e_wok
11.01.06, 19:47
Znaczy sie w parlamencie. Jestesmy swiadkami nowej odkrywczej jakosci
politycznej, ktora daloby sie ujac w slowach "jak najlepiej wydymac
przeciwnika kosztem wszystkiego, co sie nawinie". PiS byl w tej konkurencji
niekwestionowanym prymusem, ale nauka nie idzie w las - pojetnych poslow
zesmy sobie wybrali i stara sie towarzystwo zasluzyc na swiadectwo z
czerwonym paskiem. Cale szczescie, ze od jakiegos czasu polska gospodarka
zdaje sie zyc wlasnym zyciem, niezaleznie, a nawet wbrew balaganowi
politycznemu.