Dodaj do ulubionych

Czy żałoba narodowa

29.01.06, 14:43
obejmuje też kina?
Obserwuj wątek
    • adams_kip Re: Czy żałoba narodowa 29.01.06, 15:02
      wg mnie tak ....
      • ludzik_ta tak... 29.01.06, 15:16
        smuci Cię to?

        (nie powinno...)
        • villamos Re: tak... 29.01.06, 15:38
          Tak, smuci.
        • zeppelia Re: tak... 29.01.06, 15:46
          Dlaczego powinno Ludziku?
          To nie żałoba, to terror (wybaczcie przesadę). Ilu ludzi ginie bezsensownie
          każdego dnia? Czemu więc mamy kina? Powinnismy?

          Miałam się nie dopisywać bo milczenie złotem jest ponoć, widać niemądram :/
          • villamos Ubiegłaś mnie, zeppelio 29.01.06, 16:01
            Ale też nie odpuszczę.

            Ludziku, żal jest prywatny. Nie da się go dzielić. Nie da się go narzucić.
            Szanujmy tych, którym strasznie. I szanujmy ich w ciszy. Nakazy obracają się
            przeciwko tym, którzy je wydają i niweczą cel, w jakim je wydano.

            A mówienie mi, jak mam szanować, a w szczególności, czy mogę iść do kina np. na
            "Monachium" jest niezgodne z moją definicją państwa. Dla mnie państwo to
            organizacja obywateli służebna wobec nich. Natomiast pewna osoba ptasiej
            proweniencji, której obecność na pewnym stanowisku rozumiem, choć nie akceptuję,
            wraz z wiernymi towarzyszami zbija bezlitośnie kapitał polityczny na wydarzeniu
            przerażającym. Ja się z tym nie zgadzam. A narzucanie mi jakichkolwiek postaw
            czy uczuć, nawet z dobrej woli, nawet na dwa dni, to J*BANY FASZYZM.
            • ludzik_ta Rozczarowujesz postawą 29.01.06, 16:41

              Pana Kaczyńskiego nie było na stanowisku 2 kwietnia 2005 i później. Też trwała
              żałoba narodowa. Wielu ludziom było z tym dobrze.

              Nie jesteś w stanie wytrzymać 3 dni?

              Uzależnienie od kina?
              Od organizowanych zewnętrznie "rozrywek"?

              Rozerwać możesz się sam.
              Smutne...

              Rozczarowanie

              • zeppelia Ludziku 29.01.06, 16:49
                terroryzujesz.
                Idąc dalej... nie masz prawa mieć radości w sobie bo miliony umierają [z głodu,
                w wypadkach...] CODZIENNIE
                żałuję w sobie i po swojemu, nie cofnę, cisza tez nie cofnie.
                życie ludzkie mija. każde.
                • maruda2 Re: Ludziku 29.01.06, 17:26
                  zeppelia napisała:

                  > terroryzujesz.
                  > Idąc dalej... nie masz prawa mieć radości w sobie bo miliony umierają [z
                  głodu,
                  >
                  > w wypadkach...] CODZIENNIE
                  > żałuję w sobie i po swojemu, nie cofnę, cisza tez nie cofnie.
                  > życie ludzkie mija. każde.
                  >
                  The show must go one - tak ?
                  A może właśnie dlatego, że codziennie dzieją się tak straszne rzeczy, że już
                  prawie uodporniliśmy się na nie, czasem trzeba postąpić tak jak dziś. Ogłosić
                  żałobę narodową, zamknąć kino czy teatr.
                  • ludzik_ta bingo... 29.01.06, 18:32

                    to są raptem 3 dni...
                    kim jest ktoś, kto ŻĄDA otwartego kina podczas żałoby narodowej?

                    Zepp, moim zdaniem właśnie terrorystą ;)
                    (a już na pewno nie _dorosłym człowiekiem_)
                    Vill, nie bierz tego personalnie...

                    • mumuja Re: bingo... 29.01.06, 18:55
                      żałoba jest albo jej nie ma w sercu, w środku.
                      Mogę pójść do kina, bo tam mi będzie łatwiej myśleć, bo chcę uciec, bo coś tam.
                      Nikomu do tego, co ja czuję.
                      Dlaczego stawiamy tak drastycznie sprawę, dlaczego koniecznie musimy NAZYWAĆ
                      kogoś, kto inaczej czuje niż my?
                      To NIE SĄ personalne zagrywki?


                      • ludzik_ta Nie są, lubię Villa 29.01.06, 19:24

                        i on o tym wie.

                        Zastanawiam się tylko, czy miałam prawo napisać o rozczarowaniu.

                        Poczekaj, podważasz zasadność wprowadzania żałoby narodowej?
                        To ukłon w kierunku tych, którym nikt i nic nie wróci bliskich.
                        Wydaje się, że tyle możemy zrobić dla nich...

                        Podobnie by uczynił pan Kaczor Donald, gdyby był prezydentem.
                        Nie rozumiem napaści Villa na Kaczkę.

                        • mumuja Re: Nie są, lubię Villa 29.01.06, 19:40
                          Nie. Nie śmiem podważać decyzji wprowadzenia żałoby narodowej.
                          Nie lubię tylko jej narzucania. Jest nim zamykanie ośrodków rozrywki, czy
                          odwoływanie filmów w TV, czy inne podobne działania (nie wiem, nie jestem na
                          bieżąco)
                          Nie lubię patetyzmu.
                          Nic nie możemy zrobić dla ofiar czy bliskich.
                          Oddać krew, wesprzeć dobrym słowem na forum, bliższe mi są takie działania niż
                          odwoływanie filmu.
                          • ludzik_ta za żałobą narodową idą pewne działania 29.01.06, 19:45

                            Pozwólmy, aby były właśnie takie.
                            Nie oszalejemy z deprywacji rozrywki przez parę dni.
                            Naprawdę nie.
                            • mumuja Re: za żałobą narodową idą pewne działania 29.01.06, 19:59
                              to nie o to chodzi, że ktoś jest maniakiem i nie może wytrzymać bez nałogu.
                              Nie.
                              • ludzik_ta :)) 29.01.06, 20:12


                                Nie wiem. Może jednak? ;)

                                Dzięki za rozmowę.
              • mumuja Re: Rozczarowujesz postawą 29.01.06, 17:06
                każdy przeżywa po swojemu. Nie można tego oceniać...
                Jeden rozpaczliwie rozrywa szaty, inny płacze w cichości, jeszcze inny zamknie
                swoje serce w gniewie, ktoś się odizoluje, ktoś próbuje żyć, jakby się nic nie
                stało (co nie znaczy że wcale nie przeżywa), nie dopuszcza do siebie tych
                tragicznych wiadomości, a jeszcze komuś będzie to zwisać, bo ma np. poważne
                problemy osobiste...
                Nie można oceniać tak intymnego indywidualnego zachowania jak reakcja na ludzką
                tragedię...
                C I S Z A . . . (u mnie)
    • villamos Re: Czy żałoba narodowa 29.01.06, 21:38
      Ludzik, Twoje argumenty są natury czysto emocjonalnej i skierowane we mnie jako
      osobę, nie w moje racje, więc nie ma sensu z nimi dyskutować. Możemy ustalić
      protokół rozbieżności. A jak już masz mnie nie lubić :), to tak, dodam, że
      wydarzenia kwietniowe - w sferze oficjalnej, nie ludzkich serc - też
      przekraczały dla mnie cholernie granicę dobrego smaku.

      Co do pewnej osoby, owszem, denerwuje mnie ona, ale równie dobrze żałobę mógłby
      ogłosić pan Aleksander na pierwsze imię i moje podejście byłoby podobne. Nie
      zrobi się ludzi dobrymi na siłę. Przypomina mi się kilkudniowa prohibicja w
      Warszawie, gdy przyjeżdżał papież. Hipokryzja do dziesiątej potęgi. Przecież on
      chyba wiedział lepiej, ilu ludzi jest dobrych, a ilu może mniej, a ilu dobrych
      inaczej.

      Mumuja, dzięki za wiele mądrych słów. Jesteś wielka.

      A generalnie, nie akceptuję i nigdy nie zaakceptuję wmuszania mi uczuć czy
      poczucia winy. Moje uczucia są moje i tylko ja wiem, jak odbieram wydarzenia w
      Katowicach. Natomiast mówienie mi, że mam publicznie żałować i zakazywanie
      czegoś z tego powodu jest terroryzmem. A z czystego szacunku dla ofiar powinno
      być (dla mnie) więcej milczenia w tej sprawie.

      Jest jeszcze jedna kwestia - niedawno zrozumiałem znaczenie stypy. Spotkanie
      żywych przy wódce lub bez. Bo to żywi potrzebują siebie. Tak, stypy, gdzie
      ludzie śmieją się przez łzy, oswajają brak, wypełniają pustkę nie do
      wypełnienia. Otóż jeżeli, moim zdaniem, czegoś potrzebujemy, to stypy, a nie
      zakazu "rozrywek", jak ktoś określił trudny film o winie i zemście.
      • villamos Hipokryzja? 29.01.06, 22:10
        Aha, ludzik, miłego oglądania życzę.

        <a
        href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24818&w=35826545&a=35826545">Dziś,
        22.45</a>
        • villamos Re: Hipokryzja? 29.01.06, 22:15
          wrrr forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24818&w=35826545&a=35826545
          • ludzik_ta Nie... 29.01.06, 23:32
            Nie czuję się hipokrytką.

            Spokojnie słucham sobie Trójki.
            Wolno-ć Tomku...

            • anula001 Re: Nie... 29.01.06, 23:41
              ludzik_ta napisała:

              > Wolno-ć Tomku...

              No wlasnie Ludziku...

              • ludzik_ta Anula, spałam, 29.01.06, 23:44
                gdybym wiedziała, obejrzałabym

                Powtarzam się: żałoba narodowa jest w porządku, potrzebne nam zewnętrzne wyciszenie. Ten film, muzyczny dramat nota bene, nie kłóci się jakoś z ż.n.


                Jeżu...
                • anula001 Re: Anula, spałam, 29.01.06, 23:47
                  Ale nie masz prawa mowic ludziom,czy powinni przestac czuc potrzeba pojscia do
                  kina..
                  • ludzik_ta Poddaję się, 29.01.06, 23:53


                    piszę ostatni raz:

                    niech każdy czuje soboe, co mu się żywnie podoba

                    mnie się podoba wprowadzenie żałoby narodowej

                    czy to nie jest jasne?
                    • anula001 Re: Poddaję się, 29.01.06, 23:56
                      teraz tak:)

                      Zaloba narodowa jest jak najbardziej na miejscu, moim zdaniem.
                      Ale niech kazdy sobie czuje co chce, i niech kazdy przezywa to jak chce. Wszak
                      mamy wolnosc..
                      A po drugie tak naprawde liczy sie to,co w srodku, a nie otoczka i zewnetrze...

                      Pozdrawiam
                    • villamos Re: Poddaję się, 29.01.06, 23:58
                      o, to mi się podoba :)

                      mnie się nie podobają niektóre ograniczenia, jeśliby miały zaistnieć, a sama
                      idea żałoby narodowej trochę za bardzo trąci dla mnie przymusem

                      i tu mamy protokół rozbieżności

                      więc stańmy na protokole rozbieżności, ale nie nazywaj mnie :)
      • ludzik_ta A dla Ciebie nie jest oczywiste, 29.01.06, 23:29

        że tzw. stypa jest dla żywych? Dla mnie jest...

        Krótko: uznaję sens żałoby narodowej, którą Ty odrzucasz. Nie mówię kompletnie nic o żalu osobistym. To osobista sprawa każdego człowieka. Twpja sprawa, jak .zareagujesz na zewnętrzną żałobę. Nic mi do tego. Poza rozczarowaniem Tobą coraz głębszym, które możesz swobodnie olać :))
        Czasowa prohibicja mi się podoba. Tak jak coraz śmielsze ograniczanie swobodnego terenu dla palaczy. Inny temat.
        • villamos Re: A dla Ciebie nie jest oczywiste, 29.01.06, 23:43
          A Ty znów o rozczarowaniu... czy ja mówię coś o Tobie? Ja oceniam zachowania,
          nie ludzi.

          Co do żałoby narodowej: nie znam pojęcia zbiorowego uczucia, doświadczenia.
          Uczucia są nasze własne. Mamy je kalkować od zbiorowości?

          Czasowa prohibicja... eh :), proponuję od razu pełną. Będę pierwszy, który
          zacznie pędzić bimber. Na narzucaniu innym postaw lub ocen zawsze można było
          zarobić. Jak na każdym odejściu od idei społeczeństwa obywatelskiego w stronę
          autorytaryzmu.
          • ludzik_ta Powiedz krótko 29.01.06, 23:45

            "jestem anarchistą"

            ?
            • villamos Re: Powiedz krótko 29.01.06, 23:47
              nie, demokratą
              • ludzik_ta cóż, większość najpewniej 29.01.06, 23:52

                zagłosowałaby za uwierającymi, ale dość mądrymi zewnętrznymi ograniczeniami (ja wyłącznie o ż.n.)
                • villamos Re: cóż, większość najpewniej 29.01.06, 23:54
                  Demokracja to władza mas? Może. Dojrzała demokracja to też prawo mniejszości do
                  bezkarnego denerwowania większości.
                  • ludzik_ta Taaak, Vill 29.01.06, 23:58

                    jakież to dorosłe.

                    Pozwoliłam sobie zakończyć ironią.
                    • villamos Nie dam Ci ostatniego słowa :) 30.01.06, 00:01
                      Parady Równości większość też by zakazała... z powodu dorosłości, oczywiście
                      • ludzik_ta :) 30.01.06, 00:12

                        Zła jestem, że nie było Parady Równości...że była zakazana.
                        Mam znajomych z tzw. branży...

                        I co? :P
                    • zeppelia Re: Taaak, Vill 30.01.06, 00:02
                      Ludziku, powinienes odpocząć.
                      Taka walka dla walki ogromnie wyczerpuje. taka obrona zasad dla zasad. Pozwól
                      ludziom na odmienność, oni pozwalaja Ci palić świeczki, nie gaszą...
                      • ludzik_ta Zepp, nie traktuj mnie jak dziecko 30.01.06, 00:13

                        Twoja wypowiedź jest nie fair.

                        Pozwalam ludziom na odmienność. Cenię ją.
                        • zeppelia to zabawne 30.01.06, 09:03
                          że piszesz o traktowaniu jak dziecko... ja właśnie tak czuje się kiedyś ktoś
                          dyktuje mi jak powinnam przeżywać, już umiem, duża jestem.

                          > Twoja wypowiedź jest nie fair.
                          szantaż emocjonalny na mnie nie działa podobnie jak nie ulegam zbiorowym
                          histeriom.

                          Cenię Cię Ludziku, wiesz i odnoszę się do Twoich wypowiedzi, tych konkretnych
                          [chyba bierzesz za mnie odpowiedzialność?]
    • mumuja Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 18:26
      właśnie obejrzałam Wielkopolski Informator Kulturalny.
      Dyskutowano w nim o tym, co powyżej.
      Większość teatrów i kin otwarta - część dochodów przeznaczono na ofiary tragedii
      • daisy7733 Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 18:30
        to swietny pomysl moim zdaniem
        • dag74 Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 19:20
          w wielkopolsce zawsze rozsądnie podchodziliśmy do takich zrywów narodowych-
          jesteśmy po prostu racjonalni:)
          • villamos Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 20:19
            Mogę powiedzieć, że jestem z Was dumny.
            • dag74 Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 20:21
              a dziękujemy-w imieniu Wielkopolanów mówię:)
              • villamos Re: Czy żałoba narodowa 30.01.06, 20:22
                nie ma za co...
    • xyzetka Czy śmierć obok nas jest gorsza? 30.01.06, 22:50
      Umiera wiele osób w jednym miejscu. Naraz.
      To straszne, to osobiste, to tak zmieniające czyjeś życie...

      Każdy kanał radiowy i telewizyjny naszpikowany
      relacjami i ciągłymi powtórkami tych samych zdań, ujęć.
      To drwina z ludzkiej tragedii.
      Drwiną z każdej ofiary pijanego kierowcy jest
      renta dla rodziny człowieka przygniecionego blachą.
      Śmieszne jest dociekanie,
      czy film wieczorny nie był zbyt wesoły.

      Nie oglądam wiadomosci. Nie nasycam się.


      • villamos Re: Czy śmierć obok nas jest gorsza? 30.01.06, 22:57
        Cóż, mówiłem już, że cierpienie jest prywatne. Niektórzy robią z tego tylko
        medialne wydarzenie. Tak, jakby śmierć skondensowana była gorsza.

        Nie warto dociekać, bo to jest cały czas obracanie się w kręgu natworzonych tu
        wspólnych emocji. Wolę swoje.
    • beautiful.day.monster A ja się z wami zgadzam i niezgadzam. 31.01.06, 12:57
      Uważam, że i ludzik i vill ma racje i jednocześnie jej nie ma.

      Głupie,co?

      No bo tak...

      Ten wypadek to prawdziwa tragedia i darzyło się w Polsce, to trochę tak jak we
      własnym domu w rodzinie. I dlatego nie dziwi mnie, że ogłoszono żałobę
      zamknięto kina. Przecież jak umiera ktoś z rodziny to nie urządza się baletów i
      masowych imprez rodzinnych. Nawet dalsza rodzina pomaga bliskim zmarłego. I tu
      rozumiem ludzika. Ale jest druga strona medalu. Bo tak naprawdę smutne jest to,
      że po tych trzech dniach wszyscy, którzy popadli w największą egzaltację [media
      szczególnie, bo one to nakręcają] jak ręką odjął wrócą z uśmiechem do
      rzeczywistości i to będzie dla mnie przejawem absolutnej hipokryzji, i nasuwa
      mi się pytanie, po co przez trzy dni udawać coś czego się tak naprawdę nie
      czuje. I tu rozumiem willa, że czasami o wiele szczerzej takie sytuacje
      przeżywają ci, którzy nie obnoszą się ze swoimi uczuciami.

      Jedno wydaje mi się pewne, ze tym którzy stracili w tym wypadku kogoś bliskiego
      i tak naprawdę nie myślą teraz racjonalnie, bo są w szoku, bo to na pewno dla
      nich bolesne przeżycie, jest miło wiedząc że symbolicznie w taki sposób naród
      dał wyraz bezsensownej śmierci ich najbliższych. Może to im ociupinkę pomoże
      poradzić sobie z bólem, a jeśli pomoże to warto było to zrobić. :)))
      • wesola_kicia Re: A ja się z wami zgadzam i niezgadzam. 31.01.06, 13:03
        nie była bym tego pewna
        tam były 2 bliskie mi osoby
        wyszły z tego tylko dlatego,że kilka minut wczesniej wyszli z tamtąd
        nikt nie pomoże im w cierpieniu
        rodziny które straciły tam bliskich
        nie pogodzą się z tym,że "hobby" zabiło ich bliskich
        zwykli szarzy ludzie pomagają bezinteresownie
        natomias fundacje ,politycy,telekomunikacja
        zarobią na tej tragedi
        teraz niby pomagają,
        ale ile z tego wezmą dla siebie
        Ps znalezli kolejną martwą osobe:(
    • jmx Re: Czy żałoba narodowa 01.02.06, 03:36

      Wolność, demokracja, terror większości, anarchia, nakazywanie żalu...
      A moze ktoś by tak pomyślał o pracownikach wszelkich przybytków rozrywki? Może
      oni by chcieli chwili ciszy i spokoju, zadumy nad tym co się stało, nad
      kruchością życia, nad tym, że w zasadzie wychodząc z domu nigdy nie możemy być
      pewni czy do niego wrócimy...

      Takie zdarzenie jak to w Katowicach wytrąca z pędu codzienności. Oczywiście,
      najlepiej o nie myśleć o śmierci, zapomnieć, "zajeść" kulturalnymi (i nie
      tylko) używkami. Ale nie uciekniemy od niej, ona towarzyszy nam przez cały
      czas.

      Zbiorowość odczuwania naturalnie, że istnieje. Jakże często można przeczytać (i
      usłyszeć) - jak dobrze, że nie jestem z tym sam/a czo czuję, jak dobrze być
      wśród ludzi którzy czują i myślą to co ja.... To raczej nie jest parcie do
      indywidualizmu a poszukiwanie i chęć przynależności do wspólnoty ;).

      A jeśli chodzi o kina - to, przynajmniej niektóre, są otwarte. Ktoś był na
      seansie w poniedziałek - w Warszawie. Więc warto czasem wyjrzeć na świat zza
      komputera ;).
      • villamos Re: Czy żałoba narodowa 01.02.06, 09:15
        Może by ktoś pomyślał o pracownikach - wiesz, to chyba jedyny argument jakoś
        mocniej dla mnie uzasadniający zamknięcie obiektów. Choć nie sądzę, aby klienci
        terroryzowali ich pogodnym nastrojem, podobnie muzyka w sklepach czy innych
        miejscach też jest stonowana. A brutalna prawda jest taka, że pracujemy,
        przynajmniej sporo z nas. Nie musimy być radośni w pracy, ale praca jest jakimś
        elementem normalności, choć pewnie wielu z nas by się chętnie od niej na parę
        dni odseparowało.

        Zbiorowość niech sobie istnieje, dla innych. Różnijmy się pięknie :). Bo ja
        wolałbym swoją przynależność do wspólnot ograniczyć do elementów logicznych i
        postaw mało nacechowanych emocjami [oksymoron?]. Nadal uważam, że emocje są
        każdego z nas. I wolę swoje parcie do indywidualizmu; nawet nie parcie, co
        stwierdzenie faktu.


        P.S. Wiem, że kina były otwarte, ale tu one służyły do dyskusji o pryncypiach,
        nie o nich samych (już gdzieś od 3. postu).
    • villamos Posłowie 03.02.06, 13:45
      "Wszyscy myślimy o Katowicach...
      Zachęcamy do wsparcia ofiar. Szczegóły...
      więcej aktualności

      Już wkrótce Dzień Zakochanych.
      Odwiedź stronę Walentynkową w Inbook.pl. Sprawdź także promocje i konkursy
      przygotowane z tej okazji w mSZOPIE.
      więcej promocji"

      Oto, co pojawia się na www.mbank.com.pl/ na stronie głównej. Pozostaje
      tylko zacytować bohatera "Dnia świra" - Ja p.erdolę. K.rwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka