Dodaj do ulubionych

Kolejny polski absurd

01.03.06, 10:51
"19-letnia maturzystka z Gdyni została zmuszona do odejścia ze szkoły, gdy
jej zdjęcie pojawiło się na okładce magazynu "Playboy"

Kiedy w styczniu Sylwia Preiss pozowała dla "Playboya", nie myślała o
konsekwencjach: - To było moje marzenie, być na okładce, jak Edyta Górniak.

W piątek zdjęcie Sylwii pojawiło się na okładce. Tego samego dnia dowiedziała
się od koleżanki, że będzie usunięta ze szkoły - VIII LO w Gdyni.

Dyrektor złożył jej propozycję nie do odrzucenia. - Powiedział mi, że to
niemoralne i nieetyczne, i zapytał, "czy sama znajdzie pani nową szkołę, czy
mam pani w tym pomóc?" - relacjonuje Sylwia. - Odpowiedziałam, że siebie
szanuję. To był akt artystyczny. Nie rozkraczam się na tych zdjęciach przed
jakimś facetem.

Dyrektor VIII LO Zdzisław Szudrowicz nie chciał rozmawiać z "Gazetą". Kazał
tylko przekazać, że "Sylwia zabrała papiery ze szkoły" i że jego
zdaniem "miałaby zły wpływ na koleżanki".

- Zabrałam papiery, bo dyrektor dał mi do zrozumienia, że inaczej będę miała
wpis, że zostałam wyrzucona, a wtedy nigdzie mnie nie przyjmą - mówi Sylwia.

Wczoraj przeniosła papiery do prywatnego liceum w Gdyni. Czesne
zapłaci "Playboy". - Nie z poczucia winy, ale z wkurzenia - mówi redaktor
naczelny Marcin Meller. - Gdybym wiedział, że taka będzie reakcja,
poczekałbym, aż zda maturę. Czy gdyby Sylwia pozowała nago studentom ASP też
zostałaby usunięta ze szkoły?

Pomorski kurator oświaty Jerzy Ochotny: - Nie widziałem tego pisma, ale
jeżeli to zdjęcia artystyczne, a nie pornograficzne, to dziewczyna powinna
zostać w szkole do matury. W końcu jest pełnoletnia.

- Wszyscy koledzy mi gratulują i chcą pisać petycję w mojej obronie - mówi
Sylwia. - Tylko w domu nie jest za fajnie. Mamie jest przykro. Mówi, że
przyniosłam wstyd rodzinie. Ale w końcu to moja mama, więc musi mi wybaczyć."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3189021.html

Wiecie, ja też nie uważam, że "Playboy" to specjalnie mądre pismo - ale
dziewczyna jest pełnoletnie, pozowanie do "Playboya" jest legalne... więc
niby na jakiej podstawie ją wyrzucono właściwie ze szkoły?
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 10:54
      O matko, ale fatalne te szkoły mamy, alez idoli mają nasi maturzysci:

      - To było moje marzenie, być na okładce, jak Edyta Górniak.

      • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 10:56
        > - To było moje marzenie, być na okładce, jak Edyta Górniak.

        Co racja, to racja :)))) Tym niemniej - wywalać dziewczynę ze szkoły za zdjęcia?
        • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:02
          Prawde mówiac - nie moge sie zdecydowac. Bo niby - co to takiego w dzisiejszych
          czasach - zdjecia. I czy wogole jest jakas przyczyna dla ktorej mozna wyrzucic
          ze szkoły dorosłego człowieka?
          Poza tym jesli juz to wywalic z hukiem a nie kazac zabierac papiery..

          A najbardziej to nie moge wyjsc ze zdumienia nad głupotą tej panny... Naprawdę
          nie zaswitała w jej łebku myśl - jak ludzie zareagują?
          • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:08
            > Prawde mówiac - nie moge sie zdecydowac. Bo niby - co to takiego w
            > dzisiejszych
            > czasach - zdjecia. I czy wogole jest jakas przyczyna dla ktorej mozna
            > wyrzucic ze szkoły dorosłego człowieka?

            Pewnie istnieją takie przyczyny - tylko, że muszą być związane ze szkołą... A
            co ma wspólnego ze szkołą to, że dziewczyna wystąpiła na zdjęciach?

            Równie dobrze jakiś uczeń prywatnie może prowadzić kapelę rockową - i dyrekcja
            wywalić go ze szkoły za teksty piosenek...

            > A najbardziej to nie moge wyjsc ze zdumienia nad głupotą tej panny...
            > Naprawdę
            > nie zaswitała w jej łebku myśl - jak ludzie zareagują?

            A to inna sprawa :)
          • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:27
            > A najbardziej to nie moge wyjsc ze zdumienia nad głupotą tej panny... Naprawdę
            > nie zaswitała w jej łebku myśl - jak ludzie zareagują?

            Głupota jest pozowanie do aktów????

            Pewnie nie zaświtała jej w "łebku" myśl, że dorosły facet, dyrektor szkoły uzna
            fakt publikacji zdjeć jako powod do usunięcia jej ze szkoły. Ubolewałabym raczej
            nad głupotą tego PANA, a nie tej dziewczyny

            M.
            • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:36
              maika7 napisała:

              > Głupota jest pozowanie do aktów????
              >
              > Pewnie nie zaświtała jej w "łebku" myśl, że dorosły facet, dyrektor szkoły
              uzna fakt publikacji zdjeć jako powod do usunięcia jej ze szkoły. Ubolewałabym
              raczej nad głupotą tego PANA, a nie tej dziewczyny
              >
              > M.

              gdzies jakas granice postawic trzeba. czy jakby zostala prostytutka to tez
              byloby wszystko w porzadku?

              czy naprawde w dzisiejszych czasach glupota sa starania o ocalenie minimum
              moralnosci wsrod uczniow szkoly? boje sie myslec, co w takim razie jest madroscia.

              pozdrawiam
              lynx

              ps. to kolejny argument za prywatyzacja szkolnictwa. jak szkola bedzie prywatna,
              to rodzice sami zdecyduja czy chca zeby ich dzieci byly w szkole demoralizowane
              czy nie. i 'madrzy' rodzice beda mogli posylac swoje pociechy na zajecia z
              pornografii (szczegolnie 'genialni' moze nawet na warsztaty?). :(

              lr
              • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:47
                Prostytucja jest w Polsce nielegalna, natomiast "Playboy" to legalnie ukazujące
                się pismo. Uważasz, że w ramach "stawiania barier niemoralności" można wywalić
                ze szkoły pełnoletnią osobę tylko dlatego, ze zrobiła coś, co nie mieści się w
                katolickim kanonie moralności?

                Co dalej? Może wywalać ze szkoły za granie muzyki heavymetalowej? Albo dwójkę
                zakochanych uczniów, która ośmieliła się uprawiać seks? To też przecież wedle
                chrześcijan jest "niemoralne"...

                Rozumiem, że chcesz wrócić do komunistycznej praktyki wywalania ze szkoły za
                długie włosy i noszenia spodni przez dziewczyny?
                • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:59
                  stephen_s napisał:

                  > Prostytucja jest w Polsce nielegalna, natomiast "Playboy" to legalnie
                  > ukazujące się pismo. Uważasz, że w ramach "stawiania barier niemoralności"
                  > można wywalić ze szkoły pełnoletnią osobę tylko dlatego, ze zrobiła coś, co
                  > nie mieści się w katolickim kanonie moralności?

                  im bardziej czytam takich zwolennikow postepu jak Ty czy Majka, tym bardziej tak
                  uwazam. :)

                  po pierwsze - prostytucja nie jest w Polsce zakazana, zakazane jest
                  streczycielstwo. zauwaz, ze Majka nic by przeciw prostytutkom w klasie swojej
                  corki nie miala.

                  jesli osoba jest pelnoletnia to nie ma tez obowiazku szkolnego i do liceum
                  chodzic nie musi.

                  > Co dalej? Może wywalać ze szkoły za granie muzyki heavymetalowej? Albo dwójkę
                  > zakochanych uczniów, która ośmieliła się uprawiać seks? To też przecież wedle
                  > chrześcijan jest "niemoralne"...

                  ba, a za zjedzenie bulki z szynka w popielec pod mur i kulka w leb. takie
                  porzadki zaprowadzimy, my zli, zli, bardzo zli katolicy! a wy ateisci juz
                  mozecie sie bac. przeciez tak to lubicie. :P

                  > Rozumiem, że chcesz wrócić do komunistycznej praktyki wywalania ze szkoły za
                  > długie włosy i noszenia spodni przez dziewczyny?

                  przeciez problemem bylo raczej to, ze owa dziewczyna spodni nie nosila. wszystko
                  Ci sie pomieszalo. :P

                  pozdrawiam
                  lynx
                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:44
                    > im bardziej czytam takich zwolennikow postepu jak Ty czy Majka, tym bardziej tak
                    > uwazam. :)

                    Grzeszących usuwać ze szkoły????

                    > po pierwsze - prostytucja nie jest w Polsce zakazana, zakazane jest
                    > streczycielstwo. zauwaz, ze Majka nic by przeciw prostytutkom w klasie swojej
                    > corki nie miala.

                    Tak, nie miałabym. Jesli chodzi o wyksztalcenie - jestem za ksztalceniam
                    wszystkich, ktorzy chcą się uczyc.

                    > jesli osoba jest pelnoletnia to nie ma tez obowiazku szkolnego i do liceum
                    > chodzic nie musi.

                    Ale MOŻE!!!!

                    M.
                  • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:54
                    > im bardziej czytam takich zwolennikow postepu jak Ty czy Majka, tym bardziej
                    > tak uwazam. :)

                    Jakich "zwolenników postępu"??? Pogląd, że to, co dorosły uczeń robi w swoim
                    prywatnym czasie, nie jest sprawą szkoły, to "postęp"?

                    Naprawdę uważasz, że dyrektor szkoły ma prawo wyrzucać uczniów, którzy mają
                    inną hierarchię wartości niż on?

                    > jesli osoba jest pelnoletnia to nie ma tez obowiazku szkolnego i do liceum
                    > chodzic nie musi.

                    Ale może :) Czy uważasz, ze prawo edukacji należy się jedynie osobom, które
                    wedle katolickiej hierarchii wartości "dobrze się prowadzą"?

                    > ba, a za zjedzenie bulki z szynka w popielec pod mur i kulka w leb. takie
                    > porzadki zaprowadzimy, my zli, zli, bardzo zli katolicy! a wy ateisci juz
                    > mozecie sie bac. przeciez tak to lubicie. :P

                    Kpisz sobie, a przecież sam wyżej sugerujesz, że prawo do edukacji należy się
                    tym, co przestrzegają katolickiej hierarchii wartości.

                    Pytam poważnie: gdzie stawiasz granicę "bronienia moralności"? Jeśli np. uczeń
                    gra w kapeli deathmetalowej i śpiewa antyklerykalne teksty, to też będziesz
                    postulował wyrzucenie go ze szkoły? Bo może demoralizować Twoje dziecko?
                  • pelengajew Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:57
                    Jako marny żuczek, komunista, ateista i pedał tak nieśmiało sobie czytam Twoje
                    posty o Wielki Szanowny Forumowiczu Lynx.Rufus i tak w mojej głupiej, pustej
                    głowie rodzi się pytanie: "czy jak masz pisać takie debilne teksty to nie
                    mógłbyś sobie darować o Krynico Mądrości?"
                • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:24
                  > Prostytucja jest w Polsce nielegalna,

                  Błąd. Jest legalna. Nielegalne jest czerpanie zysków z cudzego nierządu.

                  Poza tym - uważam, że nie mozna wyrzucać ze szkoły osoby dorosłej za zachowania
                  nie mające związku z ze szkołą.
              • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:48
                > gdzies jakas granice postawic trzeba. czy jakby zostala prostytutka to tez
                > byloby wszystko w porzadku?

                Prostytutkom nie wolno się uczyć w państwowych szkołach? Nie wiedziałam....
                Komu jeszcze nie wolno?

                > czy naprawde w dzisiejszych czasach glupota sa starania o ocalenie minimum
                > moralnosci wsrod uczniow szkoly? boje sie myslec, co w takim razie jest madroscia.

                Pozowanie do aktów jest niemoralne? Dlaczego? Jesli w szkolnym regulaminie nie
                ma zapisu o zakazie pozowania do aktów, to Pan Dyrektor postąpił NIEMORALNIE.

                > ps. to kolejny argument za prywatyzacja szkolnictwa. jak szkola bedzie
                prywatna to rodzice sami zdecyduja czy chca zeby ich dzieci byly w szkole
                demoralizowane czy nie.

                Lynks, mówimy o pelnoletniej, dorosłej osobie dokonującej konkretnych wyborów.
                Nie mieszaj do tego rodziców.

                >i 'madrzy' rodzice beda mogli posylac swoje pociechy na zajecia z
                > pornografii (szczegolnie 'genialni' moze nawet na warsztaty?). :(

                A co ma pornografia do tego o czym piszemy?
                M.

                • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:07
                  > Lynks, mówimy o pelnoletniej, dorosłej osobie dokonującej konkretnych wyborów.
                  > Nie mieszaj do tego rodziców.

                  Jak to nie mieszaj? Przeciez to rodzice płacą za szkołę?
                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:22
                    > Jak to nie mieszaj? Przeciez to rodzice płacą za szkołę?

                    Niekoniecznie - wszyscy pracujący dorosli, którzy odprowadzają podatki płacą za
                    szkołę. Niezaleznie od ich "dzietności" :-)
                    M.
                    • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:27
                      maika7 napisała:

                      > > Jak to nie mieszaj? Przeciez to rodzice płacą za szkołę?
                      >
                      > Niekoniecznie - wszyscy pracujący dorosli, którzy odprowadzają podatki płacą za
                      > szkołę. Niezaleznie od ich "dzietności" :-)
                      > M.

                      niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moje
                      dziecko nie bylo poddawane demoralizacji, na przyklad poprzez codziennie
                      przebywanie w towarzystwie porno-gwiazdki. ona tez placi podatki? trudno, ale to
                      ona demoralizuje inne dzieci, a nie na odwrot.

                      pozdrawiam
                      lynx
                      • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:47
                        Jakiej znowu "pornogwiazdki"??? "Playboy" nie drukuje pornografii...

                        Poza tym - przykro mi, ale nie możesz oczekiwać, że wywali się ze szkoły jaką
                        dziewczynę tylko dlatego, że jej styl życia Tobie się nie podoba. Podobałoby Ci
                        się, jakby z jakiegoś względu Twoje dziecko ktoś uznał za niepożądane
                        towarzystwo dla swojego (bo np. jest antyklerykałem i nie chce, by jego dziecko
                        przebywało w towarzystwie dziecka, którego ojciec ma takie poglądy, jak Ty)?
                        • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:50
                          stephen_s napisał:

                          > Jakiej znowu "pornogwiazdki"??? "Playboy" nie drukuje pornografii...

                          no widzisz, a dla mnie osoba drukujaca sie na rozkladowkach w playboyu jest
                          pornogwiazdka.

                          > Poza tym - przykro mi, ale nie możesz oczekiwać, że wywali się ze szkoły jaką
                          > dziewczynę tylko dlatego, że jej styl życia Tobie się nie podoba. Podobałoby Ci
                          >
                          > się, jakby z jakiegoś względu Twoje dziecko ktoś uznał za niepożądane
                          > towarzystwo dla swojego (bo np. jest antyklerykałem i nie chce, by jego dziecko
                          >
                          > przebywało w towarzystwie dziecka, którego ojciec ma takie poglądy, jak Ty)?

                          i o to wlasnie chodzi, zeby szkoly byly prywatne, zebym mogl wybrac taka, z
                          ktorej wyrzuca sie za podobne ekscesy. pomijam juz fakt, ze antyklerykalizm jest
                          szkodliwy spolecznie wiec porownywanie go do moich pogladow uwazam za co
                          najmniej niegrzeczne).

                          pozdrawiam
                          lynx
                          • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:58
                            > no widzisz, a dla mnie osoba drukujaca sie na rozkladowkach w playboyu jest
                            > pornogwiazdka.

                            Dla takiego Jajca każdy, kto chodzi do kościoła, jest chory psychicznie. Nie
                            oznacza to, że tak jest naprawdę :)

                            Przykro mi, ale pod obowiązujące w Polsce definicje pornografii "Playboy" się
                            nie łapie. Nazywanie "pornogwiazdą" kaźdej kobiety, co na sesji dla "P"
                            wystąpiła, jest lekko obraźliwe.

                            > i o to wlasnie chodzi, zeby szkoly byly prywatne, zebym mogl wybrac taka, z
                            > ktorej wyrzuca sie za podobne ekscesy.

                            Problem w tym, że rozmawiamy o szkole państwowej.

                            > pomijam juz fakt, ze antyklerykalizm jest
                            > szkodliwy spolecznie wiec porownywanie go do moich pogladow uwazam za co
                            > najmniej niegrzeczne.

                            Antyklerykalizm jest szkodliwy społecznie??? Dobre :))

                            Wielu ludzi uważa, że działalność Rydzyka jest szkodliwa społecznie. Czy
                            uważasz więc, że można domagać się wyrzucenia ze szkoły ucznia, który
                            zaangażowany jest w Rodzinę Radia Maryja?
                            • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:06
                              stephen_s napisał:

                              > > no widzisz, a dla mnie osoba drukujaca sie na rozkladowkach w playboyu je
                              > st
                              > > pornogwiazdka.
                              >
                              > Dla takiego Jajca każdy, kto chodzi do kościoła, jest chory psychicznie. Nie
                              > oznacza to, że tak jest naprawdę :)

                              widze ze coraz bardziej starasz sie mnie obrazic. nie uda Ci sie, ale z
                              przykroscia obserwuje opadanie Twojej formy. dla Twojej informacji: nie
                              interesuje mnie, co uwaza jeden degenerat z drugim prostakiem.

                              > Przykro mi, ale pod obowiązujące w Polsce definicje pornografii "Playboy" się
                              > nie łapie. Nazywanie "pornogwiazdą" kaźdej kobiety, co na sesji dla "P"
                              > wystąpiła, jest lekko obraźliwe.

                              alez o jakiej gwiezdzie my tu mowimy? to zwykla siksa jest, pewnie niezle
                              zbudowana. gwiazdka i tyle, zadna gwiazda (jeszcze).

                              > > i o to wlasnie chodzi, zeby szkoly byly prywatne, zebym mogl wybrac taka,
                              > z
                              > > ktorej wyrzuca sie za podobne ekscesy.
                              >
                              > Problem w tym, że rozmawiamy o szkole państwowej.

                              jak dlugo mamy panstwowe, tak dlugo trzeba sie liczyc z podobnymi problemami. i
                              tak dlugo trzeba sobie z nimi radzic przy pomocy szkol panstwowych wlasnie.

                              > Antyklerykalizm jest szkodliwy społecznie??? Dobre :))

                              raczej smutne. ale rozumiem, ze Ciebie to bawi. co mnie z kolei nie dziwi.

                              > Wielu ludzi uważa, że działalność Rydzyka jest szkodliwa społecznie. Czy
                              > uważasz więc, że można domagać się wyrzucenia ze szkoły ucznia, który
                              > zaangażowany jest w Rodzinę Radia Maryja?

                              ale co to znaczy, ze 'dzialalnosc rydzyka jest szkodliwa spolecznie'? i jak sie
                              to ma do 'rodziny radia maryja'? 'radio to rydzyk'? odmawianie rozanca jest
                              szkodliwe? sprecyzuj, bo nie wiem, o co Ci chodzi.

                              pozdrawiam
                              lynx
                              • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:51
                                > widze ze coraz bardziej starasz sie mnie obrazic.

                                Nie staram się Cię obrazić. Po prostu zwracam uwagę, że istnieje w Polsce
                                prawna definicja pornografii - i "P" pod nią nie podpada.

                                Nazywanie dziewczyny z "P" gwiazdką porno jest takim samym przegięciem, jak to,
                                co Jajco wypisuje o katolikach...

                                Poza tym - wiesz, od początku tej dyskusji zdążyłeś nazwać tę
                                dziewczynę "gwiazdą porno", "siksą" i "marginesem społecznym". I Ty mnie
                                pouczasz o obrażaniu? Nie uważasz, że jednak trochę przeginasz? Nie za łatwo Ci
                                przychodzi używanie takich epitetów o osobie, o której wiesz tyle, że wystąpiła
                                w "Playboyu"?

                                > jak dlugo mamy panstwowe, tak dlugo trzeba sie liczyc z podobnymi problemami.
                                > i
                                > tak dlugo trzeba sobie z nimi radzic przy pomocy szkol panstwowych wlasnie.

                                Nie. Dopóki Twoje dziecko chodzi do szkoły państwowej, musisz pogodzić się z
                                tym, że nie wszystko Ci wolno. Jeśli masz problem z życiowymi wyborami
                                koleżanki Twojej córki - to wyjaśnij to z Twoją córką, a nie domagaj się
                                wywalania dziewczyny ze szkoły.

                                Wiesz, ja też nie lubię "Playboya" - ale nie przyszłoby mi do głowy, by wywalać
                                ze szkoły kogoś, kto tam się sfotografował...

                                > raczej smutne. ale rozumiem, ze Ciebie to bawi. co mnie z kolei nie dziwi.

                                OK, możesz wykazać, w jaki niby sposób antyklerykalizm jest szkodliwy
                                społecznie???

                                > ale co to znaczy, ze 'dzialalnosc rydzyka jest szkodliwa spolecznie'? i jak
                                > sie
                                > to ma do 'rodziny radia maryja'? 'radio to rydzyk'? odmawianie rozanca jest
                                > szkodliwe? sprecyzuj, bo nie wiem, o co Ci chodzi.

                                Radio Maryja propaguje w opinii wielu ludzi (w tym także przedstawicieli
                                Kościoła) ksenofobię, nienawiść i antysemityzm, a w swoich słuchaczach
                                zasczepia mentalność sekciarską i buduje bezkrytyczne uwielbienie dla o.
                                Rydzyka. Według mnie jest to działalność szkodliwa społecznie - czy wg Ciebie
                                mam prawo domagać się usunięcia ze szkoły ucznia działające w organizacji
                                związanej z tą stacją? Czy tylko TY masz prawo do oczyszczania szkoły z
                                uczniów, których poglądy Ci nie odpowiadają?
                        • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:54
                          > Jakiej znowu "pornogwiazdki"??? "Playboy" nie drukuje pornografii...

                          he he - ale nazywanie tego co drukuje "aktami artystycznymi" to chyba lekka
                          przesada...

                          A co do poglądow mamusi tej dziewczyny - to akurat sa raczej takie same jak
                          lynksa... I nie o poglądy rodziców tu chodzi ani nawet o poglądy uczennicy
                          tylko o postepowanie.
                          • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:02
                            > he he - ale nazywanie tego co drukuje "aktami artystycznymi" to chyba lekka
                            > przesada...

                            "P" drukuje erotykę. Nie każdy musi ją lubić - ale nie sądzisz, że nazywać
                            każdej kobiety, która się tam sfotografowała, "gwiazdą porno", jest co nieco
                            obraźliwe?

                            > A co do poglądow mamusi tej dziewczyny - to akurat sa raczej takie same jak
                            > lynksa... I nie o poglądy rodziców tu chodzi ani nawet o poglądy uczennicy
                            > tylko o postepowanie.

                            Chodzi o to, że postępowanie ucznia w życiu prywatnym jest jego prywatną
                            sprawą, a nie szkoły! Ja w liceum grywałem w RPG, które to zajęcie jest w
                            wyobrażeniu przedstawicieli katolickiej konserwy objawem satanizmu. Czy to
                            oznacza, że mogli mnie wywalić ze szkoły za moje hobby???
                            • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:29
                              Stefan, cos ty sie tak uczepił tego katolicyzmu? Nie wuobrazasz sobie że dla
                              kogokolwiek poza katolikami goła uczennica w playboyu to przegięcie? Tam gdzies
                              było napisane ze dyrektor to katolik??

                              > Chodzi o to, że postępowanie ucznia w życiu prywatnym jest jego prywatną
                              > sprawą, a nie szkoły!

                              Steph - a kto definiuje takie pojecie (obecne w kązdym statucie szkoły) "dobre
                              imie szkoły"?
                              Czy szkoła której uczennice widac gołe w kazdym kiosku - bedzie miała
                              nadal "dobre imie"? A szkoła ktorej uczniowe wracaje wieczorami z paubow
                              pijani? Albo ktorej uczniowei obsiaduja ławeczki w parku i rzucają miechem az
                              uszy bolą?
                              • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:40
                                A szkoła ktorej uczniowe wracaje wieczorami z paubow
                                > pijani?

                                A znasz (mówimy o średnich) taką, której uczniowie nigdy nie wracają pijani?

                                • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:43
                                  Nie robię badań. Nie ma to zreszta znaczenia. Chciałabym natomiast zeby mi
                                  ktoś odpowiedział jaka jest definicja "diobrego imienia" szkoły, kto ma prawo
                                  ją ustalac i czy pijani uczniowie lub goła uvczennica podtrzymują to dobre imie
                                  czy nie.
                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:24
                                    Nie ma czegos takiego jak "dobre imię szkoły". To absurd.
                                    Dbając o tzw. dobre imię szkoły narobiono juz dość złego (zamykanie oczu na
                                    przemoc, problem uzaleznień itp.).
                                    M.
                                    • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:37
                                      Niech ci nawet bedzie ze nie ma "obiektywnie" (chociaz jest, nawet jeśłi to
                                      nazwiesz dobra opinią a nie imieniem), to jednak dobre imie szkoły istnieje w
                                      statutach. czy dorosły uczeń może takie statuty (zwłszca ich czesci o
                                      obowiązkach ucznia) olewac?
                                      • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:51
                                        >czy dorosły uczeń może takie statuty (zwłszca ich czesci o
                                        > obowiązkach ucznia) olewac?

                                        Nie może - jesli dokładnie bedzie wiedział co to "dobre imię" oznacza. Bo jeśli
                                        zostawia się to określenie intuicji uczniów i nauczycieli to "dobre imię" jest
                                        tylko nic nie wartym hasłem, które wpisuje sie bez sensu w stauty szkół :-(

                                        M.
                                      • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 09:47
                                        Statut szkoły jest aktem bardzo niskiej rangi i nie może ograniczać wolności
                                        obywatela w sposób nieuzasadniony. A "dobre imię szkoły" nie jest do tego
                                        wystarczającym uzasadnieniem.
                                        • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 10:02
                                          A "dobre imię szkoły" nie jest do tego
                                          > wystarczającym uzasadnieniem.
                                          Kto tak powiedział?
                                          • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 11:17
                                            Art. 31 Konstytucji. (numeracja z pamięci, więc moze cośobok - ten o warunkach
                                            ograniczenia praw i wolności)
                                        • a000000 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 10:47
                                          Wybacz Grzesiu, ale gadasz jak zbuntowany małolat. Statut szkoły jest
                                          OBOWIĄZUJĄCYM prawem w danej szkole i dla uczniów powinien być dekalogiem.
                                          Dlaczego? Ano dlatego, że szkoła UCZY, również podporządkowania się przepisom,
                                          nawet takim, które się nie podobają. Szkoła dając MATURĘ powinna zadbać o
                                          przystosowanie młodego człowieka do realiów świata dorosłego.

                                          Dlatego też i "dobre imię szkoły" i inne decyzje dyrektora SĄ WYSTARCZAJĄCYM
                                          uzasadnieniem. Chcesz się przekonać, czym skutkuje niesubordynacja? W szkole Ci
                                          nie powiedziano? No to zrób coś, co wykaże, że zasady wprowadzone w firmie w
                                          której pracujesz masz gdzieś.

                                          Zdaje się, że nie rozumiesz, że szkoła jest od NAUCZANIA, nie od realizacji
                                          mrzonek. Pewnie nie pamiętasz, bo i skąd, że za komuny, która to moralność
                                          katolicką miała głęboko w doopie, za coś takiego dziewczyna wyleciałaby z hukiem
                                          trzaskiem BEZ PRAWA przystępowania do matury. Wówczas dbano o szacunek dla
                                          kobiety, jej OSOBY!!! Goliznę pokazywały jedynie panie zdemoralizowane,
                                          uczennice kończąc dane liczące się liceum miały nawet dany apriori kredyt
                                          zaufania co do postawy moralnej. Nawet do dziś spotyka się stwierdzenia, że taka
                                          a taka kończyła np Topolówkę, Batorego - to oznacza, że tą osobę cechują
                                          szlachetne zachowania. Oprócz poziomu wiedzy, oczywiście. Dziś wszystkie
                                          wartości ludzkie się zdewaluowały, zboczenia nazywa się normalnością, uczennice
                                          pokazują golizny i ...co jest w tym wszystkim najsmutniejsze - wielu nie
                                          rozumie, co złego zrobiła ta dziewczyna. Maluczko, a cichodajki też zyskają
                                          aprobatę.
                                          O tempora, o mores!
                                          • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 11:23
                                            > Wybacz Grzesiu, ale gadasz jak zbuntowany małolat. Statut szkoły jest
                                            > OBOWIĄZUJĄCYM prawem w danej szkole i dla uczniów powinien być dekalogiem.

                                            Ty z kolei gadasz jak prawniczy analfabeta. Regulamin szkoły nalezy do
                                            kategorii regulaminów wewnętrznych, które są aktami wewnętrznie obowiązującymi.
                                            Akty wewnętrznie obowiązujące również ocenia się pod katem zgodności z prawem
                                            powszechnie obowiązującym (konstytucją, ustawami, umowami międzynarodowymi).

                                            > Dlatego też i "dobre imię szkoły" i inne decyzje dyrektora SĄ WYSTARCZAJĄCYM
                                            > uzasadnieniem.

                                            Nie są, porponujęlekturękonstytucji - art. 31, o ile sie nie mylę.

                                            Pewnie nie pamiętasz, bo i skąd, że za komuny,

                                            Pamiętam, aż taki młody nie jestem.

                                            > O tempora, o mores!

                                            Racja. Mając 19 lat możesz zabijać na wojnie, a rozebrać się nie możesz...
                                            • a000000 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 17:03
                                              tralala, drogi Grzesiu. Nie jesteśmy na sali sądowej i nie mam obowiązku znać
                                              się na prawie.
                                              Ty zaś nie rozumiesz PODSTAWOWEJ sprawy. Regulamin szkolny, choćby był nie wiem
                                              jak bzdurny (zgadzam się, że zgodny z prawem) jest do przestrzegania przez
                                              uczniów. Liceum nie jest szkołą obowiązkową, można sobie wybierać i przebierać.
                                              Jeśli uczennicy coś przeszkadzało, mogła iść do innej szkoły. Jeśli złożyła (w
                                              klasie pierwszej) ślubowanie, koniec kropka: słowo się rzekło...i szkoła jest od
                                              tego, aby nauczyć dzieciarnię dotrzymywania złożonych obietnic.

                                              Jeśli jesteś ŻOŁNIERZEM to będziesz zabijał mając 17 lat, w majestacie prawa.
                                              Jeśli jesteś UCZNIEM, nawet 50-cio letnim - masz przestrzegać wymogów szkoły.

                                              W tym wypadku nie ma znaczenia ile masz lat, tylko jaką funkcję pełnisz. W życiu
                                              istnieje coś takiego jak hierarchia. Ty słuchasz swojego dyrektora, uczeń ma
                                              słuchać dyrektora szkoły. Możecie oczywiście się zbuntować, ale...konsekwencje
                                              poniesiecie. W życiu wolno podjąć KAŻDĄ decyzję, i za każdą decyzję się płaci.
                                              • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 17:12
                                                1. Masz obowiązek znać się na prawie, gdziekolwiek w Polsce się znajdujesz. O
                                                tym też mówi konstytucja.
                                                2. Dyrektora słucham w pracy. Po pracy mogę robic, co chcę. Dorosły uczeń - tak
                                                samo. W granicach prawa oczywiście.
                                                • isma Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 18:26
                                                  Eno, Grzesiu, czekaj. Czyli ze jak sobie firma np. wprowadza w pracy dress
                                                  code, to ow wewnetrzny regulamin organizacyjny jest niezgodny z konstytucja i
                                                  mozna na niego kichac, a jak z roboty zwolnia prezydencka sekretarke, skadinad
                                                  swietnie parzaca kawe, niespozniajaca sie do pracy i niezawalajaca zadnych ale
                                                  to zadnych terminow, tylko za to, ze powitala mera zaprzyjaznionego miasta
                                                  odziana w cwiekowana skore i glany, to przed sadem pracy sie wygrywa w cuglach?
                                                  • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 09:01
                                                    Bardzo dobre pytania. Nie opotrafię odpowiedzieć, ale zważ różnicę: ty mówisz o
                                                    zachowaniach w pracy, natomiast tu chodzi o zdarzenie z życia prywatnego, i o
                                                    ile bez problemu mozna zakazać rozbierania się w szkole/pracy, to dorosły
                                                    człowiek w życiu prywatnym może robić, co chce. I nie widzęmozliwości
                                                    ingerencji regulaminem w zdarzenia nie związane z wykonywaniem obowiązków
                                                    ucznia czy pracownika.
                                                  • maria421 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 09:32
                                                    grzespelc napisał:

                                                    > Bardzo dobre pytania. Nie opotrafię odpowiedzieć, ale zważ różnicę: ty mówisz
                                                    o
                                                    >
                                                    > zachowaniach w pracy, natomiast tu chodzi o zdarzenie z życia prywatnego, i o
                                                    > ile bez problemu mozna zakazać rozbierania się w szkole/pracy, to dorosły
                                                    > człowiek w życiu prywatnym może robić, co chce. I nie widzęmozliwości
                                                    > ingerencji regulaminem w zdarzenia nie związane z wykonywaniem obowiązków
                                                    > ucznia czy pracownika.

                                                    Nie prawda, ze czlowiek dorosly moze w zyciu prywatnym robic co chce. Pomysl o
                                                    tym, ilu politykow musialo pozegnac sie z kariera za prywatne skandale.
                                                    Pamietasz polskiego posla z prostytutka w Brukseli?
                                                    To dotyczy rowniez np. managerow VW ktorzy urozmaicali sobie podroze sluzbowe
                                                    towarzystwem prostytutek. Wyszla z tego straszna afera bo zaszkodzili image´owi
                                                    firmy.
                                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 09:44
                                                    > Nie prawda, ze czlowiek dorosly moze w zyciu prywatnym robic co chce. Pomysl o
                                                    > tym, ilu politykow musialo pozegnac sie z kariera za prywatne skandale.
                                                    > Pamietasz polskiego posla z prostytutka w Brukseli?

                                                    Gdyby prostytutka nie zgłosiła gwałtu, to pan poseł przespałby się z nią i nie
                                                    byłoby śladu o tym w mediach..... Skandal dotyczył podejrzenia o gwałt, a nie
                                                    korzystania z usług...

                                                    M.
                                                  • maria421 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 10:07
                                                    maika7 napisała:


                                                    > Gdyby prostytutka nie zgłosiła gwałtu, to pan poseł przespałby się z nią i nie
                                                    > byłoby śladu o tym w mediach..... Skandal dotyczył podejrzenia o gwałt, a nie
                                                    > korzystania z usług...

                                                    Sama fotografia posla z prostytutka bylaby skandalem. Nie jeden polityk zostal
                                                    w ten sposob zalatwiony.
                                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 10:38
                                                    Kilku nie zaszkodziły nawet potęzne skandale obyczajowe - więc jest bardzo róznie.

                                                    ta fotografia z prostytutką to jaka musi być, żeby wywołac skandal? Jak stoi
                                                    obok pani X w kościele (prostytutki chodzą tam czasem) tez?

                                                    :-)
                                                    M.
                                                  • isma Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 19:34
                                                    A nie, bo ja troche na marginesie tej rozbieranej dyskusji - po prostu
                                                    niezgodnosc z aktami prawa powszechnego wydaje mi sie byc immanentna cecha
                                                    sporej czesci regulaminow wewnetrznych ;-))).
                                                  • isma OT do Grzesia 03.03.06, 19:48
                                                    Grzesiuuuu ;-))). Czy moglbys wspomoc kolezanke, w temacie zreszta, jak sadze,
                                                    Ci bliskim? Czy prawnicza Twa wiedza mowi Ci cos o jakim orzecznictwie (ale
                                                    pismiennictwem tez nie pogardze) a'propos symboli religijnych w budynkach
                                                    urzedow? Znam jedno orzeczenie (apelacja od wyroku sadu w Lodzi), ktore jest
                                                    na "tak", spodziewam sie, ze Ty znasz takie, ktore sa na "nie" ;-))).
                                                    (zeby bylo smieszniej, moj casus wcale nie dotyczy krzyza, ani zadnego innego
                                                    katolickiego symbolu)
                      • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 12:51
                        > niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moje
                        > dziecko nie bylo poddawane demoralizacji, na przyklad poprzez codziennie
                        > przebywanie w towarzystwie porno-gwiazdki. ona tez placi podatki? trudno, ale t
                        > o ona demoralizuje inne dzieci, a nie na odwrot.

                        Wazne. Nie przeceniaj wpływu środowiska na dzieci. Może porno-gwiazdka (mam
                        nadzieje, że nie piszesz o dziewczynie pozujacej do Playboya :-))) dzieki
                        kontaktom z twoimi dziecmi zostanie przykladną, skromną i stateczna panienką -
                        czy może jest "bliźnim wykluczonym" z mozliwości normalnego życia?
                        Nie wiem czy porno-gwiadki płacą podatki - nie znam tej branży :-)))))

                        M.
                        • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:00
                          maika7 napisała:

                          > > niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moj
                          > e
                          > > dziecko nie bylo poddawane demoralizacji, na przyklad poprzez codziennie
                          > > przebywanie w towarzystwie porno-gwiazdki. ona tez placi podatki? trudno,
                          > ale t
                          > > o ona demoralizuje inne dzieci, a nie na odwrot.
                          >
                          > Wazne. Nie przeceniaj wpływu środowiska na dzieci. Może porno-gwiazdka (mam
                          > nadzieje, że nie piszesz o dziewczynie pozujacej do Playboya :-))) dzieki
                          > kontaktom z twoimi dziecmi zostanie przykladną, skromną i stateczna panienką -
                          > czy może jest "bliźnim wykluczonym" z mozliwości normalnego życia?

                          moze? chcesz robic eksperymenty wychowawcze na "moim" dziecku? nie, dziekuje.

                          pozdrawiam
                          lynx
                          • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:05
                            > moze? chcesz robic eksperymenty wychowawcze na "moim" dziecku? nie, dziekuje.

                            Przykro mi, ale Twoje prawo do wychowania własnego dziecka nie obejmuje
                            wywalania innych dzieci ze szkoły publicznej dlatego, że nie podobają Ci się
                            ich wybory życiowe. Jak nie chcesz, by Twoje dziecko stykało się
                            z "grzesznikami", to przenieś swoje dziecko do prywatnej katolickiej szkoły, a
                            nie domagaj się wywalania cudzych dzieci...
                            • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:10
                              stephen_s napisał:

                              > > moze? chcesz robic eksperymenty wychowawcze na "moim" dziecku? nie, dziek
                              > uje.
                              >
                              > Przykro mi, ale Twoje prawo do wychowania własnego dziecka nie obejmuje
                              > wywalania innych dzieci ze szkoły publicznej dlatego, że nie podobają Ci się
                              > ich wybory życiowe. Jak nie chcesz, by Twoje dziecko stykało się
                              > z "grzesznikami", to przenieś swoje dziecko do prywatnej katolickiej szkoły, a
                              > nie domagaj się wywalania cudzych dzieci...

                              tak, tak, poczekamy, az Twoje dzieci zaczna chodzic do szkoly. czy tez bedziesz
                              rownie liberalny.

                              poza tym ja nie domagam sie wywalania ze szkoly. ja tylko nie chce, aby moje
                              dzieci chodzily do szkoly z marginesem spolecznym. i zdziwisz sie - panstwowe
                              licea taka selekcje juz teraz przeprowadzaja, tylko nie w tak oczywisty sposob.

                              a rada odnosnie szkoly prywatnej jest ze wszechmiar sluszna. im mniej do
                              czynienia z publiczna edukacja tym lepiej. szczegolnie jesli bez problemu maja
                              sie tam krecic legalnie pracujace prostytutki, pornogwiazdki, satanisci,
                              antyklerykalowie i kto tam jeszcze nie lamie prawa. :)

                              pozdrawiam
                              lynx
                              • stephen_s No nie... 01.03.06, 13:38
                                > poza tym ja nie domagam sie wywalania ze szkoly. ja tylko nie chce, aby moje
                                > dzieci chodzily do szkoly z marginesem spolecznym.

                                Według Ciebie dziewczyna, która dostała sesję w "P", to margines społeczny..?
                                Nie pozwalasz sobie na za wiele?
                                • lynx.rufus Re: No nie... 01.03.06, 13:54
                                  stephen_s napisał:

                                  > > poza tym ja nie domagam sie wywalania ze szkoly. ja tylko nie chce, aby m
                                  > oje
                                  > > dzieci chodzily do szkoly z marginesem spolecznym.
                                  >
                                  > Według Ciebie dziewczyna, która dostała sesję w "P", to margines społeczny..?
                                  > Nie pozwalasz sobie na za wiele?

                                  a na co sobie Twoim zdaniem pozwalam?

                                  czy moze chodzi Ci o to, ze margines sie rozrasta? co robic, chamstwo na kazdym
                                  rogu ulicy, to i lekka pornografia zyskuje coraz wieksza popularnosc i
                                  liczniejszych obroncow.

                                  pozdrawiam
                                  lynx
                                  • stephen_s Re: No nie... 01.03.06, 14:30
                                    Pozwalasz sobie na obraźliwe komentarze pod adresem osoby, która zrobiła jedną
                                    rzecz, która Ci się nie podoba.

                                    Przepraszam, ale nie wiesz, jak ta dziewczyna się uczy, jakie życie prowadzi, z
                                    jakiej rodziny się wywodzi. Nazywanie jej "człowiekiem z marginesu" jest
                                    zwyczajnym przegięciem.

                                    Rozumiem, że te wszystkie polskie aktorki, ktore w "P" wystąpiły, to też
                                    gwiazdy porno, siksy i margines społeczny?
                                    • lynx.rufus Re: No nie... 01.03.06, 17:20
                                      stephen_s napisał:

                                      > Pozwalasz sobie na obraźliwe komentarze pod adresem osoby, która zrobiła jedną
                                      > rzecz, która Ci się nie podoba.
                                      >
                                      > Przepraszam, ale nie wiesz, jak ta dziewczyna się uczy, jakie życie prowadzi, z
                                      >
                                      > jakiej rodziny się wywodzi. Nazywanie jej "człowiekiem z marginesu" jest
                                      > zwyczajnym przegięciem.
                                      >
                                      > Rozumiem, że te wszystkie polskie aktorki, ktore w "P" wystąpiły, to też
                                      > gwiazdy porno, siksy i margines społeczny?

                                      zupelnie umknelo Ci clou calej dyskusji. uczennica sylwia preiss nie ma tak
                                      naprawde dla dyskusji zadnego znaczenia.

                                      mnie tu caly czas interesuje stopien zmian w moralnosci publicznej. okazuje sie,
                                      ze wg czesci dyskutantow sesje w playboyu przystoja uczennicy, a inni uczniowie
                                      maja sie dostosowac. itd.itp.

                                      po raz kolejny napisze: sprywatyzowac szkolnictwo. dac kazdemu prawo wyboru
                                      szkoly dla dziecka.

                                      pozdrawiam
                                      lynx
                                      • grzespelc Re: No nie... 02.03.06, 09:51
                                        wg czesci dyskutantow sesje w playboyu przystoja uczennicy, a inni uczniowie
                                        > maja sie dostosowac. itd.itp.

                                        Żaden uczeń nie musi się dostosowywać. Może nie pozować.


                                        > po raz kolejny napisze: sprywatyzowac szkolnictwo. dac kazdemu prawo wyboru
                                        > szkoly dla dziecka.

                                        Brak Ci podstawowej wiedzy. Szkoły prywatne istniejąod kilkunastu lat i nikt
                                        nikogo nie zmusza do posyłaniaa dziecka do szkoły publicznej. Zawsze możesz
                                        wybrać prywatną.
                                        • lynx.rufus Re: No nie... 02.03.06, 10:07
                                          grzespelc napisał:

                                          > wg czesci dyskutantow sesje w playboyu przystoja uczennicy, a inni uczniowie
                                          > > maja sie dostosowac. itd.itp.
                                          >
                                          > Żaden uczeń nie musi się dostosowywać. Może nie pozować.
                                          >
                                          >
                                          > > po raz kolejny napisze: sprywatyzowac szkolnictwo. dac kazdemu prawo wybo
                                          > ru
                                          > > szkoly dla dziecka.
                                          >
                                          > Brak Ci podstawowej wiedzy. Szkoły prywatne istniejąod kilkunastu lat i nikt
                                          > nikogo nie zmusza do posyłaniaa dziecka do szkoły publicznej. Zawsze możesz
                                          > wybrać prywatną.

                                          niczego mi nie brak.
                                          system szkolnictwa w Polsce jednak nadal promuje szkolnictwo panstwowe, na
                                          poziomie ponizej wyzszego. jesli sie myle, to prosze mi powiedziec, jaki
                                          istnieje system finansowania szkolnictwa prywatnego.

                                          pozdrawiam
                                          lynx
                                          • grzespelc Re: No nie... 02.03.06, 11:26
                                            jaki
                                            > istnieje system finansowania szkolnictwa prywatnego.

                                            Czesne. Czasem może są i stypendia, ale nie wiem dokładnie.
                                            • lynx.rufus Re: No nie... 02.03.06, 11:32
                                              grzespelc napisał:

                                              > jaki
                                              > > istnieje system finansowania szkolnictwa prywatnego.
                                              >
                                              > Czesne. Czasem może są i stypendia, ale nie wiem dokładnie.

                                              no wlasnie o to mi chodzi. w szkolach publicznych nie ma czesnego (choc sa one
                                              dosc dobre w wyciaganiu pieniedzy na rozne cele, typu komitet rodzicielski
                                              itd.itp.), a zeby chodzic do szkoly prywatnej zwykle trzeba placic. troche to
                                              chyba ogranicza mozliwosc wyboru, nie uwazasz? bo podatki (m.in. na szkoly)
                                              placa wszyscy.

                                              pozdrawiam
                                              lynx

                                              ps. dzisiejsza gw w internecie pisze, ze blair chce calkowicie sprywatyzowac
                                              szkolnictwo srednie.
                                              lr
                                              • grzespelc Re: No nie... 02.03.06, 13:09
                                                W jaki niby sposób ogranicza?
                                                Bo np. z podatków są finansowane też inne rzeczy z których nie wszyscy
                                                korzystają, choćby np. lotniska czy biblioteki a nie wszyscy latają samolotem
                                                czy wypożyczają książki.
                                                • lynx.rufus Re: No nie... 02.03.06, 13:19
                                                  grzespelc napisał:

                                                  > W jaki niby sposób ogranicza?
                                                  > Bo np. z podatków są finansowane też inne rzeczy z których nie wszyscy
                                                  > korzystają, choćby np. lotniska czy biblioteki a nie wszyscy latają samolotem
                                                  > czy wypożyczają książki.

                                                  mowimy o osobach, ktore ze szkol korzystaja. jedni posylaja dzieci do szkol
                                                  panstwowych, a drudzy - do prywatnych. jedni i drudzy placa podatki na szkoly
                                                  panstwowe, ale tylko drudzy - dodatkowo oplacaja szkole prywatna. to w
                                                  zasadniczy sposob ogranicza pole manewru dla ludzi ubozszych. albo szkol
                                                  prywatnych, z ich perspektywy, gdyz mniej ludzi moze sobie na te szkoly pozwolic.

                                                  pozdrawiam
                                                  lynx

                                                  pozdrawiam
                                                  lynx
                                                  • grzespelc Re: No nie... 02.03.06, 17:15
                                                    Ale mają prawo chodzić do szkół publicznych, jesli tylko chcą.
                                                  • lynx.rufus Re: No nie... 02.03.06, 17:46
                                                    grzespelc napisał:

                                                    > Ale mają prawo chodzić do szkół publicznych, jesli tylko chcą.

                                                    no wlasnie nie. jesli wybor szkoly prywatnej wiaze sie z wiekszymi wydatkami, to
                                                    mamy dodatkowy warunek oprocz checi. slowo 'tylko' w powyzszym zdaniu nie
                                                    odpowiada zatem stanowi faktycznemu.

                                                    o ile wiec uczniowie maja wybor szkoly, to wybor ten nie jest _wolny_.
                                                    oczywiscie, zawsze jakies ograniczenia wyboru istnieja, np. trudno jest chodzic
                                                    do polskiej szkoly w honolulu. tylko ze w tym przypadku te ograniczenia sa
                                                    wynikiem takiego a nie innego systemu szkolnictwa. to nie sa 'trudnosci
                                                    obiektywne' lecz - ustawowe. systemowe, jesli wolisz.

                                                    dlatego na przyszlosc prosze mi nie zarzucac braku podstawowej wiedzy (chyba ze
                                                    znasz jakies fakty, ktorych dotychczas nie wymieniles).

                                                    pozdrawiam
                                                    lynx
                                                  • fnoll lynxa wizja powszechnie prywatnego szkolnictwa 02.03.06, 23:58
                                                    piszesz, że chciałbyś wyboru, czyli samych szkół prywatnych, piszesz, że czesne
                                                    ogranicza wybór

                                                    jak ci się to w głowie razem układa?

                                                    myślisz o... prywatnych szkołach bez czesnego? takich finansowanych przez
                                                    sponsorów? że z jednej strony mielibyśmy szkoły finansowane przez Kobylańskiego,
                                                    a z drugiej przez MTV?
                                                  • lynx.rufus Re: lynxa wizja powszechnie prywatnego szkolnictw 03.03.06, 00:08
                                                    fnoll napisał:

                                                    > piszesz, że chciałbyś wyboru, czyli samych szkół prywatnych, piszesz, że czesne
                                                    > ogranicza wybór
                                                    >
                                                    > jak ci się to w głowie razem układa?
                                                    >
                                                    > myślisz o... prywatnych szkołach bez czesnego? takich finansowanych przez
                                                    > sponsorów? że z jednej strony mielibyśmy szkoły finansowane przez Kobylańskiego
                                                    > ,
                                                    > a z drugiej przez MTV?

                                                    czy sugerujesz, ze powszechne szkolnictwo moze byc finansowane wylacznie przez
                                                    panstwo? a skad panstwo ma pieniadze?

                                                    a co z piekarniami? czy uwazasz, ze mozemy powierzyc tak wazna rzecz jak
                                                    zapewnienie spoleczenstwu pieczywa prywatnemu kaprysowi tysiecy piekarzy i
                                                    sklepikarzy? jak Ty to sobie wyobrazasz? ze jeden bedzie dodawal do chleba
                                                    trocin, a drugi - oszukiwal na wadze?

                                                    pozdrawiam
                                                    lynx
                                                  • fnoll Re: lynxa wizja powszechnie prywatnego szkolnictw 05.03.06, 01:43
                                                    nie odpowiedziałeś na pytanie...

                                                    zaś piekarnia to niezupełnie to samo, co szkoła - w prywatnej szkole twoich
                                                    marzeń możnaby uczyć np. że kobieta powinna w domu siedzieć i dzieci rodzić w
                                                    dużych ilościach, natomiast chlebka posypanego nasionami lulka czarnego (mają
                                                    odurzające właściwości) w sklepach nie znajdziesz...
                                                  • lynx.rufus Re: lynxa wizja powszechnie prywatnego szkolnictw 05.03.06, 04:14
                                                    fnoll napisał:

                                                    > nie odpowiedziałeś na pytanie...
                                                    >
                                                    > zaś piekarnia to niezupełnie to samo, co szkoła - w prywatnej szkole twoich
                                                    > marzeń możnaby uczyć np. że kobieta powinna w domu siedzieć i dzieci rodzić w
                                                    > dużych ilościach, natomiast chlebka posypanego nasionami lulka czarnego (mają
                                                    > odurzające właściwości) w sklepach nie znajdziesz...

                                                    a skad wiedza, czego beda uczyc (i czego ucza) w szkolach prywatnych?

                                                    skad wiesz, co sypanoby do chlebka w piekarni moich marzen?

                                                    wielki brat czuwa?
                                                    lr
                                                  • monikaannaj Re: lynxa wizja powszechnie prywatnego szkolnictw 06.03.06, 10:47
                                                    Przerazająca wizja fnollu... jest jescze inna - kto wie czy nie bardziej
                                                    przerazająca: takich rzeczy dzieci sa uczone W DOMACH!!! A nawet gorszych!
                                                    Wyobraz sobie że w niektorych uczy sie je ze wolno bic zone. W innych - ze
                                                    wyłudzona renta to nic złego... Straszne.
                              • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:55
                                > tak, tak, poczekamy, az Twoje dzieci zaczna chodzic do szkoly. czy tez bedziesz
                                > rownie liberalny.

                                Moje chodzą.

                                > poza tym ja nie domagam sie wywalania ze szkoly. ja tylko nie chce, aby moje
                                > dzieci chodzily do szkoly z marginesem spolecznym. i zdziwisz sie - panstwowe
                                > licea taka selekcje juz teraz przeprowadzaja, tylko nie w tak oczywisty sposob.

                                Kto to jest "margines społeczny"? I jak wygląda ta selekcja?
                                M.
                          • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:53
                            > moze? chcesz robic eksperymenty wychowawcze na "moim" dziecku? nie, dziekuje.

                            A Ty chcesz wywalac dzieci innych rodzicow z państwowej szkoły według swojego
                            "widzimisie".
                            • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:03
                              maika7 napisała:

                              > > moze? chcesz robic eksperymenty wychowawcze na "moim" dziecku? nie, dziek
                              > uje.
                              >
                              > A Ty chcesz wywalac dzieci innych rodzicow z państwowej szkoły według swojego
                              > "widzimisie".

                              na tym wlasnie polega problem rozmowy z osobami gloszacymi tolerancje i postep.
                              powie czlowiek 'sodomita' i od razu go od chamow wyzywaja, ze mowe nienawisci
                              uskutecznia i ze trzeba na niego doniesc do wladz forum. po czym nagle okazuje
                              sie, ze te jakze czujne moralnie osoby nie widza nic zlego w publikowaniu sie w
                              pismach typu playboy bez spodni i bluzki.

                              my po prostu mowimy zupelnie roznymi jezykami. wnioski powyciagam sobie pozniej.

                              pozdrawiam
                              lynx
                              • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:15
                                >po czym nagle okazuje sie, ze te jakze czujne moralnie osoby nie widza nic
                                zlego w publikowaniu sie w pismach typu playboy bez spodni i bluzki.

                                A co jest w tym złego? Mówienie o takiej kobiecie z pogardą jest według mnie
                                dużo gorsze od fotografowania się nago.

                                M.
                                • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:19
                                  maika7 napisała:

                                  > >po czym nagle okazuje sie, ze te jakze czujne moralnie osoby nie widza nic
                                  > zlego w publikowaniu sie w pismach typu playboy bez spodni i bluzki.
                                  >
                                  > A co jest w tym złego? Mówienie o takiej kobiecie z pogardą jest według mnie
                                  > dużo gorsze od fotografowania się nago.

                                  nie mowilem z pogarda.
                                  mowilem bez akceptacji.
                                  uwazasz ze aby nie gardzic trzeba akceptowac?
                                  pozdrawiam
                                  lynx
                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:24
                                    "siksa i porno-gwiazdka i margines społeczny" - ok - nie pogarda, tylko brak
                                    akceptacji. Faktycznie mowimy innymi jezykami.
                                    M.
                                  • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:25
                                    Dla Twojej informacji: określenie kogoś "siksą" JEST pogardliwe. Tak samo
                                    nazwanie kogoś człowiekiem z marginesu z powodu sfotografowania się nago.
                                    • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:32
                                      stephen_s napisał:

                                      > Dla Twojej informacji: określenie kogoś "siksą" JEST pogardliwe.

                                      ?? albo nie rozumiesz slowa 'pogarda', albo - 'siksa'. obstawiam, ze tego
                                      pierwszego.

                                      > Tak samo nazwanie kogoś człowiekiem z marginesu z powodu sfotografowania się
                                      > nago.

                                      slowa o marginesie padly w kontekscie eksperymentowania na 'moich' dzieciach i
                                      twierdzeniu, ze wszystko co prawnie dozwolone jest w szkole dopuszczalne. osoba,
                                      o ktorej mowa, na marginesie pewnie nie jest, ale napewno uczynila krok w jego
                                      kierunku.

                                      pozdrawiam
                                      lynx
                                • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:21
                                  > A co jest w tym złego?

                                  Na przykład: (Próbka poglądu feministycznego)
                                  Złe jest w tym to, ze uczestniczy sie w procederze uprzedmiatawiania kobiet,
                                  sprowadzania ich do piersi, tyłka, wytapetowanej buźki itp itd.

                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:34
                                    > Na przykład: (Próbka poglądu feministycznego)
                                    > Złe jest w tym to, ze uczestniczy sie w procederze uprzedmiatawiania kobiet,
                                    > sprowadzania ich do piersi, tyłka, wytapetowanej buźki itp itd.

                                    Wracamy do problemu "opakowań". Otwórz jakiekolwiek czasopismo kobiece nawet
                                    dobre. Co masz? O piersiach (żeby były jędrne), udach (cez cellulitu), zębach -
                                    (koniecznie białe), dietach (żebyś mogła schudnąć i pięknie wyglądać itd. Czym
                                    się różni to podejście od pokazywania ciała w Playboju? Tu akcent na ciało i tam
                                    akcent na ciało :-)

                                    Akty w galeriach to już sztuka? Czy może pozowanie do aktów to uczestniczenie w
                                    procederze uprzedmiatawiania kobiet?

                                    :-)
                                    M.
                                    • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:38
                                      Wracamy do problemu "opakowań". Otwórz jakiekolwiek czasopismo kobiece nawet
                                      > dobre. Co masz? O piersiach (żeby były jędrne), udach (cez cellulitu),
                                      zębach -
                                      > (koniecznie białe), dietach (żebyś mogła schudnąć i pięknie wyglądać itd. Czym
                                      > się różni to podejście od pokazywania ciała w Playboju? Tu akcent na ciało i
                                      ta
                                      > m
                                      > akcent na ciało :-)

                                      I co z tego? Pisemka o ktorych mowisz sa durne, to fakt. Róznica jednak polega
                                      na tym ze playboy troszke konkretniej prezentuje kobiety jako zabawki dla
                                      męzczyzn słuzace zaspokajaniu popedów.

                                      Akty w galeriach to już sztuka? Czy może pozowanie do aktów to uczestniczenie
                                      > w
                                      > procederze uprzedmiatawiania kobiet?

                                      Różnie. jedne to sztuka - inne bohomazy. tak czy owak nie mają nic wspólnego z
                                      playmates. rzadko kiedy mają wogóle cokolwiek wspólnego z seksem.
                                      • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:20
                                        > I co z tego? Pisemka o ktorych mowisz sa durne, to fakt. Róznica jednak polega
                                        > na tym ze playboy troszke konkretniej prezentuje kobiety jako zabawki dla
                                        > męzczyzn słuzace zaspokajaniu popedów.

                                        Może i durne, ale ja np. lubie sobie takie "Zwierciadło" poczytać (w sam raz dla
                                        staecznych mamuś). Otwieram najnowszy marcowy numer i co? Kremy, diety, pasty, i
                                        hasła "wyglądaj świeżo, pięknie, jędrnie, mlodo, zniewalająco...."
                                        Moniko, to jak dany pan patrzy na panią zalezy nie tyle od tej pani co od pana.
                                        Jeden na ubraną prof. M. Janion popatrzy i zobaczy w niej "starą purchawę", a
                                        drugi wybitną intelektualistkę.Jeden nad zdjęciem nagiej kobiety pozachwyca się
                                        pięknem kobiecego ciała, drugi pomysli "ale d..". Ot,co :-)

                                        > Różnie. jedne to sztuka - inne bohomazy. tak czy owak nie mają nic wspólnego z
                                        > playmates. rzadko kiedy mają wogóle cokolwiek wspólnego z seksem.

                                        To też zależy od spojrzenia. Jednym wszystko (nawet dziura w płocie) kojarzy sie
                                        z seksem, innemu nic.

                                        :-)
                                        M
                                        • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:29
                                          Hmmm. Jasne. To podaj mi przykład jakiegos alternatywnego meskiego spojrzenia
                                          na panienki z plajboja. Alternatywnego w stosunku do standardowego "ale laska".
                                          Myśłisz że istnieje taki ktory otwiera rozkładówke i wzdycha - ta to dopiero ma
                                          wnetrze... i intelekt...

                                          > To też zależy od spojrzenia. Jednym wszystko (nawet dziura w płocie) kojarzy
                                          si
                                          > e
                                          > z seksem, innemu nic.


                                          Jak najbardziej. Ale plejboj Ma sie kojarzyc z seksem. naczelny by z roboty
                                          wyleciał gdyby sie nie kojarzył. I prawde mówiac nie wierze ze istnieje
                                          normalny, herteroseksualny facet któremu sie uczenica 8 LO z Gdyni obnazona na
                                          okładce z seksem nie skojarzy.
                                          • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:48
                                            > Hmmm. Jasne. To podaj mi przykład jakiegos alternatywnego meskiego spojrzenia
                                            > na panienki z plajboja. Alternatywnego w stosunku do standardowego "ale laska".
                                            > Myśłisz że istnieje taki ktory otwiera rozkładówke i wzdycha - ta to dopiero ma
                                            > wnetrze... i intelekt...

                                            :-)) nie, no jasne, że Playboya nie kupuje sie dla podziwiania intelektu pań,
                                            ale Moniko, jesteśmy osobami seksualnymi - wiec i takie pisma istnieją. Sporym
                                            nieszczęściem byłoby dla mnie gdyby moj Ukochany widział we mnie tylko
                                            "intelekt". A cały czas mowimy o tym, że pani Sylwia Preiss nie postapiła wbrew
                                            prawu i nie jej wybór nie oznacza automatycznie, że poza seksem nic jej nie
                                            interesuje.

                                            M.
                                            • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:59
                                              Mówimy tez o tym czy jest cos złego w pokazywaniu gołego biustu. Otóz jest
                                              mnostwo osób, które z róznych względów twierdza ze jest. nie tylko katolicy -
                                              czesc feministek tez tak uwaza.
                                              Niektore na pewno potępiłyby postawe tej uczennicy. Można wyobrazic sobie tez
                                              potepienie dyrektora - gdyby nie zareagował - w duchu feministycznym: jak
                                              można mowic o wychowywaniu chłopców w duchu szacunku dla kobiet, jak można
                                              walczyc w szkołach ze stereoptypami sprowadzającymi kobiety do roli meskichg
                                              zabawek, skoro pozwala sie aby uczennica szkoły pozowała nago!
                                              • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 19:43
                                                > Mówimy tez o tym czy jest cos złego w pokazywaniu gołego biustu. Otóz jest
                                                > mnostwo osób, które z róznych względów twierdza ze jest. nie tylko katolicy -
                                                > czesc feministek tez tak uwaza.
                                                > Niektore na pewno potępiłyby postawe tej uczennicy. Można wyobrazic sobie tez
                                                > potepienie dyrektora - gdyby nie zareagował - w duchu feministycznym: jak
                                                > można mowic o wychowywaniu chłopców w duchu szacunku dla kobiet, jak można
                                                > walczyc w szkołach ze stereoptypami sprowadzającymi kobiety do roli meskichg
                                                > zabawek, skoro pozwala sie aby uczennica szkoły pozowała nago!


                                                Przepraszam, ale czy szkoła nie powinna uczyc szacunku do indywidualnych decyzji
                                                doroslych osob? Decyzji zgodnych z polskim prawem.
                                                Czy feministki nie walczą własnie o prawo do decydowania o sobie ?
                                                A tu facet zwalnia kobiete bo biust pokazała? To sie chyba powinno bardziej
                                                feministkom nie podobac.
                                                M.
                                                • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 09:55
                                                  No tak, widac od razu ze nie bywasz na forach feministycznych...

                                                  Widzisz - decyzja o pokazaniu biustu i gołego tyłka wg niektorych femninistek
                                                  WCALE nie jest decydowaniem o sobie. Jest wynikiem patriarchalnego prania
                                                  mózgu, swiadczy o tym ze kobieta jest owładnięta męskim punktem widzenia na
                                                  swoje ciało itp itd.
                                                  Oczywiście nie wszystkie feministki tak myśla. Ale z takiego myślenia wzięło
                                                  sie np. karanie facetów za korzystanie z usług prostytutek w Szwecji. (bo nie
                                                  ma takiej opcji wg niektorych, zeby kobieta po prostu swiadomie wybrała
                                                  zarabianie prostytucja)
                                                  • maika7 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 10:05
                                                    > No tak, widac od razu ze nie bywasz na forach feministycznych...

                                                    Nie bywam, bo od samego czytania mam poziom arenaliny powyżej wszelkich norm
                                                    :-)))) Feminizm jest tak różnorodnie rozumiany, że trudno tam o jednolitość
                                                    poglądów :-)

                                                    > Widzisz - decyzja o pokazaniu biustu i gołego tyłka wg niektorych femninistek
                                                    > WCALE nie jest decydowaniem o sobie. Jest wynikiem patriarchalnego prania
                                                    > mózgu, swiadczy o tym ze kobieta jest owładnięta męskim punktem widzenia na
                                                    > swoje ciało itp itd.

                                                    :-) tak, wiem, ze tak wiele osób na to patrzy. I trzeba by wziąć pod uwagę
                                                    motywy jakie kierowały panią SP, żeby wiedzieć czy to "wyprany" mózg, nimfomania
                                                    czy chęć przezycia czegoś "innego", chęć zarobienia na cos itd, itp :-))


                                                    > Oczywiście nie wszystkie feministki tak myśla. Ale z takiego myślenia wzięło
                                                    > sie np. karanie facetów za korzystanie z usług prostytutek w Szwecji. (bo nie
                                                    > ma takiej opcji wg niektorych, zeby kobieta po prostu swiadomie wybrała
                                                    > zarabianie prostytucja)

                                                    :-) Nie znam motywów dla których kobiety decydują sie na zarabianie w ten
                                                    sposób. Ale nie sądzę, żeby zawsze to były "ciężkie warunki materialne".

                                                    M.
                              • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:27
                                Lynx, jedno pytanie: gdzie napisałem, że nie widzę nic złego w publikowaniu
                                zdjęć w "Playboyu"?

                                Bo o ile pamiętam, to ja akurat również na tym forum wyrażałem moje negatywne
                                zdanie na temat takich pism.

                                To, że nie uważam, by z powodu "P" należało kogoś usuwać ze szkoły, czyni ze
                                mnie zwolennika tej gazety???
                                • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:41
                                  stephen_s napisał:

                                  > Lynx, jedno pytanie: gdzie napisałem, że nie widzę nic złego w publikowaniu
                                  > zdjęć w "Playboyu"?

                                  czyzby? to sie ciesze. myslalem, ze to dla Ciebie tak jak noszenie dlugich
                                  spodni. skoro nie to ok.

                                  pozdrawiam
                                  lynx
                      • diabollo Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 19:05
                        lynx.rufus napisał:

                        > maika7 napisała:
                        >
                        > > > Jak to nie mieszaj? Przeciez to rodzice płacą za szkołę?
                        > >
                        > > Niekoniecznie - wszyscy pracujący dorosli, którzy odprowadzają podatki pł
                        > acą za
                        > > szkołę. Niezaleznie od ich "dzietności" :-)
                        > > M.
                        >
                        > niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moje
                        > dziecko nie bylo poddawane demoralizacji, na przyklad poprzez codziennie
                        > przebywanie w towarzystwie porno-gwiazdki. ona tez placi podatki? trudno, ale t
                        > o
                        > ona demoralizuje inne dzieci, a nie na odwrot.
                        >
                        > pozdrawiam
                        > lynx


                        Czcigodny Lynx Rufusie,

                        A w jaki sposób "dzieci" byłyby demoralizowane obecnością w szkole koleżanki,
                        która miała sesję w "Playboyu"?
                        Czy modelka rozdawała w szkole swoje rozbierane zdjęcia?

                        Czcigodny Stephen ma racje, to jakiś kolejny polski absurd.

                        Kłaniam się nisko.

                        PS. Jak Wam w życiu ciężko, macie trudny dzień, to zawsze sobie pomyślcie, że
                        przecież mogło się zdarzyć, że mieliście ojca o osobie czcigodnego Lynx Rufusa.
                        • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 21:43

                          diabollo napisał:

                          > PS. Jak Wam w życiu ciężko, macie trudny dzień, to zawsze sobie pomyślcie, że
                          > przecież mogło się zdarzyć, że mieliście ojca o osobie czcigodnego Lynx Rufusa.


                          hehehehehe, albo kochanka czcigodnego Diabolla - tralalala!
                          • diabollo Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 22:00
                            a000000 napisała:

                            >
                            > diabollo napisał:
                            >
                            > > PS. Jak Wam w życiu ciężko, macie trudny dzień, to zawsze sobie pomyślcie
                            > , że
                            > > przecież mogło się zdarzyć, że mieliście ojca o osobie czcigodnego Lynx R
                            > ufusa.
                            >
                            >
                            > hehehehehe, albo kochanka czcigodnego Diabolla - tralalala!

                            Droga A000000,

                            Ty sobie żarty robisz, a ja naprawdę głęboko współczuję dzieciom czcigodnego
                            Lynx Rufusa bo z takim ojcem dzieciństwo i dorastanie jest przechlapane.

                            Pocieszające może być tylko to, że tacy faceci jak czcigodny Lynx najczęsciej
                            dzieci nie mają i dlatego piepszą głupoty bo nie wiedzą o czym.
                            Niemniej niestety brak dzieci u takich ludzi to w cale nie jest reguła.

                            Kłaniam się nisko.
                            • lynx.rufus protest 02.03.06, 23:48
                              Szanowni Forumowicze,

                              niniejszym oswiadczam, ze nie podoba mi sie taka atmosfera na forum. Jestem tu,
                              by dyskutowac. Bywa ze ostro i bez ochraniaczy, ale zawsze - zachowujac zasady
                              dobrego wychowania. Sposob, w jaki jestem traktowany przez osobe na 'd'
                              przekracza wszelkie normy. I przeciw temu protestuje.

                              Z wyrazami szacunku
                              lynx
                              • herbarium fafarafa... nt. 02.03.06, 23:50
                                • lynx.rufus ten kij ma dwa konce 03.03.06, 00:02
                                  jeden Ci sie podoba, bo myslisz, ze wali we mnie. tylko ze on tak naprawde mnie
                                  nie dotyka, bo jest za krotki.

                                  natomiast drugi - moze walnac w kazdego innego. bo obnizajac standardy na forum
                                  i dopuszczajac do obiegu prostacki jezyk tworzymy sobie nowa enklawe chamstwa.
                                  przeciw temu protestuje.

                                  z odpowiednimi wyrazami szacunku
                                  lynx
                                  • herbarium Re: ten kij ma dwa konce 03.03.06, 00:05
                                    Fafarafa... naiwnosc, ktora kaze wyobrazac sobie, ze pozycja w forumowym
                                    kolku wzajemnej adoracji ma jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek innego niz
                                    psychiatra.
                                    To tyle i więcej nie będzie.
                                    No chyba że ładnie poprosisz o wyjaśnienie.
                                    • lynx.rufus Re: ten kij ma dwa konce 03.03.06, 00:10
                                      herbarium napisała:

                                      > Fafarafa... naiwnosc, ktora kaze wyobrazac sobie, ze pozycja w forumowym
                                      > kolku wzajemnej adoracji ma jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek innego niz
                                      > psychiatra.
                                      > To tyle i więcej nie będzie.
                                      > No chyba że ładnie poprosisz o wyjaśnienie.

                                      alez ja dobrze pamietam te slowa, gdyz napisalem je do Ciebie. po raz kolejny
                                      potwierdzasz ich slusznosc. nie rozumiem tylko, jaki bedziesz miala pozytek z
                                      tego, ze innym razem ktos napisze Ci to samo uzywajac slow wulgarnych.

                                      z identycznymi wyrazami szacunku co poprzednio
                                      lynx
                                      • herbarium Re: ten kij ma dwa konce 03.03.06, 07:38
                                        Ależ ja bardzo dobrze pamiętam, że to Twoje słowa, które skierowałeś do mnie -
                                        cytuję, gdyż po raz kolejny potwierdzasz ich słuszność, choć tym samym szerzę
                                        chamstwo. Nie rozumiem tylko, jaki będziesz miał pożytek z tego, że ktoś Ci to
                                        napisze używając słów wulgarnych.
                                        • lynx.rufus znowu pyskowka? baw sie sama. fuj! b/t 03.03.06, 08:55

                                          • herbarium Pyskówka wyłącznie z Twoich słów. Racja, fuj! b/t 03.03.06, 09:41
                              • maika7 Diabollo, dołączam sie do protestu 03.03.06, 10:43
                                Wkurzona jestem na Lynxa bardzo, ale uważam, Diabollo, że przesadziłeś

                                M.
                              • diabollo Do wszystkich protestujących 03.03.06, 19:02

                                Proponuję taką małą zabawę z wyobraźnią.

                                1. Wyobraźcie sobie, że macie 19 lat (wiem, dla wielu z nas to trudne, ale
                                spróbójmy), jesteście pełnoletni, choć przecież ciągle jesteście nastolatkami.
                                I Wasza najbliższa przyjaciółka z którą chodzicie do klasy maturalnej (może być
                                dziewczyna, w której się zadużyliście) wystąpiła w dość niewinnej sesji
                                zdjęciowej dla "P"; a ponieważ nikt nie przypuszczał, że spowoduje to
                                jakiekolwiek problemy, zdjęcia ukazały się w tym magazynie. No i tę Waszą
                                przyjaciółkę na trzy miesiące przed maturą wyrzucono ze szkoły bo dyrekcja
                                uznała, że to zachownie "niemoralne" i Wasza przyjaciółka źle reprezentuje
                                szkołę. Wy sami jak i większość uczniów szkoły jest oburzona postępowaniem
                                dyrekcji, przychodzicie do domu, a Wasz "ojciec", czcigodny Lynx Rufus mówi Wam
                                następujące rzeczy:

                                "gdzies jakas granice postawic trzeba. czy jakby zostala prostytutka to tez
                                byloby wszystko w porzadku?"
                                "czy naprawde w dzisiejszych czasach glupota sa starania o ocalenie minimum
                                moralnosci wsrod uczniow szkoly?"
                                "niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moje
                                dziecko nie bylo poddawane demoralizacji, na przyklad poprzez codziennie
                                przebywanie w towarzystwie porno-gwiazdki."
                                "a dla mnie osoba drukujaca sie na rozkladowkach w playboyu jest
                                pornogwiazdka."
                                "trudno, ale to ona demoralizuje inne dzieci, a nie na odwrot."
                                "to zwykla siksa jest, pewnie niezle zbudowana."


                                2. Teraz zabawa jeszcze trudniejsza, wyobraźcie sobie, że jesteście 19latką, w
                                dodatku piękną dziewczyną, i jak to się często zdarza marzycie o "wielkiej
                                karierze", sławie, ba, o tym, aby uwieźć cały świat. No i natrafia się okazja -
                                dostajecie propozycję dość niewinnej sesji w "P"; wtedy decydujecie się na owe
                                małe "szaleństwo", jak to sobie wyobrażacie. Niestety zdęcia ukazują się przed
                                maturą, dyrekcja uważa Wasze zachowanie za niemoralne, wylatujecie ze szkoły,
                                robi się sensacja medialna. Zamiast sławy publicznie zostajecie okryci niesławą,
                                wstydem, publicznie napiętnowani.
                                Jako taka młoda dziewczyna (podobnie jak dziecko, nastolatek czy dorosły) w
                                takim momencie, to czego Wam najbardziej potrzeba to wsparcia najbliższych, w
                                tym wypadku rodziny. Tymczasem Wasz "ojciec", czcigodny Lynx Rufus Wam mówi:

                                "gdzies jakas granice postawic trzeba. czy jakbyś zostala prostytutka to tez
                                byloby wszystko w porzadku?"
                                "czy naprawde w dzisiejszych czasach glupota sa starania o ocalenie minimum
                                moralnosci wsrod uczniow szkoly?"
                                "niewazne. ja (hipotetyczny rodzic) takze place i dlatego wymagam, aby moje
                                dziecko nie bylo porno-gwiazdkią."
                                "a dla mnie osoba drukujaca sie na rozkladowkach w playboyu jest
                                pornogwiazdka."
                                "trudno, ale ty demoralizujesz inne dzieci, a nie na odwrot."
                                "Jesteś zwykla siksa, pewnie niezle zbudowana."

                                Doskonale rozumiem, że empatii nie należy spodziewać się po czcigodnym Lynx
                                Rufusie, nie każdy musi być do niej zdolny.
                                Niemniej posiadanie ojca pozbawionego empatii jest z pewnością przechlapane.

                                Kłaniam się nisko.
                                • maria421 Re: Do wszystkich protestujących 04.03.06, 09:51
                                  Diabollo, po tym, co napisales wydaje mi sie, ze Ty widzisz role ojca jako
                                  kogos, kto jest tylko po to, aby dziecko, w kazdej sytuacji po glowie glaskac.
                                  Tylko ze samo glaskanie po glowie nie jest jeszcze wychowaniem dziecka.

                                  Mnie juz trudno sobie wyobrazic, ze mam 19 lat, ale moja corka miala 19 lat i
                                  zdawala mature zaledwie 2 lata temu.
                                  Moja corka ma ladna figure i ladna buzie, i kto wie, czy przy odrobinie checi
                                  by sie na jakas okladke nie nadala. Ale moja corka nie tylko nigdy tego nie
                                  chciala, lecz rowniez zawsze bardzo krytycznie sie wypowiadala o dziewczynach,
                                  ( o "Tussies"), dla ktorych takie okladki to szczyt marzen.
                                  Poniewaz znam moja corke na tyle dobrze, zeby moc przewidziec jej reakcje, moge
                                  Ci powiedziec, ze gdyby jej kolezanka wyleciala ze szkoly za pozowanie do
                                  Playboya, to by moja corka powiedziala "Selbstschuld", czyli ze dziewczyna jest
                                  sobie sama winna.

                                  Przypuszczam, ze Lynx tez wychowalby corke w ten sposob, zeby w klasie
                                  maturalnej koncentrowala sie na maturze i na wyborze studiow, a nie na sesjach
                                  fotograficznych...
                                  • lynx.rufus Re: Do wszystkich protestujących 04.03.06, 10:14
                                    maria421 napisała:

                                    > Przypuszczam, ze Lynx tez wychowalby corke w ten sposob, zeby w klasie
                                    > maturalnej koncentrowala sie na maturze i na wyborze studiow, a nie na sesjach
                                    > fotograficznych...

                                    Mario dziekuje, ale przeciez
                                    1. dla calej dyskusji to nie ma znaczenia, jak, gdzie i kiedy kogokolwiek bede
                                    wychowywal. od kiedy dyskutuje sie tu prywatne sprawy uczestnikow forum (z
                                    wyjatkiem tych ekchibicjonistow)?
                                    2. nie tylko wazne co sie mowi, ale i jak sie mowi. osoba na 'd' wprowadza tu
                                    rynsztok.
                                    pozdrawiam
                                    lynx
                                  • maika7 Do Marii 04.03.06, 13:15
                                    >Poniewaz znam moja corke na tyle dobrze, zeby moc przewidziec jej reakcje, moge
                                    >Ci powiedziec, ze gdyby jej kolezanka wyleciala ze szkoly za pozowanie do
                                    >Playboya, to by moja corka powiedziala "Selbstschuld", czyli ze dziewczyna jest
                                    >sobie sama winna.

                                    >Przypuszczam, ze Lynx tez wychowalby corke w ten sposob, zeby w klasie
                                    >maturalnej koncentrowala sie na maturze i na wyborze studiow, a nie na sesjach
                                    >fotograficznych...


                                    Mario, mam nadzieję, że u Ciebie jest inaczej. Jak czytam, co piszesz o swojej
                                    córce - staje mi przed oczami moja Mama. Ona tez zazwyczaj umiała przewidzieć
                                    moje reakcje, ba, była ze mnie dumna. Grzeczna panienka, poważnie mysląca o
                                    życiu, łatwo można było mowić znajomym (i nieznajomym) jaka to "poukładana
                                    osoba". Do dzisiaj jak będziesz rozmawiała z moją Mamą dowiesz sie jaką ma
                                    wspaniałą córke - dobry zawód, szczęśliwy związek, dzieci, jedno juz w liceum,
                                    tak, wnuki tez grzeczne, takie "niedzisiejsze", dobrze się uczą. Cudnie po
                                    prostu. Jest tylko małe ale. Moja Mama nie zna swojej córki, a Jej corka nigdy
                                    nie poczuła się kochana przez swoją Mamę za to, że jest, tylko zawsze musiała
                                    zasłużyć sobie na miłośc (czy to jest miłość??). Miłość między tymi dwoma
                                    kobietami to trudna miłość. Moja Mama nie zna także swoich wnuków, nie wie o
                                    czym marzą, co chcą w życiu osiągnąc, bo o tym nie rozmawia. Mają dobre stopnie
                                    i nie sprawiają kłoptów wychowawczych - to najwazniejsze......


                                    Mam nadzieję, że Twoja córka czytając te słowa nie pomysli "to o mnie".

                                    M.


                                    • maria421 Re: Do Marii 09.03.06, 20:46
                                      maika7 napisała:

                                      > Mario, mam nadzieję, że u Ciebie jest inaczej. Jak czytam, co piszesz o swojej
                                      > córce - staje mi przed oczami moja Mama. Ona tez zazwyczaj umiała przewidzieć
                                      > moje reakcje, ba, była ze mnie dumna. Grzeczna panienka, poważnie mysląca o
                                      > życiu, łatwo można było mowić znajomym (i nieznajomym) jaka to "poukładana
                                      > osoba". Do dzisiaj jak będziesz rozmawiała z moją Mamą dowiesz sie jaką ma
                                      > wspaniałą córke - dobry zawód, szczęśliwy związek, dzieci, jedno juz w liceum,
                                      > tak, wnuki tez grzeczne, takie "niedzisiejsze", dobrze się uczą. Cudnie po
                                      > prostu. Jest tylko małe ale. Moja Mama nie zna swojej córki, a Jej corka nigdy
                                      > nie poczuła się kochana przez swoją Mamę za to, że jest, tylko zawsze musiała
                                      > zasłużyć sobie na miłośc (czy to jest miłość??). Miłość między tymi dwoma
                                      > kobietami to trudna miłość. Moja Mama nie zna także swoich wnuków, nie wie o
                                      > czym marzą, co chcą w życiu osiągnąc, bo o tym nie rozmawia. Mają dobre
                                      stopnie
                                      > i nie sprawiają kłoptów wychowawczych - to najwazniejsze......

                                      Maiko, potrafie przewidziec reakcje mojej corki bo znam jej opinie na rozne
                                      sprawy, a znam je dlatego, ze zawsze z nia rozmawialam. O wszystkim.

                                      > Mam nadzieję, że Twoja córka czytając te słowa nie pomysli "to o mnie".

                                      Wydaje mi sie , ze bardzo schematycznie podchodzisz do relacji matka-corka.
                                      > M.
                                      >
                                      >
                                      • maika7 Re: Do Marii 09.03.06, 20:56
                                        > Maiko, potrafie przewidziec reakcje mojej corki bo znam jej opinie na rozne
                                        > sprawy, a znam je dlatego, ze zawsze z nia rozmawialam. O wszystkim.

                                        Moja Mama tez tak uważa. Dokładnie tak by Ci powiedziała.


                                        > Wydaje mi sie , ze bardzo schematycznie podchodzisz do relacji matka-corka.

                                        Niewiele o mnie wiesz :-) Ale możliwe, że masz rację. W tym przypadku nawet
                                        chciałabym, żebyś miała rację.

                                        M.
                                        • maria421 Re: Do Marii 09.03.06, 23:20
                                          maika7 napisała:

                                          > Moja Mama tez tak uważa. Dokładnie tak by Ci powiedziała.

                                          A Ty nie uwazasz, ze mozesz przewidziec reakcje Twojej mamy bo znasz jej opinie
                                          na rozne tematy?

                                          • maika7 Re: Do Marii 10.03.06, 07:18
                                            > A Ty nie uwazasz, ze mozesz przewidziec reakcje Twojej mamy bo znasz jej opinie
                                            > na rozne tematy?

                                            Dużą część reakcji. Ale bywało, że byłam potężnie zaskakiwana. Wydaje mi się, że
                                            łatwiej przewidzieć reakcje rodziców niż reakcje dzieci (nawet tych dorosłych) -
                                            dzieci są jeszcze w fazie dokonywania życiowych wyborów, rodzice - zazwyczaj
                                            mają to już za sobą.

                                            Mario - napisałam ten post sprzed kilku dni pod wpływem emocji i dlatego, że
                                            Twoje słowa (z kilku już relacji o córce) wpisują się bardzo mocno w moje chore
                                            relacje z Mamą. Twoje relacje z Twoją córką mogą być zupełnie inne. Ja jestem
                                            nadmiernie wyczulona na pewien sygnał - mówienie tylko o dobrych stronach
                                            dziecka. Zadaje sobie wtedy pytanie, a co będzie jak córka postapi "nieroztropnie"?

                                            M.
                                            • maria421 Re: Do Marii 10.03.06, 09:08
                                              maika7 napisała:

                                              > Mario - napisałam ten post sprzed kilku dni pod wpływem emocji i dlatego, że
                                              > Twoje słowa (z kilku już relacji o córce) wpisują się bardzo mocno w moje
                                              chore
                                              > relacje z Mamą. Twoje relacje z Twoją córką mogą być zupełnie inne. Ja jestem
                                              > nadmiernie wyczulona na pewien sygnał - mówienie tylko o dobrych stronach
                                              > dziecka. Zadaje sobie wtedy pytanie, a co będzie jak córka
                                              postapi "nieroztropn
                                              > ie"?

                                              Moja corka tez ma pare "nieroztropnych" zachowan na swoim kacie...
                                              Wszystkie zostaly jej wybaczone.
                                              • maika7 Re: Do Marii 10.03.06, 09:56
                                                > Moja corka tez ma pare "nieroztropnych" zachowan na swoim kacie...
                                                > Wszystkie zostaly jej wybaczone.

                                                Nie o wybaczenie mi chodzi. Jeśli zostały wybaczone to najprawdopodobniej -
                                                "zrozumiała, że były nieroztropne". Chodzi mi o zachowania, które zostają w
                                                dziecku, ale nie są zgodne z tym, co sobie rodzic wymarzy dla dziecka. Może
                                                powiem jaśniej - jedni rodzice mają bardzo wąskie granice akceptowalności
                                                wyborów swoich dzieci, inni szersze. Przed tym problemem stajemy (jako rodzice)
                                                gdy nasze dzieci zaczynają podejmować swoje własne decyzje, zgodne z ich
                                                systemem wartości, aspiracjami, marzeniami itp... I tu jest dość szczególny
                                                moment - na ile umiemy i co umiemy zaakceptować w wyborach własnego dziecka. Na
                                                ile umiemy podejść do dziecka jak do odrębnego człowieka - z szacunkiem dla jego
                                                wyborów. Granica jest osobista i bardzo delikatna. U mojej Mamy rzecz podziała
                                                się bardzo prosto - to, co nie przystawało do obrazu "idealnego domu, idealnej
                                                córki, idealnego meża, idealnej rodziny" - zostało wyparte, zapomniane, lub
                                                zepchnięte w obszar swoistego "tabu". Świetny mechanizm - dla Niej.

                                                Wybory naszych dzieci - świadczą o nas?

                                                :-)
                                                M.
                                • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 04.03.06, 12:54
                                  > Doskonale rozumiem, że empatii nie należy spodziewać się po czcigodnym Lynx
                                  > Rufusie, nie każdy musi być do niej zdolny.
                                  > Niemniej posiadanie ojca pozbawionego empatii jest z pewnością przechlapane.

                                  Lynx jest - jak mniemam - na razie ojcem w teorii. Praktyka może Go odmienić.
                                  A nawet jesli nie , to Jego dziecko może byc szczęśliwe z nim - dlatego uważam,
                                  że wchodząc w rolę "selekcjonera" kandydatów na ojców - przesadziłeś.

                                  M.
                                  • diabollo Re: Do wszystkich protestujących 06.03.06, 18:31
                                    maika7 napisała:

                                    > > Doskonale rozumiem, że empatii nie należy spodziewać się po czcigodnym Ly
                                    > nx
                                    > > Rufusie, nie każdy musi być do niej zdolny.
                                    > > Niemniej posiadanie ojca pozbawionego empatii jest z pewnością przechlapa
                                    > ne.
                                    >
                                    > Lynx jest - jak mniemam - na razie ojcem w teorii. Praktyka może Go odmienić.
                                    > A nawet jesli nie , to Jego dziecko może byc szczęśliwe z nim - dlatego uważam,
                                    > że wchodząc w rolę "selekcjonera" kandydatów na ojców - przesadziłeś.
                                    >
                                    > M.

                                    Czcigodna Maiko,

                                    Pozwolę sobie zauważyć, że ani dosłownie, ani w przenośni nie wszedłem w rolę
                                    selekcjonera kandydatów na ojca. Nawet gdybym chciał to i tak bym nie mógł.
                                    Jestem tylko diabłem, a nie Panem Bogiem.

                                    Pozwoliłem sobie tylko wyrazić głębokie współczucie dla dzieci czcigodnego Lynx
                                    Rufusa oraz uzazadnić moje stanowisko.

                                    A co do poprawy czcigodnego Lynx Rufusa - jak powiadają niektórzy: "daj Boże
                                    zdarowia", na co inni z kolei odpowiadają: "daj Boże wydzierżat'".
                                    Czego i dziecom czcigodnego Lynx Rufusa życzę.

                                    Kłaniam się nisko.
                                    • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 06.03.06, 19:18
                                      > Czcigodna Maiko,
                                      >
                                      > Pozwolę sobie zauważyć, że ani dosłownie, ani w przenośni nie wszedłem w rolę
                                      > selekcjonera kandydatów na ojca. Nawet gdybym chciał to i tak bym nie mógł.
                                      > Jestem tylko diabłem, a nie Panem Bogiem.
                                      >
                                      > Pozwoliłem sobie tylko wyrazić głębokie współczucie dla dzieci czcigodnego Lynx
                                      > Rufusa oraz uzazadnić moje stanowisko.

                                      Współczucie dla dzieci Lynxa i uzsadnienie tegoż odczytałam jako
                                      zdeprecjonowanie Lunxa w doniosłej roli wychowawcy. Stąd protest. I, jak mi się
                                      wydaje, nie byłam w tej interpretacji odosobiniona.

                                      > A co do poprawy czcigodnego Lynx Rufusa - jak powiadają niektórzy: "daj Boże
                                      > zdarowia", na co inni z kolei odpowiadają: "daj Boże wydzierżat'".
                                      > Czego i dziecom czcigodnego Lynx Rufusa życzę.

                                      :-) zostawmy dywagacje odnośnie ewentualnych dzieci Lynxa czasowi.
                                      Tak własciwie to nawet nie wiemy, czy Szanowny Lynx jest realną postacią.

                                      M.
                                      • a000000 Re: Do wszystkich protestujących 06.03.06, 21:41

                                        maika7 napisała:

                                        > Tak własciwie to nawet nie wiemy, czy Szanowny Lynx jest realną postacią.

                                        No chyba ktoś fizycznymi i całkiem materialnymi paluszkami stuka w klawisze???
                                        Niezależnie od tego, jakim nickiem zechce podpisać, duchem nie jest????
                                        • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 07:38
                                          > No chyba ktoś fizycznymi i całkiem materialnymi paluszkami stuka w klawisze???
                                          > Niezależnie od tego, jakim nickiem zechce podpisać, duchem nie jest????

                                          Eh... wszystko przez skrót myslowy. Paluszki realne i klawiartura. Natomiast
                                          poglądy wyrażane na forum czasem są wynikiem zabawy w 'postać, "kreacji" itd...
                                          Maika7 może być nudzącym się emerytem... w tym sensie mówiłam o realności Lynxa.


                                          M.
                                          • a000000 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 11:43
                                            tylko, że wówczas ten nudzący sie emeryt w dalszym ciągu jest postacią realną,
                                            tworzącą dla zabawy byt wirtualny. I to emeryt wklepuje swoje mądrości, całkiem
                                            materialnymi paluszkami.
                                            Znane są przypadki, gdy na jeden wirtualny byt składała się grupa małolatów.
                                            Dlatego uczestnicwo w forum jest tylko zabawą i dziwią mnie niektórych żale, że
                                            nie znajdują tutaj powagi debat naukowych.
                                            • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 12:03
                                              No więc właśnie - ponieważ to "ruchome piaski" to mam nieco ograniczone zaufanie
                                              do netowych rozmów ;-)))

                                              I realność bytów netowych jest dla mnie zagadkowa - jakby nie było nie wiem co i
                                              kto jest po "drugiej stronie kabla" :-)

                                              M.
                                              • a000000 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 12:41
                                                I właśnie dlatego, droga Maiko, żartujemy sobie, opowiadamy ble ble o
                                                dyrdymałach. Niezobowiązująco.
                                                Niektórych poznajemy bliżej, nawet w realu.
                                                • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 12:47
                                                  :-))))

                                                  Zgadzam się :-)))
                                                  M.
                                                • monikaannaj Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 12:52
                                                  A tu sie nie zgodzę.
                                                  Owszem, mamy do czynienia z bytami wirtualnymi - dlatego tak łatwo jest sie
                                                  kłócic i znowu rozmawiać, dlatego (mnie przynajmniej) nikt tu nie jest w stanie
                                                  prwadziwie zranic.

                                                  Ale nie zawsze rozmawiam o dyrdymałach, i nigdy nie traktuję tych rozmow jak
                                                  ble ble.
                                                  ja uie;lbiam rozmawiac, dyskutowac. I mam z tym kłopot w realu. Otoz z
                                                  większoscią moich znajomych po prostu rozmawiac sie NIE DA! Im starsi - tym
                                                  bardziej skupieni na kuchenkach, kinach domowych, wczasach w egipcie. (nie
                                                  wszxyscy oczywiście ale wiekszośc...)
                                                  No i jescze - nie rozumieja często ze ostre starcie swiatopoglądowe nie musi
                                                  oznaczać ochłodzienia w stosunkach towarzyskich!

                                                  A wejscie diabolla to przegięcie. Ale na tym m. in. polega jego styl.
                                                  Przynajmniej ten wirtualny.
                                                  • a000000 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 13:04
                                                    Moniko, owszem, pojawiają się byty z którymi można całkiem poważnie poruszać
                                                    całkiem poważne tematy. Ale to rzadkość. Przeważnie każdy chce wykazać swoją
                                                    wyższość. Chyba przed samym sobą hehehe.

                                                    Diabolcio jest znany z tego, że przegina. On tu "robi" za diabła.

                                                    Piszesz, że im starsi dyskutanci, tym bardziej skupieni na dobrach doczesnych. A
                                                    co powiesz o młodych dyskutantach? jak Ci się podoba ten świat dyskotek, MTV,
                                                    mody, relatywizmu moralnego, egoizmu, nieposzanowania wszelkich autorytetów....?
                                                  • maika7 Re: Do wszystkich protestujących 07.03.06, 14:46
                                                    > A tu sie nie zgodzę.

                                                    No masz, jak człowiek z zgodliwym nastroju raz na rok, to i tak "opozycja" się
                                                    znajdzie :-)))

                                                    Ale nadal się pozgadzam - ble, ble - czasami, ważne rozmowy - też - jak
                                                    najbardziej. Możliwośc spotkania takiej różnorodności postaw i poglądów, jakiej
                                                    nie ma w realu (raczej). I kilka spotkań ważnych - przeniesionych do "reala".
                                                    Kilka nie przeniesionych, ale powodujących zastanowienie sie nad waznymi
                                                    sprawami, refleksję, zmianę zapatrywań, itd...

                                                    :-)
                                                    M.

                            • maria421 Diabollo, czy Ty masz corke? 03.03.06, 09:27
                              Czy wyobrazasz sobie, ze Twoja corka w wieku 19 lat i przed matura pozuje
                              polnago do Playboya , ktory ja drukuje na okladce czym spelnia jej marzenia?

                              Ja Ci powiem, ze bylabym zalamana, gdybym zobaczla moja polnaga corke na
                              okladce Playboya.

                              I sadze, ze wiekszosc rodzicow tak uwaza tak jak ja czy jak Lynx.

                              Po tym co Ty napisales uwazam, ze corka przez Ciebie wychowana moze miec
                              przechlapane...
                            • a000000 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 10:24
                              Diabolciu, wcale sobie nie żartuję. Ty nawet nie wiesz, jakie to wielkie
                              przeżycie być kochanką diabła!!!!

                              A co do Twojej wypowiedzi o dzieciach czcigodnego Lynxa. Sądzę, że winien jesteś
                              mu przeprosiny. Tak nie wolno. To jego sprawa, jak wychowuje swoje dzieci.
                              Uczyniłeś bardzo brzydką wycieczkę osobistą. Gdybym była OKIEM, dostałbyś ode
                              mnie naganę pisemną. A skoro Okiem nie jestem, jedynie ustnie Cię proszę:
                              pohamuj się.

                              Nie pieprz, Pietrze, wieprza pieprzem, bo przepieprzysz, Pietrze, wieprza.
                              • diabollo Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 19:08
                                a000000 napisała:

                                > Diabolciu, wcale sobie nie żartuję. Ty nawet nie wiesz, jakie to wielkie
                                > przeżycie być kochanką diabła!!!!
                                >

                                Pozwoliłem sobie wysłać na Twoją skrzynkę pewnie utwór wokalno-instrumentalny,
                                taki trochę w powyższym temacie.
                                Kłaniam się nisko.
            • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:39
              Głupota jest nie branie pod uwage możliwych konsekwencji własnego
              postepowania. Prezentowanie gołego biustu w kazdym kiosku nie jest rzeczą
              zupełnie obojetną - taką jak np dorabianie rozwozeniem pizzy.
              czy powinno sie ja za to wywalic - inna sprawa. Ale trzeba byc idiotką żeby
              nie przewidziec iz takie zdjecia wywołają kontrowersje.

              prezypominam ze 19 latka nie ma obowiązku uczeszczania do liceum.
              • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 11:53
                >>Ale trzeba byc idiotką żeby nie przewidziec iz takie zdjecia wywołają
                kontrowersje.

                Kontrowersje - jak najbardziej. Ale usunięcie ze szkoły???

                > prezypominam ze 19 latka nie ma obowiązku uczeszczania do liceum.

                Ale ma PRAWO do kontynuowania rozpoczętej nauki w tym liceum, jesli nie naruszy
                w sposób drastyczny (??) jej regulaminu. Dyrektor (może dziennikarze o tym nie
                napisali) nie mowił nic o tym.

                :-)
                M.
    • mamalgosia Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:56
      A to jest zwyczajne LO? Bo np. u nas w mieście Liceum Sióstr Urszulanek ma
      zwykłą numerację
      • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 13:57
        i maja pana dyrektora??? Bo u nas Urszulanki rzadza szkołą same ( przynajmniej
        kiedyś) :-)
        • mamalgosia Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 14:20
          nie, mają Siostrę Dyrektorkę. Ale numer po prostu kolejny
      • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 15:42
        Zwyczajne Mamałgosiu, państwowe. Dawniej to była tylko podstawówka (mój syn
        chodził tam do piątej klasy), teraz po reformie jest liceum.

        Bardzo dobrze zrobił dyrektor, że usunął uczennicę. Playboy jest pismem
        erotycznym i występ półnagiej uczennicy raczej chluby szkole nie przynosi.

        Stefanie, dziewczyna niby pełnoletnia, ale BEZ świadectwa dojrzałości, więc
        dyrektor może ją pouczyć, co w TEJ SZKOLE przystoi. Niech dziewczyny zaczną się
        szanować, uczyć, a nie, przepraszam za wyrażenie - zajmować się sprzedażą ciała.
        Niech to będzie nauczka dla pozostałych pannic, którym tylko podryw i kariera
        modelek w głowie.
        • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:01
          > Bardzo dobrze zrobił dyrektor, że usunął uczennicę. Playboy jest pismem
          > erotycznym i występ półnagiej uczennicy raczej chluby szkole nie przynosi.

          Diabli wiedzą :-) Może zostanie wybitną artystką (lekarką, naukowcem, itd) i
          szkoła będzie się jednak chciała do nie przyznać . Einstein chyba tez był
          wywalany ze szkoły :-))))) Ach jak to nie wiadomo kogo sie wywala .....

          M.
          • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:04
            Może zostanie wybitną artystką (lekarką, naukowcem, itd)...

            jakos nie sadze... 19 latka ktorej marzeniem było pozowac "jak Edyta Gorniak"?
            Nawet nie spiewac jak Edyta Gorniak, nawet nie wystąpic na eurowizji - tylko
            pozowac... jakies żałosne i potwornie infantylne.
            • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:12
              > jakos nie sadze... 19 latka ktorej marzeniem było pozowac "jak Edyta Gorniak"?
              > Nawet nie spiewac jak Edyta Gorniak, nawet nie wystąpic na eurowizji - tylko
              > pozowac... jakies żałosne i potwornie infantylne.

              Nie mnie oceniać Moniko. Czas pokaże. To jej wybor. I jej dalsze życie - drogę
              ma otwartą - jak ją wykorzysta - czas pokaże.

              M.
              • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:15
                maika7 napisała:

                > > jakos nie sadze... 19 latka ktorej marzeniem było pozowac "jak Edyta Gorn
                > iak"?
                > > Nawet nie spiewac jak Edyta Gorniak, nawet nie wystąpic na eurowizji - ty
                > lko
                > > pozowac... jakies żałosne i potwornie infantylne.
                >
                > Nie mnie oceniać Moniko. Czas pokaże. To jej wybor. I jej dalsze życie - drogę
                > ma otwartą - jak ją wykorzysta - czas pokaże.

                mylisz sie, czas i dalsze zycie nie pokaza niczego, a juz napewno czy 'otwarta
                droge' wykorzysta. a wiesz dlaczego? bo przeicez 'nie nam oceniac'. jesli nie
                chcesz ocenic jej obecnego wyboru, jak mozesz oceniac osiagniecia pozniejsze?

                pozdrawiam
                lynx

                >
                > M.
                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:22
                  > mylisz sie, czas i dalsze zycie nie pokaza niczego, a juz napewno czy 'otwarta
                  > droge' wykorzysta. a wiesz dlaczego? bo przeicez 'nie nam oceniac'. jesli nie
                  > chcesz ocenic jej obecnego wyboru, jak mozesz oceniac osiagniecia pozniejsze?

                  Nie chce oceniać. Mówię tylko, że "rozebrane" fotografie nie stanowią przeszkody
                  w rozwoju intelektualnym
                  M.
                  • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:47
                    maika7 napisała:

                    > > mylisz sie, czas i dalsze zycie nie pokaza niczego, a juz napewno czy 'ot
                    > warta
                    > > droge' wykorzysta. a wiesz dlaczego? bo przeicez 'nie nam oceniac'. jesli
                    > nie
                    > > chcesz ocenic jej obecnego wyboru, jak mozesz oceniac osiagniecia pozniej
                    > sze?
                    >
                    > Nie chce oceniać. Mówię tylko, że "rozebrane" fotografie nie stanowią przeszkod
                    > y
                    > w rozwoju intelektualnym

                    raczej swiadcza o jego braku.
                    lr
              • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:17
                Nie tobie oceniac? A czemu? nie jestes czytelniczką gazetu wyborczej? Przeciez
                ona dobrowalnie sie wypowiedziała na jej łamach - dlaczego mamy tego nie
                oceniac?

                Oczywiście ze to jej wybór. Nie rozumiem dlaczego niby nie nalezy komentowac
                czy oceniac ludzkich wyborów.
                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:24
                  > Nie tobie oceniac? A czemu? nie jestes czytelniczką gazetu wyborczej? Przeciez
                  > ona dobrowalnie sie wypowiedziała na jej łamach - dlaczego mamy tego nie
                  > oceniac?

                  Bo co tu oceniac?? że infantylny? że poniżej czegos tam, albo powyżej, że
                  marzenia nie takie, idole nie tacy itp.

                  To Jej wybór. Taki, jaki jej pasował. Mnie nie musi pasowac.
                  Życze Jej wszystkiego dobrego :-)
                  A oceniac nie bede - skomentowałam już wystarczająco :-)

                  M.
          • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:08
            maika7 napisała:

            > > Bardzo dobrze zrobił dyrektor, że usunął uczennicę. Playboy jest pismem
            > > erotycznym i występ półnagiej uczennicy raczej chluby szkole nie przynosi
            > .
            >
            > Diabli wiedzą :-) Może zostanie wybitną artystką (lekarką, naukowcem, itd) i
            > szkoła będzie się jednak chciała do nie przyznać . Einstein chyba tez był
            > wywalany ze szkoły :-))))) Ach jak to nie wiadomo kogo sie wywala .....

            no, w tym przypadku mozemy zgadywac dziedzine tworczosci...

            pozdrawiam
            lynx
            • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:13
              > no, w tym przypadku mozemy zgadywac dziedzine tworczosci...

              bez komentarza :-(
              M.
              • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:18
                maika7 napisała:

                > > no, w tym przypadku mozemy zgadywac dziedzine tworczosci...
                >
                > bez komentarza :-(

                czym sie tak zgorszylas? uwazasz ze modelka to cos tak okropnego? ja wprawdzie
                nie popieram, ale szczegolnie Ty, ktorej 'nie oceniac'... nono, nic juz nie
                rozumiem.

                pozdrawiam
                lynx
                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:26
                  > czym sie tak zgorszylas? uwazasz ze modelka to cos tak okropnego? ja wprawdzie
                  > nie popieram, ale szczegolnie Ty, ktorej 'nie oceniac'... nono, nic juz nie
                  > rozumiem.

                  Nie zgorszylam się, prosze - powiedz, w takim razie w jakiej dziedzinie może sie
                  ta pani rozwijac.
                  M.
                  • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:00
                    maika7 napisała:

                    > > czym sie tak zgorszylas? uwazasz ze modelka to cos tak okropnego? ja wpra
                    > wdzie
                    > > nie popieram, ale szczegolnie Ty, ktorej 'nie oceniac'... nono, nic juz n
                    > ie
                    > > rozumiem.
                    >
                    > Nie zgorszylam się, prosze - powiedz, w takim razie w jakiej dziedzinie może si
                    > e
                    > ta pani rozwijac.
                    > M.

                    przeciez napisalem. doprawdy nie rozumiem, o co Ci chodzi.

                    pozdrawiam
                    lynx
                    • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:19
                      > przeciez napisalem. doprawdy nie rozumiem, o co Ci chodzi.

                      Napisałes tylko o modelce. Koniec? innych mozliwości nie widzisz?

                      M.
                      • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:24
                        maika7 napisała:

                        > > przeciez napisalem. doprawdy nie rozumiem, o co Ci chodzi.
                        >
                        > Napisałes tylko o modelce. Koniec? innych mozliwości nie widzisz?

                        zgadza sie, napisalem tylko o modelce. inne mozliwosci tez dostrzegam, ale
                        historia sugeruje wlasnie ten zawod.

                        powiedz prosze, co Cie tak zniesmaczylo w mojej uwadze.

                        pozdrawiam
                        lynx
                        • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:26
                          > powiedz prosze, co Cie tak zniesmaczylo w mojej uwadze.

                          Schematyczne niewidzenie innych możliwości. Jakie inne możliwosci dostrzegasz?
                          Zaintrygowanam...

                          M.
                          • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:28
                            maika7 napisała:

                            > > powiedz prosze, co Cie tak zniesmaczylo w mojej uwadze.
                            >
                            > Schematyczne niewidzenie innych możliwości. Jakie inne możliwosci dostrzegasz?
                            > Zaintrygowanam...

                            ciekawe. powiedz mi, jak ze zdania "mozemy zgadywac" uzyskalas "schematyczne
                            niewidzenie innych mozliwosci"?

                            pozdrawiam
                            lynx
                            • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:33
                              > ciekawe. powiedz mi, jak ze zdania "mozemy zgadywac" uzyskalas "schematyczne
                              > niewidzenie innych mozliwosci"?

                              Unikasz odpowiedzi? Jak tam z perspektywami dla pani SP?

                              Z trzech kropeczek na końcu zdania sobie wyczytałam. Jakbyś nie zostawiał
                              niedopowiedzen nie dodawałabym sbie treści do twoich wypowiedzi.
                              M.
                              • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:45
                                maika7 napisała:

                                > > ciekawe. powiedz mi, jak ze zdania "mozemy zgadywac" uzyskalas "schematyc
                                > zne
                                > > niewidzenie innych mozliwosci"?
                                >
                                > Unikasz odpowiedzi? Jak tam z perspektywami dla pani SP?
                                >
                                > Z trzech kropeczek na końcu zdania sobie wyczytałam. Jakbyś nie zostawiał
                                > niedopowiedzen nie dodawałabym sbie treści do twoich wypowiedzi.

                                coz za drobnomieszczanstwo, w ktorym trzy kropki na koncu zdania sluza do
                                potepienia ich autora. i znowu nadziwic sie nie moge, jak calkowite wyzwolenie w
                                jednej dziedzinie laczy sie z nieufna podejrzliwoscia w innej.

                                ale skoro moja odpowiedz Cie nie zadowala, to powiedz, co bys chciala uslyszec.
                                pewnie cos strasznego 8S

                                pozdrawiam
                                lynx
                                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:48
                                  > coz za drobnomieszczanstwo, w ktorym trzy kropki na koncu zdania sluza do
                                  > potepienia ich autora

                                  Potępienia??? I nie drobnomieszczaństwo, tylko słoma z butów - ze wsi jestem :-))))

                                  ale skoro moja odpowiedz Cie nie zadowala, to powiedz, co bys chciala uslyszec.
                                  > pewnie cos strasznego 8S

                                  Jaka odpowiedź ? pytałam o inne perspektywy poza modelką - przeoczyłam odpowiedź??

                                  M.
                                  • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:50
                                    maika7 napisała:

                                    > > coz za drobnomieszczanstwo, w ktorym trzy kropki na koncu zdania sluza do
                                    > > potepienia ich autora
                                    >
                                    > Potępienia??? I nie drobnomieszczaństwo, tylko słoma z butów - ze wsi jestem :-
                                    > ))))
                                    >
                                    > ale skoro moja odpowiedz Cie nie zadowala, to powiedz, co bys chciala uslyszec
                                    > .
                                    > > pewnie cos strasznego 8S
                                    >
                                    > Jaka odpowiedź ? pytałam o inne perspektywy poza modelką - przeoczyłam odpowied
                                    > ź??
                                    >
                                    > M.

                                    bez komentarza :(

                                    lr
          • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:14
            Być może, że ta szkoła przejdzie do historii tylko dlatego, że wyrzuciła tą
            właśnie uczenicę! Kto to może wiedzieć? Ale postawa uczenicy liceum
            ogólnoksztącego raczej nie powinna się charakteryzować publicznym prezentowaniem
            swoich wdzięków w celach erotycznych. Matura to wrota do kariery naukowej
            raczej, umysłowej, nie cielesnej.
            • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 16:20
              >Ale postawa uczenicy liceum
              > ogólnoksztącego raczej nie powinna się charakteryzować publicznym prezentowanie
              > m
              > swoich wdzięków w celach erotycznych. Matura to wrota do kariery naukowej
              > raczej, umysłowej, nie cielesnej.

              Dlaczego? DOROSŁA kobieta - ma prawo dokonywac wyborów zgodnych z prawem.
              Azerko, czy piekna kobieta nie ma p[rawa zadecydować o tym czy da sobie zrobić
              rozebrane zdjęcia?

              I kompletnie nie rozumiem co ma kariera naukowa do ciala - intelektualiskom nie
              wypada eksponowac swoich cielesnych wdzięków??

              M.
              • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:10
                Ma prawo. PO MATURZE. Do matury JEST UCZENNICĄ. Z własnego wyboru.

                To nie o to chodzi, że intelektualistkom nie wypada. Intelektualistka, czyli
                osoba kierująca się wiedzą i rozumem, nawet nie wpadnie na pomysł, że mogłaby
                sprzedać własne ciało.
                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 17:24
                  > Ma prawo. PO MATURZE. Do matury JEST UCZENNICĄ. Z własnego wyboru.

                  Przepraszam, ale gdzie jest to napisane??? Że po maturze wolno się fotografować
                  nago, a uczennicom przed maturą nie wolno?

                  > To nie o to chodzi, że intelektualistkom nie wypada. Intelektualistka, czyli
                  > osoba kierująca się wiedzą i rozumem, nawet nie wpadnie na pomysł, że mogłaby
                  > sprzedać własne ciało.

                  ????? sprzedac ciało??? dac sobie zrobic zdjęcie nago = sprzedac swoje cialo????
                  To te wszystki panie w Playboyu to głupie gęsi? Nie kierujące się wiedzą ani
                  rozumem??
                  Azerko, no co Ty??????? Pokazanie kawałka (albo i calego) biustu czy pośladka w
                  myśleniu szkodzi???

                  M.
                  • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 21:41
                    Maiko. Do matury osoba jest UCZENNICĄ i podlega wymogom szkolnym. Po maturze
                    może robić co jej się podoba, jest panią swego życia i niczemu nie podlega.

                    TAK, sprzedała ciało. Pokazała je w miejscu publicznym, za co dostała kasę.
                    Towar za pieniądz nazywa się sprzedażą. A pokazała nie kawałek biustu, tylko
                    można śmiało rzec, że tylko kawałek jej ciała był zakryty. Poza wyzywająca i
                    wielce seksualna. Uczennicy nie przystoi. Statut szkoły mówi o godnym
                    reprezentowaniu szkoły.
                    Czy panie w Playboyu to głupie gęsi?? TAK, głupie. W tym momencie odzywa się we
                    mnie feministka i wściekłość mnie ogarnia, gdy widzę, jak kobiety same się
                    traktują jak przedmioty, a faceci obleśnie się slinią na ich widok. Czyste
                    k..stwo. Za pieniądze pokazują goliznę, a faceci się podniecają.

                    Czy taka 19-latka o tym nie wie, że Playboy to pismo erotyczne? Powiadam: wolno
                    jej nawet wystąpić w filmie porno, ale nie wtedy, gdy ciąży na niej ślubowanie
                    godnego reprezentowania szkoły. Złamała zasadę - poniosła konsekwencje. Jest to
                    nauka dla pozostałych, że słów na wiatr się nie rzuca.

                    Zresztą już jest przyjęta do szkoły prywatnej i maturę pewnie zda. A ta szkoła z
                    której ją wyrzucono nie reprezentuje wysokich lotów, takich jak słynna trójka,
                    czy mniej słynna szóstka. Szkoła jest taka sobie, córka koleżanki tam uczy i
                    bardzo narzeka na rozwydrzoną i niezainteresowaną wiedzą młodzież. Dyrektor jest
                    od niedawna, może uda mu się okiełznąć sytuację.

                    Dobrze, że sprawą się zajmie Rzecznik Praw Obywatelskich - może ustali status
                    pełnoletnich uczniów.
                    • maika7 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 22:25
                      >Maiko. Do matury osoba jest UCZENNICĄ i podlega wymogom szkolnym. Po maturze
                      >może robić co jej się podoba, jest panią swego życia i niczemu nie podlega.

                      Który punkt statutu swojej szkoły złamała?

                      >>TAK, sprzedała ciało. Pokazała je w miejscu publicznym, za co dostała kasę.
                      >Towar za pieniądz nazywa się sprzedażą. A pokazała nie kawałek biustu, tylko
                      >można śmiało rzec, że tylko kawałek jej ciała był zakryty. Poza wyzywająca i
                      >wielce seksualna. Uczennicy nie przystoi. Statut szkoły mówi o godnym
                      >reprezentowaniu szkoły.

                      Sprzedała fotografie swojego ciała. Tak jak wszystkie inne panie reklamujace
                      choćby proszek do prania i makaron i uśmiechające się do kamery. Tak, na
                      zdjęciach jest goła. Poza jak poza - jaka niby miała byc w erotycznym piśmie? Co
                      to jest "godne reprezentowanie szkoły"??

                      >Czy panie w Playboyu to głupie gęsi?? TAK, głupie. W tym momencie odzywa się we
                      >mnie feministka i wściekłość mnie ogarnia, gdy widzę, jak kobiety same się
                      >traktują jak przedmioty, a faceci obleśnie się slinią na ich widok. Czyste
                      >k..stwo. Za pieniądze pokazują goliznę, a faceci się podniecają.

                      We mnie też odzywa się feministka. Kobieta ma prawo do podejmowania takich
                      decyzji odnośnie siebie, jakie uzna za słuszne. Nikt nie prawa jej dyktowac co
                      powinna robić. Jest samodzielnym, myślacym czlowiekiem i nikomu nic do jej
                      decyzji jeśli są zgodne z prawem. Czyżbyśmy feminizm też rozumiały inaczej?

                      >Czy taka 19-latka o tym nie wie, że Playboy to pismo erotyczne? Powiadam: wolno
                      >jej nawet wystąpić w filmie porno, ale nie wtedy, gdy ciąży na niej ślubowanie
                      >godnego reprezentowania szkoły. Złamała zasadę - poniosła konsekwencje. Jest to
                      >nauka dla pozostałych, że słów na wiatr się nie rzuca.

                      A co z uczennicami w ciąży (bez malżeństwa - np.)? Co mowi prawo? O
                      demoralizacji i wywaleniu uczennicy ze szkoły czy o ochronie jej jako matki i
                      umożliwieniu skończenia szkoły? No i nadal to "godne reprezentowanie szkoły"
                      jest dla mnie niejasne i nieczytelne. Hasłowe, a nie konkretne.

                      >Zresztą już jest przyjęta do szkoły prywatnej i maturę pewnie zda. A ta szkoła z
                      >której ją wyrzucono nie reprezentuje wysokich lotów, takich jak słynna trójka,
                      >czy mniej słynna szóstka. Szkoła jest taka sobie, córka koleżanki tam uczy i
                      >bardzo narzeka na rozwydrzoną i niezainteresowaną wiedzą młodzież. Dyrektor jest
                      >od niedawna, może uda mu się okiełznąć sytuację.

                      Ale to chyba nie ma nic do rzeczy "w tym temacie" :-))

                      :-)
                      M.
                      • a000000 Re: Kolejny polski absurd 01.03.06, 22:46
                        maika7 napisała:

                        > Ale to chyba nie ma nic do rzeczy "w tym temacie" :-))

                        Może nie ma, a może ma. Na pewno poszerza wiedzę o szkole. Podejrzewam, że
                        dyrektor mając młodzież trudną i rozwydrzoną MUSIAŁ zareagować ostro.
                        • maika7 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 07:16
                          > Może nie ma, a może ma. Na pewno poszerza wiedzę o szkole. Podejrzewam, że
                          > dyrektor mając młodzież trudną i rozwydrzoną MUSIAŁ zareagować ostro.

                          Mógł więc zareagować zgodnie z prawem, jakie obowiązuje w szkole. A zareagował
                          dość dziwnie. Jesli były powody do usuniecia SP ze szkoły to inaczej się to
                          załatwia. I powinno byc dokładnie wiadomo za co. Czy kazda decyzja prywatna
                          ucznia musi byc konsultowana z dyrektorem? Dajmy uczniom konkretne przepisy, bo
                          miedzy innymi w ten sposób uczymy ich respektowania prawa.

                          M.
              • alkoo3 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 14:58

                Mysle ze to nie tylko polski i nie absurd.
                Takie cos zdarzyloby jej sie w wiekszosci panstw europejskich, nie mowiac juz o
                kanadzie czy USA, tam nosi sie jeszcze mundurki a wylatuje sie za drobniejsze
                rzeczy. Nie mowie o tej dziewczynie zle, moze jest lepsza od swoich kolezanek
                ktore zostaly. Nie chodzi tu o sam akt w gazecie ktory mozna roznie ocenic.
                I naprawde nie trzeba alergicznie reagowac na naga kobiete aby tak to ocenic.
                To nie byl jakis glupi wyglup to byla pewna decyzja przemyslana i postawienie
                pytania - "gdzie jest granica" - akceptujecie to czy nie. Jesli tak to
                wybierzmy sie na dalsze poszukiwanie granicy. A coz dyrektor, tak czy innaczej
                by mu sie oberwalo - uwazal ze slusznie postapil. Stwierdzil ze granica jest tu
                i tu nalezy sie pozegnac jako ze nie idziemy wspolna droga.
                • maika7 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 15:56
                  >>Jesli tak to wybierzmy sie na dalsze poszukiwanie granicy. A coz dyrektor, tak
                  czy innaczej
                  >by mu sie oberwalo - uwazal ze slusznie postapil. Stwierdzil ze granica jest tu
                  >i tu nalezy sie pozegnac jako ze nie idziemy wspolna droga.

                  Według mnie granica, do jakiej można sie posunąć w danej szkole powinna byc
                  czytelna dla uczniów i nauczycieli. Tak, żeby nie zależała od zdania dyrektora,
                  tylko żeby uczeń wiedział za co konkretnie grozi mu wywalenie ze szkoły. Jasne
                  reguły. W omawianej sytuacji takich jasnych reguł zabrakło.
                  "Godne reprezentowanie dobrego imienia szkoły" to zbyt wieloznaczne
                  stwierdzenie, bo zalezy od subiektywnych granic i poglądów na tę sprawę danego
                  grona pedagogicznego.
                  M.
                • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 17:18
                  W większośći innych krajów szkołę średnią kończy się wcześniej, tak że trudno
                  zdążyć "wywinąć taki numer" przed maturą. A studentów nikt już o nic nie pyta.
                  • monikaannaj Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 11:11
                    I cos w tym jest. Kiedy ja chodziłam do liceum - nikt nie sadził się, jaki to
                    ja dorosły jestem (na drugi dzień po tym kiedy rzygał jak kot po osiemnastce).
                    Nikomu nie przyvhodziło do głowy zachowywac sie juz ni jak uczeń tylko jak
                    dorisły człowiek ktoremu wszystko wolno.

                    teraz młodazi ludzie strasznie powaznie traktuje te swoje 18 latek -
                    usprawiedliwienia, wywiadówki - tracą sens. Rodzice sie maj nie wtracac, szkoła
                    nic nie może zrobić.

                    Może nalezałoby jescze raz zreformowac szkołe, wydłużyc gimnazjum a skrócic
                    liceum? Bo jednak idiotyczne ze do jednej szkoły chodza 15 letnie dzieci i
                    dorośli ludzie.
                    • maika7 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 11:26
                      >>Może nalezałoby jescze raz zreformowac szkołe, wydłużyc gimnazjum a skrócic
                      >liceum? Bo jednak idiotyczne ze do jednej szkoły chodza 15 letnie dzieci i
                      >dorośli ludzie.

                      Jestem jak najbardziej za. Własnie za traktowaniem ludzi w okolicach 18-stki
                      powazniej. Wybór szkoły po gimnazjum to już krok w doroslość i w dorosłe decyzje
                      (zawód, często wybor partnera, często pierwsza praca). Więc i czas na
                      traktowanie odpowiedznie do wagi tych wyborow.

                      M.
    • maika7 A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 16:31
      Wasze dziecko - corka, maturzeystka robi to samo co pani Sylwia P.
      jakie są Wasze reakcje?
      Nie, nie, że nie dopuścilibyście, że to niemożliwe, zeby Wasze dziecko, "coś
      takiego" zrobiło.
      Zrobiło. Z okładki Playboya patrzy na Was twarz Waszego dorosłego dziecka.
      Dyrektor szkołoy wywala ją ze szkoły. Sasiedzi szepczą , na forum GW i innych
      huczy od ocen i komentarzy. Dziennikarze pukają do Waszych drzwi. Jak reagujecie?

      M.

      M.
      • monikaannaj Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 16:39
        No, zwłaszcza te komentarze na forum bardzo by mi lezały na sercu. I sasiedzi.

        A tak serio - to byłabym chyba załamana, gdyby po 19 latach przekazywania corce
        moich wartości i poglądow okazało sie ze ona marzy o tm zeby sie pokazac nago
        jak piosenkarka... I ze jest to dla mnie totalnym zaskoczeniem - ze wogole jej
        nie znam.
        • maika7 Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 16:50
          > No, zwłaszcza te komentarze na forum bardzo by mi lezały na sercu. I sasiedzi.

          To chyba zależy jak bardzo sąsiedzi daliby sie we znaki. Niektórzy potrafią :-(

          > A tak serio - to byłabym chyba załamana, gdyby po 19 latach przekazywania
          >>corce moich wartości i poglądow okazało sie ze ona marzy o tm zeby sie pokazac
          nago> jak piosenkarka... I ze jest to dla mnie totalnym zaskoczeniem - ze wogole
          jej> nie znam.

          To chyba juz wczesniej dałoby sie zauważyć - że jej cele i wartości są rozbieżne
          z tymi "domowymi". Zastanawiam się nad granicą, którą umiałabym zaakceptować. I
          zastanawiam się co bym powiedziała dziennikarzom jako mama. Broniłabym sie "nie
          tak ją wychowywałam..." czy stanełabym po jej stronie? Mam nadzieję, że
          stanęłabym po jej stronie. Murem. Nie tylko za bzdurne zdjęcia w Playboyu :-)

          Bo kto powiedział, że wybory dzieci mają być zgodne z przekonaniami rodziców?
          Fajnie jak są. Ale jak nie są? Myślę tu o decyzjach dorosłych dzieci.

          M.
          • monikaannaj Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 16:55
            Dziennikarzom nie powiedziałbym nic. Bo niby dlaczego miałabym im mowic
            cokolwiek?

            Zastanawiam się nad granicą, którą umiałabym zaakceptować

            No własnie. Przy czym tych granic jest kilka - granica akceptacji to jedno,
            granica tolerancji czy pogodzenia sie z czyms to drugie. i na pewno jest tez
            granica w ktorej o staniu murem za dzieckiem nie może byc juz mowy.

            Pozowanie nago do playboja? raczej tolerancja niz akceptacja.
            • maika7 Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 17:17
              > Dziennikarzom nie powiedziałbym nic. Bo niby dlaczego miałabym im mowic
              > cokolwiek?

              Fakt :-))

              > No własnie. Przy czym tych granic jest kilka - granica akceptacji to jedno,
              > granica tolerancji czy pogodzenia sie z czyms to drugie. i na pewno jest tez
              > granica w ktorej o staniu murem za dzieckiem nie może byc juz mowy.
              >
              > Pozowanie nago do playboja? raczej tolerancja niz akceptacja.

              Eh, tolerancja jest cholernie nieprzyjemna. Nie wiem czy umiałabym tolerować.
              Nie wiem czy umiem tolerować. Nago do Playboya zaakceptowałabym.
              M.
              • monikaannaj Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 18:40
                > Eh, tolerancja jest cholernie nieprzyjemna.

                Dlaczego? Co to znaczy nie umiesz tolerowac? czyli - albo akceptujesz albo
                zwalczasz?
                • maika7 Re: A teraz jeszcze inne pytanie. 01.03.06, 18:54
                  > Dlaczego? Co to znaczy nie umiesz tolerowac? czyli - albo akceptujesz albo
                  > zwalczasz?

                  Trochę inaczej - usciślę. Tolerancja wobec obcych osób jest dla mnie łatwa. Nie
                  angażuję się uczuciowo, wtedy jest łatwo. Natomiast wobec osób bliskich już
                  czuję inaczej. Tolerancja jest wymuszona przez moją niezgodę (niemożność)
                  akceptacji. Jest związana z rezygnacją. Dlatego jest trudna.
                  Nie wiem czy umiem tolerować coś u bliskich, bo nie stanęłam przed takim
                  problemem. Natomiast doświadczam tolerancji bliskiej mi osoby na co dzień i jest
                  mi z nią źle. Z tą tolerancją.

                  Czy zwalczam? Nie, ale jeśli mogę np. zagłosować przeciw czemuś czego nie
                  akceptuję to tak robię.
                  M.
                  • kochanica-francuza Re: A teraz jeszcze inne pytanie - znamienne 01.03.06, 22:13
                    że nie wypowiedział się tu steph.
                    • stephen_s ?????????????? :)))))) (n/t) 01.03.06, 22:15

                      • kochanica-francuza No "jakby to była twoja córka" n/t 01.03.06, 22:38
                        • stephen_s Trudno mi sobie wyobrazić... 01.03.06, 22:42
                          Pewnie nie byłbym zadowolony, bo JAK PISAŁEM PAROKROTNIE!!!!!! nie
                          lubię "Playboya" i nie uważam za mądre i "szanujące" swoją godność
                          uczestniczenie w rozbieranych zdjęciach do takich pism.

                          ALe jestem przekonany, że o wiele bardziej wkurzony byłbym na pana dyrektora,
                          co przez taką głupotę może uniemożliwić mojej córce zrobienie matury...
                          • kochanica-francuza Re: Trudno mi sobie wyobrazić... 02.03.06, 00:03
                            stephen_s napisał:

                            > Pewnie nie byłbym zadowolony, bo JAK PISAŁEM PAROKROTNIE!!!!!! nie
                            > lubię "Playboya" i nie uważam za mądre i "szanujące" swoją godność
                            > uczestniczenie w rozbieranych zdjęciach do takich pism.
                            >
                            > ALe jestem przekonany, że o wiele bardziej wkurzony byłbym na pana dyrektora,
                            > co przez taką głupotę może uniemożliwić mojej córce zrobienie matury...

                            A ja mnie irytuje ta lala. Co jej szkodziło poczekać parę miesięcy?
                          • kochanica-francuza Aha, steph, OT... 02.03.06, 00:04
                            a gdyby Twoją córkę zgwałcili gówniarze muzułmańscy z powodu braku chusty?

                            Tylko nie pisz proszę, że nie wszyscy muzułmanie gwałcą. Ja nie twierdzę, że
                            wszyscy. Wystarczyłaby niewielka grupka tak czyniących.
                            • grzespelc Re: Aha, steph, OT... 02.03.06, 10:02
                              a gdyby zgwałcił kto inny z jakiegokolwiek innego powodu?
                              • kochanica-francuza Re: Aha, steph, OT... 02.03.06, 23:24
                                grzespelc napisał:

                                > a gdyby zgwałcił kto inny z jakiegokolwiek innego powodu?

                                Też jestem ciekawa.
    • kochanica-francuza A nie mogło dziewczę poczekać do matury? 01.03.06, 22:12
      Aż tak ją biust swędział do pokazania całej POlsce?

      A Meller rżnie głupa. Pozowanie ASP-owcom to zupełnie co innego. Nieszczęsny
      goły model siedzi lub stoi w pozycji wybranej przez prowadzącego/cą zajęcia trzy
      godziny bez ruchu, aby grupa ludzi PRZYSWOIłA PODSTAWY RYSUNKU ANATOMICZNEGO.

      Efektem materialnym są lepsze lub gorsze obrazy/grafiki.

      Pozowanie w Playboyu to wypinanie newralgicznych części ciała plus aluzje
      seksualne (np. kierowanie sobie strumienia prysznica na twarz). Efektem
      materialnym są zdjęcia w ogółnopolskim piśmie z gołymi babami, które (zdjęcia)
      każdy sobie może powiesić i masturbować się.
      • fnoll Re: A nie mogło dziewczę poczekać do matury? 03.03.06, 00:21
        kochanica-francuza napisała:

        > Pozowanie w Playboyu to wypinanie newralgicznych części ciała plus aluzje
        > seksualne (np. kierowanie sobie strumienia prysznica na twarz). Efektem
        > materialnym są zdjęcia w ogółnopolskim piśmie z gołymi babami, które (zdjęcia)
        > każdy sobie może powiesić i masturbować się.

        masz z tym jakiś problem? cóż, nie wszyscy tak mają...
        • kochanica-francuza Re: A nie mogło dziewczę poczekać do matury? 03.03.06, 17:49

          >
          > masz z tym jakiś problem? cóż, nie wszyscy tak mają...

          nie bardzo rozumiem, co masz na myśli, poza tym, że jak zwykle chcesz mnie
          wyśmiać. Podobnie jak wszystkich innych, którzy nie podzielają twoich poglądów.
    • sunday Żaden tam absurd... 02.03.06, 10:31
      Szkoła powinna pełnić funkcję nie tylko edukacyjną, ale też i wychowawczą.
      • grzespelc Re: Żaden tam absurd... 02.03.06, 11:31
        Dorosłych również?

        A czy wosjko teżma wychowywać, tak na marginesie?
      • stephen_s Re: Żaden tam absurd... 02.03.06, 11:37
        > Szkoła powinna pełnić funkcję nie tylko edukacyjną, ale też i wychowawczą.

        Jasne, ale jak to ma się do omawianej sytuacji? Co takiego "niewychowawczego"
        zrobiła ta dziewczyna?

        Chcecie czy nie, "Playboy" jest legalnie ukazującym się pismem. Więc co niby ma
        szkoła przekazać uczniom? Że co prawda takie pismo sobie wychodzi w zgodzie z
        prawem, ale nie wolno go lubić? Choć żyjemy podobno w wolnym kraju?

        No to ja się pytam, gdzie jest granica? Czy następnym razem kogoś wyrzucą ze
        szkoły za granie określonego rodzaju muzyki, który dyrekcja uzna
        za "niemoralny"?
        • monikaannaj Re: Żaden tam absurd... 02.03.06, 11:52
          A w druga stronę stephan? Granicą jest tylko prawo? Czy moze nawet złamanie
          prawa nie moze skutkowac wywaleniem ze szkoły - bo w końcu odpowie uczeń przed
          sądem, a do szkoły może chodzić?
          • stephen_s Re: Żaden tam absurd... 02.03.06, 11:58
            Dla mnie wywalenie ze szkoły może wynikać z postępowania ucznia, który nie uczy
            się, fatalnie się zachowuje w szkole, jest agresywny wobec kolegów i
            nauczycieli itd. Po prostu - szkoła może dyscyplinować za coś, co ma z nią
            związek!

            Tymczasem mamy tutaj sytuację, że dziewczyna (dorosła!) zrobiła coś w wolnym
            czasie, co ma zerowy związek z nauką, co jest legalne itd. - a dyrekcja
            wywaliła ją, bo uznano, że zrobienie zdjęć do "Playboya" jest w ich
            subiektywnym odczuciu be. Tak nie może być!
          • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 00:04
            Moniko - czy osoba, która łamie prawo, traci prawo do edukacji? A do leczenia?
            Do załatwienia sprawy w urzędzie? A do brania udziału w wyborach, o ile
            prawomocnym wyrokiem sądu nie zostanie pozbawiona praw publicznych, też można
            jej zabrać prawo?
            • maria421 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 09:55
              herbarium napisała:

              > Moniko - czy osoba, która łamie prawo, traci prawo do edukacji?

              Nie traci. Pannie S.P. nikt tego prawa nie odbiera. Moze skonczyc edukacje w
              innym liceum.
            • monikaannaj Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:00
              Co to jest Prawo do edukacji w przypadku osoby dorosłej? Czy w Polsce istenie
              jakies konstytucjonalne prawo "matura dla kazdego"? Naprawde nie wiem.

              Nie jetem tez wcale pewna czy nalezy ucznow -i za co - wywalac. Nie podoba mi
              sie jednak wizja że szkoła z jednej strony powinna wychowywac - z drugiej nie
              ma nic do gadania w kwestii postawy ucznia poza szkołą.

              problem jest powazny bo nasze szkoły to jakis bajzel totalny. Wczoraj widziałm
              w TV materiał o pobitym chłopcu. pobiło go kilku "kolegów". Zostali ukarani - w
              jakims szkolnym sytstmie punktowym dostali -8.
              Pobity chłopiec opowiadał jak za przestawienie szkolnego zegara dostał -6.
              • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:12
                "Matura dla każdego"? A skąd. Matura dla osoby, która dostała się do szkoły,
                uczy się w tej szkole i zachowuje w niej poprawnie. Wywalenie ze szkoły to tak
                jak wywalenie petenta z urzędu czy szpitala - z publicznej instytucji, z której
                uczeń, jako obywatel, ma prawo korzystać.

                Co do wychowania - jasne, najlepiej jest mieć tyle władzy nad obcym dorosłym
                człowiekiem, coby móc go "wychować" wywalając ze szkoły albo przynajmniej
                nakładając spektakularnie surową karę. Obcy mi, dorosły człowiek jest
                autonomiczną jednostką - mogę oczekiwać dostosowania się w ramach lekcji, mogę
                próbować na niego wpłynąć czy ukształtować go będąc "wzorem" w
                kwestiach "pozaszkolnych", ale nie mam nad nim władzy.
                Gdyby dwóch maturzystów pobiło trzeciego, miałby prawo udania się na policję
                przede wszystkim. Nie wydaje Ci się infantylne oczekiwanie, że szkoła będzie
                pełniła funkcje policji, prokuratury i sądu w jednym?
                • monikaannaj Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:24
                  Nie wydaje Ci się infantylne oczekiwanie, że szkoła będzie
                  > pełniła funkcje policji, prokuratury i sądu w jednym?

                  Hmmm... Nie zastanawiałam sie nad takim oczekiwaniem, więc nie potrafie z
                  marszu powiedziec czy jest infantylne. Zastanowię sie.

                  Rozumiem ze twoim zdaniem szkoła powinna jedynie wezwac policje, a na pretensje
                  rodziców pobitego odpowiedziec - zrobilismy wszystko. A państwo sa infantylni
                  sadząc że powinnismuy jakos ukarac tych chłopców.
                  • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:37
                    Jesli pobicie zdarzy sie w szkole - nie, szkola ma obowiazek zapewnic
                    bezpieczenstwo uczniom. Przede wszystkim, starac sie nie dopuscic do takich
                    zdarzen, i w szkole, i poza nia. Jesli uczen bedzie niepelnoletni - zawiadomic
                    rodzicow. Dowiedziec sie o powody zajscia. Uzyc dostepnych srodkow
                    wychowawczych - czyli nie tylko kar, ale metod typu rozmowa, zajecia na
                    godzinie wychowawczej poswiecone problemowi, warsztaty socjoterapii - lub
                    zaproponowac je rodzicom - bo rodzice moga sie np. nie zgodzic na to, zeby
                    dziecko wyslac do psychologa.
                    • monikaannaj Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:43
                      A jak poza szkołą?

                      Uzyc dostepnych srodkow
                      > wychowawczych - czyli nie tylko kar,

                      Nie tylko? A jakie konkretnie kary może szkoła zastosować (poza absurdalnymi
                      ujemnymi punktami czy obnizeniem oceny z zachowania, która uczniowie olewaja?)
                      psycholog, rozmowa, godizna wychowawcza - może pomoc w konkretnym przypadku. na
                      pewno jednak nie stanowi zadnego sygnału dla młodszych łobuzów ze bicie kolegow
                      sie nie opłaca.
                      • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:07
                        A bo pytanie - czy zakładamy, że mamy do czynienia z "młodszymi łobuzami" dla
                        których jedyna możliwość to ta, że się "nie opłaca", machając ręką na
                        profilaktykę (a trochę tej profilaktyki może być: zajęcia dodatkowe, coby
                        dzieci z nudów nie wpadały na durne pomysły, konkursy nagrody za rozmaitą
                        aktywność, nie tylko, godziny wychowawcze z możliwie ciekawymi zajęciami,
                        zajęcia relaksacyjne na tychże, prowadzone przez wychowawcę (he, he),
                        organizowanie sytuacji które nie sprzyjają rywalizacji, a współpracy...) i
                        środki, które nie są karą- bo także ukaranie ucznia nie zwalnia od ich
                        zastosowania.

                        A co do kar, to pewnie są różnice w zależności od szkoły, w znanej mi szkole są
                        stopniowane - opieprz ze strony nauczyciela, znaczy się rozmowa wychowawcza,
                        zadośćuczynienie wyrządzonej szkody, powiadomienie rodziców lub wezwanie do
                        szkoły, dywanik z ostrzeżeniem u pedagoga i wicedyrektora w obecności rodziców,
                        zawieszenie prawa do uczestnictwa w imprezie lub imprezach, dywanik u dyrektora
                        z naganą, na końcu - wywalenie ze szkoły (uchwałą rady pedagogicznej zresztą).
                        • monikaannaj Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:27
                          > A bo pytanie - czy zakładamy, że mamy do czynienia z "młodszymi łobuzami" dla
                          > których jedyna możliwość to ta, że się "nie opłaca", machając ręką na
                          > profilaktykę

                          A co szkodzi uskuteczniac profilaktykę a jednoczesnie miec kary przygotowane
                          dla łobuzów odpornych na pogadanki? Poza tym kara wymiezona jednym może byc
                          profilaktyką dla innych...
                          • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 13:16
                            Toż wymieniłam przygotowane kary - a o profilaktyce wspomniałam w kontekście
                            machnięcia ręką na psychologa, pedagoga czy inną godzinę wychowawczą.
                • a000000 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 10:53
                  herbarium napisała:

                  > "Matura dla każdego"?

                  W Polsce obowiązek szkolny sięga gimnazjum. Liceum jest całkowicie dobrowolne.
                  Także matura nie jest obowiązkowa. Jeśli ktoś CHCE być absolwentem liceum i
                  zdobyć świadectwo DOJRZAŁOŚCI powinien tą dojrzałość wykazać.
                  Jednym z atrybutów dojrzałości jest umiejętność podporządkowania się wymogom.

                  A ja Wam powiem tak.

                  Sądzę, że dziewczyna NIE MIAŁA POJĘCIA że robi coś niewłaściwego. W jej światku
                  pokazanie golizny to WIELKA KARIERA. Pewnie oczekiwała pochwał, glorii i sławy.
                  Ciekawa jestem zdania jej rodziców. Czy są dumni z córki, czy raczej zażenowani.
                  • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:09
                    > Sądzę, że dziewczyna NIE MIAŁA POJĘCIA że robi coś niewłaściwego. W jej światku
                    > pokazanie golizny to WIELKA KARIERA. Pewnie oczekiwała pochwał, glorii i sławy.
                    >
                    > Ciekawa jestem zdania jej rodziców. Czy są dumni z córki, czy raczej zażenowani

                    Azerko, bo w tym nie ma nic niewłasciwego, że DOROSŁA kobieta daje się
                    sfotografować NAGO do legalnie wychodzącego czasopisma. I ani nie musi byc to
                    kariera, ani nic. PO PROSTU - FOTOGRAFIE. Niewłasciwe to zaczyna być
                    SUBIEKTYWNIE, w zalezności od wrażliwości, światopoglądu, stosunku do ciała itp.
                    danego człowieka.

                    Szkoła (liceum) powinna mieć JASNO OKREŚLONE jakie czyny powodują wywalenie z
                    niej ucznia, bo po raz n-ty powtarzam "godne reprezentowanie szkoły" jest za
                    malo konkretne.
                    Zauważ też że incydent w upublicznionym filmem jak koleżanka "robi dobrze"
                    koledze przed lecją religii (taki zbieg okoliczności) w toalecie na terenie
                    szkoły nie wywołal tu az takiej burzy jak "sprawa pani SP". Swoją drogą to
                    ciekawe co z tamtymi uczniami :-))


                    • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:14
                      maika7 napisała:

                      > Azerko, bo w tym nie ma nic niewłasciwego, że DOROSŁA kobieta daje się
                      > sfotografować NAGO do legalnie wychodzącego czasopisma. I ani nie musi byc to
                      > kariera, ani nic. PO PROSTU - FOTOGRAFIE. Niewłasciwe to zaczyna być
                      > SUBIEKTYWNIE, w zalezności od wrażliwości, światopoglądu, stosunku do ciała
                      itp. danego człowieka.

                      i o to wlasnie rozbija sie cala historia. dla czesci z nas to bylo zle i
                      niemoralne (choc sa oczywiscie czyny gorsze i bardziej niemoralne), a dla czesci
                      - nic takiego.

                      fakt ze czasopismo wychodzi legalnie o niczym nie swiadczy. przeciez nie
                      wszystko co legalne jest moralnie godne pochwaly.

                      a matce sylwi p. bylo wstyd.

                      pozdrawiam
                      lynx
                      • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:35
                        > i o to wlasnie rozbija sie cala historia. dla czesci z nas to bylo zle i
                        > niemoralne (choc sa oczywiscie czyny gorsze i bardziej niemoralne), a dla czesc
                        > i - nic takiego.

                        Dlatego jestem za jasnym postawieniem granic w regulaminie danej szkoły. Bo
                        wyglada na to, że wszystko zalezało od postrzegania granic "godnosci" przez pana
                        dyrektora. I to jest dla mnie najbardziej oburzające. Nie protestowałabym i nie
                        "strzepiła klawiatury" gdyby pani SP. złamała konkretny (konkretnie
                        sformułowany) przepis wewnątrzszkolnego regulaminu.

                        > fakt ze czasopismo wychodzi legalnie o niczym nie swiadczy. przeciez nie
                        > wszystko co legalne jest moralnie godne pochwaly.

                        Od pochwały do kary jest pewna przestrzeń na np. rozmowę na ten temat np. na
                        godzinie wychowawczej, na dyskusje o granicach zachowań, o zmieniających sie
                        granicach zachowań i na wiele, wiele waznych ROZMÓW z młodzieżą.

                        > a matce sylwi p. bylo wstyd.

                        To juz sprawa ich wzajemnych relacji. Nie wiemy czy pani SP tez nie miała
                        sytuacji, w ktorych wstydziła się czynów swojej matki. Rodzice bywaja tez omylni
                        i nie zawsze postępują "godnie".

                        M.
                        • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 12:00
                          maika7 napisała:

                          > Dlatego jestem za jasnym postawieniem granic w regulaminie danej szkoły. Bo
                          > wyglada na to, że wszystko zalezało od postrzegania granic "godnosci" przez pan
                          > a
                          > dyrektora. I to jest dla mnie najbardziej oburzające. Nie protestowałabym i nie
                          > "strzepiła klawiatury" gdyby pani SP. złamała konkretny (konkretnie
                          > sformułowany) przepis wewnątrzszkolnego regulaminu.

                          oczywiscie ze lepiej, kiedy wszystko stoi czarnym na bialym. ale nie zawsze daje
                          sie to zrobic. mysle, ze nikomu do glowy wczesniej nie przyszlo, zeby wpisywac
                          do regulaminu szkoly: "uczniowi nie przystoja robierane sesje zdjeciowe". mnie
                          by nie przyszlo. wydaje sie, ze teraz juz wiemy, ze w wizerunku tamtej szkoly
                          takie zachowania sie nie mieszcza.

                          > > fakt ze czasopismo wychodzi legalnie o niczym nie swiadczy. przeciez nie
                          > > wszystko co legalne jest moralnie godne pochwaly.
                          >
                          > Od pochwały do kary jest pewna przestrzeń na np. rozmowę na ten temat np. na
                          > godzinie wychowawczej, na dyskusje o granicach zachowań, o zmieniających sie
                          > granicach zachowań i na wiele, wiele waznych ROZMÓW z młodzieżą.

                          i tu tez sie zgodze. jestem nawet w stanie rozwazyc opinie, ze usuwanie sylwi p.
                          ze szkoly bylo zbyt surowa kara. szczegolnie jesli naokolo slyszy ona, ze
                          playboy jest legalny i nic sie takiego nie stalo... tylko ze mnie sie nie podoba
                          takie podejscie i dlatego _rozumiem_ dyrektora.


                          >
                          > > a matce sylwi p. bylo wstyd.
                          >
                          > To juz sprawa ich wzajemnych relacji. Nie wiemy czy pani SP tez nie miała
                          > sytuacji, w ktorych wstydziła się czynów swojej matki. Rodzice bywaja tez omyln
                          > i
                          > i nie zawsze postępują "godnie".

                          Azerka pytala, ja odpowiedzialem. oczywiscie, o relacjach w tej rodzinie nie
                          wiemy nic.

                          pozdrawiam
                          lynx
                          • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 12:25
                            > oczywiscie ze lepiej, kiedy wszystko stoi czarnym na bialym. ale nie zawsze daje
                            > sie to zrobic. mysle, ze nikomu do glowy wczesniej nie przyszlo, zeby wpisywac
                            > do regulaminu szkoly: "uczniowi nie przystoja robierane sesje zdjeciowe". mnie
                            > by nie przyszlo. wydaje sie, ze teraz juz wiemy, ze w wizerunku tamtej szkoly
                            > takie zachowania sie nie mieszcza.

                            Widzisz, bo latwiej jest wpisać "reprezentowac godnie", zmusic do przysięgi na
                            początku roku - Azerka o niej wspomniala, i reagowac na spektakularne , medialne
                            czyny. My dalej nie wiemy co jeszcze nie miesci sie w wizerunku tamtej szkoły -
                            wiemy tylko, że sesja rozbierana w Playboyu przed maturą się nie mieści. Nic
                            więcej.

                            > i tu tez sie zgodze. jestem nawet w stanie rozwazyc opinie, ze usuwanie sylwi p.
                            > ze szkoly bylo zbyt surowa kara. szczegolnie jesli naokolo slyszy ona, ze
                            > playboy jest legalny i nic sie takiego nie stalo... tylko ze mnie sie nie
                            podoba takie podejscie i dlatego _rozumiem_ dyrektora.

                            Lynxie, mam wrażenie, że my (jako społeczeństwo) zbyt długo chcemy widzeć w
                            młodzieży dzieci. Trudno nam przyjąć, ze do LO chodza juz dorośli (nie
                            koniecznie dojrzali) ludzie. I według mnie jest to schizofereniczne, ze z jednej
                            strony ci ludzie moga prowadzic dorosłe życie (wspólżycie, zakładanie rodzin,
                            wybór władz, praca, ba, mogą nawet kandydowac na radnych (?? - nie pokręciłam
                            czegoś?), a w LO RODZICE musza im pisać usprawiedliwiena za nieobecnośc na lekcji.
                            Rozumiem, że dyrektorowi mogła się decyzja pani SP nie podabac, rozumiem, że
                            może uważać ja za szkodliwa i demoralizujacą. Ale uważam tez, że postąpił
                            pochopnie i zbyt restrykcyjnie.
                            A dziewczyna ma dodatkową, darmową reklamę :-(

                            M.
                            • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 12:55
                              dziwne, najpierw zjadlo mi moj wpis, a teraz nie chce cytowac Twojego. ok, zatem
                              w skrocie:

                              1. wszystkiego nie da sie przewidziec, dlatego dobrze jest poslugiwac sie
                              zdrowym rozsadkiem. jesli ktos ma klopoty z rozeznaniem sie (a moze miec, gdy
                              zewszad plyna sprzeczne sygnaly), to dyrektor liceum watpliwosci rozstrzygnal po
                              swojemu. na przyszlosc uczniowie beda wiedziec. i mysle ze juz wiedzieli, skoro
                              przypadki takie zdarzaja sie bardzo rzadko, a moze nawet wcale.

                              2. jak traktowac pelnoletnia mlodziez w szkole? pisala o tym Mamalgosia - ze w
                              sumie nikt nie wie. problem jest trudny i mozna go rozwiazywac na pare sposobow:

                              - radykalnie: sprywatyzowac szkoly, tak zeby autonomicznie mogly podejmowac
                              podobne decyzje.
                              - radykalnie: zakonczyc edukacje mlodziezy w szkole do 18 roku zycia.
                              - ewolucyjnie: mocowac sie z problemami w miare ich pojawiania sie, poprzez
                              tworzenie precedensow. ta sprawa jest wlasnie precedensem, po niej uczniowie
                              beda raczej wiedziec (ci, ktorzy nie wiedzieli, a tych jest chyba mniejszosc),
                              jak szkoly zapatruja sie (w kazdym razie moga sie zapatrywac) na sesje w
                              playboyu. kwestie usprawiedliwien i podobne takze trzeba rozwiazywac ad hoc.
                              oczywiscie szkoly moga roznie podchodzic do roznych zagadnien, co zbliza nas do
                              rozwiazania radykalnego nr jeden.

                              pozdrawiam
                              lynx
                              • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 13:16
                                1. Protest przeciw ustanawianiu dyrektora szkoły jako autorytetu (rozstrzygacza)
                                moralnego!! Poniewaz wszystkiego nie da się przewidzeć - i w szkołach ciągle
                                dzieją się rzeczy dużo gorsze niż omawiana - trzeba reagowac przejrzyście
                                (zgodnie z prawem, a nie dając w cieniu gabinetu "propozycję nie do odrzucenia").

                                2. Jestem za rozwiazaniem takim: obowiązkowe gimnazjum. Jak do tej pory, potem
                                nieobowiązkowe ksztalcenie dla tych co chcą. Z traktowaniem ich jak dorosłych.
                                Prywatyzacja szkół - czemu nie - tylko, że ona wszystkiego nie rozwiązuje.
                                Szczegolnie jeśli chodzi o podstawówki i gimnazja. Na wielu obszarach i tak
                                uczniowie będą zdani na najblizszą szkołę, a nie będą mieli wyboru.

                                M.
                                • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 13:29
                                  maika7 napisała:

                                  > 1. Protest przeciw ustanawianiu dyrektora szkoły jako autorytetu (rozstrzygacza
                                  > )
                                  > moralnego!! Poniewaz wszystkiego nie da się przewidzeć - i w szkołach ciągle
                                  > dzieją się rzeczy dużo gorsze niż omawiana - trzeba reagowac przejrzyście
                                  > (zgodnie z prawem, a nie dając w cieniu gabinetu "propozycję nie do odrzucenia"
                                  > ).

                                  ktos decyzje musi podjac, jesli sytuacja jest niejasna. niech to bedzie wlasnie
                                  dyrektor. szczegolnie ze - jak pisalem wczesniej - decyzja odnosi sie nie tylko
                                  do sylwi p., ale takze innych uczniow.

                                  'propozycja nie do odrzucenia' to w gruncie rzeczy humanitarne zalatwienie
                                  sprawy, jesli dyrektor dysponuje realna mozliwoscia usuniecia uczennicy ze szkoly.

                                  > 2. Jestem za rozwiazaniem takim: obowiązkowe gimnazjum. Jak do tej pory, potem
                                  > nieobowiązkowe ksztalcenie dla tych co chcą. Z traktowaniem ich jak dorosłych.

                                  chcesz jak doroslych traktowac osoby niepelnoletnie? wychowawczo - to moze byc
                                  metoda, ale nie sposob na prowadzenie szkoly.

                                  poza tym ten dyrektor potraktowal chyba uczennice jak dorosla: nie wezwal
                                  rodzicow, nie wpisal uwagi do dzienniczka, nie wystosowal nagany. po prostu: u
                                  nas w szkole nie ma miejsca na takie zachowanie. zegnam. ze to niemile -
                                  przyznaje. caly czas jednak powtarzam: dac szkolom autonomie (najlepiej
                                  sprywatyzowac) i wtedy kazdy (niemal) bedzie mogl sobie wybrac taka szkole, jaka
                                  mu odpowiada.

                                  > Prywatyzacja szkół - czemu nie - tylko, że ona wszystkiego nie rozwiązuje.
                                  > Szczegolnie jeśli chodzi o podstawówki i gimnazja. Na wielu obszarach i tak
                                  > uczniowie będą zdani na najblizszą szkołę, a nie będą mieli wyboru.

                                  i znowu: wszystkich sie nie zadowoli. Tobie moze odpowiadac jedna szkola, mnie -
                                  inna. prywatyzacja daje nam obojgu wiekszy wybor.

                                  pozdrawiam
                                  lynx
                                  • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 14:05
                                    > ktos decyzje musi podjac, jesli sytuacja jest niejasna. niech to bedzie wlasnie
                                    > dyrektor. szczegolnie ze - jak pisalem wczesniej - decyzja odnosi sie nie tylko
                                    > do sylwi p., ale takze innych uczniow.
                                    > 'propozycja nie do odrzucenia' to w gruncie rzeczy humanitarne zalatwienie
                                    > sprawy, jesli dyrektor dysponuje realna mozliwoscia usuniecia uczennicy ze szko
                                    > ly.

                                    Decyduje Rada Pedagogiczna. Lynx, skąd mam wiedziec za co dyrektor szkoły złoży
                                    mi "propozycje nie do odrzucenia", bo w jego prywatnym mniemaniu mam zły wpływ
                                    na kolezanki? W takiej sytaucji - nieklarownej - jestem za liberalnym
                                    podejsciem, a nie restrykcyjnym.

                                    > chcesz jak doroslych traktowac osoby niepelnoletnie? wychowawczo - to moze byc
                                    > metoda, ale nie sposob na prowadzenie szkoly.

                                    Niepelnoletnich po 16 roku zycia.Tyle masz zaczynając liceum - wyjątkowo mniej.
                                    To trudny czas - ten czas przejscia od świata dzieci w świat dorosłych. Myślę,
                                    że warto traktować młodzież własnie podkreślając ich dorosłość, a nie ich
                                    dziecięcość.

                                    > poza tym ten dyrektor potraktowal chyba uczennice jak dorosla: nie wezwal
                                    > rodzicow, nie wpisal uwagi do dzienniczka, nie wystosowal nagany. po prostu: u
                                    > nas w szkole nie ma miejsca na takie zachowanie. zegnam. ze to niemile -
                                    > przyznaje. caly czas jednak powtarzam: dac szkolom autonomie (najlepiej
                                    > sprywatyzowac) i wtedy kazdy (niemal) bedzie mogl sobie wybrac taka szkole,
                                    jaka mu odpowiada.

                                    Nie wiem czy czułabym się jak dorosła gdyby moj szef za zdjęcia do Playboya
                                    wezwał mnie do gabinetu i pożegnał sie ze mną ignorując prawo. Tak się nie
                                    załatwia spraw z dorosłymi.

                                    > i znowu: wszystkich sie nie zadowoli. Tobie moze odpowiadac jedna szkola, mnie
                                    > - inna. prywatyzacja daje nam obojgu wiekszy wybor.

                                    Dlatego nie jestem przeciw prywatyzacji :-)
                                    M.


                                    • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 14:38
                                      maika7 napisała:

                                      > Decyduje Rada Pedagogiczna. Lynx, skąd mam wiedziec za co dyrektor szkoły złoży
                                      > mi "propozycje nie do odrzucenia", bo w jego prywatnym mniemaniu mam zły wpływ
                                      > na kolezanki? W takiej sytaucji - nieklarownej - jestem za liberalnym
                                      > podejsciem, a nie restrykcyjnym.

                                      a czy rada protestowala w tym konkretnym przypadku? wiemy, ze stanowisko
                                      dyrektora poparl kurator, o stanowisku rady nie wiemy nic. byc moze wiec wszyscy
                                      byli zgodni?

                                      > Niepelnoletnich po 16 roku zycia.Tyle masz zaczynając liceum - wyjątkowo mniej.
                                      > To trudny czas - ten czas przejscia od świata dzieci w świat dorosłych. Myślę,
                                      > że warto traktować młodzież własnie podkreślając ich dorosłość, a nie ich
                                      > dziecięcość.

                                      pozostaje jeszcze kwestia dyscypliny. nie twierdze, ze 16-latka nalezy traktowac
                                      jak 5-latka, ale problemem wspolczesnej szkoly jest dyscypliny brak, chyba?

                                      > Nie wiem czy czułabym się jak dorosła gdyby moj szef za zdjęcia do Playboya
                                      > wezwał mnie do gabinetu i pożegnał sie ze mną ignorując prawo. Tak się nie
                                      > załatwia spraw z dorosłymi.

                                      nie uwazam, ze szkola i zaklad pracy to to samo, stad i porownanie do mnie nie
                                      trafia.

                                      > Dlatego nie jestem przeciw prywatyzacji :-)

                                      mysle, ze tym optymistycznym akcentem mozemy zakonczyc rozmowe. nic nowego juz
                                      nie wymyslimy (mowie za siebie).

                                      pozdrawiam
                                      lynx
                                      • maika7 Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 14:51
                                        > a czy rada protestowala w tym konkretnym przypadku? wiemy, ze stanowisko
                                        > dyrektora poparl kurator, o stanowisku rady nie wiemy nic. byc moze wiec wszysc
                                        > y > byli zgodni?

                                        z relacji w gazetach wynika, że Rady nie zwołano. Własnie w tym problem, że
                                        dyrektor 'po ojcowsku" złozyl propozycje. Olewajac prawo i szkolne i panstwowe.

                                        > pozostaje jeszcze kwestia dyscypliny. nie twierdze, ze 16-latka nalezy
                                        traktowac> jak 5-latka, ale problemem wspolczesnej szkoly jest dyscypliny brak,
                                        chyba?

                                        W polskiej szkole jest wiele problemów. Ten z dyscypliną tez. Uważam, ze
                                        traktowanie uczniów z powagą i wymaganie od nich odpowiedzialności (czyli
                                        traktowanie ich jak dorosłuych) pomaga w utrzymaniu dyscypliny.

                                        > nie uwazam, ze szkola i zaklad pracy to to samo, stad i porownanie do mnie nie
                                        > trafia.

                                        Tak, to nie to samo, jednak traktowanie kogos jak dorosłego było tu akcentem.
                                        Gdybym była w sytuacji pani SP. tez nie poczułabym sie jak dorosła tylko jak
                                        zmanipulowana przez dorosłego faceta.

                                        > mysle, ze tym optymistycznym akcentem mozemy zakonczyc rozmowe. nic nowego juz
                                        > nie wymyslimy (mowie za siebie).

                                        Jesli będziesz mi zadawał pytania - to trudno mi bedzie przestać "gadać" :-)
                                        Niestety w moim rodzinnym domu pozostawianie pytań bez odpowiedzi było
                                        poczytywane za nieuprzejmość.

                                        M.
                                        • lynx.rufus Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 14:53
                                          maika7 napisała:

                                          > Jesli będziesz mi zadawał pytania - to trudno mi bedzie przestać "gadać" :-)
                                          > Niestety w moim rodzinnym domu pozostawianie pytań bez odpowiedzi było
                                          > poczytywane za nieuprzejmość.

                                          ani nie sugerowalem Ci, bys zachowywala sie nie uprzejmie, ani sam nie mialem
                                          zamiaru tak postepowac. po prostu uznalem, ze krecimy sie w kolko.

                                          pozdrawiam
                                          lyxn
                  • herbarium Re: Żaden tam absurd... 03.03.06, 11:16
                    a000000 napisała:

                    > W Polsce obowiązek szkolny sięga gimnazjum. Liceum jest całkowicie dobrowolne.

                    Azerciu, prawo i obowiązek to nie całkiem to samo, w razie gdybyś nie
                    wiedziała:) Leczenie szpitalne też w zasadzie jest dobrowolne :)
                    A tu jest wyimek z konstytucji:

                    Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób
                    wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.
                    Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie
                    niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością.
                    Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne.
                    Obywatele i instytucje mają prawo zakładania szkół podstawowych,
                    ponadpodstawowych i wyższych oraz zakładów wychowawczych. Warunki zakładania i
                    działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich
                    finansowaniu, a także zasady nadzoru pedagogicznego nad szkołami i zakładami
                    wychowawczymi, określa ustawa.
                    Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do
                    wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy
                    finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Warunki udzielania pomocy
                    określa ustawa.
                    Zapewnia się autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie.


                    > Także matura nie jest obowiązkowa. Jeśli ktoś CHCE być absolwentem liceum i
                    > zdobyć świadectwo DOJRZAŁOŚCI powinien tą dojrzałość wykazać.
                    > Jednym z atrybutów dojrzałości jest umiejętność podporządkowania się wymogom.

                    Wymogom w szkole, niezależnie od dojrzałości, należy się podporządkować - nie
                    przeszkadzać na lekcji, nie palić na korytarzu. Pomijając kwestię legalności
                    Playboya, to o ile mi wiadomo, na maturze nie ma oceny z zachowania:)


    • stephen_s A tak swoją drogą... 02.03.06, 12:00
      ... czy w statucie wyższych uczelni też nie ma czegoś takiego, że student ma
      dbać o dobre imię uczelni itd.?

      Czy w takim razie uważacie, że jeśli dziewczyna zrobiłaby tę sesję
      dla "PLayboya" już po maturze i dostaniu się na studia, to czy dziekan mógłby
      relegować ją ze studiów?
    • mamalgosia Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 12:40
      widze, że tu już pogaducha na całęgo, a ja nie mam czasu tego wszytskiego
      przeczytać. Tyle tylko napisze od siebie, że widziałam wczoraj owego dyrektora -
      podciągnął wywalenie uczennicy pod punkt regulaminu o godnym reprezentowniu
      szkoły na zewnątzr. No i przyznaję,, że podzielam jego zdanie: takie
      reprezentowanie szkoły dla mnie również nie jest godne. A jak regulamin nie
      uściśla pewnych słów, to już trudno.
      Swoją drogą: czemu się nie wywala wszytskich uczniów, którzy upijają się, albo
      klną?
      • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 12:44
        Gdyby wywalać z liceów wszystkich, co upijają się i klną, to na bruk poszłaby
        cała moja dawna szkołą. Łącznie z kadrą.
        • grzespelc Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 13:14
          Nie tylko Twoja, a większość, chociaż moja akurat nie w całości.
        • lynx.rufus Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 13:22
          stephen_s napisał:

          > Gdyby wywalać z liceów wszystkich, co upijają się i klną, to na bruk poszłaby
          > cała moja dawna szkołą. Łącznie z kadrą.

          a moze gdyby zaczac _wymagac_ przyzwoitego zachowania w szkole, uczniowie
          zaczeliby sie przyzwoiciej prowadzic?

          rownie dobrze moznaby powiedziec: nie dawac pal, bo gdyby za niedostateczne
          postepy w nauce nie dawac promocji, to cala moja klasa zimowalaby co roku.
          szkola musi wymagac.

          pozdrawiam
          lynx
          • mamalgosia jak wymagać? 02.03.06, 14:39
            To problem , który dręczy mnie od lat. nauczyciel nie ma narzędzia. Ze szkoły
            średniej można wywalić, ale z gimnazjum nie. Możesz upomnieć (nie skutkuje),
            obniżyć sprawowanie (ale osoba ta zazwyczaj ma to w dupie), wezwać rodziców
            (jeśli w ogóle przyjdą)... Słowo daję, orka na ugorze
            • maika7 Re: jak wymagać? 02.03.06, 14:56
              > To problem , który dręczy mnie od lat. nauczyciel nie ma narzędzia. Ze szkoły
              > średniej można wywalić, ale z gimnazjum nie. Możesz upomnieć (nie skutkuje),
              > obniżyć sprawowanie (ale osoba ta zazwyczaj ma to w dupie), wezwać rodziców
              > (jeśli w ogóle przyjdą)... Słowo daję, orka na ugorze

              Ale czego wymagać i od kogo? Od kadry nauczycielskiej? Czy od uczniów, czy od
              jednych i drugich? Co sprawia, że na lekcji pana od fizyki bylismy
              "niesubordynowani" (on tez - wymyslał nam od osłów itp.), a na lekcji malutkiej
              pani od matematyki siedzieliśmy jak trusie (nie bojąc się jej, bo łagodna była -
              acz wymagająca). Na biologii zasypialiśmy (nie wiem dlaczego się nie
              zniechęciłam do tego przedmiotu mając taką nauczycielkę), a na polskim z lekcji
              na lekcje przestawaliśmy się odzywać i staliśmy się nagle "najtrudniejszą klasą".
              Bycie nauczycielem, dobrym nauczycielem, z kontaktem z uczniami, lubiącego swoją
              pracę jest cholernie trudne.
              A jeszcze jak ma sie "trudnych" uczniów, nad ktorymi trzeba by sie poochylic z
              uwaznościa i poznać czy klopoty z nimi wynikają z ich olewactwa i głupoty czy
              np, z kłopotów w domu rodzinnym, choroby itp itd...

              Mamałgosiu - nie ma prostej odpowiedzi na Twoje pytanie.
              M.
            • lynx.rufus Re: jak wymagać? 02.03.06, 15:09
              mamalgosia napisała:

              > To problem , który dręczy mnie od lat. nauczyciel nie ma narzędzia. Ze szkoły
              > średniej można wywalić, ale z gimnazjum nie. Możesz upomnieć (nie skutkuje),
              > obniżyć sprawowanie (ale osoba ta zazwyczaj ma to w dupie), wezwać rodziców
              > (jeśli w ogóle przyjdą)... Słowo daję, orka na ugorze

              ba, wychowanie dzieci/mlodziezy takie juz jest, ze trzeba znalezc rownowage
              miedzy marchewka a kijem. z tego co sie orientuje, to w naszych szkolach i tak
              nie jest najgorzej. bo chyba nie nalezy do normalnych sytuacja, ze uczniowie
              sluchaja walkmana w czasie lekcji, rzucaja kule z papieru, chodza po klasie i w
              ogole nic ich nie obchodzi, a nauczciel juz najmniej. tzn. zdarza sie i gorzej,
              ale srednia jest chyba lepsza?

              wszystko to nie zmienia faktu, ze obecnie nie nalezy lagodzic dyscypliny, ale ja
              zaostrzac.

              pozdrawiam
              lynx
        • mamalgosia Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 14:38
          stephen_s napisał:

          > Gdyby wywalać z liceów wszystkich, co upijają się i klną, to na bruk poszłaby
          > cała moja dawna szkołą. Łącznie z kadrą.
          A moja nie. Ja bym się ostała:)
          Ale nie tylko ja.
          Myślę, że mocno przesadzasz, chyba, że chodziłeś do jakiejś szczególnej szkoły
          >
          • maika7 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 14:46
            > A moja nie. Ja bym się ostała:)
            > Ale nie tylko ja.
            > Myślę, że mocno przesadzasz, chyba, że chodziłeś do jakiejś szczególnej szkoły

            U mnie w podstawówce poleciałoby kilku nauczycieli, w liceum - wiekszość uczniów
            i kilku nauczycieli.
            W podstawówce moich dzieci - częśc uczniów i częśc nauczycieli, w gimnazjum może
            by zostało kilkudziesięciu uczniów. W liceum syna - też nieźle przerzedziłyby
            się szeregi.

            W sumie - smutne.

            M.
            • maria421 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 22:36
              Zaden absurd tylko odwazna decyzja dyrektora dbajacego o wlasna szkole i jej
              uczniow.

              Moge wlasciwie powtorzyc tylko to, co powiedzieli juz Azerka, Lynx, Monika,
              Kochanica, czyli ze owa panna powinna byla wybrac- albo szkola, albo Playboy.
              Tak dlugo jak jest uczennica szkoly obowiazuje ja regulamin szkolny, jej
              pelnoletniosc nic tu nie zmienia. Tak dlugo jak pobiera nauki w tej szkole i
              chce zdawac w niej mature, powinna czuc sie odpowiedzialna za "reklame" jaka
              robi szkole, za przyklad, jaki daje mlodszym, niepelnoletnim licealistkom i
              licealistom.

              Jest dorosla, wiec tym bardziej moze poniesc konsekwencje wlasnego wyboru.
          • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 15:17
            Mamałgosiu, zaręczam Ci, że w mojej klasie (circa 35 osób) można było na
            palcach policzyć osoby, które na wyjazdach nie brały alkoholu do ust.

            Powiem tak: kiedy nasza klasa wyjeżdżała na wycieczkę z dworca Warszawa
            Wschodnia, to zanim dojeżdżaliśmy do Warszawy Centrum, już pierwsze butelki
            były odkręcone :)

            A zapewniam, że chodziłem do jednego z najbardziej renomowanych liceów w
            stolicy... :)
    • nauma Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 22:28
      Tak sobie czytam i dorzucam garść moich przemyśleń (sorki, jeśli za kimś powtórzę):
      1) dyrektor szkoły to BAŁWAN;
      2) osoba pełnoletnia ma prawo robić wszystko, co nie jest zakazane przez prawo;
      3) nie widzę niczego niemoralnego albo nie licującego z "godnością ucznia" w
      pozowaniu nago, co nie ma nic wspólnego z pornografią, a raczej z pięknem
      (zwłaszcza, że polska edycja Playboya nie jest nawet dla mnie pismem erotycznym,
      a ciekawym miesięcznikiem o kulturze, życiu i wielu innych sprawach - założę
      się, że promil czytelników "P" kupuje go dla "kęsa gołej d..y");
      4) jeżeli ów dyr nazwał publicznie postępowanie dziewczyny niemoralnym, powinien
      (niezależnie od odszkodowania za bezprawne usunięcie ze szkoły, eufemistycznie
      zwane "przekonywaniem o konieczności odejścia") za to odpowiadać;
      5) ja osobiście, proszę wysokiego sądu, jako pełnoletni licealista obalalem
      browce w szkole, na wycieczkach szkolnych uprawiałem seks, słuchałem "Kata" i
      pozowałem (tak tak!) tylko w kąpielówkach do zdjęć :)))
      • maria421 Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 22:41
        nauma napisał:

        > Tak sobie czytam i dorzucam garść moich przemyśleń (sorki, jeśli za kimś
        powtór
        > zę):
        > 1) dyrektor szkoły to BAŁWAN;
        > 2) osoba pełnoletnia ma prawo robić wszystko, co nie jest zakazane przez
        prawo;

        Czytales, co napisala Isma?
        Zapytala czy osoba dorosla zatrudniona w firmie, gdzie panuje dress code, ma
        prawo przyjsc do pracy w lateksach i glanach i czy moze sie procesowac, jezeli
        ja za to potem zwolnia z pracy.
        Naumo, czy poszedlbys do pracy w kapielowkach? Przeciez jestes dorosly, a zadne
        prawo nie zabrania siedzenia za biurkiem w kapielowkach...
        • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 22:56
          > Zapytala czy osoba dorosla zatrudniona w firmie, gdzie panuje dress code, ma
          > prawo przyjsc do pracy w lateksach i glanach i czy moze sie procesowac,
          > jezeli
          > ja za to potem zwolnia z pracy.

          Tyle, że ta analogia jest fałszywa, bo ona nie robiła tej sesji w szkole :)
          Więc nie można pytać, czy przyszłoby się do szkoły w kąpielówkach :)

          Bardziej kojarzy mi się to z sytuacją sprzed jakichś kilkunastu miesięcy, gdzie
          jakaś pani pracująca w jakimś urzędzie prywatnie zarejestrowała się na portal
          towarzyski, napisała w swoim profilu, że lubi odważny seks - i jej szef ją za
          to zwolnił, bo niby szkodziła powadze urzędu itd...
          • maria421 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 09:53
            stephen_s napisał:


            > Tyle, że ta analogia jest fałszywa, bo ona nie robiła tej sesji w szkole :)
            > Więc nie można pytać, czy przyszłoby się do szkoły w kąpielówkach :)
            >
            > Bardziej kojarzy mi się to z sytuacją sprzed jakichś kilkunastu miesięcy,
            gdzie
            >
            > jakaś pani pracująca w jakimś urzędzie prywatnie zarejestrowała się na portal
            > towarzyski, napisała w swoim profilu, że lubi odważny seks - i jej szef ją za
            > to zwolnił, bo niby szkodziła powadze urzędu itd...
            >
            No wlasnie. Kazda firma ma prawo do dbania o wlasny image i do wyciagania
            konsekwencji wobec pracownikow, ktorzy poza godzinami pracy szkodza image´owi
            firmy poprzez skandale, a szkola nie?
            • stephen_s Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 15:14
              > No wlasnie. Kazda firma ma prawo do dbania o wlasny image i do wyciagania
              > konsekwencji wobec pracownikow, ktorzy poza godzinami pracy szkodza image´owi
              > firmy poprzez skandale, a szkola nie?

              Osobiście mam wrażenie, że jeśli kogoś zwolnionoby z pracy za to, że jest
              zarejestrowany na portalu randkowym i napisał o swoich upodobaniach
              erotycznych, to mogłaby być z tego sprawa do sądu pracy...

              A swoją drogą, nikt nie zwolnił tych sprzedawczyń z Tesco (?), które miały
              rozebraną sesję w "CKM". Raczej mam wrażenie, że pracodawcy uznali to za dobrą
              reklamę sklepu...
        • nauma Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 10:48
          Mario, jak zauważył Stephen, analogia jest "nie tego". Bo rzeczywiście - jak ma
          się dress code, zaakceptowany przez pracownika (sam mu podlegałem przeca), do
          tej sytuacji? Nijak. Jedynym działem, jakie może wytoczyć dyrektor szkoły (pono
          poparty przez pomorskiego kuratora) jest właśnie szkodzenie image'owi szkoły. A
          jak tu niby zaszkodzono??? Jak dla mnie w żaden sposób. I tyle.
          Ps. a wiecie, co mnie najbardziej bawi? To, że w dawnych czasach, kiedy wielcy
          mistrzowie malarstwa trzaskali wielkie dzieła, przede wszystkim o tematyce
          religijnej, modelkami były przede wszystkim... damy lekkich obyczajów :) Sporo
          Madonn na obrazach ma twarze k...w. Oczywiście nie porównuję obu spraw, bo nie
          ma jak, ale tak mi się skojarzyło :)
          • a000000 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 10:59
            nauma napisał:

            > Ps. a wiecie, co mnie najbardziej bawi? To, że w dawnych czasach, kiedy wielcy
            > mistrzowie malarstwa trzaskali wielkie dzieła, przede wszystkim o tematyce
            > religijnej, modelkami były przede wszystkim... damy lekkich obyczajów :)

            Drogi Naumo, człowieku szczęśliwy i wolny! wiesz dlaczego? Bo kobiety nabożne
            były zdecydowanie, że tak powiem, mniej fotogeniczne niż kobiety lekkie. Obraz
            miał być piękny, nabożność pozostawiano patrzącym.
          • maria421 Re: Kolejny polski absurd 03.03.06, 14:11
            nauma napisał:

            > Mario, jak zauważył Stephen, analogia jest "nie tego". Bo rzeczywiście - jak
            ma
            >
            > się dress code, zaakceptowany przez pracownika (sam mu podlegałem przeca), do
            > tej sytuacji? Nijak. Jedynym działem, jakie może wytoczyć dyrektor szkoły
            (pono
            >
            > poparty przez pomorskiego kuratora) jest właśnie szkodzenie image'owi szkoły.
            A
            >
            > jak tu niby zaszkodzono??? Jak dla mnie w żaden sposób.

            Naumo, dress code odnosil sie do Twego stwierdzenia, ze doroslemu czlowiekowi
            wolno robic wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem.
            Ale jezeli analogie do dress code uwazasz za nietrafna, to pomysl o tym, ilu
            ludzi musialo sie pozegnac z firma dlatego ze w jakis sposob, nawet w czasie
            wolnym od pracy, zaszkodzili image´owi tej firmy.
            Sa firmy, ktore sobie nie zycza, aby kojarzono ich ze skandalami ich
            pracownikow.
            I sa szkoly, ktore najwyrazniej nie zycza sobie, aby kojarzono je ze skandalami
            ich uczniow. I maja do tego pelne prawo.

            Naumo, czy chcialbys zobaczyc Twa corke na okladce Playboya?
            • nauma Re: Kolejny polski absurd 04.03.06, 01:45
              Mario, sęk w tym, że ja nie uważam, żeby ta dziewczyna w JAKIKOLWIEK sposób
              zaszkodziła swojej szkole. To jest podstawa, to jest punkt wyjścia. A jeśli moja
              córka w wieku 19 lat będzie przepiękną pannicą i zechce pozować w Playboyu, nie
              będę miał żadnych przeciwskazań. Ba, jeśli mnie przekona, że ma to sens albo że
              sprawia jej to przyjemność, niech się rozbiera nawet i w Hustlerze.
              • a000000 Re: Kolejny polski absurd 04.03.06, 16:09
                Naumo, słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Twoje dzieciątko jeszcze maleńkie.
                Poczekajmy. Podrośnie i z naszego Naumy zrobi się konserwatywny Lynx. hehehe.
                Jesli chodzi o wychowanie dzieci, to KAŻDY Naumuniu drogi jest wyznawcą Kalego.
                MNIE wolno wszystko, rodzice się czepiają bo są"niedzisiejsi"!!! Nawet nie
                zauważysz kiedy Twoja córcia wypowie o Tobie TAKĄ SAMĄ opinię.
                I tak już jest od wielu tysięcy lat.
    • herbarium Re: Kolejny polski absurd 02.03.06, 23:20
      Regulamin szkolny, owszem, uczniów obowiązuje - ale w szkole. Uczniowie
      pełnoletni, np. w szkole/na wycieczce palić/pić nie mogą, ale mogą to zupełnie
      swobodnie robić poza szkołą - nawet tuż za bramą, na chodniku. W pracowni
      chemicznej powinni nosić odzież ochronną, ale jak się ubierają za bramą szkoły,
      to ich prywatna sprawa i nic komu do tego. Jako że całkiem niedawno douczałam
      się w kwestii tego, na co zgodnie z prawem mogę zwrócić uwagę takowym (co mnie
      żywo interesowało z przyczyn praktycznych), to, poszperawszy, mogę znaleźć
      umocowanie prawne do tego, choć prawnikiem nie jestem.
      A w ogóle to na stronie fundacji helsińskiej jest kilka książek w wersji
      elektronicznej - o prawach ucznia i dziecka w szkole właśnie. Jestem świeżo po
      lekturze tychże, bo maturzyści u mnie z tego aktualnie referaty piszą. Ich to
      by się nie dało tak łatwo wywalić;)
      www.hfhrpol.waw.pl/
      Sam statut i regulamin szkoły nie może być sprzeczny z prawem - i, jeśli
      zawiera ograniczenia odnośnie takich kwestii jak ubiór czy insze prawa, to nie
      dlatego, że komuś się nie podoba określony typ fryzury ucznia czy makijaż, ino
      z przyczyn konkretnych - typu bezpieczeństwo, zdrowie. Uczeń nie jest
      pracownikiem, zatem ma PRAWO do nauki w szkole publicznej, nie zaś obowiązek
      reprezentowania szkoły. Podobnie, jak w szpitalu pacjent ma prawo do leczenia,
      a nie obowiązek dbania o dobre imię szpitala ;)
      • herbarium Bo wyobraźmy sobie... 02.03.06, 23:48
        sytuację, że komuś odmawia się leczenia szpitalnego z tego powodu, że pozował
        do Playboya - bo w statucie jest zapis o "dbaniu o dobre imię szpitala" przez
        pacjentów.
        Absurd? Owszem. Ale nikt nie ma obowiązku leczyć się w szpitalu... i powinien
        podporządkować się regulaminowi, dopóki jest PACJENTEM...

        Choć z drugiej strony - jak widziałam regulamin jednego ze szpitali, na
        szczęście nie przestrzegany, gdzie leżała pewna bliska mi osoba, z
        wykształcenia prawnik zresztą, w którym to regulaminie zapisano prawo do
        rewidowania przez pielęgniarki osobistych rzeczy pacjenta, odbierania mu (!)
        jego własnego pożywienia lub innych przedmiotów i temu podobne kwiatki, to
        wcale powyższy przykład nie wydaje mi się taki absurdalny...
        Dodam, że oddział nie był psychiatryczny, ino reumatologiczny. Bliska mi osoba
        zrezygnowała z "rozrabiania" w kwestii niezgodności z prawem regulaminu - w
        końcu reumatologia jest oddziałem, gdzie się wraca...
        • maria421 Szkola a szpital 03.03.06, 09:51
          Herbarium, Twoje porownania sa zupelnie nie do przyjecia.

          Szpital swiadczy USLUGI medyczne, szkola UCZY i WYCHOWUJE.
          O dobre imie szpitala zobowiazany jest dbac jego personel, nie pacjenci.
          Pacjenci wystawiaja opinie szpitalowi, nie szpital pacjentom.

          Miedzy lekarzem a pacjentem, jak i miedzy pacjentami istnieja inne relacje niz
          miedzy wychowawca (nauczycielem) a uczniami i miedzy samymi uczniami, a to ze
          tej racji, ze uczniowie ze wzgledu na czas, jaki przebywaja w szkole, maja
          mozliwosc do wypracowania zupelnie innych relacji niz pacjenci w szpitalu.
          Dlatego tez jest sie absolwentem jakiejs szkoly, bywa sie na rocznicach matury
          itp,. lecz nie jest sie "absolwentem" szpitala:-)

          Porownujesz naprawde jablka z gruszkami.
          • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 10:00
            Moje porównanie odnosi się wyłącznie do kwestii pozbawienia kogoś prawa do
            korzystania z przysługujących mu praw. Podobnie porównałabym, np. urząd ze
            szpitalem, choć to również jabłka i gruszki. Ale jabłka z gruszkami można
            porównać pod względem, np. wartości odżywczych....
            • maria421 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 10:09
              herbarium napisała:

              > Moje porównanie odnosi się wyłącznie do kwestii pozbawienia kogoś prawa do
              > korzystania z przysługujących mu praw. Podobnie porównałabym, np. urząd ze
              > szpitalem, choć to również jabłka i gruszki. Ale jabłka z gruszkami można
              > porównać pod względem, np. wartości odżywczych....

              Pisalam Ci wyzej, ze nikt dziewczyny nie pozbawia prawa do nauki.
              Jest tyle innych liceow w Polsce...
              • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 10:15
                Mario, jeśli ktoś odmówi Ci obsłużenia Cię w przychodni, oświadczając, że jest
                tyle innych szpitali, z których możesz skorzystać, to pociesz się własnymi
                słowami:)
                Pomijając idiotyczność rozumowania: z naszego liceum nie może korzystać, niech
                idzie do innego...
                • maria421 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:04
                  herbarium napisała:

                  > Mario, jeśli ktoś odmówi Ci obsłużenia Cię w przychodni, oświadczając, że
                  jest
                  > tyle innych szpitali, z których możesz skorzystać, to pociesz się własnymi
                  > słowami:)
                  > Pomijając idiotyczność rozumowania: z naszego liceum nie może korzystać,
                  niech
                  > idzie do innego...


                  Widze Herbarium ze ciagle jeszcze nie zrozumialas roznicy miedzy szpitalem a
                  liceum...
                  • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:28
                    Mario, widzę, że ciągle nie zrozumiałaś, iż obie te instytucje świadczą
                    nieodpłatne USŁUGI dla ludności, zagwarantowane konstytucją.
                    Może zrozumiesz... może nie. Zdaję sobie sprawę ze swoich ograniczeń, jeśli
                    chodzi o umiejętność przekazywania tego rodzaju wiedzy, choć moi licealiści
                    mnie jako tako rozumieją:)
                    • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:44
                      Herbarium, obydwie te instytucje świadczą ODPŁATNE usługi dla ludności. Szkołom
                      płaci budżet LUB gmina, z podatków. Szpitalom płaci NFZ ze składek
                      ubezpieczeniowych. Czyli w obydwu przypadkach płacimy MY, konsumenci.
                      • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:55
                        a000000 napisała:

                        > Herbarium, obydwie te instytucje świadczą ODPŁATNE usługi dla ludności.

                        Konstytucja twierdzi inaczej:) Chcesz określać finansowanie z podatków
                        odpłatnym świadczeniem usług - to sobie określaj. Ale - jeśli chcesz je tak
                        nazywać, to tym bardziej dyrektor szkoły nie ma prawa zachowywać się jak
                        udzielny książę i pan na placówce edukacyjnej.
                    • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:57
                      herbarium napisała:

                      > Mario, widzę, że ciągle nie zrozumiałaś, iż obie te instytucje świadczą
                      > nieodpłatne USŁUGI dla ludności, zagwarantowane konstytucją.

                      I własnie dlatego, że w świat poszło sformułowanie "bezpłatna nauka" mamy do
                      czynienia z lekceważeniem szkoły. Darmocha zawsze jest lekceważona. A tymczasem
                      konsytucja nazwyczajniej wyraża się nieściśle. To, że uczeń nie przynosi do kasy
                      szkolnej czesnego nie oznacza, że nauka sie odbywa za darmo. Na "czesne" w
                      szkole składają się swoimi podatkami i ojciec, i matka, i ciotka, i emeryt, i
                      sąsiad bezdzietny.....wszyscy podatnicy. W części dotowanej przez gminę również
                      firmy.
                      W naszym kraju za wszystko się płaci.
                      • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:00
                        No dobra, nie chcesz "bezpłatnej" - więc do "finansowanej z podatków" edukacji
                        wszyscy mamy prawo, czyż nie?
                        • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:19
                          Dokładnie tak. Mało, że mamy prawo. Istnieje obowiązek szkolny. Prawo to mamy do
                          finansowanego z NFZ (nasze składki) lecznictwa.

                          Naszej panienki obowiązek szkolny juz nie obejmuje, bo ma skończone 18 lat.

                          Przyznam, że jest to bardzo wielki problem. Z jednej strony uczennica, z drugiej
                          osoba dorosła. Nie byłoby problemu, gdyby w całej szkole znajdowały się tylko
                          osoby dorosłe. A tymczasem większość uczniów to małolaty. Przykład idzie z góry.
                          Jeśli jedna panna pokazała za pieniądze (!!!) swoje nagie ciało, to dlaczego
                          inna nie może też spieniężyć to co ma? Tylko, że ta inna nie będzie miała tyle
                          szczęścia i nie trafi do Playboya. I tak zaczyna się powolny proces demoralizacji.

                          Nie wiem co bym zrobiła będąc dyrektorem. Prawdopodobnie poprosiłabym pannę, aby
                          zmieniła lokal. Ze względu na obecność małolatów właśnie. Naprawdę nie jest dla
                          szkoły splendorem, gdy jej uczennica pokazuje swe wdzięki publicznie.

                          Ciekawam reakcji kolegów szkolnych tej panny, co robią z jej wizerunkiem, gdy
                          nikt nie widzi.
                          Zawsze należy sobie zadać pytanie: czy chciałbym, aby moja żona, moja dzieczyna,
                          moja córka, moja siostra.....publicznie się obnażyła w erotycznym pismie.
                          Kiedyś, kiedyś, w cenie była skromność dziewczyny, mówiono, że to jest panny
                          ozdoba. Ciekawe, czy współczesne dziewoje wiedzą co to skromność.
                          • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:23
                            Naszej panienki nie obejmuje obowiązek, lecz obejmuje ją prawo - do ukończenia
                            szkoły, skoro do niej się dostała, do studiów - o ile się na nie dostanie.
                            Podobnie, jak nie obejmuje jej obowiązek szczepień ochronnych, a ma prawo do
                            leczenia.
                            Ja bym zrobiła lekcję wychowawczą na ten temat - żeby młodzież się w tej
                            kwestii moralności (lub nie) takiego zachowania wypowiedziała sama. Broń Boże
                            na zasadzie stawiania dziewczyny pod pręgierzem klasy.
              • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 10:38
                maria421 napisała:


                > Pisalam Ci wyzej, ze nikt dziewczyny nie pozbawia prawa do nauki.
                > Jest tyle innych liceow w Polsce...


                Dziewczyna jest już uczennicą liceum prywatnego. Czesne płaci Playboy.
                • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 11:19
                  Azerko, po co Ci bezpłatny szpital? Jest tyle prywatnych, zapłać, to się
                  będziesz leczyć...
                  • maria421 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:13
                    herbarium napisała:

                    > Azerko, po co Ci bezpłatny szpital? Jest tyle prywatnych, zapłać, to się
                    > będziesz leczyć...

                    Herbarium, kiedy w koncu zrozumiesz roznice miedzy szkola a szpitalem?
                    • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:21
                      Mario kiedy zrozumiesz podobieństwo między tymi dwiema instytucjami? Czy wtedy,
                      kiedy przyjmiesz do wiadomości treść konstytucji RP, mówiącej o prawie do
                      nauki, czy może jest to warunek konieczny, ale niewystarczający?
                      • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:21
                        Bezpłatnej nauki, dodajmy.
                        • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:46
                          Herbarium, gdzieś Ty widziała bezpłatną naukę???? Czy może wiesz coś o tajnej
                          mennicy która drukuje puste pieniądze na szkolnictwo? czy też my wszyscy się
                          składamy na naukę naszych dzieci?
                          • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:56
                            Używam określenia "bezpłatna" w tym znaczeniu, co ustawodawca, a nie w tym, co
                            Korwin-Mikke:)
                            • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:01
                              Herbarium, zauważyłam, że jesteś nauczycielką. Jeśli swoim uczniom mówisz, że
                              nauka jest bezpłatna, to nie ma się co dziwić, że potem uczniowie lekceważą.
                              Zresztą ta bezpłatność to fikcja. Bo choćby nie wiem jak naciągać, zawsze
                              pokazują się pieniądze. Czy TY HERBARIUM pracujesz za darmo? NIE??? To kto Ci
                              płaci? Z jakich funduszy?
                              • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:06
                                Ja im nie muszę tego mówić, oni sami to wiedzą:)
                                A nauki jako takiej nie lekceważą, wbrew pozorom, oni już dobrze wiedzą, że
                                muszą się uczyć, żeby do czegoś dojść.
                                Ja nie pracuję za darmo - dostaję pieniądze ZA WYKONANĄ PRACĘ.
                                • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:08
                                  I pytanie - czy bardziej istotne jest ZA CO mi płacą, czy to KTO to robi. Bo
                                  dla mnie to pierwsze:)
                                  • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:21
                                    Dbanie o to, za co płacą, jest podstawowym obowiązkiem pracownika. Dobrze jednak
                                    jest wiedzieć, kto tak naprawdę jest pracodawcą, czyli kto płaci.
                                    • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 15:25
                                      Społeczeństwo - w którego interesie jest powszechny dostęp do nauki.
                    • a000000 Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:40
                      Herbarium!
                      szkoła to placówka naukowo-dydaktyczna ukierunkowana na kształtowanie MŁODYCH
                      umysłów.
                      szpital to placówka medyczna ukierunkowania na przywracanie człowieka chwilowo
                      niesprawnego zdrowiu.

                      Spędzenie iluś tam lat w szkole jest obowiązkowe. Spędzenie choćby minuty w
                      szpitalu czasem jest koniecznością, ale decyzję podejmuje pacjent.

                      Status ucznia i status pacjenta różnią się diametralnie.

                      Przykro mi, że swym uporem zmuszasz mnie to pisania oczywistości.
                      • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 14:52
                        a000000 napisała:

                        > Spędzenie iluś tam lat w szkole jest obowiązkowe. Spędzenie choćby minuty w
                        > szpitalu czasem jest koniecznością, ale decyzję podejmuje pacjent.
                        >
                        > Status ucznia i status pacjenta różnią się diametralnie.
                        >
                        > Przykro mi, że swym uporem zmuszasz mnie to pisania oczywistości.

                        Azerko, przykro mi, że swoim uporem zmuszasz mnie do pisania oczywistości, i to
                        po raz dziesiąty: i szkoła i szpital jest instytucją usługową, dającą
                        obywatelowi możliwość realizacji jego PRAW. Niekiedy jest to połączone z
                        obowiązkiem - edukacja dzieci albo przymusowe leczenie chorych psychicznie, np.
                        Jedno i drugie w Polsce jest bezpłatne.

                        Szantażowanie wyrzuceniem dorosłej, mającej prawo do nauki w liceum uczennicy
                        dlatego, że pozowała w legalnym czasopiśmie jest nadużyciem i świadczy jak
                        najgorzej o dyrektorze tej placówki który dostęp do BEZPŁATNEJ edukacji
                        ogranicza na podstawie swojego widzimisię. Jako o wychowawcy i jako o
                        dostarczycielu USŁUGI, do której mam prawo.

                        Niezależnie od tego, że pozowanie w Playboyu DLA MNIE osobiście jest niemoralne.
                        • maria421 Re: Szkola a szpital ... albo fryzjer:-) 03.03.06, 16:14
                          Herbarium, fryzjer tez swiadczy uslugi dla ludnosci. Moze porownasz liceum do
                          zakladu fryzjerskiego? :-)


                          • herbarium Prawo do bezpłatnego fryzjera w konstytucji? 03.03.06, 16:19
                            Brawo, Mario, tylko tak dalej:) Przyznam, że bardzo kabaretowy ten wątek się
                            robi dzięki Twym popisom:)
                            Jesteś na najlepszej drodze do zrozumienia, że w konstytucji nie ma zapisu o
                            PRAWIE do bezpłatnego fryzjera:) Jest natomiast prawo do bezpłatnej nauki i do
                            bezpłatnego leczenia.
                            Jak to zrozumiesz, to napisz:)
                            • maria421 Re: Prawo do bezpłatnego fryzjera w konstytucji? 03.03.06, 17:17
                              herbarium napisała:

                              > Brawo, Mario, tylko tak dalej:) Przyznam, że bardzo kabaretowy ten wątek się
                              > robi dzięki Twym popisom:)
                              > Jesteś na najlepszej drodze do zrozumienia, że w konstytucji nie ma zapisu o
                              > PRAWIE do bezpłatnego fryzjera:) Jest natomiast prawo do bezpłatnej nauki i
                              do
                              > bezpłatnego leczenia.
                              > Jak to zrozumiesz, to napisz:)

                              Herbarium, wiedzialam, ze odpowiesz rzucajac ten "rewelacyjny" argument.
                              Przypuszczam tez, ze jest to jedyna roznica jaka dostrzegasz miedzy fryzjerem a
                              liceum..)))

                              Jak zaczniesz dostrzegac inne do napisz:)
                              • herbarium Mała scenka z Monty Pythona... 03.03.06, 18:01
                                > Herbarium, wiedzialam, ze odpowiesz rzucajac ten "rewelacyjny" argument.

                                A, tu mnie zaskoczyłaś, przyznam. Jeśli zatem wiesz, że moje porównanie dotyczy
                                wyłącznie kwestii PRAWA do bezpłatnej edukacji/leczenia, to po co wysuwasz
                                tak "rewelacyjny" przykład? Dla przyjemności poudawania kretynki? Kabaret,
                                Mario, kabaret... rozumiem, że lubisz rżnąć głupa i coś Ci to daje, ale jeszcze
                                ktoś uzna, że to na serio... po co Ci to?


                                Herbarium:
                                Płot jest bardziej zielony, niż trawa.
                                Maria:
                                Nie odróżniasz płotu od trawy? Nie można porównywać płotu i trawy!
                                Herbarium:
                                Płot i trawa to dwa zielone przedmioty, więc porównuję ich kolor.
                                Maria:
                                Widzę, że nadal nie odróżniasz płotu i trawy.
                                Herbarium:
                                Odróżniam. To dwa zielone przedmioty. Porównuję ich kolor.
                                Maria:
                                To może porównasz płot i widły? To też dwa przedmioty...
                                Herbarium:
                                Nie porównam ich koloru, bo widły nie są zielone.
                                Maria:
                                Wiedziałam, że wysuniesz ten "rewelacyjny" argument! Prawdopodobnie to jedyna
                                różnica, jaką widzisz między płotem a widłami!

                                Ja w każdym razie kończę tę dyskusję - dyskusje z osobami udającymi idiotkę
                                bywają zabawne, ale nużące na dłuższą metę.
                                • maria421 Re: Mała scenka z Monty Pythona... 04.03.06, 10:03
                                  Herbarium, Ty sie naprawde nie mozesz pohamowac z komentarzami typu "farafara",
                                  czy z nazywaniem rozmowcow nie podzielajacych Twojej opinii kretynami ,
                                  idiotami itd?
                                  Masz jakis problem?

                                  Twoje porownanie szkoly i szpitala tylko na podstawie PRAWA obywatela do
                                  leczenia czy do szkolnictwa i wniosek jaki tu wyciagneles jest BEZSENSOWNY
                                  i nie zmieni tego fakt, ze sie teraz na mnie bedziesz wsciekac i nazywac mnie
                                  idiotka, kretynka idt. itp.

                                  • herbarium Re: Mała scenka z Monty Pythona... 04.03.06, 11:13
                                    Mario, komentarz typu "fafarafa" jest dokładnym cytatem z Lynxa. Więc zanim
                                    zaczniesz go bronić, sprawdź, czy nie wyrządzasz mu aby niedźwiedziej przysługi.
                                    Nie nazwałam Cię ani idiotką ani kretynką.
                                    Co do meritum - skończyłyśmy dyskusję.
                  • isma Re: Szkola a szpital 03.03.06, 19:39
                    No ale zaraz. Ona sie uczy w tym prywatnym, bo zadne publiczne jej nie chcalo
                    przyjac? Czy dlatego, ze Playboy jej ochoczo, na meczennice kreujac, od razu za
                    prywatne zaplacil?
                    • herbarium Re: Szkola a szpital 03.03.06, 20:30
                      A - tego nie wiem, czy ją chciano gdzie indziej w publicznym LO. Niewątpliwie
                      Playboy ochoczo zapłacił, i z pewnością ma darmową reklamę, podobnie, jak i
                      panienka. :(
                      Zupełnie nie od strony prawnej, i niekoniecznie w temacie wątku - dyscyplinarne
                      przenoszenie ucznia do innej szkoły to jeden z bardziej dla mnie poronionych
                      pomysłów. Do niedawno istniała taka sama kara dyscyplinarna względem
                      nauczycieli.
                    • a000000 Re: Szkola a szpital 04.03.06, 16:19
                      Nie wiem Ismo czy się starała o przyjęcie do innej państwowej szkoły. Popytam,
                      ale nie sądzę, że się dowiem. Musiałaby przeniesienia dokonać w kuratorium, a
                      ono jest raczej zbulwersowane wystawieniem golizny uczennicy na sprzedaż.

                      Ciekawi mnie reakcja rodziców w szkole prywatnej. Ja, osobiście, raczej nie
                      byłabym za kolegowaniem się MOJEJ córki z modelką Playboya.
                      Aktorka z filmu (nawet sceny rozbierane), kandydatka do Miss, modelka z wybiegu
                      - takie koleżanki bym "przełknęła", ale nie rozebraną pannicę z pisma erotycznego.
                      Trudno, dla mnie jest to żerowanie na najniższych instynktach i nie życzę sobie
                      nawet zbliżenia do ludzi parających się takim procederem.
    • fnoll pan dyrektor - kiepski wychowawca 03.03.06, 00:06
      co to za wychowawca, który zamiast uczyć w sytuacji, gdy uzna, że uczniowi
      jakiejś nauki brakuje, wyrzuca go za drzwi?

      ŻADEN
      • maria421 Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 03.03.06, 09:37
        fnoll napisał:

        > co to za wychowawca, który zamiast uczyć w sytuacji, gdy uzna, że uczniowi
        > jakiejś nauki brakuje, wyrzuca go za drzwi?
        >
        > ŻADEN

        Wszyscy przeciwnicy decyzji dyrektora podkreslaja fakt, ze dziewczyna byla
        dorosla, a Ty mowisz, ze dyrektor powinien ja wychowywac? Tzn. wziac na
        dywanik, wyglosic umoralniajaca nauke, czy co?
        • fnoll Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 05.03.06, 01:58
          maria421 napisała:

          > Wszyscy przeciwnicy decyzji dyrektora podkreslaja fakt, ze dziewczyna byla
          > dorosla, a Ty mowisz, ze dyrektor powinien ja wychowywac? Tzn. wziac na
          > dywanik, wyglosic umoralniajaca nauke, czy co?

          może jestem jakiś staroświecki, ale uważam, że w misji szkoły leży również
          wychowywanie, czyli kształtowanie prospołecznych postaw itp., i tyczy się to
          również wyższych uczelni - no i bardzo niedobrym podejściem do realizowania tej
          misji jest taki sposób, że na część uczących się patrzymy przez palce, a innych
          wycinamy, generalnie unikając trudu "pokazywani najbardziej dojrzałych wzorców
          postępowania", zadowalając się pozorami

          no i perory nie są zbyt efektywne - człowiek kształtuje się w kontakcie, w
          rozmowie - ja bym na miejscu etgo dyrektora zorganizował w klasach tej szkoły
          dyskusje (w ramach lekcji wychowawczej? o ile jest jeszcze coś takiego - w moim
          liceum na tej lekcji zwykle przepisywało się zadania, taki to był poziom
          "wychowania"...) na temat postrzegania własnego ciała, nagości itp.
      • mamalgosia Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 03.03.06, 11:42
        a czyż to nie jest jakaś forma nauki: jak nie potrafisz przyjąć pewnych reguł,
        to wylatujesz z gry.
        • maika7 Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 03.03.06, 11:46
          > a czyż to nie jest jakaś forma nauki: jak nie potrafisz przyjąć pewnych reguł,
          > to wylatujesz z gry.

          Pod warunkiem, że REGUŁY GRY SĄ CZYTELNE dla obu stron. Bo jak rozumiem w
          drugiej szkole pani SP, też oddziałuje na swoje koleżanki i też "reprezentuje
          godnie (lub nie) imie szkoły na zewnątrz". Więc dlaczego tu może oddzialywac i
          reprezentować, a tam nie?

          M.
          • luzer Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 13:11
            maika7 napisała:

            > Więc dlaczego tu może oddzialywac i
            > reprezentować, a tam nie?

            Oj, to jak ze spowiedzią - jeden ksiądz wyrzuci Cię z konfesjonału, a drugi ten
            sam pakiet grzechów spokojnie Ci odpuści. Selawi... :))
            • a000000 Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 13:15
              Jeden powie selawi. A drugi - wola boska. Tak czy owak, los szczęścia. Z tej
              szkoły panna wyproszona, w innej być może cieszyła by się splendorem. Miała
              pecha, że trafiła do szkoły z ambicjami.
              • luzer Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 13:59
                a000000 napisała:

                > Miała pecha, że trafiła do szkoły z ambicjami.

                I z dyrektorem-kołtunem.
                • a000000 Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 14:03
                  trudno, taką szkołę wybrała. Ogólniak jest z wyboru, nie z przydziału. Mając
                  takie "marzenia" mogła iść do bardziej liberalnej budy.
                  • maika7 Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 14:49
                    > trudno, taką szkołę wybrała. Ogólniak jest z wyboru, nie z przydziału. Mając
                    > takie "marzenia" mogła iść do bardziej liberalnej budy.

                    No kiedy własnie na starcie do tej szkoły chyba nie wiadomo na ile jest ona
                    liberalna :-((( (czyli jak jaśnie dyr. interpretuje zapis o "godnym
                    reprezentowaniu szkoły"). I caly czas powtarzam- jesli przekroczyła dozwolone
                    ramy - to nie nie załatwia sie tego w zaciszu gabinetu w taki sposób.

                    M.
      • luzer Re: pan dyrektor - kiepski wychowawca 07.03.06, 13:14
        fnoll napisał:

        > co to za wychowawca, który zamiast uczyć w sytuacji, gdy uzna, że uczniowi
        > jakiejś nauki brakuje, wyrzuca go za drzwi?
        >
        > ŻADEN

        Jasne, że żaden. A który dyrektor jest dobrym wychowawcą? To najczęściej
        urzędas, trzęsący tyłkiem przed radnymi i inkszą waadzom. Pracowałem piętnaście
        lat w różnych szkołach, ale na dyrektora lub dyrektorkę, którzy byliby dobrymi
        wychowawcami, jakoś się nie natknąłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka