aprilia33
10.02.06, 02:08
Kofane kobity,łez mnie prawie zalewa.Siedzę sobie w nocy,piwko popijam i
zamiast słodko spać oglądam stronki z motocyklami.I co?
I wielkie nic,nie ma szans ,by w tym roku nabyć sprzęta.Miał być cross,ale
nic z tego.Po pierwsze dziecię w wieku lat jeden(nie ma za bardzo z kim
zostawić),po drugie straciłam delikatnie mówiąc płynność finansową (nie z
powodu dziecka,nieee),po trzecie... muszę zbierać kaskę na bardzo ważny
rodzinny manewr,która ma mieć miejsce w tym roku.
Cholerka,jak jeszcze zobaczę jakiegoś motocyklistę,który bezczelnie na moich
oczach spokojnie sobie jedzie na motorku to mu cos zrobię...Buuuu,dlaczego?
Najśmieszniejsze jest zaś to ,że jeszcze niedawno śmiałam się z tych,którzy
sprzedali motory,bo dzieci ,śmieci itd.
Np dobra,przyznam się,mam nadzieję,że nie zapeszę.Na jesieni spadamy do
Szkocji i tam już ka-te-go-ry-cznie oświadczam-kupuję crossa.A są tam ponoć
zajefajne trasy...Mniam mniam