie masz tam jakiegoś samotnego Hiszpana??
              • r.kruger Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 14:53
                uprałam właśnie materac z łóżka-160x200 bo młody zwymiotował
                ile litrów mieści brzuch dwulatka???
                No i nie mam jak wyjść do lekarza, nie wiem co mu jest
                ku*wa mać jaki miły dzień
                • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 14:56
                  a nie mozesz wezwać lekarza do domu?
                  kurcze, szkoda malucha, biedaczek....:)
                  • chloe30 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 16:09
                    Biedna Kruger, a to listonosz, a to rzyganko...
                    Jak mały?
                • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 17:39
                  moze ta jebaniutka grypa zoladkowa sie do niego przypaletala. mialam raz,
                  dziekuje, ale postoje... brrr.... moze to po prostu to. tutaj sa epidemie co
                  jakis czas, ale jeszcze nic mundrego nie wymyslili, zeby przeciwdzialac.
                  podobno swoje sie wysra, wyrzyga i jest ok. tyle, ze u dwulatka pewnie moze to
                  grozic jakims odwodnieniem czy innymi konsekwencjami. nie znam sie... a moze
                  babciny porzadny rosolek by pomogl? mowie serio, bo ja jak mam problemy z
                  kaldunem to rosolek jak znalazl. eh... zyzn parchataja... zdrowia dla mikolajka!
              • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 02.01.06, 17:36
                hehe... jest tu paru takich 'do wziecia'. to akurat najmniejszy problem z tej
                calej emigracji... eh...:(:(
                zeby to kurnia takie proste wszystko bylo!
                • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 09:00
                  nic nie jest proste jak trzeba...niech to szlag trafi
                  ale teraz mam patent. wyjde sobie za mąż za faceta starszego ode mnie o lat
                  dwadzieścia na przyklad, dojrzałego, statecznego...bo Ci z mojego pokolenia to
                  tylko rwać włosy z glowy i ręce łamać....
                  nie żebym była desperatką, ale ostatnio takiego jednego starszego ode mnie
                  poznałam....
                  • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 09:54
                    singielkaaaaaaaa, do boju!
                    mlodszy nie znaczy ze lepszy, starszy nie znaczy ze lepszy. nic nie znaczy nic
                    w oderwaniu od osoby (osobowosci:). wiec nie pozostaje nic innego jak sprawdzic
                    co w trawie piszczy (ups... co w jego glowie siedzi:). mam kumpele, ktora w
                    zyciu by sie z rowiesnikiem nie spotkala (tylko ze starszym!). wiec dla kazdego
                    wg. potrzeb:) trzymam kciuki!
                    • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 09:57
                      tylko widzisz jest jeden drobny problem: on jest moim szefem....ku*** ***:P
                      • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 10:04
                        o qwa. to nie wiem co ci poradzic. o qwa mac a niech to szlag:(
                        to nie, to lepiej nie... wiem, ze pracujesz w korporacji i tez wiem, jak sie
                        koncza takie historie. nie polecam. z glebi serca to mowie, nie z jakis
                        gminnych legend wyczytanych w bravo girl. tylko z doswiadczenia (nie
                        wlasnego!), 7 lat pracy w corporacion cos mi pokazalo a juz na pewno to, zeby,
                        jak to sie mowi 'nie srac w gniazdo'. trzym sie singielka i nie dawaj sie. to
                        moze byc jedynie efekt zbyt dlugich godzin pracy razem, nic wiecej... oby!
                        • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 10:11
                          wiem, że lepiej nie...nawet o tym nie myślę:)))) wcale nie chcę wrąbać się w
                          coś, co może mi jedynie zaszkodzić, ale wywołać salwę glupich plotek
                          • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 10:35
                            i zazwyczaj ta 'zla', 'glupia', 'naiwna' etc. bedziesz ty. chocby nawet on byl
                            typem najgorszego skurwiela. tak juz jest ten swiat zbudowany. emancypacja,
                            idziemy na przod, technologia i rownouprawnienie kobiet. a w rzeczywistosci
                            tkwimy nadal w zapyzialym wieku XIX-tym (co najwyzej). chyba jednak to cale
                            wieki i lata swietlne sa potrzebne na ewolucje, ktora pozwoli na inne myslenie.
                            ploty to jedno a utrata pracy to drugie... w takich sytuacjach ida w parze
                            zazwyczaj (niestety...). widzialam na wlasne oczy.
                            • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 12:37
                              właśnie, a mi sie tu naprawde podoba i nie zamierzam stąd
                              odchodzić...bosz...dlaczego to wszystko jest takie idiotyczne????
                              • conejito13 Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 13:28
                                no wlasnie, ja sie to samo pytam, czemu musze byc 3.5 tys km od domu??? jakby
                                nie bylo nic lepszego w poblizu mojego bloku w wawie... eh.... nie pytaj siebie
                                o to, nie dostaniesz odpowiedzi. nie ma jej po prostu. mysle, ze to zwyczajnie
                                trzeba zaakceptowac, jak jeszcze kilka innych podstawowych zyciowych zasad i
                                madrosci. acha, chcialam powiedziec na pocieszenie, ze w pierwszej firmie
                                mialam przypadek, kiedy dziewczyna wyszla za maz za swojego szefa, ktorego
                                poznala bedac jego sekretarka. ale to WYJATEK. i on byl angolem, wiec sobie
                                czmychneli obydwoje i tyle ich widziano. mieli dokad, mieli mozliwosc totalnej
                                zmiany i tego CHCIELI obydwoje BARDZO. tu jest pies pogrzebany:(
                                • singelka Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 03.01.06, 15:12
                                  mój szef jest Brytyjczykiem...ale raczej stąd nie czmychnie.:PP
                                  szczęściara
                                  • r.kruger przerażające 09.01.06, 12:38
                                    z piątku na sobote Większe Zło prawie otruło mniejsze zło moim kremem. Przygoda
                                    skończyła się dobrze, nocne spotkanie zaspanej suczej córy(dr.med) w szpitalu
                                    zamieniło przerażenie we wściekłość, do domu wróciły dwa wku*wione strzelce i
                                    wyjący skorpion
                                    Koziorożec aby zdobyć wspomniany krem przed 3nad ranem porzucił leżę rodziców i
                                    po tajniacku wspiął się do łóżeczka brata, przedostał po leżaczku na
                                    przebieralnik i wspinając na palce otwarł szafkę...by sięgnąć na wyższą półkę
                                    w czasie incydentu zabrudził swoją pieluchę i widocznie mu przeszkadzała bo
                                    zdjął piżamkę i owo paskudztwo z zadu. Biegał goły, niezbyt czysty...
                                    a do dziś nie wiemy czy pieluszysko wyrzucił na hasiok czy może w moim domu, w
                                    najbardziej ponurym kącie, podstępnie czai się zasrana pielucha
                                    • chloe30 Re: przerażające 09.01.06, 12:41
                                      No czytałam kurde, niezłe. I ta barbarzyńska godzina, ma pomysły Mikołajek!!!
                                      Ale w porządku??
                                      PS: ja bym jednak poszukała tej pieluchy. Bo może się okazać, że pierwszym
                                      odkryciem raczkującego Adasia będzie właśnie ona :))
                                    • conejito13 Re: przerażające 09.01.06, 12:44
                                      o matko... moze on syn mcgivera???
                                      sprobuj jakims psem gonczym ta zasrana pieluche wyniuchac. kruger, ty musisz
                                      byc znieczulona wszystkim wokol, ze takiego gowniska nie wyczujesz na
                                      odleglosc. szkoda, ze nie ma mnie blisko, bo ja mam wech jak malo kto!
                                      weszlabym do mieszkania i jeszcze zanim buty bym zdjela juz bym wiedziala gdzie
                                      zasraniec lezy.
                                  • r.kruger wczoraj 09.01.06, 12:41
                                    był piękny dzień mimo iż jak co niedziele mój slubny wstał lewą kulosą naprzód
                                    Finał WOŚP to z całą pewnością przdłużenie światecznej atmosfery i święto samo
                                    w sobie
                                    na loterii fantowej wygraliśmy kinkiet(pasuje do ścian i komody), bombkę(para
                                    młoda-ładna choć nie jak Krakowskie Dzieła)
                                    sukieneczkę jeansową rozmiar na Mikołaja...
                                    • r.kruger dzisiaj 09.01.06, 12:42
                                      jadę do lek.med. gin-poł :)))
                                      • chloe30 Re: dzisiaj 09.01.06, 12:45
                                        r.kruger napisała:

                                        > jadę do lek.med. gin-poł :)))
                                        >

                                        Uuuu, po takim weekendzie taki przyjemności???
                                      • conejito13 Re: dzisiaj 09.01.06, 12:51
                                        ojej...ale ci 'zazdroszcze'. niecierpie ich bardziej od dentystow!! blee...
                                        niech ich wszystkich madralinskich...! a kysz!
                                        • r.kruger :))))))))))))))))))))))))))))) 11.01.06, 14:40
                                          na solarium byłam, przedsmak urlopu
                                          urlop kiedy ? i gdzie?
                                          • chloe30 Re: :))))))))))))))))))))))))))))) 11.01.06, 14:59
                                            r.kruger napisała:

                                            > na solarium byłam, przedsmak urlopu
                                            > urlop kiedy ? i gdzie?

                                            ALe ci dobrze!!!
                                            Ja ani solarium ani urlopu w lecie buuuuu :(((((((((
                                            A u fhryzjera byłaś?
                                            • natiz Kruger 12.01.06, 09:27
                                              Krótkie pytanko. Jako że jesteś szczęśliwą posiadaczką kamery (i rat), jak
                                              gdzieś wyczytałam,podpowiedz dobra kobieto jakąś dobrą markę takowej kamerki
                                              (postanowiłam również nabyć - moje dzieciaki wyprawiają takie rzeczy, że muszę
                                              zachować dowody na późniejsze lata)
          • purple_haze Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 19.01.06, 21:14
            > Po pierwsze więc przeszłam czterodniową
            > przeprawę z pracownikami MediaM żeby zdobyć wymarzoną kamere. Normalnie
            > debile tam pracują

            nie chcę byc niemiła, ale łżesz, koleżanko. przecież mówią, że to nie dla
            idiotów, to chyba by takich nie zatrudniali? ;P
            • r.kruger Re: Ja wam jutro dużo opowiem jeśli 20.01.06, 13:04
              absolutnie nie łżę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka