Dodaj do ulubionych

Apel o Zycie!

21.01.06, 20:45
zbliza sie do nas kolejna fala mrozow!Patrzcie Kochani dookola co sie dzieje!
Zwracajcie uwage na pieski sasiadow,-czy sa odpowiednio zabezpieczone na
mrozne noce,pieski,kotki i cala reszte!wczoraj jeden sasiad drugiemu wezwal
straz miejska,psiak nocowal na sznurku,w golej budzie i az dziw ze przezyl -
20 mrozu.pozatym zwracajcie uwage na bezdomnych!ja wiem ze oni wybrali sobie
sami taki los,ale sa ludzmi,podajmy im dlon,dajmy cos cieplego do picia,dajmy
sie ogrzac,moze mamy jakies stare ciuchy-moze to im uratowac zycie,a nam
wielka satysfakcje! czy ktos ma takich sasiadow?dajcie znac miejskim!-po to
sa i maja placone z naszych podatkow pensje.Nie badzmy obojetni!
Obserwuj wątek
    • trzpiot_1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 20:58

    • zegor Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:14
      Widzisz,Adamie,jak wielkie zainteresowanie
      jest Twoim postem.....Niestety...
      Trzeba zaznać tego dna,żeby wiedzieć co to znaczy....
      Nasze kochane skomercjalizowane społeczeństwo tylko wiele gada....
      Obojętność jest wszechobecna....
      Żadnego z nich życie nie zniżyło do parteru,
      więc nie wiedzą,co to znaczy
      Znam dno....więc chociaż dopiero odbijam się od tego dna
      mam dla każdego przyjazną dłoń
      Wielu na tym forum nie będzie wiedziało,
      co to znaczy...
      • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:21
        brakuje ci zegor glupich uwag pod tym postem???
        jak ktos chcial to przeczytal,
        i nie oceniaj innych ze wzgledu na ilosc wpisow pod takim watkiem....
        • to-wlasnie-ja Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:25
          Only, kazdy ma prawo sie wypowiedziec. Zegorku, napewno wielu pomysli i w miare moznosci pomoze. Sa ludzie i ludzie ...
          • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:27
            troche zbyt oskarzajacym tonem bylo to napisane....
            ot, tyle.
            • zegor Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:35
              Aniu,dlaczego mnie tak ostro atakujesz?
              Nikogo nie oskarżam....
              Napiisałem co myślę
              a Ty podciągasz mnie
              pod "pisaczy" z FT - pyskaczy....
              • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:43
                nie atakuje,
                tylko ze niepotrzebnie tak oskarzac zaraz wszystkich o bezdusznosc itp.
                po prostu dobrze ze post sie zjawil,
                ale nie trzeba zaraz chyba tu prac swoich rozczarowan ludzmi.
                jak ktos rzecz rozumie - zrobil co mogl sam z siebie,
                ten kto zapomnial lub nie skojarzyl - lepiej zeby zrobil to co moze, a nie
                rozpisywal sie nad swoimi dzialaniami,
                a ten co nie ma zamiaru nic zrobic - to i tak przeciez nie zmusi sie go...
                • zegor Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 22:26
                  Aniu,czytałem wiele Twoich postów.
                  Wiem,że jesteś "starą" forumowiczką
                  i jesteś osobą mądrą
                  Nikogo nie chciałem obrazić....
                  Może akuret Ty masz serce dla ludzi bez przyszłości
                  ale............
                  • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:02
                    tu moze nie tyle chodzi o obrazanie,
                    co moze tez zeby nie wzbudzac poczucia winy w stosunku do tych, ktorzy akurat
                    nie moga na ten konkretny apel w tej chwili odpowiedziec,
                    albo zrobili malo bo tyle tylko mogli, i zeby nie mieli z tego powodu wyrzutow.
                    Tym ktorzy nie czuja ze musza cos zrobic, nawet pewnie i obrazanie nie przemowi
                    do rozsadku, albo nawet tym bardziej obrazanie.
                    • zegor Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:11
                      Widzisz więc Aniu,mój post
                      nie był aż tak bardzo denny....
                      • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:26
                        czy do pomocy choc minimalnej duzo potrzeba?
                        • mauretta Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:28
                          Tylko serca . ...Wiadomo,że wszystkim się nie da pomóc ale co kto może
                        • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:29
                          Nie. Bardzo nie wiele! I to "nie wiele" kazdy z nas ma.
      • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:30
        ja tez zaczynalem od zera,do wszystkiego co mam,dochodzilem
        sam,tzn....dom,sam,wlasna firma i edukacja.Jednak zawsze pamietam o biednych i
        bezdomnych ludziskach.W tych czasach gdy nawet kosciol sie od nich odwraca,ja
        zawsze bede im pomagal,moze nie tyle finansowo,co rzeczowo na tyle ile bedzie
        mnie stac,nawet w firmie kazalem przygotowac kawe,cherbate i nakazalem ugoscic
        kazdego bezdomnego.Polecilem powywieszac kartki tej tresci:UWAGA BEZDOMNI! u
        nas dostaniecie cos cieplego do picia,mozecie wejsc,ogrzac sie i udzielona wam
        zostanie wszelka pomoc medyczna.Nikt was nie przegoni! jak by wiecej ludzi
        poszlo tym kierunkiem to moze nie bylo by tyle bezsensownej smierci!
    • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 21:47
      Tylko co do jednego zdania sie nie zgadzam: "wiem, ze oni sami wybrali sobie
      taki los...". Pomysl, nie wszyscy, niektorych zycie skazalo na bezdomnosc.
      Co do reszty: podpisuje.
      Ale, wiesz tez: na Wigilje zostawia sie jedno wolne miejsce przy stole.
      Tradycja. Ilu ludzi zaprosi na prawde kogos do stolu, jezeli zapuka do drzwi w
      ten dzien?
      Pozdrawiam.
      • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 22:15
        ja z kolei znam przypadki jak ludzie sami doprowadzili sie do takienu stanu
        rzeczy,a mianowicie:poprzez alkoholizm,hazard itp.....jednak ogladalem program
        o czlowieku ktory sprzedal wszystko co mial i wyruszyl w swiat,zostal
        trampem.Mial ze soba tylko dwa wozki zaladowane swoimi rzeczami i ciagnol je za
        soba idac przed siebie,kdzie go nogi poniosa.podczas rozmowy powiedzial ze jest
        przeciw panstwu i placeniu podatkow!Ze zyjac tak czul sie wyzyskiwany i tak na
        prawde nie byl wolnym czlowiekiem,czy mial racje?czasem myslalem nad jego
        postepowaniem i jak ja mu czasem zazdroscilem!tej wolnosci!
        • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:27
          Czy jest wolny...mysle, ze raczej nie. Jest rowniez zalezny od innych ludzi,
          poniewaz tez nie zyje samym powietrzem. Wiem o jaka wolnosc Ci chodzi, ale
          wydaje mi sie, ze on placi wielka cene za swoja decyzje. Pomysl,jak ciezko jest
          zyc tak samemu na siebie zdanym. Jak czesto brakuje mu pewnie, bliskich i tego
          ciepla rodzinnego, czy tez domowego. Jezeli zyl sam, to mysle, ze kiedys
          zateskni za czyms "swoim", takim kawalkiem wlasnego kata. Uwolnil sie od jarzma
          panstwa, ale czy uda mu sie, swoje zycie tak do konca poprowadzic? Moge
          zrozumiec jego powody, ale jestem rowniez prawie pewna, ze jest bardzo samotny
          i czesto przezywa ciezkie chwile.
          • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:35
            czasami wydaje mi sie ze najgorsza forma pomocy
            jest myslec za kogos,
            i wiedziec czego temu komus potrzeba...nie pytajac go rzecz jasna o zdanie...
            • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:36
              Pomysl za siebie i to juz wystarczy. Nie powinno sie myslec za kogos.
              • mauretta Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:39
                A ja myśle ,ze wielu jest takich co chcieliby pomóc ,ale tyle się pisze o
                wykorzystywaniu takich sytuacji.Owszem ,kupić goracą herbate komus mogę,ale kasy
                wolę nie dawać,bo skąd mam mieć pewność,że nie wyda na wódkę
                • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:43
                  Myslenie jest dzis niebezpieczne, bo poprzedniczka zaraz Cie o cos posadzi ;))
                  • mauretta Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:46
                    Jakoś nie chce mi sie wierzyć ,ze poprzedniczce nie zdarza się mysleć;)
                    • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:49
                      nie dawac pieniedzy!nie o to chodzi!wystarczy dac sie ogrzac i dac cos cieplego
                      do picia w te mrozy i jak sie ma cos cieplego do okrycia to fajnie by bylo!
                      coooooo?
                      • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:51
                        to nie zpisma------to Kazik i troszke ja.
                        • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:52
                          Kazika nie znam i Ciebie tez nie ;)
                          Czy to oznacza, ze kochajac jedna, pewna osobe, kochasz wszystkich ludzi?
                          • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:58
                            kocham ludzi,czy to glupie? uwielbiam pomagac innym,sam tez kiedys czekalem na
                            taka pomoc i jej nie dostalem dla tego wiem jakie to wazne,wiecie co nie raz
                            wystarczy?wystarczy isc ulica i usmiechnac sie do drugiej osoby!jezeli ona
                            rowniez sie usmiechnie do nas wtedy jest tak milo,daje to pauera do zycia!
                            • sunday16 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:01
                              Alez nie!! Jezeli tak to zrozumiales, to przepraszam, nie mialam tego na mysli!
                              Ja wiem, ze tak nie wiele potrzeba, w koncu, chyba caly czas to pisze, ze az
                              inni czuja sie sprowokowani.
                              Przykro mi, ze musiales sam przezyc taka sytuacje!
                              • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:06
                                to nauczaylo mnie szacunku do innych,chce wam powiedziec ze zycie to jak
                                fortuna!kolem sie toczy!wczoraj na dnie,dzis na szczycie!wczoraj glodny-dzis
                                dziele sie posilkiem z innymi!badzmy tolerancyjni i szanujmy drogich.gdzies to
                                jest zapisane!nie wiem dokladnie gdzie ale jest!
                    • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:50
                      Wlasnie zdarza sie: myslala, co by tu mnie odpisac, aby posadzic mnie o
                      pochopne mysli ;))
                      • onlyania Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:55
                        mysle ze fajnie by bylo sunday (mam nadzieje ze jestes facetem)
                        gdybys mial zone o ogromnym sercu,
                        ktora przyprowadzilaby ci do domu bezdomnego
                        oraz oswiadczyla ci ze biedak nie ma pracy ani rodziny,
                        i ze ona chce mu to stworzyc,
                        a ty sunday przeciez dasz sobie rade - bo ani zes nie bezdomny ani bez pracy.
                        • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:57
                          Mysle ( przepraszam Cie, ze jednak nadal), ze pozna godzina i nie bardzo wiesz
                          co piszesz.
                          Niestety musze Cie rozczarowac: jestem kobieta, bardzo mi przykro. Jeszcze
                          jedno: ja nie posadzam Cie o nic, a Ty nie znajac mnie, i nie wiedzac co ja
                          robie czy tez nie: badz tak mila i nie rob tez tego.
                          • onlyania Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:00
                            za duzo myslisz w takim razie...kobieto...
                            i druga sprawa,
                            to zacznij od siebie, zanim cos napiszesz w takim razie o mnie,
                            skoro tak prosisz o nieocenianie ciebie...
            • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:45
              tak,tak niewiele potrzeba,tak nie wiele potrzeba by dac komus kawalek
              serca,odrobinke dobrej woli.Kocham Cie a milosciom swoja mugl bym nakarmic caly
              swiat!Kocham a miloscia swoja mogl bym nakarmic wszysttkich z was.a co do jego
              tesknoty to na pewo kiedys mu tej rodziny bedzie brakowac!ale wlasnie czy to
              nie byl jego wybor?
              • sunday16 Re: Apel o Zycie! 21.01.06, 23:49
                Masz racje, to byl jego wybor. Nie wiadomo tylko, czy tego kiedys nie pozaluje.
                Ale coz: to jego decyzja i sam postepuje wedlug swojego sumienia.
                Czy to z Pisma Swietego?
    • julie87 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:08
      Ludzie to ludzie...sami powinni wiedzieć, gdzie iść i szukać pomocy. Ale błagam zwracajcie uwagę na zwierzaki!!! One są w gorszej sytuacji- nie mogą mówić, więc nie mogą same poprosić o podanie pomocnej dłoni! Jeśli zobaczycie zmarzniętego i zapewne głodnego psa lub kota umożliwcie im poczucie choć przez chwilę tego, że nie są samotne i niepotrzebne. Pozdrawiam.
      • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:11
        tak jak pisalem wczesniej,miejmy oczy otwarte! i nie badzmy obojetni!
        • leziox Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 00:54
          Jedno rzucilo mi sie w oczy i to natychmiast,czego nikt tu nie zauwazyl.Najpierw
          mówi sie o biednych bezdomnych pieskach,kotkach,a o biednych bezdomnych dopiero
          na samym koncu.To znaczy niby ze co-zycie biednego pieska na sznurku lub kotka
          jest wazniejsze niz zycie biednego bezdomnego?Poprzestawiala sie kolejnosc u
          autora watku czy to tylko zwykle przeoczenie?
          I ktory niby bezdomny,k..macia,sam wyszedl z mieszkania,pozostawiajac caly
          majatek innym,aby zamieszkac w kanalach?I czy w ogóle mozna tu mówic o
          wyborze?Macie jobla,czy jak?
          • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 10:38
            a moze nie przeczytales dokladnie calych wypowiedzi? jest istotna kolejnosc czy
            intencja?
            • leziox Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 13:19
              Przeczytalem dokladnie.Jesli kolejnosc idzie przed intencja to calosc wypowiedzi
              wyglada zupelnie inaczej i mozna zrozumiec zupelnie inaczej,niz chcialby tego autor.
              • onlyania Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 13:28
                hmm,
                to pewnie w mysl powiedzenia
                ze im wiecej przygladam sie ludziom
                tym bardziej kocham zwierzatka....
                • adamoski1 Re: Apel o Zycie! 22.01.06, 16:28
                  Ratowac nalezy jak i ludzi tak i zwierzeta,stara prawda glosi:ten ktory potrafi
                  krzywdzic zwierzeta,potrafi i krzywdzic ludzi.Dowiodly tego badania dotyczace
                  np.pracy rzeznikow.A mianowicie-czlowiek ktory pracowal na ubojni,po czterech
                  latach,nie mogl dostrzec roznicy miedzy zabiciem zwierzaka a czlowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka