Dodaj do ulubionych

plastusiowy pamietnik...

18.01.06, 10:19
M.S.

Zakladam dla Ciebie miejsce na roznego typu wynurzenia, notatki, kroniki i
kroniczki, streszczenia mysli, tudziez ich poszukiwanie, czy wrecz gonitwa.

Ulokuj sie wygodnie, gdy dopadnie Cie wena skrob raciczka po klawiaturze.

Bede z Toba kontynuowac.

Cytat na zachete:

"Panie i Panowie, gdy tak stoje przed wami, co wrecz nieprawdopodobne, jako
siedemdziesieciolatek, juz od kilku miesiecy obywatel Ameryki, przemawiajac w
jezyku angielskim, czy chocby usilujac to czynic, jako gosc, nie , wrecz jako
pracownik jednego z amerykanskich instytutow panstwowych, na ktorego
zaproszenie przybyliscie tutaj, aby mnie wysluchac- gdy tak stoje zatem, to
mam poczucie, jakby zycie skladalo sie z materii snow."



kowianeczka
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer dzien 1, 18.01.2006 18.01.06, 13:22
      Obudzilem sie jak zwykle spocony. Za oknem bylo ciemno, ludzie jeszcze spali,
      gdzie niegdzie rzezily odpalane na rope silniki.
      - Ciezkie czasy- pomyslalem ocierajac lysine i wycierajac dlon w dawno
      niezmieniana posciel. Dzien zapowiadal sie wyjatkowo dlugi i ciemny.
      - Nie ma rady- westchnalem nieswiezym oddechem, uslinilem w pocalunku policzek
      spiacej jeszcze zony i wstalem. Na dole czekaly mnie podworko i chodnik do
      odsniezenia.
      Przypomnialem sobie wczorajszy mail od przyjaciela po fachu. U niego tez zima.
      Jego mottem zyciowym postanowilem zaczac dzisiejszy dzien:

      "Kiedy tak sobie patrze na te otaczajaca nas rzeczywistosc,
      to mi przychodzi do glowy taka mysl:
      ze wczoraj bylo ch..owo,
      dzis jest ch..owo,
      jutro bedzie ch..owo.
      Czyzby,
      ku.., wreszcie dlugo oczekiwana stabilizacja?"

      M.S.
      • kowianeczka Re: dzien 1, 18.01.2006 18.01.06, 14:50
        onephoto.pl/info.php3?id=178047


        Liczylam na cos romantycznego, o milosci, zdradzie:) a Ty tak...po prostu o
        sobie:)
        No ale..nie bede Cie zmieniac.

        Do zas!
        • kowianeczka jeszcze przed wyjsciem dam przyklad 18.01.06, 15:27
          jak mozna pisac pamietniki, kroniki, zapiski, zapamietalniki...

          Cytuje:

          "Wszystkie malzenstwa w rozkladzie meczy ten sam problem: nie potrafia
          reanimowac tego, co bylo na poczatku, mowia "ach, wtedy sie kochalismy,
          pamietasz?" To bylo niepowtarzalne, dzisiaj to nawet nie echo tamtych czasow"-
          no i maja do siebie pretensje, ze niepowtarzalne nie chce sie powtorzyc. Bo
          kubeczki smakowe juz przywykly do smaku tego jezyka, do smaku tej sliny, bo
          cialo juz sie opatrzylo, bo sie w nim poznalo wszystkie zakamarki- wyrzucaja to
          sobie, a potem wyrzucaja sie z domow, rozstaja, rozwodza. Po to, zeby
          zrozumiec, ze to opatrzone cialo, ta spowszedniala dusza byly przeciez ich
          czescia. Zaczynaja tesknic; pamiec, ktora byla przeklenstwem ich nieudanych
          zmagan milosnych, nagle zawodzi- cialo, ktore znalo sie na pamiec, gdy bylo na
          wyciagniecie reki, nagle nie chce sie przypomniec. A jesli sie przypomina,
          utrwalone w pokatnie chowanych fotografiach, ktore sie zrobilo w czasach
          pierwszej euforii, kiedy sie chcialo swiatu pokazac nago, razem, jesli wiec
          fotografie sie odgrzebie, kurz zdmuchnie i przypomni Ten pieprzyk, Te blizne,
          To znamie, natychmiast czuje sie brak jeszcze wiekszy, bo w fotografii nie ma
          Tego zapachu, Tych gestow, Tego glosu. A jesli sie nie zdola oprzec
          rozpaczliwej pokusie cial przygodnych, nie mozna ich po prostu konsumowac- bo
          sie je przyrownuje, na cudze mapy naklada jedna, na obczyznie szuka znanych
          miejsc, koleduje na syberyskiej zsylce; bo kazda jest Nie-Nia, bo kazdy jest
          Nie-Nim nie istnieja samodzielnie, lecz jako beznadziejne substytuty, punkty
          odniesienia, a kazdy oddala, oddala, oddala.

          I pomni sie, ze w monogamicznej monotonii miewalo sie sny erotyczne z tlumnym
          udzialem anonimowych statystow, starannie dobranych w podswiadomym castingu
          partnerow, lecz nigdy ze wspolmalzonka; ze wspolmalzonka sie spalo nie po to,
          zeby o niej snic. Sni sie tylko o kims, z kim sie byc nie moze; chyba, ze sie
          sni o kims, z kim sie rozstalo"



          Ladne, prawda?:)

          kowianeczka
    • mathias_sammer Re: plastusiowy pamietnik... 30.01.06, 16:07
      30.01.2006

      Przez wiele lat, wytrwale i z mozolem wspinali sie nie baczac na przeciwnosci
      losu, choroby, pory roku, swiat zewnatrzny. W ten weekend ostatecznie osiagneli
      dno.

      M.S.
    • mathias_sammer moje kaki 31.01.06, 10:47
      Kowianeczko i kardiologu, wczoraj oficjalnie zlozylem rezygnacje ze swojej
      przydatnosci do promowania w Niemczech kultury polskiej, tradycji, historii,
      rozwoju gospodarczego. Nie czuje sie dluzej na silach mowic Niemcom, ze Polska
      to wspanialy kraj, a Polacy to wartosciowy narod. Stracilem wiare w sens
      wlasnych dzialan. Znam wielu wspanialych ludzi z polskim paszportem, ktorych
      zawsze bede szanowal, jesli tylko mozliwe wspieral i promowal. Ci ludzie maja
      imiona, nazwiska, opinie, sam tez nie chca , by mowic o nich narod polski , czy
      tez Polska.

      Bywaly chwile, gdy widzialem, ze moje dzialania nie podkrywaja sie z polska
      rzeczywistoscia, sa zbedne, Polakowm niepotrzebne. Twalem jednak dalej na
      stanowisku dla siebie, mojej rodziny, przyjaciol. Ostatnimi czasy oni wszyscy
      powiedzieli mi, ze moje dzialania "nie sa dla nich", cokolwiek robie robie JUZ
      TYLKO DLA SIEBIE. Moja wlasna motywacja zaczela pikowac w dol. Jesli pierwszy,
      piaty cz nawet 10-ty raz slyszysz, ze to co robisz nie ma sensu, ze zdychac ma
      niemiecka nacja buntujesz sie, jeszcze walczysz. Gdy po raz setny czytasz taka
      opinie dochodzisz do wniosku, ze to inni jednak maja racje.

      Nie bez zalu i smutku zlozylem rezygnacje. To kilka lat mojego zaangazowania.
      Wiem jednak, ze w przyszlosci nie bede juz przydatny.

      To wszystko, co chcialem powiedziec.

      M.S.
      • kowianeczka Re: moje kaki 31.01.06, 17:44
        Sam jestes kaka:)laka. Poza tym , wypowiedzialam sie juz nt. Dodam jedynie-
        slusznie- nareszcie zmadrzales. W nowej EU jest pozostale 9 nowowprzyjetych
        krajow, ktorymi mozesz sie zajmowac (nawet jest dwoch moich faworytow wsrod
        nich, wiec ciesze sie niezmiernie!).

        I am happy for you!


        Mukka i pedze!

        kowianeczka
        • mathias_sammer Re: moje kaki 01.02.06, 13:23
          Moja kako:), nie dosc, ze nie mam czasu, to jeszcze wzielo i mnie wylogowalo.

          Kukam tu, a potem wprawiam sie w ruch

          www.csis.org/index.php?option=com_csis_topics&task=select&obj=Publications&id=4
          • kowianeczka Re: moje kaki 02.02.06, 14:26
            I am happy for you. Ja tez mam dobra wiadomosc. Dostalam nowe obowiazki do
            obrobki, ktore sa dla mnie duzym wyzwaniem, wiec niebawem bede rzadziej wpadac
            na ploty na forum.

            Tralala

            kowianeczka
    • mathias_sammer 5.02.2006 05.02.06, 10:46
      Przeczytalem przeprosiny Marcinkiewicza w sprawie publikacji karykatur przez
      Rzepe. Ku.rwa. co za kraj, co za bezmyslnosc i debilizm!!!

      No nie zdzierze!

      Kiedy wybory?!

      M.S.
      • kowianeczka Re: 5.02.2006 05.02.06, 15:41
        M.S., ze podniecasz sie przez 10 minut czytajac newsy, potem podniecenie opada.
        Daj spokoj sobie z tym krajem. Skoro zrezygnowales, jak donosisz, to chyba nie
        podejmiesz sie teraz spolecznej dzialalnosci na rzecz propagowania wspanialosci
        Polski. Czytales o "pakcie" partii? To jest dopiero koalicja!

        Rozmawialam z znajomym przez telefon. Mowi, ze po "pakcie" ma dosc i mysli o
        emigracji. Well..I don't care.

        Pa!

        kowianeczka
    • mathias_sammer 6.02 06.02.06, 19:03
      Popatrz kowianeczko- jaki piekny zyciorys czytam:

      W roku 1989 uczestniczyła ze strony opozycyjnej w obradach rady ds. mediów
      Okrągłego Stołu. W latach 1982-1989 redagowała "Tygodnik Mazowsze", największe
      pismo podziemnej "Solidarności". W 1981 roku była redaktorem naczelnym agencji
      prasowej "Solidarność" i pracowała dla "Daily Telegraph". W 1977 roku
      współzakładała i do 1981 roku redagowała pismo "Robotnik", które wywarło
      istotny wpływ na powstanie ruchu "Solidarności".

      W 1989 roku otrzymała nagrodę Harvard University Niemann Foundation Lyons Award
      for Conscience and Integrity in Journalism, a w 1986 - Radcliffe's Bunting
      Institute Peace Fellwoship. W roku 1999 została wyróżniona Knight International
      Press Fellowship Award.

      Urodziła się w 1946 r. Ukończyła Wydział Ekonomii Politycznej oraz studiowała
      anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim.
      • mathias_sammer Re: 7.02 07.02.06, 10:49
        Ku.rwa. To ma byc elita poslka z wyksztalceniem co najmniej wyzszym. Ku.rwa
        zesz go mac! To co w takim razie wymagac od Muzulmanow, ktorzy nie potrafia
        pisac?!

        M.S.
        • mathias_sammer Re: 7.02 pololudniu 07.02.06, 14:41
          Wystarczy juz. W wolnej chwili wroce do naszych porzuconych rozmow o
          literaturze. rozmowy o islamie bede kontynuowal u nas.

          Rok 2005 zsotal zakonczony zankomitymi wynikami niemiekich firm na gieldzie.
          Gdzie ten kryzys, pytam sie kowianeczko. Zadamy pytania naszym madrym lekarzon.
          Autobranche
          BMW legt nach Rekordjahr noch einmal zu
          Nach einem Absatzrekord 2005 hat der Autobauer BMW zum Start ins neue Jahr die
          Drehzahl noch einmal erhöht. Die Auslieferungen stiegen in der Gruppe im Januar
          um fast 15 Prozent auf 93.811 verkaufte Autos. (07.02.2006, 13:50 Uhr)
          München - Obwohl in diesem Jahr weniger neue Modelle an den Start gehen, strebe
          BMW im Gesamtjahr weiter einen neuen Höchstwert beim Absatz an, sagte Vertriebs-
          Chef Michael Ganal am Dienstag in München. "Das Januar-Ergebnis ist ein guter
          Schritt in diese Richtung."
          Zum Thema
          Suchmaschine: Google verbannt BMW


          Im vergangenen Jahr hatte der BMW-Konzern den Absatz um knapp zehn Prozent auf
          erstmals gut 1,3 Millionen Fahrzeuge gesteigert. Der überproportionale Anstieg
          im Januar ist auch auf einen Basiseffekt zurückzuführen: Die neue 3er-
          Limousine, beim Absatz wichtigstes Modell im Konzern, wurde im vergangenen März
          eingeführt. Daher war die Nachfrage nach dem 3er Anfang 2005 schwach. Der
          Absatz der 3er-Limousine wurde im Januar im Vergleich zum Vorjahreszeitraum
          jetzt auf mehr als 23.000 Auslieferungen fast verdoppelt. Die Stammmarke BMW
          konnte vor allem deshalb ihren Absatz im Januar um mehr als 20 Prozent auf
          78.239 verkaufte Autos steigern.

          Dagegen gab es Absatzeinbußen bei der Kleinwagenmarke Mini und den Luxus-
          Limousinen von Rolls-Royce. Bei Mini wurden zum Jahreswechsel im Werk Oxford
          die Anlagen modernisiert und erweitert. Wegen der Produktionsunterbrechungen
          ging der Absatz im Januar um knapp neun Prozent auf 15 542 Auslieferungen
          zurück. Da im Lauf des Jahres die Bänder nochmal gestoppt werden müssen, stellt
          sich BMW auch im Gesamtjahr auf einen Absatzrückgang bei Mini ein. Im nächsten
          Jahr sollen dann die Früchte der Kapazitätserweiterung geerntet werden. Bei
          Rolls-Royce wurden im Januar 30 Autos verkauft, noch einmal zwei weniger als im
          Vorjahreszeitraum.

          Deutlich zulegen konnte BMW im Januar bei der 5er-Reihe (plus 15 Prozent) und
          beim 7er (plus 24 Prozent). Leicht rückläufig war dagegen der Absatz der
          geländegängigen X3 und X5. Heftig war dagegen der Einbruch beim Roadster Z4,
          von dem nur noch 601 Stück (minus 56 Prozent) verkauft wurden. BMW führt dies
          auf die bevorstehende Modellüberarbeitung und auf die geplante Einführung einer
          Coupé-Variante im Sommer zurück. (tso/dpa)
          • kowianeczka czy wiesz, ze... 07.02.06, 14:55
            Polska niebawem nie bedzie juz potrzebna Niemcom. A zatem wszystko zgodnie z
            przewidywaniami, niestety.

            LIPSK
            Rosja otworzy wkrótce swój rynek dla niemieckich firm budowlanych
            "Leipziger Volkszeitung" z 3.02.br. w artykule: "Rosja rynek o wartości
            miliardów. Minister budownictwa Tiefensee widzi duże szanse dla niemieckich
            przedsiębiorców", informuje o odbytym w ramach tegorocznych Targów Budownictwa
            w Lipsku (8-11luty) III niemiecko-rosyjskiej konferencji nt. modernizacji i
            odbudowy (Sanierung). W czasie konferencji uznano, że obecna sytuacja na rynku
            budowlanym w Rosji przypomina sytuację w b. NRD po zjednoczeniu Niemiec - duży
            front robót budowlano-remontowych. Minister budownictwa, b. nadburmistrz
            Lipska, W. Tiefensee stwierdził, że Rosjanie w rozwiązywaniu problemów mogą
            skorzystać w szerokim zakresie z doświadczeń niemieckich. "Dlatego Niemcy i
            Rosja uzgodniły ścisłą kooperację obu krajów, dzięki której dla niemieckich
            firm otwarty zostanie dostęp do dynamicznie rozwijającego się rynku
            rosyjskiego. Podpisanie stosownego po rozumienia nastąpi na początku maja 2006
            r. w czasie spotkania ministra W. Tiefensee i ministra W. Jakowlewa w Tomsku" -
            poinformował Lüdtke-Dalrup, podsekretarz stanu w berlińskim ministerstwie
            budownictwa. Dyrektor rosyjskiej Agencji ds. Budownictwa S. Kruglik
            poinformował, że do roku 2010 rząd rosyjski zamierza zainwestować w budownictwo
            mieszkaniowe ok. 17,6 miliardów Euro i jest zainteresowany korzystaniem z
            niemieckiego know-how. Liczne przedsiębiorstwa niemieckie działają już w Rosji.
            Np. zaangażowanie inwestycyjne miejskich zakładów energetyki cieplnej
            (Stadtwerke) z Lipska wynosi obecnie 4,4 mln Euro. Firma jest zaangażowana w
            modernizacji systemów zaopatrywania w energię w 15 miejscowościach. /Na
            marginesie: LSW są większościowym udziałowcem ZEC w Trójmieście. Inwestycja ta
            wywołuje, po obu stronach, co jakiś czas kontrowersje i spory/.
            • kowianeczka a tu w sprawie VATU 07.02.06, 14:56
              2. „Polska ustąpiła, Łotysze nie będą płacić więcej za ogrzewanie”
              "Diena" (02.02.2006) zamieściła artykuł Sanity Jembergi i Aleksandra Głuchina
              pt."Polska ustąpiła, mieszkańcy Łotwy za ogrzewanie nie będą płacić więcej"
              informujący o tym, że Polska późnym wieczorem 1 lutego zrezygnowała z pretensji
              dot. porozumienia UE w zakresie obniżonych stawek VAT, a w związku z tym
              zniknęła groźba wprowadzenia 18% stawki VAT ogrzewanie. Kompromisowe
              rozwiązanie przewiduje wdrożenie 5% lub 9% stawki VAT na ogrzewanie począwszy
              od następnego sezonu grzewczego, i każde państwo może samo podjąć stosowną
              decyzję. Gazeta podaje, że 24 państw członkowskich UE zgodziło się na takie
              rozwiązanie, natomiast Polska uparła się i zaczęła domagać się zezwolenia
              również po 2007 r. na nieopodatkowywanie wysoką stawką VAT budowy nowych domów,
              przewidzianego w umowie akcesyjnej Polski. Polska uważa, że sytuacja, w której
              stare państwa członkowskie mają dużo ulg podatkowych , np. na ubrania dla
              dzieci, żywność itp., zaś nowe państwa tych zwolnień podatkowych nie otrzymały,
              jest niesprawiedliwa. Z kolei stare państwa członkowskie oskarżyły Polskę o
              chciwość i szantaż. Dla Łotwy najistotniejsze jest to, że mieszkańcy nie będą
              obciążeni dodatkowymi opłatami za ogrzewanie.
              • kowianeczka Re: a tu inwestycje zagraniczne wPL bez gwarancji 07.02.06, 15:00
                czyli ryzyko inwestycyjne w Pl staje sie wprzyszlosci zbyt wysokie oraz nie
                zacheca do dpojemowania kolejnych dzialan w tym kierunku.

                2. „Zaostrzony ton między Polską a UniCredit – polskie ultimatum”
                „Wirtschaftsblatt" z 3.02. w artykule „Zaostrzony ton między Polską a
                UniCredit" informuje o polskim ultimatum postawionym Włochom zobowiązującym ich
                do sprzedaży udziałów w BPH w ciągu 3 miesięcy. W walce o BPH szef UniCredit A.
                Profumo ma po swojej stronie KE, która wielokrotnie zachęcała Polskę do zgody
                na fuzję. Każda inna decyzja byłaby niezgodna z prawem UE - pisze gazeta.
                Stanowiska Polski nie zmieniła nawet propozycja, aby połączone banki
                podlegałaby bezpośrednio centrali w Mediolanie, a nie holdingowi w Wiedniu.
                Tymczasem całkowite ustępstwo ze strony Włochów jest nieprawdopodobne, ponieważ
                udziały w Polsce stanowią jedną trzecią całego ich zaangażowania na wschodzie.
                • kowianeczka poszles:) juz 07.02.06, 15:32
                  do domu?:)

                  To ja tez juz pojde. Dzis robie kluski (paste) bo mam niezobowiazujacych a
                  glodnych gosci i musze isc do sklepu celem zakupienia fury klusek i reszty.


                  Zatem. robimy rzad...i wychodzimy:) stad!
                  • mathias_sammer Re: poszles:) juz 08.02.06, 13:26
                    Pszyszlem juz:)

                    Oto wlasnie wrocilem z zakupow, ktorym ccelem bylo zdobycie prezentu
                    walentynkowego dla mojego Kochania:) I Kupilem, ma!:)

                    To bilety do planetarium. Bedziemy ogladac razem rozne planetki wg roznych
                    inteligentnych wskazowek uczonych popijac przy ogladaniu szampo:). No, tym
                    razem wyprzedzilem mojego Skarba z pomyslem.
                    M.S.

                    Chwile mnie nie bylo, a tu tyyyle maili na domoej skrzynkce. Stalo sie cosik?
                    Wojna z islamem, czy jak? Chwilke kukne a potem pedze na spotkania.

                    M.S.
    • nimeska Re: plastusiowy pamietnik... 06.02.06, 21:32
      buuu a juz myslalam ze chodzi o taka bajke z moich lat mlodosci ;)
    • mathias_sammer 9 luty 09.02.06, 10:49
      Musze dzis zadzwonic do chrzesniaka. Stop. Ma urodziny. Stop. Bylemw wczoraj na
      imprze. Stop. Vodka lemon dobra. Stop. Boli mnie glowa, wysechl mi przelyk.
      Stop. Musze pomyslec. Stop. Stop mysleniu. Nie mysle. Stop. Musze doczytac
      wiadomosci do konca. Stop. 10 kilo zlota do wziecia. Stop. W najgorszym razie
      piec.

      M.S.
      • mathias_sammer Re: 9 luty 09.02.06, 11:11
        Kowianeczko wciaz boli mnie bardzo glowka. Przytul i pocaluj kostropata buzie
        Mathiaska Twego. Czuje sie taki samotny. Alkohol wypustoszyl mnie do cna:)

        M.S.
        • ala-a Re: 9 luty 09.02.06, 11:13
          mathias_sammer napisał:

          > Kowianeczko wciaz boli mnie bardzo glowka. Przytul i pocaluj kostropata buzie
          > Mathiaska Twego. Czuje sie taki samotny. Alkohol wypustoszyl mnie do cna:)
          >
          > M.S.


          a fujjj..ale zasmierdzialo;)))
          umyj zeby przynajmniej...
          • mathias_sammer Re: 9 luty 09.02.06, 11:17
            Idz tam, gdzie Ci nie smierdzi.Zabki umylem, ludzie sa niedaleko mnie, musze
            trzymac fason.

            -------

            Kowianeczko, pocaluj mnie w tego strupka z lewej strony, prosze. Jak mnie w
            niego pocalujesz to misie poprawi na duszy i na strupku.

            M.S.

            M.S:
            • ala-a Re: 9 luty 09.02.06, 11:19
              mathias_sammer napisał:

              > Idz tam, gdzie Ci nie smierdzi.Zabki umylem, ludzie sa niedaleko mnie, musze
              > trzymac fason.
              >
              > -------
              >
              > Kowianeczko, pocaluj mnie w tego strupka z lewej strony, prosze. Jak mnie w
              > niego pocalujesz to misie poprawi na duszy i na strupku.
              >
              > M.S.
              >
              > M.S:


              oj Ty to tylko kowianeczko i kowianeczko..

              popatrz znalazlam Cie;)))


              portale.web.de/Sport/WM_2006/DFB_News/
              • mathias_sammer Re: 9 luty 09.02.06, 12:00
                :)
    • mathias_sammer kowianeczko 09.02.06, 11:18
      ja cierpie! Ja umieram! Ja wysycham! Przybadz i mnie uratuj pocalunkiem w
      strupka!

      M.S.
      • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:04
        tu tu tu tu wlasnie tu o tu, tu mnie pocaluj, kowianeczko, tu w stupeczka, zeby
        mnie glowka nie bolala.

        M.S.
        • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:04
          strupeczka z r w korzonku, tu oj tu

          M.S.
          • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:09
            Hmmmm...zjadlbym wielka porcje tlusciutkich, chrupiacych frytek z keczukiem.
            Toszeczke bym je posolil.
            • mathias_sammer :) 09.02.06, 13:21
              www.ex.farmfrites.pl/product.php?pid=11
              • mathias_sammer Re: :) 09.02.06, 13:22
                www.farmfrites.pl/document.php#
                • mathias_sammer Re: :) 09.02.06, 13:23
                  takie kce

                  www.farmfrites.pl/produkty_aquality.htm


                  i buziaka w strupka
                  • mathias_sammer Re: :) 09.02.06, 13:33
                    www.fotosearch.com/IGS440/is614-061/
                    auc!
                    • mathias_sammer Re: :) 09.02.06, 13:34
                      O! Mniam:))))))

                      www.fotosearch.com/IGS565/is693-020/
                      • mathias_sammer hurrra!! 09.02.06, 13:35
                        www.fotosearch.com/BDX127/bxp28172/
                        • mathias_sammer Re: hurrra!! 09.02.06, 13:37
                          zjadlbym...tez:)

                          www.fotosearch.com/IGS440/is614-035/
                          • mathias_sammer Re: super 09.02.06, 13:38
                            swiezutki

                            www.fotosearch.com/DSN120/1770428/
                            • mathias_sammer Re: podjalem w koncu decyzje 09.02.06, 13:40
                              www.fotosearch.com/TGR179/pmb34036/
            • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:51
              to ja i moj strupek przygotowany do calowania

              www.fotosearch.com/IST168/eb1875/
              • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:52
                ..Ty i ja..

                lalalala

                www.fotosearch.com/IST165/sm1869/
                • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:54
                  a tu chwile po tym, jak pocalowas mnie w strupka

                  www.fotosearch.com/IST165/sm1871/
                  • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:56
                    a tu ja, troszeczek mlodszy niz teraz, ale ilosc wlosos zblizona do
                    terazniejszosci:)

                    www.fotosearch.com/ISI105/chipl044/
                    • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:58
                      a tu komplecik z Toba, frytkami i stekiem:)

                      Hmmm

                      www.fotosearch.com/SPS135/1071r-4042/
                      • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 13:59
                        Bylbym zapomnial

                        www.fotosearch.com/CSK263/ks76665/
                      • mathias_sammer Re: kowianeczko 09.02.06, 14:01
                        I ostatnie moje zdjecie, bylem nieco starszy:)
                        www.fotosearch.com/THK123/b0012724/
                        Na dzis wystarczy. Plastusiowy pamietnik zamykamy tymczasem na klodeczke

                        M.S.
                        • kowianeczka artysto 09.02.06, 14:29
                          Kliknelam na sondaz przy in vitro, daje buziaka w strupek i ode mnie zdjecie.

                          Teraz juz mozesz zobaczyc jak wygladam:)))

                          www.fotosearch.com/CSK168/ks7939/
                          • mathias_sammer Re: artysto 10.02.06, 13:09
                            No jaka sliczna dzidziusia!:)

                            Strupek po pocalunku juz znikl byl. Moja gebucha jedwabna jest teraz jak
                            aksamit.

                            A poza tym, jestem dumny, bo z dniem dzisiejszym wystapilem z mafii KK. Na
                            pohybel im!°

                            M.S. szczesliwy i jeszcze bardziej wolny
                            • kowianeczka Re: artysto 10.02.06, 14:28
                              Gratuluje!

                              A tu moje skarpetki:)

                              kowianeczka
    • mathias_sammer Re: plastusiowy pamietnik... 10.02.06, 13:21
      jak myslisz kowianeczko, czy te kur.wy przyjda za mna do tego watku?

      Wypierd.alac stad!


      Helsinki maje tez w dupie ten gowniany kraj:
      HELSINKI
      Dyskryminacja mediów ogólnokrajowych przez nową partię rządzącą w Polsce
      "Helsingin Sanomat" z 09.02., Pilvikki Kause
      Największe polskie media pozostawiono za drzwiami, gdy rządząca PiS zawierała
      kilka dni temu uważaną za przełom polityczny umowę o współpracy z dwoma
      ugrupowaniami reprezentującymi skrajne skrzydła sceny politycznej. Kilku
      zaledwie dziennikarzy mogło obserwować odbywającą się w gmachu parlamentu
      uroczystość przypieczętowania przez konserwatywny, mniejszościowy rząd PiS-u
      paktu stabilizacyjnego, który zapewnić ma radzie ministrów rok spokoju.
      Dziennikarze ci reprezentowali media zarządzane przez znanego z
      nacjonalistycznych poglądów, katolickiego księdza Tadeusza Rydzyka. Radio
      Maryja i stacja telewizyjna Trwam przekazywały wypowiedzi przewodniczącego PiS-
      u Jarosława Kaczyńskiego i świeżo opierzonych partnerów o otwarciu nowego
      rozdziału w dziejach Polski. Potem drzwi otwarto dla przedstawicieli innych
      mediów zaproszo nych z krótkim wyprzedzeniem na konferencję prasową i
      uroczystość podpisania paktu. "Był to przejaw pogardy nie tylko wobec mediów,
      ale także opinii publicznej. Nie przypominam sobie podobnego przypadku odkąd
      zlikwidowano cenzurę i zezwolono na działalność wolnych mediów", powiedział
      redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita Grzegorz Gauden wspominając okres po
      upadku komunizmu w 1989 roku. Liczni przedstawiciele mediów wyrazili pogląd, że
      uznawany za najbardziej wpływową osobę w Polsce przewodniczący PiS-u Jarosław
      Kaczyński, chce zdyscyplinować media: dobrze będą traktowane wyłącznie media
      posłuszne władzy. Tubą PiS-u, ugrupowania silnie podkreślającego wartości
      religijne, zwycięzcy wyborów parlamentarnych z jesieni ubiegłego roku, stało
      się mające siedzibę w Toruniu imperium medialne ojca Rydzyka. Kaczyński i
      członkowie rządu Kazimierza Marcinkiewicza zwykli co tydzień występować w
      stacjach ojca Rydzyka. Relacje z Torunia trwają godzinami, a politycy nie są
      zarzucani trudnymi pytaniami. Rydzyk założył Ra dio Maryja czternaście lat
      temu. Oprócz stacji radiowej i telewizyjnej należy do niego także gazeta Nasz
      Dziennik oraz Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej średniego szczebla. Studio
      telewizji Trwam jest jednym z najnowocześniej wyposażonych w Polsce. Media
      Rydzyka mocno angażują się w politykę, jak właśnie teraz po stronie PiS-u
      przeciwko liberalnej i lewicowej opozycji. Ojciec Rydzyk znany jest z
      wypowiedzi ostrzegających przed demoralizacją płynącą z UE oraz tajnym spiskiem
      Żydów i masonów wymierzonym przeciwko kościołowi katolickiemu w Polsce. Ksiądz
      wskazuje polityków, którzy jego zdaniem są Żydami. Media Rydzyka zajmują także
      twarde stanowisko wobec mniejszości seksualnych. W 2003 roku Krajowa Radia
      Radiofonii i Telewizji przez dwa miesiące śledziła programy nadawane przez
      Radio Maryja i zwróciła szczególną uwagę na materiały antysemickie.
      Antysemityzm obecny był zwłaszcza w programach, w których telefonicznie
      uczestniczyli słuchacze. Prezenterzy przytakiwali opiniom wyrażanym przez
      słuchaczy, odnotow ała Rada. Do krytyków symbiozy PiS-u z ojcem Rydzykiem
      dołączyło się kierownictwo polskiego kościoła katolickiego, którego zdaniem
      Rydzyk sieje waśnie w szeregach wiernych, a kościół nie może firmować
      jakiejkolwiek partii politycznej. Ojciec Rydzyk cieszy się jednak dużym
      autorytetem w gronie słabo wykształconych katolików i mieszkańców wsi, którzy
      pozostali w tyle w procesie bogacenia się społeczeństwa. Te same siły wyniosły
      PiS do władzy w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Wg Instytutu Badania
      Rynku i Opinii Publicznej SMG-KRC, Radia Maryja słucha codziennie ponad milion
      osób, podał Tygodnik Newsweek Polska. Tygodnik Polityka napisał z kolei, że
      środowisko nazywane rodziną Radia Maryja obejmujące zwolenników Rydzyka w
      parafiach może liczyć nawet sześć milionów.
      Moherowe berety wkroczyły na salony
      "Polska nie jest skazana na smutną koalicję moherowych beretów", wykrzyknął
      lider opozycji Donald Tusk na pierwszym posiedzeniu nowo wybranego Sejmu. Wtedy
      właśnie plany jego liberalno-prawico wej partii PO i zwycięzcy wyborów PiS-u w
      sprawie powołania koalicji rządowej spaliły na panewce. Zamiast współpracy z
      Platformą, PiS zaczął dryfować ku sojuszowi z Samoobroną i LPR. Posłowie tych
      dwóch mniejszych ugrupowań zachwycają się totalitaryzmem, a korzenie niektórych
      wywodzą się z religijnego fundamentalizmu lub skrajnie prawicowych ideologii.
      Rzucona przez Tuska metafora o moherowych beretach na dobre zaistniała w języku
      polityki. Początkowo wyrażenie to odbierano jako pogardliwe, a Tusk musiał za
      nie przepraszać. Moherowy beret jest popularnym nakryciem głowy polskich kobiet
      w średnim wieku, a i mężczyźni nie stronią od nieco bardziej płaskich modeli.
      Teraz moherowe berety wkroczyły na polityczne salony. Berety stały się motywem
      nowych, prezentujących je z dumą piosenek, a specjaliści od marketingu zaczęli
      ich używać w spotach reklamowych. Wg politycznej klasyfikacji moherowe berety
      pilnie uczęszczają na msze, pielęgnują tradycje patriotyczne i z niechęcią
      odnoszą się do trendów napływających z ze wnątrz. Moherowe berety posiadają
      słabe wykształcenie i pozostają na uboczu dobrobytu wielkich aglomeracji
      miejskich. Z nimi właśnie identyfikują się zwolennicy ojca Rydzyka, których
      większość stanowią kobiety. Wg komentatorów politycznych ksiądz Rydzyk jest też
      ojcem paktu stabilizacyjnego trzech partii, który na pewien czas powinien
      wyciszyć zawirowania polityczne. Pakt nie gwarantuje ugrupowaniom skrajnym
      miejsc w rządzie. Sojusznicy mają doszlifować 140 projektów ustaw i
      przeprowadzić je wspólnymi siłami przez parlament. Jeden z projektów dotyczy
      powołania instytucji nadzorującej nauczanie w szkołach, a jednym z założeń
      nowego organu będzie propatriotyczne wychowanie młodzieży.
    • mathias_sammer Re: plastusiowy pamietnik... 10.02.06, 13:23

      ten tekst jest jeszcze lepszy:


      KOPENHAGA
      "Moralna rewolucja w Polsce umieszcza bicie żony i dzieci w kanonie politycznej
      poprawności"
      "Politiken" z 06.02., Vibeka Sperling
      "Przez Polskę przetacza się właśnie fala moralności. Koniec z absurdami
      nowoczesności, a także homoseksualizmem, aborcją i zatrudnianiem kobiet.
      Narodowy Instytut Wychowania zadba o polskie wartości. "Złapiemy zboczone
      świnie. Niech mają takie parady w Berlinie, jak robili naziści, żeby potem ich
      pozabijać w obozach" - tak brzmi jeden z wielu głosów przeciw paradzie
      homoseksualistów w Polsce na tzw. "naukowej" witrynie
      internetowej "Psychologia". Na witrynie liberalnej Gazety Wyborczej jeden z
      czytelników zamieszcza swój artykuł nt. feminizmu, w którym wybucha: "Pod
      wieloma względami jest feminizm nową wersją komunizmu, jednak bardziej
      absurdalną, gdyż sprzeczną z naturą". Żądania by homoseksualistów, lesbijki i
      feministki usunąć z przestrzeni publicznej osiągnęło siłę huraganu po tym, jak
      stanowiska premiera i prezydenta zostały objęte przez prawicowo-populistyczną
      PiS, która planuje przeprowadzenie "rewolucji moralnej". "Doświadczamy nowej
      poprawności politycznej. Można teraz publicznie sprzeciwiać się mojej kampanii
      przeciw przemocy wobec kobiet, albo głosić prawo do bicia dzieci. To nowa,
      autorytarna tendencja, na swój sposób gorsza niż końcówka czasów
      komunistycznych" - mówi Magdalena Środa, minister ds. równouprawnienia w
      poprzednim rządzie. Jego pierwszym ruchem była likwidacja ministerstwa
      równouprawnienia. Środa stała się celem wielu ataków na "liberałów" na polskich
      witrynach internetowych. Zadaje jej się pytania typu: "Co myśli Pani o
      zabijaniu dzieci? Jeśli kobietom przyzna się prawo do sztucznego zapłodnienia,
      trzeba poświęcić inne dziecko. To jak Holokaust". Środa, profesor filozofii i
      etyki, zaproponowała w zeszłym roku finansowanie z budżetu zabiegów sztucznego
      zapłodnienia. Natychmiast podniosły się okrzyki oburzenia, tak samo jak na jej
      próby liberalizacji najbardzie j restrykcyjnego w UE prawa dot. aborcji. W
      ostatnich miesiącach premier Marcinkiewicz powołał Hannę Wujkowską z LPR na
      stanowisko specjalnego doradcy ds. rodziny. Chce ona zakazać aborcji po
      gwałcie, kazirodztwie, w przypadku wad płodu bądź zagrożenia życia matki.
      Marcinkiewicz odniósł się do ewentualnej interwencji UE na falach
      ultrakatolickiego Radia Maryja: "Nie ugniemy się przed nimi. Jestem przekonany,
      że w zamian możemy odegrać ważną rolę w ochronie nienarodzonych dzieci w wielu
      państwach (w UE)". Głęboko katolicki Marcinkiewicz podkreślił jednocześnie, że
      jego rząd nie będzie wspierał "żadnej formy zapobiegania ciąży". "Rząd jest
      przeciwny edukacji seksualnej w szkołach, o którą walczyłam. Chcą nauczania o
      rodzinie w duchu wartości katolickich. Wspierają także lekarzy stosujących
      klauzulę sumienia w celu odmowy przeprowadzenia aborcji w przypadkach
      dopuszczanych przez ustawę." - mówi Środa. Dlaczego lewicowy rząd, którego była
      Pani członkiem, nie wykorzystał swoich możliwości do wprowadzenia edukacji
      seksualnej i liberalizacji ustawy antyaborcyjnej? - "Był to rodzaj prezentu dla
      papieża, w ramach podziękowania za pomoc w przekonaniu Polaków do głosowania za
      członkostwem w UE. Problem marginalizacji kobiet dotyczy także lewicy, co sama
      odczułam. Stereotypowe postrzeganie kobiet i homoseksualistów jest w Polsce
      silnie ugruntowane, co wspiera Kościół". Rząd otwarcie mówi, że kobiety powinny
      opuścić rynek pracy i wrócić do domów. Uważa się, że będzie to z korzyścią dla
      dzieci, walki z bezrobociem i spadającym przyrostem demograficznym. Wspierająca
      od niedawna rząd partia LPR chce likwidacji przedszkoli w celu zmuszenia kobiet
      do pozostania w domu. "To także rząd homofobiczny. W społeczeństwie wzrosła
      tolerancja wobec homoseksualistów, jednak ludzie nie zgadzają się, by
      występowali oni jako podmiot polityczny, domagający się równouprawnienia. Nie
      ma w tej sprawie otwartości, a aborcja stała się na politycznej scenie totalnym
      tabu". Rząd planuje obecnie utworzenie Narodowego Instytutu Wychowania,
      nazywając go "instytutem patriotycznym", który ma m.in. przeciwdziałać
      fascynacji młodzieży "niepolskimi wartościami". Jedynym jasnym punktem jest wg
      Środy rosnący w siłę ruch sprzeciwu. "Masowo chodzimy na spotkania, na których
      rozmawiamy, co można zrobić. Przeżywamy rozkwit kultury dyskusji. Uczucie można
      porównać do radosnych dni Solidarności" - mówi M. Środa i dodaje: "Coraz
      silniejsze jest powszechne żądanie neutralności państwa w stosunku do życia
      prywatnego. Powstaje koalicja na rzecz praw demokratycznych. Dlatego nie
      obawiam się o społeczeństwo, lecz tego, co rząd wymyśli".
      • mathias_sammer dzidziusia 10.02.06, 13:32
        Juz niedlugo w Polsce wzorem Iranu bedziesz musiala na szyi nosic krzyz, modlic
        sie przed swietym obrazem w biurze, przed spektaklem teatralnym, seansem
        filmowych wkinie etc., ubierac sie zapewnie w sposob niewzyzywajacy (vide
        chinskie mundurki), by nie obrazic religijnych czy politycznych przekonan
        Polakow.

        Szykuje sie dyktatura bardziej skuteczna niz za Hitlera i Stalina.

        Niezaposkojone polskie ambicje, by odegrac jakakolwiek role w Europie popcha
        wspanialy rzad oraz narod, ktory potrzebuje wspanialego przywodcy do stworzenia
        dyktatury absolutnej- jeszcze zadnemu panstwu sie nie udalo.

        Moze wreszcie Polacy beda w czyms najlepsi!?

        M.S.
        • mathias_sammer Re: dzidziusia 10.02.06, 13:49
          Siedze ad Scope and Objectives of itd, musze wiec gnac, by moc niebawem
          rozpoczac weekend , a potem nowy tydzien bez zaleglosci.

          Mysle sobie, ze nie powinni refundowac kobietom polskim za zapolodnienie in
          vitro. Bedzie rodzilo sie mniej dzieci, a z czasem moze w ogole przestana
          przychgodzic na swiat, starzy wymra, mlodych nie bedzie. Hurra!!! Ze tez
          niektorzy w historii nie wpadli na ten genialny pomysl!:)

          M.S.
        • mathias_sammer 10.02.2006 wazna data 10.02.06, 14:09
          Yes!!!! Ja!!!! Tak!!!! Uff, tyle to trwalo. Bede dzisiaj swietowal z tej
          okazji, tylko musze sie pilnowac, zeby znow nie miec kaca, inaczej bedziesz
          musiala mnie ponownie calowac w strupka, by uratowac zycie me:)))
          www.kirchenaustritt.de


          M.S.
          • kowianeczka Re: 10.02.2006 wazna data 13.02.06, 11:56
            160 listow od zeusa nr2 lub 3, jeden list od zeusa1

            Od: 1zeus1@gazeta.pl
            Data: 2006-02-10 14:37
            Do: kowianeczka@gazeta.pl
            Temat: Jak tobie w ogole moglo przyjsc do glowy
            rozwiń nagłówek


            ze ksiaze zechce prostytutke:)))))



            az odpowiem tu. Otoz ja doskonale wiem, ze "ksiaze" nie chce prostytutki.
            Miejsce prostytutki jest w burdelu, do ktorego chodzi sie za potrzeba, i w
            ktorym uslugodawca zawsze czeka na swego klienta.



            ---Poza tym, mimo grypy i bolu glowiny humor mi dopisuje.

            Slyczalees o marszach i modleniu sie pod Biedronka grupy wyzaniowej "Mocny w
            duszy" czy cos takiego? Hahaha! Cudny kraj:)

            kowianeczka
            • kowianeczka w nosie chlupie 13.02.06, 12:08
              U mnie tez forum nie bardzo chodzi, ale to dobrze- bedzie powod, by nie
              naduszac www.gazeta.pl Od dwoch tygodni mam ustawiony nowy, dodatkowy
              serwis "przeglad prasy krajowej" i dostaje do skrzynki co drugi dzien okolo
              pol mega informacji na rozne tematy- w kwestii czytanie czegos rzeczowego.

              A teraz pojde po aspiryne i herbate z miodkiem. Jak minie bol glowy to siegne
              po ksiazke. Mam 3 jeszcze nieprzeczytane.

              Buziaki szpaki a karaluchi w poduchi:)

              kovia
        • kowianeczka Re: dzidziusia 10.02.06, 14:29
          Wczesniej wyemigruje do normalnego kraju:)

          kowianeczka
    • mathias_sammer zyczenia 10.02.06, 14:00
      Tu zloze zyczenia plynece ze szrzego mojego serca. Otoz, zycze autorowi watku,
      ze jesli stanie sie ofaitra wypadku, zeby pis z kulawa noga sie nim nie
      zainteresowal. Niech umiera w spokoju bez zaklocania mu osatnich minut zycia.

      Sława!

      No i wyjaśniło sie,że z Niemiec nie przyjechali zadni profesjonalni
      ratownicy, chociaz Rzad RFN zaoferowal taka pomoc, to jednak okazała sie
      niepotrzebna.

      Ci kolesie, co przyjechali to moze mieli jakies psy, ale najwazniejszym ich
      sprzętem były kamery TV, którymi chcieli nagrac film reklamowy.

      Slusznie,że ich nie wpuscili do strefy ZERO.

      Zresztą przyjechali juz zakończeniu akcji dopiero w niedzielę wieczorem...


      I jeszcze trzeba im przydzielic strazaka i policjanta. A chlopcy poszli se do
      hotelu i władzom wysłali rachunki za bankiet i nocleg w najdroższym hotelu w
      Katowicach...

      I takie gnidy śmia jeszcze oczerniać fachowych i ofiarnych ratowników!

      Ale na szczególne potepienie zasługuja niemieckie brukowce, ktore te sprawe
      rozdmuchały i zrobiły rozglos tym pseudoratownikom, którzy chcieli tylko
      zgarnąc kase i musieli sie obyć smakiem, za co władze niemieckie juz
      przeprosiły Polaków.
      • mathias_sammer Re: zyczenia 10.02.06, 14:03
        Jesli na ulicy dojdzie do tego wiekopomnego wydarzenia to zycze jedynie, zeby
        zwloki gdziesz zwlakowali na bok. Moga inni wjechac na padline i nie daj bog
        spowodowac wypadek.



        Myslisz dzidziusia,ze moje zyczenia nie sa humanitarne? Od razu zaprzecze. Moze
        wlasnie dlatego Muzulmanie robia to co robia? Oczyszczaja swiat ze zbednego
        ludzkiego balastu?

        M.S.

        M.S.
        • kowianeczka Re: zyczenia 10.02.06, 14:30
          Jest takie powiedzenie: "pan Bog nierychliwy ale sprawiedliwy".

          Sprawiedliwosc pozostaw losowi. Na pewno bedzie adekwatna:)

          kowianeczka
          • kowianeczka dziadziu 10.02.06, 14:50
            na forum poradnik domowy sa cudne testy. jeden jest na erekcje to chyba dla
            Ciebie, inne rozwiazuje ja:)

            kowianeczka
            • kowianeczka piekne :D! 13.02.06, 12:32
              Sprawdzam wlasnie maile domowe, a wsrod nich jeden "kto zgadnie, gdzie to
              jest?" W tresci zdjecie jpg tablicy granicznej (czerwona, biale napisy
              drukowane litery).

              Tresc tablicy metalowej:

              PLACOWKA STRAZY GRANICZNEJ

              W SWIECKU Z SIEDZIBA W SLUBICACH

              KOLEJOWE PRZEJSCIE GRANICZNE

              W KUNOWICACH OBIEKT W RZEPINIE





              Piekne!:DDDDDDDDDDDDDDDDDDD Musze oodpisac, ze poszukam w globusie Polski:)))

              kowianeczka
              • kowianeczka Re: to tez piekne :D! 13.02.06, 12:35
                Ale juz inne. Niebawem rzepa znajmie miejsce Naszego Dziennika, ktory wyprzedza
                GW:)

                Zwroc uwage na sposob formulowania mysli:)))))))hihihi. Ja cie krece:))))

                Nadzieja w Białym Orle
                Były stroje ludowe, tańce i dużo polskiego jedzenia. Chicagowska Polonia witała
                Lecha Kaczyńskiego jak bohatera.

                Dzieci w ludowych strojach i kapela góralska powitały prezydenta Kaczyńskiego,
                gdy w późne piątkowe popołudnie wysiadał ze starego prezydenckiego tupolewa na
                płytę lotniska w Chicago. Po trudach i stresach wcześniejszych rozmów w
                Waszyngtonie prezydent mógł rozluźnić się w atmosferze jak z "Samych swoich".
                Tak rozpoczęła się pierwsza wizyta urzędującego prezydenta RP w największym
                skupisku Polonii na świecie.

                Wśród przyjaciół

                White Eagle, czyli Biały Orzeł, ogromne centrum konferencyjne na
                przedmieściach, należące do polonijnego przedsiębiorcy, było wypełnione po
                brzegi. Uroczysty bankiet z udziałem prezydenckiej delegacji i setek Polonusów,
                którzy zjechali nie tylko z Chicago, ale i najdalszych zakątków USA, było
                najważniejszym punktem wizyty Kaczyńskiego w Wietrznym Mieście. Zainteresowanie
                bankietem przeszło wszelkie oczekiwania organizatora Kongresu Polonii
                Amerykańskiej. Karty wstępu rozeszły się błyskawicznie, wiele osób, które
                dokonały przedpłaty, dostało pieniądze z powrotem, bo nie starczyło dla nich
                miejsc. Przy stołach w wielkiej niczym piłkarskie boisko sali zasiadło prawie
                1600 osób. Były dojrzałe panie w mundurach harcerskich, weteraniAK, polonijni
                biznesmeni, miłośnicy Radia Maryja z wielkimi plakietkami na piersi.

                Atmosferę w oczekującym na przybycie prezydenta tłumie gości podgrzewały
                pokazywane na dwóch telebimach w rogach sali fragmenty kampanii prezydenckiej,
                wieczoru wyborczego i zaprzysiężenia prezydenta.

                Gdy Kaczyński się pojawił, by zasiąść przy długim stole w towarzystwie m.in.
                nowego prezesa Kongresu Franka Spuli, na sali zapanowała niemal euforia.

                Było dla mnie oczywiste, że w pierwszym okresie urzędowania muszę przyjechać do
                Stanów Zjednoczonych i że w czasie tej wizyty powinienem odwiedzić Chicago, by
                spotkać się z Polonią powiedział prezydent, wywołując aplauz.

                Lech Wałęsa odwiedzał Chicago, ale nie podczas sprawowania najwyższego urzędu w
                państwie. Aleksander Kwaśniewski nigdy do Wietrznego Miasta nie odważył się
                przyjechać i chyba słusznie. Nie miałby tu łatwego życia stwierdził stojący
                przy otwartym przed rozpoczęciem spotkania darmowym barze pan Andrzej, który
                wolał nie ujawniać swego nazwiska. Ludzie by go wygwizdali.

                Tymczasem Lecha Kaczyńskiego witali jak bohatera narodowego. Nie tylko dlatego,
                że jego przeciwnikom pewnie nie chciałoby się wydawać 85 dolarów na wstęp.
                Chicago, tak jak większość polonijnych skupisk w USA, to w przygniatającej
                większości elektorat PiS. Lech Kaczyński zmiótł tu w ostatnich wyborach Donalda
                Tuska, zdobywając w drugiej turze ponad 80 proc. głosów.

                Długie oczekiwanie

                Krzysztof Oleksy, stolarz mieszkający w Chicago od 23 lat, przyszedł
                naspotkanie z prezydentem w mundurze płetwonurka polskiej Marynarki Wojennej. W
                młodości pan Krzysztof rzeczywiście służył jako płetwonurek, mundur zamówił
                sobie niedawno w Polsce, specjalnie by zabłysnąć na spotkaniu z prezydentem.
                Długo czekałem na tę chwilę mówił wzruszony. Przez lata nie wiedział, co dzieje
                się w polskiej polityce, ale od pół roku ma polską telewizję, w której ogląda
                informacje z kraju. W tym prezydencie jest nadzieja stwierdził Krzysztof
                Oleksy.

                Prezydent odniósł się do tych nastrojów, dziękując Polonii za jej wsparcie dla
                kraju. Podkreślił, że Polska jest dziś wolna i niepodległa, odniosła wiele
                sukcesów, ale dodał, że jeszcze wiele trzeba zmienić. Przybyłem z kraju, w
                którym nie wszystko przez 16 lat działo się tak, jak powinno, i w którym zbyt
                długo pozostałości systemu totalitarnego oddziaływały na polską rzeczywistość
                powiedział. Sala przyjęła te słowa nad wyraz entuzjastycznie.

                Po modlitwie oraz obfitej kolacji z krupnikiem, pierogami i innymi tradycyjnymi
                polskimi daniami, przyszedł czas na występy. Polonijna młodzież w strojach
                szlacheckich odtańczyła ulubiony taniec prezydenta poloneza. Zespół Związku
                Podhalan odśpiewał prezydentowi góralskie "Sto lat".

                Radość spotkania próbowała zakłócić przed wejściem do Białego Orła garstka
                homoseksualistów, demonstrując przeciw antygejowskiej polityce Lecha
                Kaczyńskiego z czasów, gdy był jeszcze prezydentem Warszawy.

                W sobotę prezydent spotkał się jeszcze z burmistrzem Chicago Richardem Daleyem
                i złożył kwiaty pod pomnikiem Kościuszki, a potem odleciał do ojczyzny.

                • kowianeczka Re: to tez piekne :D! dopisek 13.02.06, 12:37
                  Wiesz, gdybym kiedy wyemigrowal do USA (wprawdzie nie mam planow, ale ktoz to
                  wie?) to uüprzedzam, ze bedac na tej ziemi nie odezwe sie po polsku ani slowem:)

                  "White Eagle", "bohater narodowy" hahahaha, cudne.


                  kowianeczka
                  • kowianeczka Re: to tez piekne :D! dopisek 13.02.06, 12:39
                    Spojrz, Twoja klawiatura oraz r.meski sie -włączyły-. chyba musze po polsku:)

                    kowianeczka
                    • kowianeczka Re: to tez piekne :D! dopisek 13.02.06, 12:43
                      Piekny przytyk- taki poziom ironii wlasnie lubie. Czytaj wpierwszych zdaniach:



                      TRYBUNA



                      Emocje opadły
                      Podczas spotkania ministra spraw zagranicznych FrankaWaltera Steinmeiera z
                      dziennikarzami zagranicznymi w Berlinie padły następujące pytania i odpowiedzi
                      związane z Polską:

                      Nasze spotkanie odbywa się w nowej siedzibie Instytutu Polskiego w Berlinie. A
                      kiedy Pan zamierza odwiedzić Warszawę?

                      Czyżby umknęło pani uwadze, że już tam byłem? Wspólnie z kanclerz Merkel
                      odwiedziłem waszą stolicę w grudniu ubiegłego roku.

                      Ale od tamtej krótkiej wizyty niewiele dzieje się w polskoniemieckich
                      stosunkach. To przypadek czy stagnacja?

                      Ani jedno, ani drugie. Proszę jednak zrozumieć, że UE liczy 25 członków. Po
                      objęciu stanowiska szefa MSZ bardzo wcześnie złożyłem wizytę w Warszawie i
                      sądzę, że ten sygnał został właściwie odebrany przez polskie władze. Według
                      mnie, nie ma powodu do niepokoju. Będę nadal kontynuował przyjacielskie
                      stosunki z Polską i starał się, aby znalazły one adekwatny wyraz w niemieckiej
                      polityce zagranicznej.

                      Mimo sugestii Komisji Europejskiej niemiecki rząd zdecydował się zamknąć na
                      kolejne trzy lata swój rynek pracy dla Polaków i obywateli innych nowych
                      członków Unii Czy Niemcy chcą z nich zrobić obywateli drugiej klasy?

                      Podczas spotkań z szefami dyplomacji krajów środkowoeuropejskich starałem się
                      wyjaśnić motywy naszej decyzji. Zmusza nas do niej sytuacja na niemieckim rynku
                      pracy. Nie wszystkie kraje podzielają nasz

                      punkt widzenia. Jednak moim obowiązkiem jest przedstawienie niemieckich
                      argumentów i mam wrażenie, że wielu naszych partnerów rozumie pobudki naszego
                      postępowania.

                      Rosyjskoukraiński spór o dostawy gazu wymusi] przyspieszenie prac nad wspólną
                      polityką energetyczną UE. Polska pragnie, aby Niemcy wsparty jej wysiłki na
                      rzecz ustanowienia paneuropejskiej polityki energetycznej. Co Pan sądzi o
                      aliansie energetycznym na wzór sojuszu wojskowego, jakim jest NATO w kontekście
                      budowy rosyjskoniemieckiego Gazociągu Północnego?

                      Porozumienie w sprawie budowy gazociągu to umowa między dwoma
                      przedsiębiorstwami, ale nie zamierzam tego ukrywać jest ona także korzystna dla
                      bezpieczeństwa energetycznego Niemiec i naszych zachodnioeuropejskich sąsiadów.
                      Wystarczy

                      spojrzeć na mapę, aby zobaczyć, skąd Europa Zachodnia sprowadza gaz. Wiele z
                      tych miejsc leży na obszarach niestabilnych politycznie. Na takie zjawiska musi
                      reagować polityka energetyczna Mogę zapewnić, że niemieckorosyjski gazociąg pod
                      Morzem Bałtyckim nie zastąpi już istniejących tras przesyłowych wiodących przez
                      Polskę i Ukrainę, lecz będzie uzupełnieniem sieci. Ustaliłem z moimi polskimi
                      kolegami, że będę ich na bieżąco informował o przebiegu prac. W ubiegły piątek
                      rozmawiałem w Berlinie o gazociągu także z przedstawicielami krajów bałtyckich
                      i odniosłem wrażenie, że polityczne emocje wokół tego projektu zaczynają opadać.

                      Choć jeszcze nie minęło symboliczne sto dni nowego gabinetu, jak Pan ocenia
                      styl rządzenia Angeli Merkel w porównaniu z jej poprzednikiem?

                      W ciągu 17 lat mojej współpracy z Gerhardem Schroederem powstały osobiste
                      relacje, inaczej niż w przypadku członków nowego rządu. Mimo to potrafimy ze
                      sobą spokojnie i profesjonalnie współpracować. I to jest zasługą cierpliwego
                      kierownictwa pani Merkel.

                      Gazety piszą, że w sprawach polityki zagranicznej jest bardziej popularna niż
                      Pan, szef dyplomacji.

                      Wystarczająco długo zajmuję się polityką, by wiedzieć, że ten obszar jest
                      domeną kanclerza Od prezencji ważniejsze jest prowadzenie jednolitej polityki
                      zagranicznej rządu. I o to staramy się oboje pani kanclerz i ja

    • kowianeczka i jak nie wierzyc whoroskopy?:) 13.02.06, 12:56
      SKORPION (23.10.-21.11.)










      Przyszłość z gwiazd odczytuje Elżbieta Bazgier, astrolog. 23-01-2006, ostatnia
      aktualizacja 20-12-2005 13:36

      I połowa lutego zapowiada się atrakcyjnie: oderwiesz się od codziennych
      obowiązków, może znajdziesz się w jakimś innym, bardziej kolorowym świecie?


      Nie zaniedbuj jednak spraw ważnych, bo w połowie miesiąca możesz ponieść z tego
      powodu straty. Wtedy uważaj też bardziej na zdrowie. Jeśli zachorujesz, nie
      lecz się z pomocą przyjaciółki, to, co jest dobre dla innych, nie będzie dobre
      dla Ciebie.



      Polowa miesiaca i Pani do gwiazd wykrakala!

      kowianeczka
      • kowianeczka mnie sie podoba 13.02.06, 13:01
        www.mediarun.pl/news/id/13858/Paulini+protestuj%B1+przeciwko+ok%B3adce+Machiny



        M.Sku- teraz mnie glowka boli chorusia, prosze pocalowac kowianeczke w poliko
        na udrowienie swiete:)

        kowianeczka
        • kowianeczka Re: mnie sie podoba 13.02.06, 13:03
          Hihihi:)))

          noluv4google.com/modinput4.php?modin=61
          • kowianeczka Re: mnie sie podoba 13.02.06, 13:05
            Glowka wciaz bvoli od goraczki a brzucho od smiechu, huhu

            Europosłowie wybrani z listy LPR chcą, by minister sprawiedliwości wszczął
            postępowanie karne wobec Faktu.




            Chodzi o prowokację dziennikarską, której ofiarą padł minister rolnictwa
            Krzysztof Jurgiel.

            Grupa europosłów uważa, że dziennik "Fakt", dopuszczając się prowokacji, złamał
            prawo. Złożyli oni wniosek u ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o
            wszczęcie postępowania karnego wobec dziennika.

            Wniosek, podpisany przez Urszulę Krupę, Bogusława Rogalskiego, Bogdana Pęka i
            Witolda Tomczaka znalazł się na stronie internetowej posłanki Krupy.

            "W dniu 7 kutego 2006 r. dziennikarze dziennika "Fakt" dopuścili się prowokacji
            wraz ze znieważeniem ministra Rzeczypospolitej Polskiej, co jest czynem
            zabronionym z art. 226 kodeksu karnego. Był to już drugi incydent z udziałem
            dziennikarza tej gazety, który w ubiegłym roku podszywając się pod urząd
            ministra odbył wizytację w Urzędzie Miasta Ostródy" - piszą autorzy wniosku.

            "Nastąpiła nie tylko zniewaga funkcjonariusza, przedstawiciela władzy
            wykonawczej organu administracji rządowej, ale także doszło do naruszenia
            godności człowieka, ministra RP" - dodają. Zdaniem europosłów (zostali wybrani
            z list LPR, ale kilka miesięcy temu opuścili Ligę) metody stosowane
            przez "znajdujący się w rękach niemieckiego kapitału" dziennik
            są "zaprzeczeniem rzetelnego dziennikarstwa", a celem "Faktu" jest ośmieszanie
            rządu i Kościoła. "Nie da się odbudować państwa bez racjonalnej ochrony rządu i
            instytucji państwowych. Zdecydowanie popieramy wolność wypowiedzi, ale musi jej
            towarzyszyć odpowiedzialność za słowa, a szczególnie za czyny" - czytamy w
            dokumencie.

            Wniosek europosłów to już druga reakcja środowiska bliskiego Radiu Maryja na
            prowokację dziennikarską "Faktu" z ubiegłego tygodnia - dziennikarz tej gazety,
            podając się za asystenta ojca Tadeusza Rydzyka, poprosił o samochód od ministra
            rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. I samochód dostał. "Nasz Dziennik" również
            zarzucił "Faktowi" złamanie prawa (konkretnie art. 24 kodeksu karnego, mówiący
            o podżeganiu w celu skierowania postępowania karnego przeciwko innej osobie) i
            zasugerował, by politycy ukrócili prowokacje dziennikarskie.

            Tymczasem specjaliści od mediów, o czym pisaliśmy w sobotę, są raczej zgodni -
            prowokacja dziennikarska jest jednym z istotnych elementów tego zawodu.

            Posłanka Urszula Krupa napisała także indywidualny list do premiera Kazimierza
            Marcinkiewicza, który również znalazł się na jej stronie internetowej. Poparła
            w nim ministra Krzysztofa Jurgiela. Wcześniej premier oświadczył, że zwrócił
            uwagę Jurgielowi i przeprosił, że poddał się prowokacji "Faktu".
            • kowianeczka myslalam, ze wprostowi rosnie ze szczescia:) 13.02.06, 13:12
              ..chociaz nikt z moich znajomych tego pisama juz nie kupuje, nie wylaczajac
              mnie nie czytujacej nawet wersji elekto.

              Swoja droga w kontekscie wczesniejszego wpisu o obrazie "godnosci czlowieka"
              przez kapital niemiecki wyjdzie na to, ze Niemcy jednak "robia swoje".

              kowianeczka

              PS swoja droga zamkneli na dluzej przed Polakami granice, bo slyszalam, ze
              wielu mlodych Polakow czeka tylko na mozliwosc, zeby opuscic ojczyzne. Chca
              podobno juz jechac gdziekolwiek , niezaleznie od strefy jezykowej.

              POza paktem stabilizacyjnym, rencistami (80% populacji) i malenka grupka
              prawdziwie zalsuzonych emerytow oraz bezrobotnymi zwolennikami nowego rzadu
              niewielu ma zamiar zostac w IV RP. Hihi, ciekawe dlaczego?



              Tygodniki opinii, po słabym ubiegłym roku, czeka kolejny wstrząs. Czytelników i
              reklamodawców mogą odebrać im dwa nowe dzienniki Axel Springer Polska i Michała
              Sołowowa.




              Miniony rok nie był udany dla tygodników opinii. Czterem największym tytułom -
              Polityce, Wprost, Newsweekowi i Przekrojowi - sprzedaż w stosunku do 2004 roku
              spadła o średnio 8,6 proc. Dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy nie
              poprawiły wydawcom humorów. Niestety, ten rok wcale nie zapowiada się lepiej.
              Życie utrudnią im dwa nowe dzienniki, które mają wejść na rynek wiosną. Gazety
              Axel Springer Polska i Michała Sołowowa, oprócz uderzenia w Gazetę Wyborczą i
              Rzeczpospolitą, mogą odebrać czytelników także tygodnikom oraz uszczuplić ich
              wpływy z reklam. W minionym roku cztery największe tytuły zebrały z reklam
              około 350 mln zł brutto. W tym mogą już tyle nie zarobić.

              Wielu specjalistów uważa, że już obecne spadki sprzedaży tygodników to w sporej
              części zasługa istniejących dzienników. Zaczynają bowiem walczyć o podobnego
              czytelnika. Oprócz informacji bieżących oferują także coraz więcej analiz i
              komentarzy, które były dotychczas naturalną domeną tygodników.
              Wyniki sprzedaży za poprzedni rok są tylko potwierdzeniem spadkowego trendu,
              który trwa od trzech lat. W ubiegłym roku wszystkie cztery największe tytuły -
              Wprost, Newsweek, Przekrój i Polityka - miały jeszcze gorszą sprzedaż niż przed
              rokiem. Najwięcej stracił Przekrój - w stosunku do 2004 roku sprzedaż spadła mu
              aż o 14,3 proc. Dużo - aż 11 proc. - stracił też Newsweek. Mniejszy spadek - 7
              proc. - miała Polityka. Nieznacznie, o 1,7 proc., pogorszył swoją sprzedaż
              Wprost.

              Jedyne, z czego mogą cieszyć się wydawcy, to większe wpływy z reklam. Tygodniki
              zarobiły średnio 15 proc. więcej niż w roku 2004. Czterem największym -
              Polityce, Wprost, Newsweekowi i Przekrojowi - przypadło 350 mln zł brutto.
              Najwięcej, według Expert Monitora, zebrał Wprost - 114,1 mln zł. Polityka i
              Newsweek miały jednak niewiele mniej - ten pierwszy 109,7 mln zł, drugi - 101,3
              mln zł. Jedynie Przekrój odstaje od czołówki z wpływami rzędu 32,9 mln zł.


              Jednak w tym roku ten trend też może się odwrócić. Dwa nowe dzienniki mogą
              przyczynić się także do odpływu reklamodawców. - Może się tak zdarzyć, pod
              warunkiem że nowe dzienniki będą skierowane do tej samej lub podobnej grupy
              czytelników - mówi Rafał Oracz, analityk CR Media Consulting. Według niego,
              wiele wskazuje na to, że właśnie tak będzie się plasował nowy dziennik Axel
              Springer Polska. - Dzienniki i tygodniki należą do nośników wykorzystywanych
              przy podobnych kampaniach reklamowych - dodaje Rafał Oracz.
              Jednak zdania są podzielone. Jan Roman z domu mediowego Media Direction OMD
              uważa, że tygodniki nie powinny się obawiać dużego odpływu reklamodawców. -
              Tygodniki są jednak w wielu kampaniach niezastąpione. Choćby ze względów
              wizerunkowych, mają lepszy papier, żyją dłużej - tłumaczy. Przyznaje natomiast,
              że dwa dodatkowe dzienniki mogą odbić się negatywnie na sprzedaży tygodników. -
              Może poszerzyć się grono ludzi, którzy z powodu natłoku informacji w
              dziennikach nie będą już sięgać po tygodniki - tłumaczy.

              Sami wydawcy zdają sobie z tego sprawę. - Takie niebezpieczeństwo ze strony
              nowych dzienników istnieje - przyznaje Jerzy Baczyński, redaktor naczelny
              Polityki i prezes spółki wydającej tytuł. Według niego, w tym roku segment
              tygodników może czekać kolejny spadek sprzedaży, choć może nieco mniejszy niż w
              2005 roku. - Co do nas, to mam nadzieję, że sprzedaż zaczyna się stabilizować -
              dodaje.

              Ile realnie mogą stracić w tym roku? Analitykom trudno jest szacować, przed
              ukazaniem się nowych dzienników. Zdaniem Darii Draszczyk z domu mediowego
              stracić w tym roku? Analitykom trudno Mediaedge: CIA można jednak założyć, że
              jeśli dzienniki będą na wysokim poziomie merytorycznym i dobrze zadebiutują, to
              tygodniki mogą zanotować podobne spadki sprzedaży, co w ubiegłych latach.


              Najwięksi sobie poradzą, ale co z mniejszymi graczami? Najbardziej zagrożony
              może być Ozon. Jego sprzedaż z 61 tys. egzemplarzy w październiku spadła w
              listopadzie do 37,6 tys. egz. Wydawcy nie sprzedali tytułu i dali mu jeszcze
              jedną szansę, ale jak długo będą go dotować, nie wiadomo. Zresztą nie najlepiej
              jest też u większych graczy. Pod koniec ubiegłego roku, pojawiły się spekulacje
              na temat sprzedaży przez Edipresse Przekroju. Jako potencjalnego kupca
              wskazywano wydawcę miesięcznika dla kobiet Zwierciadło, powiązanego kapitałowo
              z firmą paliwową J&S. Strony zaprzeczyły sprzedaży tytułu. Z kolei, jak pisała
              GP, gotowy na wpuszczenie do siebie inwestora jest wydawca tygodnika Wprost,
              Agencja Wydawniczo-Reklamowa Wprost.
            • kowianeczka wlasnie weszlo, auc!, hihi 13.02.06, 13:24


              Witam,

              nieraz dostajecie tzw. łańcuszki szczęścia. Na ciekawy post w tej sprawie
              trafiłem w necie. No to zapodaję...
              POZDROWIENIA!
              XXXX XXXXXXXX
              GSM: +48 XXXXXXXXXXX
              mail: XXXXXXXXXXX.pl
              www: XXXXXXXXXXX
              SKYPE: XXXXXXXXX TLEN:XXXXXXXX

              Witaj!

              Wiesiek umiera. Jego życie kończy się w straszliwych męczarniach,
              których nawet on sam nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje
              na ostra odmianę egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC
              (Ku..ka Abrakadabra Czachy). Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka
              z bloku Wieśka i jednocześnie przyjaciółka rodziny twierdza,
              ze w obecnej sytuacji niewiele już można zrobić - Wiesiek jest skazany
              na śmierć. Pomyśl, jak straszne musi być życie z wyrokiem.
              A wszystko zaczęło się tak niewinnie na imieninach u szwagra Wieśka,
              niejakiego Czesława Dz. ...Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc
              Wieśkowi! Firma WDUPEX S.A. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków
              przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodziła się sponsorować kampanię
              ratowania Wieśka. Za każde przesłanie tej wiadomości nowej osobie,
              firma WDUPEX wpłaca na konto Wieśka 2 ruble białoruskie. Uzbieraliśmy
              juz 374764687098176523,5 rubli, co jest równowartością około 26groszy.
              Jeżeli uzbieramy 1,50 zł mama Wieśka będzie mogła kupić mu mineralkę
              w osiedlowym sklepie spożywczym i jej syn będzie uratowany (być może
              wystarczy nawet na regeneracyjna zupkę chińska). Tak więc nie czekaj!
              Los Wieśka leży w twoich rękach! W tak łatwy sposób możemy mu pomóc...

              To jest łańcuszek SRANIA NA ŁAŃCUSZKI. Jeśli srasz na łańcuszki
              szczęścia wyślij ten łańcuszek wszystkim (łącznie ze mną).

              Jeśli wyślesz to :
              5 osobom - nic się nie stanie,
              10 osobom - nic się nie stanie,
              15 osobom - tez pewnie nic się nie stanie,
              20 osobom - zgadnij co się stanie ...NIC!
              666 osobom - tez się ku.. nic nie stanie
              Otóż to: Nic się ku.. nie stanie !
              Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało, Grzesiek wysłał
              łańcuszek i nic mu się nie stało. Robert nie wysłał łańcuszka
              i pier*lnął go tramwaj, ale nie wiadomo, jaki był związek z łańcuszkiem.

              Powiedzmy razem : SRAMY NA ŁAŃCUSZKI

              • mathias_sammer Re: wlasnie weszlo, auc!, hihi 13.02.06, 15:11
                Swietne! A swoja droga mialqs dzisiaj zderzenie czolowe z "jednym wielkim
                chodzacym, tfu! siedzacym kompleksem?" Oj, znow poszkodowani na drodze.

                Dlaczego w Polsce nie ma indyjskiego przepisu omijania swietych krow stojacych
                na szosie?

                Ojej, trzeba poprosic jak im tam "mocni w duchu", zeby wyjeli rozance
                na "prawdziwej autostradzie" do Konina, bo oni podobno z Poznania.



                M.S.
                • kowianeczka opowiesc o wielkiej milosci 13.02.06, 15:32
                  14 lutego z Nowym Dniem (hihi)bedzie w sprzedazy DVD o pieknej milosci.

                  Chyba zadedykuje parze alfika&1zeus1. Popatrz popatrz Mateuszu, niski poziom
                  kultury zeusa nie przeszkadza wybitnie wyksztalconej alfice.

                  Hahahaha.

                  Coraz lepiej. Moze ja tez powinnam zabiegac o jej-go wzgledy? Buahahahaha

                  kowianeczka
                • kowianeczka Re: wlasnie weszlo, auc!, hihi 13.02.06, 17:54
                  Spojrz- upiory z drugiej zaminy budza sie i zaczynja pisac wierzac, ze kazdego
                  dnia maja wciaz cos ciekawego do powiedzenia. To juz nie uzaleznienie to obled
                  i opetanie. gdybym w zyciu realnym miala do czynie z kims komu nie zamykaja sie
                  usta powiesialbym sie na najblizszym drzewie.




                  nie kapuje jak mozna sobie na zlosc odmrazac nie tylko uszy, ale wszystkie
                  czlonki i trwac wtakim stanie kolejny rok i co gorszaa udawac, ze to jest w
                  porzadku. no! No! i jeszcze raz no!
                  kowianeczka
                • kowianeczka 14 luty u Ciebie 14.02.06, 12:10
                  Wlasnie wrocilam od lekarza- wirusowa grypa sprzed dwoch tygodni i wzielo sie
                  powiklalo. Diadziu- jako, ze dzis dostalam kartki nawet od kobiet, przyjaciolek-
                  takie buziaki od ludzi, ktorzy pamietaja i ciesza sie, ze istnieje- pozdrawiam
                  wiec Ciebie tez ntynkowo i przesylam calusa w ustka (ale tylko po wyjeciu
                  szczeki).

                  kowianeczka
                  • mathias_sammer Re: 14 luty u Ciebie 14.02.06, 13:08
                    Tez buziak przyjacielski walentynkowy- w koncu to Twoje imieniny:)))))))))))

                    Nie ma to jak dobra asocjacja:)

                    Zdrowiej ku radosci swoim bliskim i sobie. A jestes krank geschrieben?

                    M.S.
    • kowianeczka Re: plastusiowy pamietnik...czyli pk 13.02.06, 13:27
      polityczna kaka. Siegam po miedzynarodowy zeszycik:

      LUBLANA
      "Dzięki paktowi z opozycją zostały przełożone wybory"
      "DELO" z 06.02. informuje o zawarciu paktu stabilizacyjnego między rządzącą PiS
      a opozycyjnymi Samoobroną i LPR. Dzięki temu mniejszościowy rząd premiera
      Kazimierza Marcinkiewicza otrzymał roczny termin, podczas którego może
      realizować spokojnie podstawowe reformy mające na celu przekształcenie państwa
      w IV Rzeczpospolitą. W obawie przed rozpisaniem przedterminowych wyborów, które
      mogłyby uniemożliwić niektórym mniejszym partiom ponowne wejście do parlamentu,
      uczestnicy paktu zobowiązali się, że nie będą występowali przeciwko rządowi i
      nie będą popierali żądań odwołania marszałka Sejmu i poszczególnych ministrów.
      Równocześnie uzgodnili wykaz 150 ustaw, którym rząd nadaje priorytet. Wśród
      nich są także akty prawne obiecane wyborcom przez PiS. Do najważniejszych
      należą ustawy o zwalczaniu korupcji, lustracji oraz o przeglądzie źródeł
      pochodzenia majątku polityków i urzędników państwowych. Podczas podpisywania
      paktu stabilizacyjnego doszło do incydentów. Partia rządząca i jej nowi
      sojusznicy uprzywilejowali bowiem media katolickie - Radio Maryja, Telewizję
      Trwam i gazetę "Nasz Dziennik", zapraszając tylko ich przedstawicieli na
      uroczystość podpisania paktu. Większość dziennikarzy zbojkotowała z tego powodu
      konferencję prasową. W korespondencji przytoczono komentarz "Gazety Wyborczej",
      wg której pakt "przynosi wstyd polskim politykom" ponieważ nowi sojusznicy
      zamierzają ograniczyć demokrację i wyczerpać budżet państwa.
      • kowianeczka Re: plastusiowy pamietnik...czyli pk 13.02.06, 13:28
        BERNO
        "Pakt stabilizacyjny podpisany"
        "Le Temps" z 10.02. zamieszcza wywiad Marco Incerti, specjalisty Centrum
        Studiów Polityki Europejskiej w Brukseli, który stwierdził, że Polski rząd
        zapewnił sobie poparcie dwóch partii populistycznych - Samoobrony i LPR. Te
        narodowe, eurosceptyczne i czasami nie stroniące od antysemickich wypowiedzi
        ugrupowania wprawdzie nie weszły do rządu, ale przez nadchodzące 12 miesięcy
        będą zapewniać gabinetowi K. Marcinkiewicza większość parlamentarną (248 z 460
        miejsc). Jarosław Kaczyński zdefiniował już nowe oblicze Polski w Europie:
        będzie to codzienna obrona interesów narodowych, z którą muszą pogodzić się
        europejscy partnerzy. 6 lat temu wiele zamieszania w Europie wywołało wejście
        do austriackiego rządu populistycznej partii Haidera, FPŐ. Spowodowało ono
        dyplomatyczną izolację Austrii wśród europejskich partnerów. Dlaczego teraz
        Europejczycy zachowują spokój wobec wydarzeń w Polsce? Po pierwsze, pamiętają,
        że t rudno było znaleźć wyjście z sytuacji, jaka powstała po brutalnej reakcji
        wobec Austrii w 2000 r. Przy obecnym eurosceptycyźmie w Polsce ewentualne
        sankcje wobec tego kraju byłyby kontraproduktywne. Nie chciano komplikować i
        tak trudnej sytuacji wokół sporu o stawki VAT w UE. Po drugie, w dzisiejszej
        Europie panuje inny układ polityczny. Problemy z ugrupowaniami
        ekstremistycznymi mają również Włochy, Francja czy Belgia. Ekstremizm traktuje
        się dzisiaj w nieco inny sposób, próbując zdusić go w zarodku. Uwagę od Polski
        odciągnęły również ostatnie wydarzenia w świecie islamskim. Ciekawe, że wszyscy
        są zaalarmowani islamskim integryzmem, a niewielu zauważa, że ludzie mający
        porównywalne nastawienie zawierają układ z rządem.
        • kowianeczka Re: plastusiowy pamietnik...czyli pk 13.02.06, 13:29
          Brawo! Trzymam kciuki za te pania!

          PARYŻ
          "Odmowa aborcji - Polka wnosi sprawę do Trybunału w Strasburgu"
          "Le Figaro" z 05.02., Stéphane Kovacs
          Gazeta informuje, że Polka wniosła skargę przeciwko swojemu krajowi przed
          Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, z powodu narażenia jej zdrowia poprzez
          odmowę aborcji. Cierpiąca od lat na silną krótkowzroczność, Alicja Tysiąc,
          matka dwójki dzieci, dowiedziała się w lutym 2002, że jest w ciąży z trzecim
          dzieckiem. Mimo stwierdzenia przez lekarza poważnego ryzyka dla jej wzroku,
          odmówił on wydania zaświadczenia pozwalającego na legalne dokonanie zabiegu.
          Polka musiała urodzić i od tej pory jej wzrok znacznie się pogorszył. "Polska
          nie chroniła zdrowia Alicji Tysiąc w momencie, gdy było ono zagrożone"
          podsumowuje jej adwokat. Aktualnie pani Tysiąc wychowuje samotnie trójkę dzieci
          dysponując miesięcznie kwotą 140 euro. Nie widzi na odległość 1,5 metra i
          obawia się, że wkrótce straci całkowicie wzrok. Twierdzi, że nieumo żliwienie
          jej dokonania aborcji mimo ryzyka jakie ciąża niosła dla jej zdrowia, stanowi
          naruszenie artykułu 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego) i 3 (zakaz
          niehumanitarnego i poniżającego traktowania) Europejskiej Konwencji Praw
          Człowieka.
    • kowianeczka praska 14.02.06, 12:57
      WASZYNGTON
      "Polscy przywódcy w awangardzie europejskiej wojny kulturowej"
      "The Chicago Tribune" z 10.02., Tom Handler
      Autor zwraca uwagę na fakt, że "nie było niespodzianką, że w swoją pierwszą
      podróż zagraniczną Prezydent RP udał się do Watykanu", ale jednocześnie,
      że "być może jeszcze ciekawsze jest to, że w swoją drugą podróż udał się do
      USA". Wizyta w Waszyngtonie podkreśla wagę, jaką Polska przywiązuje do sojuszu
      atlantyckiego i sygnalizuje sceptyczny stosunek Prezydenta RP do UE. Prezydent
      Lech Kaczyński chce omawiać sprawy bezpieczeństwa Polski i jej napiętych
      stosunków z Rosją z prezydentem George'm Bushem. Podczas spotkania w
      Waszyngtonie przywódcy obu krajów omawiali sprawy związane z Ukrainą i
      Białorusią. Nowy rząd przedłużył pobyt polskich jednostek wojskowych w Iraku do
      końca 2006 r. "Misja w Iraku nie jest jeszcze skończona" - stwierdził polski
      przywódca. Jak pisze autor "wielu komentatorów uważa, że admini stracja Busha
      uczyniła niewiele, aby odwdzięczyć się Polakom". Zdaniem Prezydenta Polski
      Stany Zjednoczone mogłyby zrobić więcej dla poparcia wysiłków Polski na rzecz
      modernizacji swojej armii. "The Chicago Tribune" zaznacza, że Lech Kaczyński i
      jego brat bliźniak Jarosław doszli w zeszłym roku do władzy, w wyniku wygrania
      wyborów parlamentarnych i prezydenckich, przedstawiając się jako obrońcy
      konserwatywnych polskich wartości i przeciwnicy europejskiego liberalizmu.
      Teraz obaj bracia znajdują się w czołówce "wojny kulturowej" w Europie. Są
      otwartymi krytykami praw homoseksualistów, liberalnych praw do aborcji oraz nie
      umieszczenia w projekcie konstytucji UE wzmianki o Bogu i chrześcijańskich
      korzeniach Europy. W rozmowie z "The Chicago Tribune" Prezydent RP zaznaczył,
      że wbrew powszechnym opiniom swych krytyków nie uważa, że jest "radykalnym
      konserwatystą". Stwierdził, że akceptuje zachodzące na świecie zmiany, równe
      prawa kobiet i zmiany społecznych obyczajów. "Nie oznacza to jednak, że mamy
      porzucić pods tawowe wartości rodzinne". "Nie dyskryminuję gejów. Mają oni
      prawo uczestniczyć w życiu publicznym. Jestem jednak przeciw eksponowaniu przez
      nich swoich preferencji seksualnych". Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że
      będzie bronił w Polsce systemu podstawowych wartości chrześcijańskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka