Dodaj do ulubionych

Trzoda chlewna i kupa smiechu

09.02.06, 11:43
Jeśli nie ziejecie na widok każdego faceta, jeśli nie jesteście
zdesperowanymi poszukiwaczkami mężów, jeśli umiecie rozmawiać o czym innym
niż facet/jego brak i jeśli nie swędzą Was tyłki to nieuchronny znak, że
jesteście.... lesbijkami (panowie mogę sobie faceta zastąpić słowem kobieta,
a lesbijki - pedałem). Kiedy w pracy nieopatrznie wygadałam się, że chcę mieć
dziecko, ale bez wychodzenia za mąż, bo nie potrafię z kims wytrzymać 24h na
dobę takie pytanie usłyszałam: czy Ty może jesteś lesbijka?? Powiało klasą i
taktem... Widzicie czym grozi społeczna niepoprawność??
Obserwuj wątek
    • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 11:53
      cha cha cha cha cha

      a pytanie padło oczywiście ze strony szczęśliwej żonatej/mężatej osoby ;)?
      • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 11:56
        Nie, raczej zdesperowanej poszukiwaczki... młodszej z reszta ode mnie o 5 lat...
        • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:01
          Ach to wielka desperacja [i zazdrość] jej, a marne będą tego owoce :)))
          • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:06
            Wiesz Vill, mnie dziwi, że na takim etapie znajomości (czyli żadnym) ktoś ma
            tupet do zadawania podobnych pytań.. wyobraź sobie gdyby na moim miejscu był
            ktoś kto faktycznie woli kobiety/fecetów? Jakby się poczuła taka osoba...
            • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:11
              Odpowiedziałaby: ależ tak, tylko Ty mnie w ogóle nie pociągasz ;)

              [to nie tupet, tylko desperacja]
              • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:18
                Albo głupota. Ja myślę, że kobitka jest brainless chociaż ma aspiracje do bycia
                elitą...

                Vill, a może to była taka krypto - propozycja??
                • ludzik_ta Zapewne :) 09.02.06, 12:22
                  Niqaa, poderwij ją...

                  :)
                  • niqaab Re: Zapewne :) 09.02.06, 12:23
                    Ludzik, musiałabym na głowę upaść, żeby poleciec na kogoś takiego...
                    Gdyby była jedyna na świecie wybrałabym... zwierzęta.
                • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:23
                  Jakoś kochający inaczej nie kojarzą mi się z takimi propozycjami wprost...

                  Elita to opakowanie, nie zawartość głowy.
                  • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:25
                    Wg mnie elita to moda... Prawdziwa elita ma to do siebie, że wiele rzeczy,
                    którymi podniecają się snoby są dla niej tak oczywiste, że o nich się nie
                    mówi...

                    No cóż, propozycje wprost pewnie się zdarzają, nigdy żadnej nie dostałam...
                    Pozbawiłeś mnie złudzeń okrutniku ;(
                    • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:28
                      Do usług ;) (okrutnych)

                      Oczywiste rzeczy.. czyli etykietka, ale głębiej wżarta w świadomość? brrr
                      • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:33
                        Nie, ja po prostu myślę, że takie rzeczy jak kultura, pewnego rodzaju obycie są
                        wrodzone... człowiek instynktownie wie jak się zachować, jest przy tym sobą i
                        nie ma potrzeby równania w górę i obklejania się etykietkami... cos na zasadzie
                        szlachectwa z urodzenia a z np. nadania za zasługi..
                        • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:41
                          Uuu, piszemy protokół rozbieżności :)))

                          Kultura ani obycie nie są wrodzone mojem skromnem zdaniem, są wyryte
                          • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 12:52
                            Moim zdaniem wrodzone więc się nie zgodzimy.
                            Cham nawet jak się Savoir Vivre'u naczyta to i tak wyjdzie kim jest przy
                            najbliższej okazji...
                            • ludzik_ta Obycie nabyte genetycznie? 09.02.06, 12:55
                              Zatem: jeśli wychowujesz (przykład skrajny) bez ludzi, to...?
                              • niqaab Re: Obycie nabyte genetycznie? 09.02.06, 13:05
                                To pewne rzeczy odgadujesz instynktem.
                                Mam na mysli kulturę a nie obyczaje, wiedzę itp.
                                • ludzik_ta Przychylam się do zdania villa, 09.02.06, 13:24

                                  kultura nie może być wrodzona, jest wyryta (jak mówi v.) = nabyta
                                  • niqaab Re: Przychylam się do zdania villa, 09.02.06, 13:39
                                    Wasze prawo mieć swoje zdanie a moje się z nim nie zgadzać:):):)
    • queen_sindel Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 09.02.06, 18:49
      Sytuacja zupełnie prawdziwa: rozmowa wśród informatyków płci obojga, w tym ja i
      bohaterka:
      "Bohaterka[B] - Prawdziwa kobieta nie może być dobrym informatykiem.... i musi
      mieć długie włosy
      Ja[j] - To czemu wykonujesz zawód, o którym wiesz, że nie wykonasz go dobrze?
      [B] - Bo poszłam na takie studia...
      [j] - Przecież mogłaś iść na inne, czemu informatyka?
      [B] - Bo nie przedmioty humanistyczne mnie nie interesują a matematyk z kobiety
      dobry nie będzie...
      [j] - ????"
      W związku z tym wyszło, że nie jestem kobietą...

      Tak samo Ty zostałaś, za niezgodne z 'ogólnymi' poglądy, nazwana lesbijką.

      Natomiast jeśli chodzi o SV - absolutnie niedopuszczalne. Zgodzę się z Ludzikiem
      i Villamosem - kultura osobista jest rzeczą jak najbardziej nabytą, ale... Jest
      drugi aspekt - ktoś wychowany w domu, gdzie SV (jakkolwiek by go nie nazwać)
      jest stosowany na codzień, ma pewne odruchy, zachowania tak głęboko
      zakorzenione, że nie musi się zstanawiać i silić na sztuczność ani o nich mówić
      i podkreślać jaki to z niego "oczien' kulturalnyj czieławiek"
      • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 10.02.06, 12:05
        Mi się wydaje, że ludzie mają jednak wrodzone pewne rzeczy. Skłonność do
        alkoholizmu też się dziedziczy w genach, podobnie jak wiele innych rzeczy.
        Wychowanie jest na pewno bardzo ważne, ale jak w takim razie wytłumaczysz
        istnienie osób, które wychowywały się całe życie wśród meneli a potrafią się
        zachować co najmniej tak jakby na dobranoc im savoir vivre czytano?
        • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 10.02.06, 12:10
          Jak wytłumaczyć? Trochę ryzykowna próba - jeżeli mówisz głównie o takcie w
          stosunku do innych, to nierzadko właśnie ludzie, którzy zaznali różnych trudów
          i o sporo musieli walczyć, najszybciej rozumieją, że najskuteczniejsza w
          stosunkach międzyludzkich jest uprzejma, acz stanowcza konsekwencja oraz
          poszanowanie cudzej integralności [?].
          • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 10.02.06, 13:24
            Nawet u kilkuletniego dziecka, które mówi dziękuję wstając od stołu kiedy
            rodzice nie znają tego słowa?
            • villamos Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 10.02.06, 13:30
              Tak, chyba tak, dzieci są świetnymi obserwatorami.
              • niqaab Re: Trzoda chlewna i kupa smiechu 10.02.06, 13:53
                Vill, powiedzmy, że jestem częsciowo w stanie się z Tobą zgodzić. Ale tylko
                częściowo, bo o tym co wrodzone nasza wiedza jest bardzo uboga.
            • ludzik_ta ? 10.02.06, 15:12
              dziecko miało *kulturę* w genach? od kogo? nie od rodziców przecież...

              • niqaab Re: ? 10.02.06, 15:15
                Może miało kulturalnych dziadków na przykład. Albo nie niekulturalnych:)
                • ludzik_ta czyli rozwidlenie 10.02.06, 15:26

                  geny i wychowanie ;)
                  • niqaab Re: czyli rozwidlenie 10.02.06, 15:55
                    Cokolwiek bądź, przyjmijmy, że człowiek to swoista alchemia tego co nabyte i
                    tego co wrodzone:) a będziemy mieli kompromis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka