daria13
28.01.06, 13:30
To cecha bardzo niepopularna w dzisiejszych czasach. Pewność siebie,
przebojowość, chęć wykazania swojej wartości to cechy osobowe niezbędne we
współczesnym świecie. Do tego dążymy, tak staramy się wychowywać dzieci.
A mnie zastanawia, czy gdzieś jest granica tego poczucia własnej wartości?
Dlaczego w takim razie tak nie lubimy osób ostentacyjnie zarozumiałych, osób,
które każdą okazję wykorzystują, aby pokazać swoją wyższość, lepszość?
W moim odczuciu osoby wartościowe nie powinny się hańbić wykazywaniem swojej
wartości kosztem osób mniej błyskotliwych. Podpieranie własnego autorytetu
wykazywaniem innym, że są głupi, puści, niezdolni jest dla mnie niskie i
smutne. Czy taka postawa bierze się z osobniczych skłonności, czy też z
wychowania.
Gdzie zatem przebiega granica między poczuciem własnej wartości a
ostentacyjną zarozumiałością?
Między innymi dlatego tak dobrze się tutaj czuję, że znakomita większość
Twaczy doskonale czuje tę granicę, mimo że często ma powody, żeby o niej
zapominać:)))
Pozdrawiam między praniem, odkurzaniem, a gotowaniem obiadu:))