16.03.06, 23:46
Własnie obejrzałam "Co z tą Polska"? i autorytatywnie muszę stwierdzic: ten
gosciu nadaje sie do leczenia. I to szybkiego. Mam dość. ide spac.
BTW: czy oni w tym PIS-ie robią casting na takich pokracznych małych
karakanów?
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: Zawisza 17.03.06, 08:10
      Mami2, jak wczoraj rzucałam mięchem przez cały program. Debil udowadniał
      Gronkiewicz-Waltz, że lepiej od niej zna się na ekonomii, no ludzie trzymajta
      mnie!!!
      Leczenie też chyba nie pomoże OD-STRZE-LIĆ trzeba!!!!!!!!!!
      • sonrie Re: Zawisza 17.03.06, 08:58
        A najlepiej nie oglądać :)
        • chloe30 Re: Zawisza 17.03.06, 09:22
          sonrie napisała:

          > A najlepiej nie oglądać :)

          Na niektórych to się nawet pośmiać można, ale wczoraj to po prostu było...
          nawet nie wiem jak to nazwać..
    • mami2 Re: Zawisza 17.03.06, 09:37
      Chloe, czy "tam" w wielkim swiecie było az tak cięzko ze juz nie chcesz tam
      wrcac? Jezeli to zbyt osobiste to nie odpisuj. Pytam, bo po tym co ostatnio sie
      dzieje naprawde zastanawiamy sie znowu. Zwlaszcza ze kupa znajomych juz
      pojechala, a reszta sie szykuje
      • chloe30 Re: Zawisza 17.03.06, 09:45
        Wiesz co, to chyba jakis mój defekt. Ja po prostu tęskniłam jak głupia.
        Za wszystkim. Za mamą, polskim chlebem, żurkiem, ogórkami kiszonymi, parkiem w
        mojej pipidówie.
        Rok mi zajęła aklimatyzacja, i niestety akurat jak zaczęłam się rozkręcać to
        tak się poskładało, że wracałam.
        Dodam jeszcze, że mieszkałam w pięknym miejscu, we Włoszech nad morzem i miałam
        cieplarniane warunki, łącznie z samochodem z kierowcą (bosz, kiedy to było - i
        nie wróci :)) I jak pomyślę, że miałabym tam mieszkac niepewna jutra, bez
        możliwości comiesięcznych wizyt w Polsce to chyba bym zwariowała.

        Ale jak się jedzie z rodziną, ze świadomością, że poprawiasz dzieciom byt i
        przyszłość - to może być całkiem inaczej.

        Poza tym ja wiedziałam, że nie będe tam na zawsze, to też utrudnia asymilację -
        takie poczucie tymczasowości.

        I wiesz co?? Niewykluczone, że jak dalej w tym kraju będziemy jechac dupami po
        równi pochyłej to ja to jeszcze przemyślę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka