Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz kościół

28.05.07, 15:18
Od pewnego czasu chodzenie na msze do naszego kościoła jest bezsensowne, a to
dlatego, że stojąc na dworzu nic nie słychać!!!!Ja wiem, że są skargi
okolicznych mieszkańców, że głośno itd. ale co z nami? Niestety Nasz kościół
jest mały, ludzie nie mieszczą się w środku, poza tym nie wyobrażam sobie
biegania za dzieckiem po całym kościele. Nam rodzicom - i nie tylko - o
wiele wygodniej jest stanąć przed kościołem z wózkami! Ja nie mówię, że
stoimy gdzieś w tym lasku, ale dosłownie przed wejściem i NIC nie słyszymy!
Czy jest jakieś rozwiązanie? Jak myślicie
Obserwuj wątek
    • tigrissimo Re: Jeszcze raz kościół 28.05.07, 20:42
      Myślę, że to dałoby się zrobić, choć... nie wiem czy ta cisza nie jest efektem
      działań "życzliwych" :-(
      Ale to tylko moje domysły...
      Ale kościół stoi tu 50 lat, a większość okolicznych mieszkańców sprowadziła się
      później - czyli w sumie wiedzieli z czym wiąże się mieszkanie po sąsiedzku z
      kościołem. Pretensje mogą więc mieć tylko do siebie...

      Może trzeba zasugerować księdzu/siostrze zakonnej, żeby użył głośników
      zewnętrznych :-)
    • ilekobietamalat Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 09:56
      jako osoba nie koscielna mam troche inne spojrzenie na ta sprawe:) ja rozumiem
      ze nie slyszyce (moze by robili msze czezsciej to by sie wszyscy miesicili:>),
      ale nie dosc ze w niedziele nie da sie przejechac w okolicach kosciola, bo
      wybaczcie, ludzie chodza jak te swiete krowy, parkuja pod bramami ludzi.
      kompletny brak prywatnosci w niedziele, a i w sobote czesto tez, naprawde ci
      ludzie wiele znosza. dziwie sie ze jeszcze nie zaczeli pedzic tych co to im za
      daleko do kosciola na piechote, i parkuja gdzie sie da. i wcale a wcale nie
      dziwie sie ze nie maja ochoty sluchac mszy cala niedziele:/
      wy przychodzicie na godzine, oni maja tak caly dzien:>
      • kuncwotek Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 12:29
        tigrissimo napisała, że kościół był dużo wcześniej pobudowany, wieć ludzie
        którzy kupowali działki mieli całkowitą świadomość tego co robią!Ja również im
        wspólczuję, bo nie chciała bym mieć Kościoła za ogrodzeniam, ale nie można nas
        pozbwaiać uczestniczenia we mszy!
        • piotr.jasinski Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 15:54
          A tak się wtrącę :)
          Które domy według Ciebie są młodsze od kościoła (przez małe "k" bo ten przez
          duże to ze dwa tysiące lat ma, więc tu sprawa byłaby prostsza)?

          Miłego
          • kuncwotek Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 18:36
            nie wiem, bo nie mieszkam tutaj od urodzenia,a zasegurowałam się wypowiedzią
            założycieli;)
            • kuncwotek Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 18:38
              a Piotr bardzo przepraszm, że tak Cię zdenerwowałam wielką literą K - ale to
              chyba nie jest najważniejsze!!!!
              • piotr.jasinski Re: Jeszcze raz kościół 29.05.07, 23:37
                Nie zdenerwowałaś (skąd takie wrażenie?), sporo osób myli te pojęcia, to już
                prostować nie wolno?

                Kościól parafialny powstał bodajże w połowie lat sześćdziesiątych, aż tak stary
                nie jestem, żeby pamiętać jaka była wtedy zabudowa, ale stawiam, że poza domem
                parafialnym i sąsiadującym z nim budynkiem to większość już była - zby21 wie
                pewnie lepiej (może zweryfikuje). Co oczywiście nie znaczy, że własciciele się
                nie zmieniali.
                Nie mam nic przeciwko nagłośnieniu, szczególnie, że od lat było (lepsze czy
                gorsze). Słyszałem, że jest jedna osoba, której posesja graniczy z kościołem,
                która jest w stanie permanentnej wojny z proboszczem, ale nie wiel ile w tym
                prawdy a ile plotki.
                Na pewno mogę napisać, że ogrodzenie mi się bardzo, ale to bardzo nie podoba.
                • bbastek13 Re: Jeszcze raz kościół 30.05.07, 11:48
                  piotr.jasinski napisał:
                  > Słyszałem, że jest jedna osoba, której posesja graniczy z kościołem,
                  > która jest w stanie permanentnej wojny z proboszczem, ale nie wiel ile w tym
                  > prawdy a ile plotki.
                  > Na pewno mogę napisać, że ogrodzenie mi się bardzo, ale to bardzo nie podoba.

                  do kosciola chodze bardzo rzadko, ale akurat bylem tydzien temu na mszy
                  niedzielnej, i na jednej z sasiednich posesji docinali plytki szlifierką
                  kątową, tak więc chyba wiem o którym sąsiedzie piszesz :)
                  • ilekobietamalat Re: Jeszcze raz kościół 30.05.07, 15:38
                    > do kosciola chodze bardzo rzadko, ale akurat bylem tydzien temu na mszy
                    > niedzielnej, i na jednej z sasiednich posesji docinali plytki szlifierką
                    > kątową, tak więc chyba wiem o którym sąsiedzie piszesz :)

                    no trudno zeby z okazji niedzieli czy mszy w kosciele ludzie mieszkajacy w
                    sasiedztwie siedzieli cicho. nie kazdy jest wierzacy i nie kazdy ma czas na
                    nicnierobienie w niedziele:) wiec wcale niekoniecznie to musi byc osoba klocaca
                    sie z proboszczem. z reszta kawalek dalej robia nowe ogrodzenie wiec to moze
                    tam:>
                    • piotr.jasinski Re: Jeszcze raz kościół 30.05.07, 15:56
                      Niezgodzę się. Mimo wszystko niedziela jest tradycyjnym dniem odpoczynku. Mimo
                      iż z rzadka jestem wówczas na mszy, to jednak nie wykonuje w tym dniu prac
                      mogących być uciążliwymi dla moich sąsiadów. A rzeczywiście często tylko
                      niedziela zostaje jako tako wolna.
                      Tolerancja i szacunek muszą działać w obie strony (najlepiej bez nakazów).
                      Pozdrawiam
                      • bbastek13 Re: Jeszcze raz kościół 30.05.07, 16:28
                        piotr.jasinski napisał:

                        > Niezgodzę się. Mimo wszystko niedziela jest tradycyjnym dniem odpoczynku.
                        Mimo
                        > iż z rzadka jestem wówczas na mszy, to jednak nie wykonuje w tym dniu prac
                        > mogących być uciążliwymi dla moich sąsiadów. A rzeczywiście często tylko
                        > niedziela zostaje jako tako wolna.
                        > Tolerancja i szacunek muszą działać w obie strony (najlepiej bez nakazów).
                        > Pozdrawiam

                        dokładnie, nie mam ciekawych doswiadczen z kosciolem jako instytucja, i dlatego
                        tez nie chodze do niego, ale w niedziele, jedynym dniu w tygodniu kiedy ma sie
                        czas na jako taki wypoczynek, nie wykonuje prac ktore moga przeszkadzac
                        sąsiadom w spokojnym wypoczynku (koszenie trawy itp)
                        • wfe416n Re: Jeszcze raz kościół 01.06.07, 10:45
                          bbastek13 napisał:

                          > tez nie chodze do niego, ale w niedziele, jedynym dniu w tygodniu kiedy ma sie
                          > czas na jako taki wypoczynek, nie wykonuje prac ktore moga przeszkadzac
                          > sąsiadom w spokojnym wypoczynku (koszenie trawy itp)

                          to zależy od tego jaką kto ma pracę, pamiętam jak pracowałem w nocy i w dzień mogłem ( musiałem ) odpocząć - czytaj przespać się, to nie zauważyłem aby sąsiedzi brali to pod uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka