maika7
18.03.06, 20:45
Gdy jedenego dorastającego nastolatka pochłonęła pasja wędkarska, oszczędzał
rodzicom pewnych szczegółów w relacjach w wędkarskich wypraw - pomijał np. że
lądował co jakiś czas w rzece czy jeziorze - nie chciał żeby się denerwowali.
Inny - pomijał niebezpieczne sytuacje, które przeżywał w górach. O tym, że raz
prawie zamarzł na szlaku rodzice dowiedzieli się, jak był już sam ojcem od
kilku lat.
itd.. itp...
Pomijaliście w opowieściach jakieś szczegóły?
Co było tego powodem? Oszczędzenie niepokoju rodzicom, strach, że nie pozwolą
na kolejny wyczyn? A może zdawanie sobie sprawy z tego, że po prostu nie
pozwoliliby na coś, co chcecie robić? Inne powody?
Do dzisiaj mój syn budował skrupulatnie u mnie przekonanie, że sprawnościowe
rajdy samochodowe są bezpiecznym hobby. Brak poważnych wypadków, czasem jakieś
stłuczki. Dzisiaj nieco ten obraz mi się zaburzył. Ja patrzę na to hobby z
innej perspektywy, on z innej. Ja widzę głównie niebezpieczeństwa, których on
nie widzi.
Filtrowaliście relacje?
M.