braineater 28.02.06, 15:01 Ja nie mogę, ten facet musi miec osobny, tylko swoim recenzjom poswięcony watek, bo to aż żal patrzec jak takie perly erudycji marnują się na stronach Naszego Dziennika. Niniejszem zaczynam. P:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater Tajemnica Brokeback Mountain 28.02.06, 15:04 Sodoma i gomora W ubiegły piątek odbyła się w kinach premiera "Tajemnicy Brokeback Mountain", opartej na noweli Annie Proulx pt. "Brokeback Mountain". W reklamach tego filmu, który zdobył aż osiem nominacji do Oscara, pojawiają się słowa: "Miłość ponad wszystko...". Mowa tu o wynaturzeniu, jakim jest homoseksualizm! Dwóch poganiaczy bydła Ennis Del Mar (Heath Ledger) i Jack Twist (Jake Gyllenhall) poznają się w kolejce po zatrudnienie u ranczera Joe Acquirre. Ten wysyła ich na długie tygodnie w góry na Brokeback Mountain, gdzie mają zajmować się wypasaniem stada owiec. Oprócz pięknej, surowej przyrody, zwierząt pracodawcy i ich dwóch nie ma tam nic. Dni, które wloką się monotonnie, mężczyźni wypełniają pracą i krótkimi rozmowami przy ognisku i butelce whisky. Jack wiele mówi, w przeciwieństwie do Ennisa, który jest mrukowaty. Z początku nic nie wskazuje na to, żeby obaj mogli nawiązać między sobą jakąś silniejszą więź. Wszystko się jednak zmienia, kiedy spadają na nich najrozmaitsze doświadczenia. A to kojoty zagryzły owieczki, a to niedźwiedź spłoszył muły, na których Ennis wiózł do obozowiska prowiant, innym znowu razem grad wystraszył owce. Te wydarzenia niewątpliwie zbliżyły obydwu mężczyzn. Nadal jednak byli dla siebie tylko kolegami... Do czasu! Pewnej mroźnej nocy po wieczornym pijaństwie zaczęli ze sobą obcować cieleśnie. Wszystko się wówczas zmieniło. Choć obaj założyli później własne rodziny, znaleźli inną pracę i zaczęli wieść, jak się wydawało, normalne życie, to jednak grzech, któremu oddali się w górach, nie dawał im spokoju. Co jakiś czas, przez dwadzieścia lat, spotykali się, by na wspólnych wyjazdach w góry dawać upust obrzydliwemu zboczeniu. Obejrzenie tego filmu pozostawia wielki niesmak. Ukazuje on wielki dramat dwóch mężczyzn, którzy, owładnięci grzechem przeciwko prawdziwemu powołaniu człowieka do życia w rodzinie, doprowadzają do całkowitego wyjałowienia własnego wnętrza. Nie potrafią oddzielić dobra od zła, nie liczą się już dla nich bliscy ani żadne inne wyższe wartości. Jedynym bożkiem, któremu oddają własne dusze i ciała, jest niemoralne pragnienie bycia ze sobą. Ta sytuacja doprowadza do rozpadu małżeństwa Ennisa oraz zniszczenia życia jego dwóm córkom, które wychowują się praktycznie bez ojca. Kiedy Jack traci życie, Ennis nie potrafi wrócić do normalnej rzeczywistości. Mieszka w przyczepie na odludziu, oddając się grzesznym wspomnieniom. Oburza fakt, że film, który niesie ze sobą wiele zła, dostał osiem nominacji do Oscarów, trzy nagrody BAFTA, cztery Złote Globy i szereg prestiżowych wyróżnień przyznawanych przez różnego rodzaju stowarzyszenia krytyków oraz organizacje branżowe. To straszne, że tak wielu ludzi nie widzi w "Tajemnicy Brokeback Mountain" żadnego zagrożenia. Wprost przeciwnie, zależy im na rozpropagowaniu w świecie homoseksualizmu i zgody na niemoralne życie. Wystarczy przytoczyć recenzję filmu napisaną przez "Entertainment Weekly", by z niedowierzaniem złapać się za głowę: "Porywająca, hollywoodzka historia miłosna, która okaże się najbardziej rewolucyjnym wydarzeniem filmowym tego roku". Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że za tą "historią miłosną" stoi szatan... www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20060228&id=kl11.txt Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Tylko mnie kochaj 28.02.06, 15:06 Bez zobowiązań Na ekranach kin pojawił się film pt. "Tylko mnie kochaj", reklamowany od dłuższego czasu. Opowiada on o poszukiwaniu prawdziwej, dojrzałej miłości, do której często zbyt późno niektórzy dorastają. Akcja filmu rozgrywa się w Warszawie. Główny bohater Michał (Maciej Zakościelny) jest współwłaścicielem dużej firmy architektonicznej, która podpisała kontrakt na wykonanie projektu wnętrz do luksusowego hotelu w Sopocie. Razem z nim pracuje Agata (Agnieszka Dygant) - z którą żyje w "luźnym związku" - i niedawno zatrudniona w firmie Julia (Agnieszka Grochowska). Cała trójka żyje ponad stan, mieszka w przestrzennych apartamentach, jeździ bardzo drogimi samochodami i ubiera się tylko w najdroższych sklepach. Życie Michała, które tak naprawdę stanowi oś prezentowanych wypadków, nastawione jest głównie na wygodę i użycie. Nie chce on poważnego związku z kobietą, chce żyć bez żadnych zobowiązań i mieć święty spokój. Burzy mu go jednak siedmioletnia dziewczynka, która zjawia się przed drzwiami jego mieszkania, mówiąc, że jest jej ojcem i przez pięć dni, dopóki jej mama nie załatwi swoich spraw, ma się nią zaopiekować. Zdenerwowany Michał, myśląc, że to żart i że dziewczynka po prostu zgubiła się w Warszawie, odwozi ją na policję, prosząc, żeby ta odnalazła jej matkę. Mała Michalina stawia jednak na swoim i nie pozwala, by "jej tata" odjechał bez niej. Michał w końcu mięknie i godzi się na te pięć dni opieki nad małą, które będą dla niego prawdziwym sprawdzianem z dorosłości. Cóż można powiedzieć o samym filmie... Jest on na pewno przereklamowany. W porównaniu do "Nigdy w życiu", z którym jest przez osobę reżysera ciągle kojarzony, film "Tylko mnie kochaj" wypada mniej korzystnie. Życie młodych ludzi pokazane przez Zatorskiego na ekranie bardzo przypomina amerykańskie filmy, w których zwykle pełno jest moralnego nieładu. Tutaj osnowę "romantycznej fabuły" stanowi bolesna historia dziewczyny, która darząc młodzieńczym uczuciem niezwracającego na nią w szkole uwagi niedojrzałego chłopaka, dała mu się uwieść. Chłopak nie pamiętał całego zdarzenia na drugi dzień, ona jednak zaszła w ciążę, urodziła dziecko i wyjechała z rodzicami do Kanady. Po siedmiu latach wróciła do Polski, by spróbować związać się z Michałem. Chłopak z niczego nie zdaje sobie sprawy, spędzając całe dnie w pracy na romansowaniu z koleżanką Agatą. Czy tylko romansowaniu...? W filmie nie brak wulgarności: "Co powiesz na dużo frytek, dużo piwa i dużo seksu dziś wieczorem?" - pisze Michał na czacie do Agaty. "Po co czekać do wieczora?" - odpisuje mu ona, po czym oboje zamykają się w firmowej toalecie. Takie niesmaczne sceny powtarzają się tam codziennie. Wielu pewnie powie, że jest to film o miłości i dorastaniu do ojcostwa, Michał bowiem zakocha się w końcu w Julii i zapragnie być prawdziwym ojcem dla Michaliny... Trudno jednak uwierzyć w tę nagłą, baśniową przemianę kogoś, kto przez lata miał wyjątkowo cyniczny stosunek do miłości www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20060124&id=kl12.txt Odpowiedz Link Zgłoś
noida Brajnu, masz siłę to czytać? 28.02.06, 15:13 Bo mnie to w depresję wpędza... Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Brajnu, masz siłę to czytać? 28.02.06, 15:15 od dawien dawna, cały nasz dziennik online jest moim porannym rozbawiaczem, a jesli trafiają sie perły pana Piotra, to już cały dzień do przodu mam ustawiony na pozytyw:) Jak będe duzy też chce zostac recenzentem ND. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Brajnu, masz siłę to czytać? 28.02.06, 15:26 Naprawdę? Ja to czytałam, jak pisałam wiadomą pracę o RM (szukałam jej nawet- nie mam w formie elektrycznej, może to i lepiej, nie aresztują mnie od razu...) i robiło mi się słabo za każdym razem. Ja się boję głupoty, a już zwłaszcza w masie. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Brajnu, masz siłę to czytać? 28.02.06, 16:45 Ten pan na pewno pisze tam, bo nie mogl znalezc innego zrodla zarobkowania, a byl w stanie dostosowac sie do tonu "Naszego Dziennika", wiec go zatrudnili. Moze sam sie dobrze przy tym bawi? Nie wierze, zeby ktokolwiek mogl naprawde tak myslec (i jak ladnie tlumaczy kowbojow na poganiaczy bydla, powinnismy sie uczyc od niego, jak walczyc z amerykanskimi chwastami w naszym jezyku) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch będzie się działo! 28.02.06, 15:26 www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=30091 moherki się zapamiętają w protestach! Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 17:05 E, myślę, ż e nawet jak sie nei ma kasy to człowiek jednak wie, że do pewnych rzeczy nie można pisać , żeby sobie drogi na cąły świat nei zamknąć, albo przynajmniej pisać pod jakimś przybranym nazwiskiem :)))))No chyba, ż e dla faceta karierą jest pracować we "Frondzie":)))))))) Urocze ogólnie, choć Krajskiego, walaczącego z "Lolitą " nie przebija:) To jest fajne: Tutaj (...)osnowę "romantycznej fabuły" stanowi bolesna historia dziewczyny, która darząc młodzieńczym uczuciem niezwracającego na nią w szkole uwagi niedojrzałego chłopaka, dała mu się uwieść(...) Bardziej tego zdania zapętlić w nonsensie sie chyba nie da, ale możemy ogłosić konkurs jak je rozbudowa :) Zwłaszcza to "danie sie uwieść komuś , kto nie zwraca na nas uwagi" to jest karkołomna sztuka- Zdanka przyznaje, że nie potrafi tego dokonać :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 17:20 Moje ulubione zdania w powyzszych recenzjach to: "Jack wiele mówi, w przeciwieństwie do Ennisa, który jest mrukowaty." "W filmie nie brak wulgarności: "Co powiesz na dużo frytek, dużo piwa i dużo seksu dziś wieczorem?" - pisze Michał na czacie do Agaty. "Po co czekać do wieczora?" - odpisuje mu ona, po czym oboje zamykają się w firmowej toalecie. Takie niesmaczne sceny powtarzają się tam codziennie." Swoja droga, dziwi mnie, ze wyjatkowo czesto w pismach propagujacych chrzescijanskie wartosci (niekoniecznie tylko w "Nowym Dzienniku", jest tez takie pismo "Niedziela" tygodnik katolicki) uzywa sie niezwykle uproszczonego jezyka, logika i myslenie w ogole jest na poziomie podstawowki, odkrywa sie prawdy dawno odkryte... Przeciez mozna pogodzic Wartosci (sorry za Transatlantyk) i inteligencje oraz literackie mistrzostwo (patrz TP). Czy to jest wylacznie lekcewazenie czytelnikow? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 17:35 zdanka1 napisała: > > To jest fajne: > Tutaj > (...)osnowę "romantycznej fabuły" stanowi bolesna historia dziewczyny, która da > rząc > młodzieńczym uczuciem niezwracającego na nią w szkole uwagi niedojrzałego > chłopaka, dała mu się uwieść a następnie doszło do stosunku w wyniku którego poczęto niechciane dziecko, którym chcieli zaopiekować się dziadkowie dziewczyny, ale ona na tą propozycje nie zwróciła uwagi i oddała dziecko na wychowanie rodzicom swoich rodziców, co niestety skończyło sie katastrofą, gdyż rodzice ci zawsze chciel mieć jeszce jedno dziecko, ale nie mogli, lecz teraz, gdy juz mają niechciane dziecko swojej chcianej córki, to juz nie chcą, bo chcą mieć więcej czasu dla siebie, więc oddają niechciane dziecko pierwszym chętnym - w tym wypadku przyklasztornej ochronce, gdzie po pewnym czasie schronienie znajduje także niechciana matka niechcianego dziecka - chłopak niestety nadal nie zwraca na nią uwagi i pozwala sobie uwodzić inne niechciane matki chcianych dzieci...uffffffffff". voila:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 18:28 Yeah! :) Dodałabym jeszcze, że matki owe nie stosują naukowych i bezpiecznych metod naturalnego planowania rodziny i dlatego poczynaja dzieci, których nie pragną, niepomne faktu, ze gdyby stosowałyby naturalne planowanie rodziny z głęboką miłoscią otwierałyby swe łona na nieplanowane życie poczęte. Tak oto pękajace prezerwatywy jeszcze raz dowodzą, jakże relatywna moralnie i permisywna jest współczesna cywlizacja smierci! Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 18:30 Przyszedł mi do głowy pewien szatański plan:)))))))))) Może po prostu nas opublikują w ND, jak wyślemy coś wystarczajaco dobrego:)))))))) Czy wchodzi do kin jakiś straszliwe zboczony i zdegenerowany film>? Alibo ksiązka z nurtu cywlizacji śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 18:37 Sprobuj tak zrecenzowac cos nie-zboczonego, np. Rozowa Pantere. To dopiero wyzwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 18:50 Rózowa Pantera jest zboczona juz przez sam róż :))))) Kolor gejowski! Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 18:53 Kiedyś na forum Kraj rozpisywaliśmy się (ja i paru innych głuptaków) na temat Kubusia Puchatka - że kala, podważa i obraża. Że wartości szarga i tak dalej. Nawet dobrze nam szło, mieliśmy ubaw niezwykły. Swoją droga to prawda z tym Kubusiem. Dewiant i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 19:06 Jakby udalo sie cos takiego, w tonie pana Piotra, zamiescic na lamach Naszego Dziennika, bylaby niezla demaskacja. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Jest problem.... 28.02.06, 19:14 Uwierzą - i co będzie? Kubusia Puchatka w księgarniach będą pikietować... Obawiam się, że obecnie w Naszym Dzienniku można napisać każda głupotę, a i tak poczciwi ludziska uwierzą. Najwyraźniej jest im to do czegoś potrzebne, tylko od czego? Chociażem Stary Doktor - to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 19:13 zdanka1 napisała: > Przyszedł mi do głowy pewien szatański plan:)))))))))) Może po prostu nas > opublikują w ND, jak wyślemy coś wystarczajaco dobrego:)))))))) Myślisz, że tak bez żadnych referencji i zaświadczeń chrztu do piątego pokolenia wstecz zechcą nam coś wydrukować? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 19:33 Ostatnie zdanie, podsumowywujace cala recenzje o poganiaczach bydla jest mocne: "Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że za tą "historią miłosną" stoi szatan... " nic ujac nic dodac. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 28.02.06, 19:40 Myslę, ż e jak tekst byłby wystarczająco pojechany, to by przyjeli :))))Moglibyśmy potem to oficjalnie oglosić na Kraju i wszyscy zapluliby się na temat prowokacji!!!:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk A jeszcze lepiej gdyby... 28.02.06, 19:46 .. dotyczył nieistniejącego filmu lub ksiązki. Ale nie przeceniałbym mocy tej prowokacji, Gdyby nagle odkryto że ojciec Rydzyk jest przebraną Marią Janion, wyznawcy gładko przełknęliby tę Niewygodna Prawdę i dalej trwaliby w podziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: A jeszcze lepiej gdyby... 28.02.06, 20:26 A wiesz, że to jest przednia myśl:))))Muszę się z tym przespać :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: A jeszcze lepiej gdyby... 28.02.06, 23:12 Wszystko to ładnie i pięknie, ale czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, dlaczego osobniki wydawałoby się niegłupie i myślące (czasami nie w tę stronę, co miałoby sens, ale zawsze) typu tad9 łykają takie debilizmy. Prosty i prymitywny człowieczek łapie się na wszytkie te absurdy, ale wykształcony i oczytany tad? Nie potrafię tego zrozumieć. Może Annabelee coś wie na ten temat? Polecam się szczerze i bez cienia złośliwości, bo to temat, który nurtuje mnie od dawna:) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk O sile pozy...... 01.03.06, 07:50 daria13 napisała: > Wszystko to ładnie i pięknie, ale czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, > dlaczego osobniki wydawałoby się niegłupie i myślące (czasami nie w tę stronę, > co miałoby sens, ale zawsze) typu tad9 łykają takie debilizmy. Prosty i > prymitywny człowieczek łapie się na wszytkie te absurdy, ale wykształcony i > oczytany tad? Sądzę, że wynika to z pewnej pozy: wy wszyscy tutaj tacy politycznie poprawni, a ja proszę: smarczę w dwa palce.... i co wy na to? Bardzo to jest niebezpieczne, bo po pewnym czasie poza zaczyna stawać się pogladem. Więcej nie napiszę bo pędzę pobiegac na nartach. Narty biegowe rulez! Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Angela-A 21.03.06, 08:54 znaczy sprostytuowany anioł: www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20060321&id=kl13.txt P:) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Angela-A 21.03.06, 11:00 Wiecie, co mnie dziwi? że ci wierzący tacy strasznie obrażalscy są... Myślałby kto, że jak wiara jest silna, to byle idiota Besson nie może tak od razu obrazić, ale jednak... Ale może ja się nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Kobieta upadła - kobieta uczciwa..... 21.03.06, 14:14 Ciekawi mnie bardzo to negatywne nastawienie do prostytucji. Przeciwieństwem prostytutki jest bowiem "kobieta uczciwa", choć przecież prostytutka wcale nie musi być nieuczciwa (no chyba że oszukuje wydając resztę!). Co do obrazy uczuć religijnych, to myślę że okropnie mimozowaci sę niektórzy nadgorliwcy religijni, i nic tylko szukają okazji aby zostać obrażeni. Łażą na rozmaite kozyry, oczko zapuszczają tu i tam, czy aby nie ma okazji aby zostać obrażonym. Ja tam raczej unikam miejsc oraz ludzi, którzy moje uczucia niereligijne obrażają. Dlatego jestem zdrów i wesół na wiosnę, a nie skwaszony śledziennik... Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: z teki Piotr Czartoryskiego-Szilera 04.08.06, 22:24 Góra, przecież facet powinien mieć staly dział, a nie tak z doskoku:) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Ale jakoś to zaczyna być mało śmieszne.... 06.08.06, 00:02 Obserwuję zmianę nastawienia wobec tego rodzaju głupot. Niektórzy moi znajomi już nie rechoczą radośnie cytując co bardziej smakowite kawałki, ,albo komentując kolejne wystąpienia naszych uroczych rządzących. Zaczynają widzieć w tym wszystkim jakiś głębszy sens: że niby do głosu doszedł prawdziwy lud, a głos ludu szanować trzeba. Że to nie sa jakieś bajdurzenia oszołomiastych niedouków z kompleksami jak spuchnięte Himalaje, ale vokspopuli. I żadnych mi tu śmichów-chichów, ale trzeba uwzględnić i szanować. A Lepper nawet dobrze gada. Zaczyna to wszystko być trochę karykaturalne. To szukanie drugiego dna, ukrytych wartości.... Odpowiedz Link Zgłoś
jakotakot Re: Ale jakoś to zaczyna być mało śmieszne.... 06.08.06, 03:33 Ludzie, przestancie straszyc, bo ja za jakies pare lat wracac na mymlon ojczyzny chce... Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Ale jakoś to zaczyna być mało śmieszne.... 06.08.06, 19:09 > za jakies pare lat wracac na mymlon ojczyzny chce... no, to Ci się odechce. Odpowiedz Link Zgłoś