Dodaj do ulubionych

Sprawa Edyty Górniak

26.03.06, 19:55
Dosyć naciągane to wszystko, nie sądzicie? Zawsze bardzo ją lubiłem, nawet
jej wykonanie hymnu mi się podobało, ale ten cyrk, jaki ostatnimi czasy
odstawia (dziecko w kupie - ślub w Gali - szantaż) jest żenujący. Naprawdę
nie rozumiem, w jakim celu rozdmuchała tak sprawę tego szantażu - akcja z
Rutkowskim w tv, "eksluzywne wywiady" na ten temat - może źle ją oceniam, ale
dla mnie to kupczenie własną prywatnością.
Obserwuj wątek
    • mnietka.kokietka Re: Sprawa Edyty Górniak 26.03.06, 19:59
      powiem to co mowie zawsze na temat Edki G
      Niechże ona się bierze za śpiewanie a nie piotlenie w kółko Macieju o tym jaka
      ona biedna, prześladowana i wogóle.

      Mi się wydaje ze jej się skończyły pomysły i robi wszystko teraz by sie w
      mediach pokazywać.

      Ok, może ktoś jej zrobił krzywdę w dzieciństwie i było to wielkie chamstwo że
      usiłował ją szantażować.
      Ale dopiero teraz chciał to sprzedać? Po tylu latach?
      I skąd ona wie że nie ma kopii tych filmów? Że nie sa w necie?


      Jedno co przyznam to wielki respekt dla jej faceta, widać że naprawde cholernie
      ją kocha.
      • szukajacy_sensacji Re: Sprawa Edyty Górniak 26.03.06, 20:06
        mnietka.kokietka napisała:

        > Mi się wydaje ze jej się skończyły pomysły i robi wszystko teraz by sie w
        > mediach pokazywać.

        Ja to odbieram podobnie.

        > Ale dopiero teraz chciał to sprzedać? Po tylu latach?

        Zwłaszcza, że mógł to zrobić wtedy, gdy wydała płytę w całej Europie i robiła
        karierę w Hiszpanii czy krajach skandynawskich. Wtedy była chyba lepszym
        obiektem do szantażowania, więcej możnaby wtedy wyłudzić, bo i skandal
        dotyczyłby gwiazdy większego formatu. Ciekawe, że obudził się teraz, kiedy
        Górniak nie funkcjonuje już praktycznie jako gwiazda estrady.
        • falka32 Re: Sprawa Edyty Górniak 26.03.06, 21:58
          podrzućcie jakiego linka, bo nie wiem ossochozi
          • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 26.03.06, 23:21
            Niestety to, co mówiła jest prawdą. Czytając jej wywiad sprzed 4 lat z "Vivy"
            można wywnioskować, ze coś takiego było. Wspominała tam wtedy o ojcu i o
            sprawie o której jak tylko wspomni to przez 2 dni nie potrafi funkcjonować...
            • aga_ata Re: Sprawa Edyty Górniak 26.03.06, 23:38
              Mnie też sie wydaje, że wszystko to , co robi teraz, jest tylko jej medialną
              postawą. Skończyła na razie karierę piosenkarki i robi, co może, żeby ją pamiętać.
              Nie znam jej, ani jej życia i tylko wyrażam swoje zdanie.
              • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 00:17
                Przeciez info o tej akcji złapania szantażystów i tak by trafiło do prasy.
                Najlepszym wyjsciem było samemu opowiedziec o co chodzi niż potem czytać
                wymyslone bzdury na swój temat w brukowcach.
                • drzejms-buond Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 09:42
                  a jaaaa, wystawcież państwo sobie...w sobotę, po buciki nowe idąc..
                  idę..idę...a tu..górniak śpiewa....między jednym straganem a drugim...
                  prawdziwa i żywa jako ja...
                  a sie zdziwiłem...
                  • wieslawa-siemiankowska Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 15:37
                    No jak już górniak po Redutach śpiewa to baardzo nisko upadła.
                    A btw prawda jest zupełnie inna niż twierdzi Edytka.
                    • mozambique Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 15:40
                      czyzby taka jaką podawał jej bywszy amant u Kuby POwiatowego w tiwi?
                      • wieslawa-siemiankowska Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 16:59
                        A co on podawał ?
                        • ja27-09 Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 18:36
                          Podawał, że una sama se wymyśliła te podsłuchy, coniby un mniał jej w telefonie
                          zakładać. I generalnie to nie chciał się zniżać do jej poziomu i komentować tego
                          co ona powiedziala była. Podważył jej słowa i powiem wam, że do mnie to trafiło...
                          • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 22:24
                            No tak bo przecież Edyce Górniak nic złego nie może spotkać. Nudzi jej się i
                            wymysla sobie afery. Tą kasete przed 20-laty to pewnie tez nagrała z myslą o
                            powrócie w przyszłości na okładki gazet.
                            • mozambique Re: Sprawa Edyty Górniak 28.03.06, 11:10
                              bywszy amant Edzi godoł jezcze ( oprócz tych podłsuchów na odległość ) ze
                              niedługo zapewne wyjdzie na jaw sprawa pewnego , rzekomego i tajemniczego
                              gwałtu , ktorego jakoby padła ofiarą w wieku 15-16 lat. Bywszy amant godoł , ze
                              naparwde to było tak ze Edzia jako nastolatka zaczepiła sie u Józefowicza w
                              Buffie, tam zainteresował sie nią jakiś reżyser czy producent wielkiej mocy ,
                              Edzia chciała sie go uczepic zeby ją wylansował, on odmówił lansu ( aczkolwiek
                              z uczepeienia Edzi skorzystał) i ona zagroziła mu ze jak dorosonie to go sie
                              zemsci z zemsty i w rewanzu.
                              Bywszy amant godoł ze Edzia sama mu to wyznała w chwili szczerości i dała do
                              zroumiemnia ze czas zemsty sie zbliża. Pedzioł nawet "juz niedługo pewnie o tym
                              usłyszymy" .
                              Czy były amant miał racje ??????
                    • mnietka.kokietka Re: Sprawa Edyty Górniak 28.03.06, 00:11
                      wieslawa-siemiankowska napisała:

                      > No jak już górniak po Redutach śpiewa to baardzo nisko upadła.
                      > A btw prawda jest zupełnie inna niż twierdzi Edytka.

                      No to jaka jest prawda, czy znowu scieme walisz ze cos wiesz a nie powiesz?:)))
    • wujek24 Re: Sprawa Edyty Górniak 27.03.06, 23:56
      a ja tak sobie mysle ze gosc byl normalnie glupi...
      mial jakies zdjecia, nie wiem jak wszedl w ich posiadanie ale mial.
      chcial zarobic, ale nie przez gazete np F*** tylko odezwal sie do
      włascicielki... no i chcial kulturalnie, po cichu... i pojdzie do pierdla... a
      jak by sprzedal zdjecia gazecie to by sobie zarobil a show i tak wokol Edytki by
      byl...
      frajer...
    • kawa_inka1 Re: Sprawa Edyty Górniak 28.03.06, 12:50
      A dla mnie to Edzia jest fałszywa do szpiku kości. W jej żyłach płynie krew
      pomniąchana z nienawiścią, żółcią i pragnieneim zemsty. I raczej dam wiarę
      byłemu amatowi niż jej.
      I też uderzyło mnie DLACZEGO dopiero teraz?
      BTW w ub niedz oglądałam Szansę na sukces z Cyganem. Napisał jej parę tekstów i
      przy okazji wylosowania jednej piosnki powiedział coś takiego "Ona jest twarda
      jak skała. Nic jej nie złamie".

      Też tak ją widzę: po trupach, harda, mocna a wygląd i PR może mylić co nie?
      • estratos Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 08:17
        Moze dlatego teraz, ze nikt nie lubi opowiadac o tym, ze zostal zgwalcony. A
        Edyte postawiono przed sciana. Albo sama opowie swoja historie albo brukowce
        dorobia jakas swoja historie. Poza tym juz zglosily sie inne dziewczyny, ktore
        byly molestowane przez Marka K. W jego mieszkaniu w Opolu znaleziono kilka
        tysiecy plyt i kaset wideo, w tym z pornografia.

        A co do wypowiedzi Jacka Cygana, to ona jest raczej w pozytywnym znaczeniu.
        Cygan dalej uwielbia Edyte i zyczy jej zawsze jak najlepiej.
        • titerlitury Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 16:22
          estratos napisał(a):
          Poza tym juz zglosily sie inne dziewczyny, ktore
          > byly molestowane przez Marka K. W jego mieszkaniu w Opolu znaleziono kilka
          > tysiecy plyt i kaset wideo, w tym z pornografia.

          Jakby się ktos włamał do mojego mieszkania, lub zrobił rewizje, to rówież
          znalazłby dużo kaset i płyt, w tym z pornografią. Z tego co wiem pornografia
          nie jest (jeszcze) w Polsce zakazana...
          • drzejms-buond Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 16:30
            a ja mam w domu "KORAN" i "SZATAŃSKIE WERSETY"
            nie wiem zabiją ,czy nie?
            • titerlitury Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 16:52
              drzejms-buond napisał:

              > a ja mam w domu "KORAN" i "SZATAŃSKIE WERSETY"
              > nie wiem zabiją ,czy nie?


              W świetle powyższego będzie z toba kruchutko, oj kruchutko...
              • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 17:46
                Na Boga, ale tam pewnie nie chodzi o zwyczajne filmy porno. Przeciez prowadził
                agencje dla modelek i nagrywał te dziewczyny wiec nie bylo tam starych bab
                tylko nastolatki.
        • konto.forumowe Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 17:51
          z tego, co ja slyszalam, to, po pierwsze, jest na razie JEDNA taka dziewczyna,
          a po drugie, to nie jest dowod na nic. Po tego typu audycjach i apelach zwykle
          zglasza sie wiele osob, na ogol z zaburzeniami psychicznymi, i przyznaje sie do
          mnostwa rzeczy, nawet do morderstwa. Ja jestem berdzo sceptyczna wobec calej
          tej historii. Wyglada mi to po prostu na pospieszne wymywlanie i sprzedawanie
          wlasnej wersji z obawy, ze prawdziwa mniej sie spodoba spoleczenstwu, a to sie
          przelozy na wplywy z plytki.
          • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 18:37
            konto.forumowe napisała:

            > z tego, co ja slyszalam, to, po pierwsze, jest na razie JEDNA taka
            dziewczyna,
            > a po drugie, to nie jest dowod na nic. Po tego typu audycjach i apelach
            zwykle
            > zglasza sie wiele osob, na ogol z zaburzeniami psychicznymi, i przyznaje sie
            do
            >
            > mnostwa rzeczy, nawet do morderstwa. Ja jestem berdzo sceptyczna wobec calej
            > tej historii. Wyglada mi to po prostu na pospieszne wymywlanie i sprzedawanie
            > wlasnej wersji z obawy, ze prawdziwa mniej sie spodoba spoleczenstwu, a to
            sie
            > przelozy na wplywy z plytki.


            No i dlaczego zakładasz, ze jak ktoś sie zgłosił, a zgłosil sie juz to wymysla
            to sobie albo jest... psychiczny? Prędzej psychicznych bym znalazł wśród tych
            ktorzy uwazają, ze to tylko medialny teatrzyk. Wpływów z płyty nie bedzie bo
            NIE MA ŻADNEJ PŁYTY! Jest tylko singiel który był limitowany.
            • szukajacy_sensacji Re: Sprawa Edyty Górniak 29.03.06, 19:01
              shatmach napisał:

              > Prędzej psychicznych bym znalazł wśród tych ktorzy uwazają, ze to tylko
              medialny teatrzyk.

              To, że ktoś podchodzi z dystansem do zachowań gwiazd i doniesień mediów
              żerujących na sensacji nie czyni go psychicznym - po prostu jest mniej
              łatwowierny i nie daje sobie wszystkiego wcisnąć. Daleki jestem od dawania
              wiary każdemu słowu czy to Edyty Górniak, czy innej sławy. Zresztą Górniak jest
              świetna w robieniu teatrzyków, jak ten ze ślubem sprzedanym "Gali" na
              wyłączność, zresztą wraz z miłosnymi wyznaniami skierowanymi do męża, które
              przeczytało pół Polski. Po co to zrobiła? Podobała mi się jej postawa, kiedy
              pędziła paparazzich i chroniła swoją prywatność - niestety nie była w tym
              konsekwentna. Zamiast urządzać medialne cyrki mogłaby wreszcie nagrać płytę na
              miarę swojego talentu, a nie puszczać w obieg liche single raz na ileś
              miesięcy - marzy mi się, że jeszcze kiedyś wyda coś równie dobrego
              jak "Dotyk".
              • mozambique Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 09:23
                bo wiesz , zagrac dobra płyte nie jest łatwo , a taki wywiadzik "poufny"
                kilkadziesiąt tysiecy do rączki poleci
            • aleksandretta13 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 13:14
              Bezkrytyczny fanie Edytki! Rozumiem, ze jestes zaslepiony uwielbieniem dla
              swojej gwiazdy, zawsze walczysz tu z osobami, ktore osmielaja sie tak jej nie
              uwielbiac jak Ty, ale moze chociaz naucz sie czytac? Kolezanka w poscie wyzej
              stwierdzila tylko, ze po takich apelach zawsze zglasza sie wiele osob
              (podowiaduj sie np., co sie dzialo po programach 997!), ktore niekoniecznie
              maja cos do powiedzenia w danej sprawie, ale po prostu maja potrzebe
              zaistnienia medialnego albo naprawde rozne zaburzenia. I to jest prawda. Nie
              dziwie sie absolutnie, ze sa tu osoby sceptyczne co do wersji Edyty, bo ona
              caly kredyt zaufania, jaki miala, juz dawno stracila. Ja mialam szczescie
              przeczytac jej biografie napisana przez Krysiaka, nie tylko sprzedawane przez
              nia sama ckliwe historyjki, i wiem, ze cale zyie wymyslala rozne historie
              niemajace nic wspolnego z prawda, a raniace inne osoby (falszywe oskarzenia o
              gwalt w "Metrze", o podsluch Gembarowskiego, o "zostawienie na Swieta"
              Kraske...) A ze przy tym moralnie czysciutka nie byla (ile romansow z zonatymi?
              Ile malzenstw rozbila lub probowala rozbic?), to tym bardziej to, co teraz
              opowiada, zaufania nie wzbudza. A plytki, owszem, teraz nie ma, ale pewnie
              kiedys tam bedzie, a tymczasem ludzie o wielkiej Artystce nie zapomna, bo nie
              moga - we wszystkich mediech jej pelno...
              • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 14:04
                Wiem, wiem. II woja światowa to też jej sprawka. Taki to szatan wcielony. Jak
                ty czytasz takie bzdury autorstwa byłego dziennikarza Faktu czy SE (nie
                pamietam już) i jeszcze w to wierzysz to musisz być nieźle naiwna. A to, ze
                bronie Edyty to chyba nic w tym złego. I nie pisz, ze jestem bezkrytyczny.
                Ostatnią UWAGĘ i sam fakt wywiadu właśnie skrytykowałem. Jeżeli byś zajrzała na
                forum jej fanów to także byś zobaczyła, ze nie słodzę za często...
                • aleksandretta13 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 14:52
                  wiesz co, w sumie bardziej wierze jemu (choc swoja droga, szkoda, ze ksiazka
                  najwyrazniej nie przeszla przez korekte...) niz Edycie. Jest bardziej
                  przekonujacy i w jego wersji fakty pasuja do siebie. Nie mam do niej zalu ani o
                  II wojne swiatowa, ani nawet o hymn, wyobraz sobie. Denerwuje mnie za np. to
                  jej natretne kreowanie sie zawsze na niewinna ucisniona ofiare wszystkich ludzi
                  na ziemi, malutka dziewczynke mimo tych trzydziestu kilku lat ana karku i
                  ciagle wykorzystywanie prasy do swoich celow. Jak dla mnie wszystkie te
                  wyznania w "Galach", sesje, listy, no i przede wszystkim te ostatnie wywiady
                  mogla sobie odpuscic - wtedy przynajmniej mozna by choc troche wierzyc jej
                  zapewnieniom, ze jej tak bardzo na prywatnosci zalezy. A jak zrobila, wszyscy
                  wiemy. Jak dla mnie jest niekonsekwentna i kreci. Raz gani inne wykonawczynie,
                  zreszta po chamsku, za "wulgarne neglize" i "wypiete posladki", a zaraz potem
                  sama ochoczo zrzuca bielizne i sie wypina, czym moze, do kamer i aparatow. No
                  powiedz, czy mozna taka kobiete i jej wypowiedzi traktowac powaznie? Wiec skoro
                  tye razy pokazala, ze jej slowa nie maja zadnej wartosci, to powiedz mi, na
                  jakiej podstawie mam jej wierzyc teraz?
                  • postka1 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 15:37
                    Shatmachu! Przybywaj na ratunek! Jeszcze chwila, a nic nie zostanie z Twojej
                    idolki! :))) Fajny watek!
                    • aleksandretta13 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 15:44
                      a Ty wiesz, ze kiedys dawno temu i moja idolka byla? Stad sporo o niej wiem i
                      Shatmach nie moze mi za duzo kitu wcisnac. Tylko ze to bylo naprawde dawno, w
                      okolicach "Metra" i moze jeszcze "Dotyku". Takie robila niewinne wrazenia i
                      naprawde pieknie spiewala. Ale im dalej, tym gorzej. Z glosem zaczela
                      eksperymentowac i udawac Celine, potem jeszcze gorzej - jakies porykiwania
                      na "Perle", a te ostatnie single to juz w ogole tragedia. Slyszalam, ale nie
                      kupilam, nie warto. No i rownolegle pracowala wytrwale nad tym, zeby do niej
                      stracic sympatie jako do czlowieka. Gratuluje, Edyto!
                  • nioma Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 15:37
                    reasumujac: Edyta Gówniak jest poki co poza, poza listami przebojow, poza
                    scenami koncertowymi i poza sprzedaza plyt (zreszta od lat nic nie nagrala)
                    od dawna wiadomo ze jest rozchwiana emocjonalnie i impulsywna, vide zdjecia
                    syna w kupie czy list do dziennikarzy
                    teraz probuje jakos zaistniec w mysl zasady: niewazne jak, byleby o tobie
                    mowili.
                    i tyle.
                    dlugowlosy wiesiek pewnie tez ja podpuszcza bo to zawsze kasa i gra.

                    pani Gówniak jest cwana dupa, nastawiona na zysk a nie straty,
                    i z tym wlazeniem cudzym facetom do lozka to ja cos wiem - z tzw pierwszej reki.
                    • nowka_niesmigana Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 15:54
                      to podziel sie wspomnieniami - watek sie zrobi jeszcze ciekawszy! Mnie ciekawi,
                      o co NAPRAWDE chodzilo z tej aferze z Rutkowskim, bo w tych szantazystow to w
                      ogole nie wierze, a tym bardziej w gwalt. Pare dni po "wielkim sukcesie"
                      detectivo traci uprawnienia do wykonywania zawodu! Przypadek?...
                      • invicta1 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 15:57
                        i detectivo wraca na antene tvn teraz
                        • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 16:48
                          postka1 napisała:

                          > Shatmachu! Przybywaj na ratunek! Jeszcze chwila, a nic nie zostanie z Twojej
                          > idolki! :))) Fajny watek!


                          Naprawdę szkoda nerwów. Ja mam swoje zdanie na temat Edyty i nie mam zamiaru
                          nikomu wmawiać, ze ona jest taka dobra i idealna. A kto jest? Po prostu ludzie
                          za bardzo wierzom plotkom. Piszą, ze wymyśliła sobie gwałt, a może jeszcze sama
                          wynajęła kogoś kto będzie chciał wyciągnąć od niej kase. Już to jest dla mnie
                          śmieszne i absurdalne...

                          Droga aleksandretto13 tak się składa, ze interesuje się tą panią już 11 lat i
                          także wiem troche na jej temat. :) Nie jestes wiec w stanie wmowic mi wielu
                          rzeczy.
                          • aleksandretta13 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 17:03
                            swietnie. Wiemy wiec, o czym i o kim mowimy. W takim razie bardzo prosze, wskaz
                            mi, gdzie w moich wypowiedziach pojawily sie jakies nieprawdziwe twierdzenia
                            nt. Edyty i odpowiedz na pytanie, ktore w moim poscie zadalam, czyli na jakiej
                            podstawie mam jej wierzyc TERAZ, jesli tyle razy sama zaprzeczyla swoim
                            dzialaniem wlasnym deklaracjom i obietnicom? Do moich uwag o niekonsekwencji
                            Twojej idolki nie odniosles sie w zaden sposob. Wlasciwie nie ma z Toba zadnej
                            dyskusji, bo nie podajesz zadnych merytorycznych argumentow, a jedynie chowasz
                            sie za tanimi stwierdzeniami "szkoda nerwow" i niepotrzebnymi ironiami, jak np.
                            o II wojnie swiatowej. Jesli podejmujesz sie bronic Edyty, to rob to jakos
                            bardziej przekonujaco, bo na razie wyglada to troche na postawe "nic mnie nie
                            obchodza fakty, Edyta jest cudowna i tyle, a na ludzi, ktorzy mysla inaczej,
                            szkoda nerwow". I tylko jej w kazdym sporze przyznajesz racje - dlaczego nie?
                            Skad wiesz, ze nie mieli racji jej kochankowie, zreszta o niebo dyskretniejsi
                            od niej, i nie ma racji Krysiak? Bardzo prosze o konkretna, rzeczowa
                            odpowiedz - skad to wiesz? A co by mogl powiedziec Marek K., a priori skazany
                            juz przez media? Ja uwazam, ze jesli raz nabajdurzyla o probie gwaltu
                            w "Metrze", to teraz nie mam powodu, by w to wierzyc.
                            • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 17:23
                              aleksandretta13 napisała:

                              > swietnie. Wiemy wiec, o czym i o kim mowimy. W takim razie bardzo prosze,
                              wskaz
                              >
                              > mi, gdzie w moich wypowiedziach pojawily sie jakies nieprawdziwe twierdzenia
                              > nt. Edyty i odpowiedz na pytanie, ktore w moim poscie zadalam, czyli na
                              jakiej
                              > podstawie mam jej wierzyc TERAZ, jesli tyle razy sama zaprzeczyla swoim
                              > dzialaniem wlasnym deklaracjom i obietnicom? Do moich uwag o niekonsekwencji
                              > Twojej idolki nie odniosles sie w zaden sposob. Wlasciwie nie ma z Toba
                              zadnej
                              > dyskusji, bo nie podajesz zadnych merytorycznych argumentow, a jedynie
                              chowasz
                              > sie za tanimi stwierdzeniami "szkoda nerwow" i niepotrzebnymi ironiami, jak
                              np.
                              >
                              > o II wojnie swiatowej. Jesli podejmujesz sie bronic Edyty, to rob to jakos
                              > bardziej przekonujaco, bo na razie wyglada to troche na postawe "nic mnie nie
                              > obchodza fakty, Edyta jest cudowna i tyle, a na ludzi, ktorzy mysla inaczej,
                              > szkoda nerwow". I tylko jej w kazdym sporze przyznajesz racje - dlaczego nie?
                              > Skad wiesz, ze nie mieli racji jej kochankowie, zreszta o niebo dyskretniejsi
                              > od niej, i nie ma racji Krysiak? Bardzo prosze o konkretna, rzeczowa
                              > odpowiedz - skad to wiesz? A co by mogl powiedziec Marek K., a priori skazany
                              > juz przez media? Ja uwazam, ze jesli raz nabajdurzyla o probie gwaltu
                              > w "Metrze", to teraz nie mam powodu, by w to wierzyc.


                              Ale ja nie mam zamiaru jej bronic! Ja tylko wyrażam swoje opinie, a ze przy
                              okazji mysle inaczej niż większość to nie moja wina.

                              Oczywiście, ze znalazłem w twoich postach nieprawdziwe stwierdzenia. Napisałaś
                              o tym, ze tyle rodzin rozbiła, tylu żonatych facetów miała. Ilu? Jeden jedyny
                              Paul którego i tak podobno nikt nie widział na oczy. Jeśli chodzi o to, że jest
                              niekonsekwentna no to oczywiście, ze ja sie z Tobą zgadzam. No jest! Ale cóz z
                              tego? Ty zawsze jesteś? Wszystko o czym powiesz 10 lat temu potem robisz? No to
                              gratuluje! A dlaczego mam wierzyc Krysiakowi? Dlaczego nie mogę sądzic, ze
                              facet podkolorowal książke zeby sprzedać większy naklad, zarobic? O sprawie
                              gwałtu Edyta wspominała w Vivie w 2001 roku. Zaraz napiszesz, ze ciągle
                              ironizuje, ale może wymyśliła sobie sprawę gwałtu 5 lat temu tak zeby teraz moc
                              rozpetac afere?
                              • aleksandretta13 Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 17:36
                                byly jeszcze malzenstwa R. Janowskiego i Ch. Neila... To do malzenstw. Co do
                                wywiadu w "Vivie", to mowa byla tylko o tym, ze nie chce mowic o swoim
                                pierwszym razie. Oczywiscie teraz mozna sobie te rzeczy laczyc i dorabiac
                                teorie, ze na pewno miala na mysli gwalt, ale nie ma ku temu realnych podstaw.
                                Swoja droga, dziwiloby mnie, gdyby chciala - w koncu chyba sa jakies granice
                                intymnosci, nawet dla Edyty? Wiesz, mi to jest w sumie obojetne, kogo bronisz,
                                kogo uwielbiasz, kogo sluchasz. Chodzi mi tylko o to, ze moim zdaniem zupelnie
                                bezkrytycznie wierzysz w wersje Edyty. A dla mnie jej slowa - z powodow
                                podanych wczesniej, co do ktorych przyznales mi racje, mowiec, ze nasza
                                bohaterska rzeczywiscie JEST niekonsekwentna - nie maja juz wartosci i po
                                prostu nie przelkne juz kolejnej lzawej historii, w ktorej Edyta jest jedyna
                                sprawiedliwa i ucisniona niewinnoscia. Moze, gdyby to sie odbylo spokojnie i
                                bez udzialu kamer TVN-u. Ale jesli robi takie widowisko - nie.
                                • shatmach Re: Sprawa Edyty Górniak 30.03.06, 18:02
                                  Ale o tych małżeństwach to pewnie znowu z ksiązki Krysiaka...

                                  No i luz. Ja Ci nie mowie, ze masz jej wierzyc w cokolwiek co Ona powie. Ja
                                  również nie we wszystko wierze. Wiem, ze wychodze tutaj na jakiegos fanatyka (o
                                  czym chyba ma świadczyć wątek invicty), ale ja ją krytykuję i to w wielu
                                  sytacjach. Po aferze z gwałtem była na jej forum burzliwa dyskusja, a ja byłem
                                  w tej nielicznej grupie osob które krytykowały upublicznienie sprawy. Po prostu
                                  czasami mam wrazenie, ze ludzie uwazaja sie za idealnych, bez wad, a potrafią
                                  tylko po Górniaczce jeździć. I to akurat wcale nie mowie o tym forum. Ja wiem,
                                  ze tutaj nie wszystko jest normalne. :)
                              • aleksandretta13 PS. 30.03.06, 17:48
                                Aha, a co do Krysiaka: mozliwe jest, ze facet cos tam przerysowal (a juz nie
                                ulega watpliwosci, ze bardzo sie spieszyl z publikacja, bo zostawil sporo
                                niedorobek i bledow ortograficznych. Brrrr...), ale co do zasadniczych
                                opisanych faktow i zdarzen, to mu wierze. Tak sobie mysle, biorac pod uwage
                                sklonnosc Edyty do wytaczania spraw sadowych, ze jest pewne, iz gdyby miala
                                podstawy (tj. gdyby podane przez niego fakty mijaly sie z prawda), to juz by mu
                                dawno wytoczyla proces o znieslawienie, a opinia publiczna tez by sie o tym
                                niechybnie dowiedziala. Skoro wiec tego nie zrobila, wniosek nasuwa sie sam...
    • mnietka.kokietka eeeeeeeeeeeeee tam 30.03.06, 23:47
      Z całym szacunkiem do sprawy Edki G to ja nie zmieniam zdania.
      Niech ona lepiej śpiewa albo da se spokój...

      Oraz w świetle tego ze rutkowskiemu zabierają papiery, jestem ciekawa jak teraz
      bedą stać dowody uzbierane przez niego, w sądzie...
      Pewnie wszystko się rypsnie. Koniec lansu Panie ER. Czas teraz na zmiane
      kairery...hmmmm tylko w jakim programie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka