kwiecienka1 07.03.06, 13:52 Oto dobra wiadomość, którą chcę się podzielić: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3198253.html :)))))) już niedługo będzie zielono i pachnąco kobiety wyciągną krótkie spódniczki... pozdrawiam Kwiecienka z Newsem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beatanu Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 13:59 Hurra! beata z czterema już tylko stopniami mrozu, 40 centymetrami śniegu i bez wczorajszch powątpiewań w istnienie wiosny ale za to z kulejącą klawiaturą :) PS. I dziś od wielu wielu dni po raz pierwszy zaświeciło słońce i przestał padać śnieg! Odpowiedz Link Zgłoś
ares1970 Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 14:40 Warto czekać na wiosnę.Choćby ze względu na te krótkie spódniczki. :)) Ach... . Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 14:43 u mnie tulipany juz wyjzaly spod sniegu:) Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 15:24 Będę paskudnie złośliwa i powiem, że nie wszystkie krótkie spódniczki są "Ach..." ;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 15:29 doprecyzuję:) spódniczki krótkie, krótsze i znikniete w ogóle zawsze są ach. Niestety nie zawsze ach, jest to, co po zimowym okresie odkrywają:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 15:36 I tu masz moje poparcie:) Chociaz doprecyzuje: osobiscie preferuje u niektorych pan (nawet wiem jaki typ oraz kogo mam na mysli:)) bardziej elegancko-konwencjonalny styl- sa wowczas dla mnie bardziej sexy:) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk O tak.... 07.03.06, 15:50 itek1 napisał: > bardziej elegancko-konwencjonalny styl- A mnie moje (niektóre) studentki katowały przez cała zimę widokiem sinych z zimna pępków oraz pośladków z gęsią skórką. Że niby taka moda jest. Może to i Ładne i Pociągające, ale nie dla mnie. Oj nie. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: O tak.... 07.03.06, 15:54 dr.krisk napisał: > A mnie moje (niektóre) studentki katowały przez cała zimę widokiem sinych z > zimna pępków oraz pośladków z gęsią skórką. Że niby taka moda jest. To one chyba nie zrozumiały, że gołe pępki i pośladki są już passé ;) (wiem to od córek, jak by co) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: O tak.... 07.03.06, 15:57 Zimno. Zacięło się coś (przymarzło) w modzie polskiej. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk No i całe szczęście! 07.03.06, 16:18 Jakoś mnie te widoki explicite nie pociągają absolutnie - pomijając nawet zimową porę i nieuniknione zasinienie - no jakoś głupio wgapiać się w czyjś goły brzuch, znajdujący się an wysokości moich oczu.... Nawet już miałem zamiar zwrócić uwagę że nie wypada, ale sprawę przemyślałem i zrezygnowałem. Co mi do ubrania innych ludzi? Jak ktoś będzie chciał chodzić na zajęcia przebrany za winetu i apanaczi to jego sprawa! Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: No i całe szczęście! 07.03.06, 17:12 Mnie też niespecjalnie ale to trochę insza inszość. ;) Myślałam ja sobie za to do tej pory, że owo rozodzienie menszczyźniane spojrzenia przyciągać ma za zadanie właśnie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 16:29 spodnice owszem, ale dłuuuuuugie..... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 21:56 Boziu, chyba mnie Matka Natura za tę bezczelność pokarała... dziś popołudniu mój ojcec miał zawał :((( to przez te stresty ostatnio (zalanie biura i sklepu, i jeszcze inne) teraz jest w miarę w porządku, jest przytomny, ale szybko ze szpitala nie wyjdzie... i jak to mój ojciec narzeka, a to że meczu dziś nie zobaczy, a to że czek niezrealiowany, a to że ja to się nawet na firmie nie znam (i nie mogę go zastąpić) i wogóle najważniejszą i kluczową czynnością było zabranie mu... komórki (był zły, że nie przywiozłyśmy mu ładowarki, przecież ona ma "tyle pracy") ech, cała się jeszcze trzęsę, no i trochę jestem na niego zła, przede wszystkim, że teraz się wydało, że od jakiegoś czasu źle się czuł, ale nic nam nie powiedział... Kwiecienka Roztrzęsiona ps dobrze, że jest to forum to sobie mogę trochę ulżyć za co was bardzo przepraszam aha, lepiej żebym nic nie pisała o służbie zdrowia bo tylu niecenzuralnych słów to forum chyba nie zniesie :( was też mi szkoda na nie narażać , dam sobie upust indywidualnie Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Re: niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 22:02 Jesteś kwiecienko bardzo Dzielna. Trzymaj się - nie będe cię pocieszać że "wszystko będzie dobrze", ale myśle że będzie. Co do służby zdrowia, to ja tez mógłbym się dołączyć z przekleństwami. Jak potrzebujesz dać upust publicznie - to daj. Z przyjemnością poczytam :) Pozdrawiam serdecznie. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 22:04 Trzymajka Kwiecieńko Zawał to jeszce chyba nie taki hardkor, by twardy śloncki chop go nie przetrzymał Dacie radę Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 22:09 kwiecienka1 napisała: > Boziu, > chyba mnie Matka Natura za tę bezczelność pokarała... Nikt Cię Kwiecieńko nie pokarał, tak się w życiu plecie, że raz na wozie raz pod... Myślę o Tobie i twoim tacie. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 22:17 Jeśli to pierwszy i nierozległy zawał, to Tata jeszcze długo w tym Waszym sklepie popracuje. Ja Ci najbardziej współczuję tego trzymania go na siłę z dala od pracy i problemów tak długo jak to będzie konieczne. Musisz być dzielna! W co zresztą nie wątpię. Ściskam i hartu ducha życzę, a Tacie zdrowia i rozsądku:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: niedobra wiadomość :((( 07.03.06, 22:30 teraz dopiero zobaczyłam wpis darii tak, zawał był pierwszy chyba nierozległy mogłyśmy wejśc do niego na OIOM (na chwilkę) i nie był podłączony do żadnej pipkającej aparatury z rozsądkiem u taty to nie wiem - może mu przeszczepią? ładowarki i tak nie dostanie! Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 22:27 :) dzięki za wsparcie z tatą jest chyba nawet lepiej niż nami - Matka źle to zniosła (przeżyła to bardzo) a ja się boję zajmowania się firmą i sklepem na raz będzie dobrze bo innej myśli nie dopuszczamy do siebie, a raczej nie dopuszczam bo Matka ledwie żywa :((( teraz nawet nie chce się położyć, nie wiem jak ją uspokoić, najgorsze, że NIKT z nami nie rozmawiał, to znaczy rozmawiała pielęgniarka a chyba powinien lekarz (nie, ja nie mam nic do pielęgniarek, ale ona zbyt wielu informacji nam nie udzieliła) - jakis lekarz będzie rozmawiał z Matką dopiero jutro rano PARANOJA Matka nie ma żadnej wiedzy medycznej (ja też niewiele więcej), nie wiemy co się naprawdę stało i jak poważny jest stan taty i dlatego ona się tak denerwuje cały czas jej tylko powtarzam, że przecież był przytomny, gadał bzdury o meczu, żądał ładowarki - więc będzie dobrze, ale nie moge jej uspokoić nie wiem co robić Kwiecienka i niewiemco Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 22:44 Kwiecienko spokojnie. Bedzie dobrze tylko bez paniki. Z wszystkim dacie sobie rade razem z mama i siostra. Jestes dzielna i taka pozostan. Zycze wszystkiego dobrego dla Taty i reszty kwiecienkowych Kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 22:48 kwiecienka1 napisała: > z tatą jest chyba nawet lepiej niż nami - Matka źle to zniosła (przeżyła to > bardzo) a ja się boję zajmowania się firmą i sklepem na raz Rozumiem ciebie doskonale. Wygląda na to, że będziesz musiała robić za głowę rodziny przez jakiś czas, a to nie żarty. A nie ma nikogo , kto mógłby ci jakos pomóc z ta firmą i sklepem? Jakbym był np. na emeryturze, to sam bym popędzil za ekspedienta u kwiecienki robić, ale nie jestem. Ja w takich sytuacjach mówię sobie, że co ma być - to się zdarzy, niezaleznie od naszych oczekiwań. Z tego co piszesz wynika, że zawał nie był specjalnie groźny (gdyby był, toby wam powiedzieli...). Bądźmy dobrej myśli. K. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Dobra wiadomość :))) 07.03.06, 23:13 dr.krisk napisał: Wygląda na to, że będziesz musiała robić za głowę rodziny przez jakiś czas -> no właśnie, a ja nie czują się na siłach... A nie ma nikogo, kto mógłby ci jakos pomóc z ta firmą i sklepem? -> do sklepu rzucę siostrę, Matka będzie pewnie cały czas w szpitalu, z resztą to naturalne, ja musze się "tylko" zająć firmą: poodwoływać spotkania, jechać do banku po pieniądze (a najpierw do taty po podpis na upoważnieniu), podzwonić w kilku sprawach, dopilnować zamówień, i jeszcze dowieźć dokumenty ZUSowskie do szpitala no i wogóle muszę być w firmie w godzinach pracy i raczej na pewno odwołać swoje lekcje w tym tygodniu :((( tyle że ja jestem nauczycielką, nie biznesłoman, nie lubię być dzielna... Matka już zasnęła posprzątam nieziemski burdel w domu i też idę spać albo poczekam sobie na "Wszystko na sprzedaż" (0:25 na Dwójce), nerwy sobie Wajdą ukoję... pozdrawiam Kwiecienka i Herbatka Ziołowa w Kubku z Pocałunkiem Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: Dobra wiadomość :))) 08.03.06, 09:09 Dołączam do wsparcia wirtualnego. Niech Moc będzie z Tobą. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 nowa wiadomość :))) 09.03.06, 12:28 :) mam nową wiadomość: z tatą już lepiej, jutro trafi na zwykłą salę oczywiście, był podłączony do jakiejś pipkającej aparatury - nie wiem dlaczego jej nie zauważyłam... przecież stałam tak blisko... teraz już wiem skąd ten zawał - po jednym dniu w (jego) pracy mam dość :) Matka jakoś się trzyma, teraz robi mu kanapki (może normalnie jeść, ale kolacja złożona z dwóch kromek chleba i jajka o godzinie 17 raczej go rozjuszyła niż zaspokoiła... głodny jest i przez to zły) pozdrawiam Kwiecienka w Krótkiej Przerwie Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: nowa wiadomość :))) 09.03.06, 12:56 no i niech to będzie wiadomość trwale obowiązująca :) Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: nowa wiadomość :))) 09.03.06, 13:01 Trzymaj sie Kwiecienko dzielnie, akurat zawal w najblizszej rodzinie przezywalem z bardzo bliska, takze rozumiem troche Wasze nerwy. Tata sie na pewno wkrotce pozbiera. Uklony, nntpz Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: nowa wiadomość :))) 09.03.06, 13:09 Mówiłem, że ślonckiego chopa byle zawałek nie wzruszy. A ze sie na dwie sznitki na kolacja oburzył, to mu się wcale nie dziwię - jakby z tustym przynajmniej były, to moze by dał się udobruchać:) Bedzie dobrze, Kwiecieńko:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś