Dodaj do ulubionych

Ja znowu ze "smorodkiem ekologicznym"

02.04.06, 13:07
Ten "smrodek" to zgapiony z Wańkowicza oczywiście.
Czytaliście te informacje?

serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3251186.html
Może jednak rozmnażać się wolniej....
M.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Ja znowu ze "smorodkiem ekologicznym" 02.04.06, 15:13
      Troche obok tematu.
      Widzialam niedawno reportaz na temat Aralu. W czasach ZSRR pobudowano mase
      kanalow nawadniajacych pustynne okolice Uzbekistanu, ktore zamieniono w pola
      bawelny. Na skutek tego powierzchnia Aralu zmalala i wynosi obecnie zaledwie
      25% pierwotnej powierzchni. Poziom wody znajduje sie ponad 30 m ponizej poziomu
      morza, zasolenie wody wzroslo kilkakrotnie. Osuszone, slone dno powoduje
      przedostawanie sie dozej ilosci soli do atmosfery, calkowicie zmienil sie
      okoliczny system ekologiczny. A na polach bawelnianych szaleje szarancza, znana
      wczesniej Uzbekom tylko jako plaga egipska.
      Posylam link, gdzie dobrze widac jak sie skurczyl Aral:

      de.wikipedia.org/wiki/Aralsee
    • kochanica-francuza Re: Ja znowu ze "smrodkiem ekologicznym" 02.04.06, 15:14
      To nie kwestia rozmnażania, a wymagań życiowych...
      • maika7 Re: Ja znowu ze "smrodkiem ekologicznym" 02.04.06, 17:49
        > To nie kwestia rozmnażania, a wymagań życiowych...

        Zależność dodatnia wykorzystania zasobów środowiska przyrodniczego od wzrostu
        liczby ludności na kuli ziemskiej wydaje mi się oczywistością.

        M.
        • kochanica-francuza Re: Ja znowu ze "smrodkiem ekologicznym" 02.04.06, 18:40
          maika7 napisała:

          > > To nie kwestia rozmnażania, a wymagań życiowych...
          >
          > Zależność dodatnia wykorzystania zasobów środowiska przyrodniczego od wzrostu
          > liczby ludności na kuli ziemskiej wydaje mi się oczywistością.

          A mnie - zależność wykorzystania zasobów tegoż środowiska dla przemysłu. Inaczej
          wykorzystuje zasoby nomad somalijski, a inaczej Zachodnioeuropejczyk nie mogący
          żyć bez wodociągu, kanalizacji, elektroniki, samochodzika etc. etc.
          • maika7 Re: Ja znowu ze "smrodkiem ekologicznym" 02.04.06, 18:46
            A to jest oczywiście drugą oczywistością :-)

            Problemem największym jest to, że w liczbę rośnie pula tych od samochodzikow

            M.
            • kochanica-francuza Re: Ja znowu ze "smrodkiem ekologicznym" 02.04.06, 19:15
              maika7 napisała:

              > A to jest oczywiście drugą oczywistością :-)



              > Problemem największym jest to, że w liczbę rośnie pula tych od samochodzikow

              A producenci wychodzą ze skóry, żeby sprzedać jeszcze więcej. Potem mamy takie
              panny, co dla nich "dziecko bez samochodzika - oto odważna decyzja".(Forum Moda)

              No bo jakże biedactwo komunikacją wozić??? Jeszcze menela w autobusie spotka i
              umrze od tego... ;-)))
    • fnoll PKB musi rosnąć 04.04.06, 03:15
      taką dziś mamy religię powszechną

      i chuj wyporność Ziemi - tej się w rachunku ekonomicznym nie uwzględnia

      "media markt - nie dla idiotów"

      inteligentny kupuje więcej!

      no... trudno... liczę na korzystne wcielenie wśród owadów ;D
      • maika7 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 08:42
        Rozwój cywilizacyjny przekleństwem?

        Nie stać mnie mentalnie na rezygnację z wygody jaką niesie postęp.

        Skazani na zagładę - sami z siebie.

        M.
        • a000000 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 10:46
          maika7 napisała:

          > Rozwój cywilizacyjny przekleństwem?
          >
          > Nie stać mnie mentalnie na rezygnację z wygody jaką niesie postęp.

          Tak, Majko. Właśnie dlatego, że rozwój cywilizacyjny jest taki wygodny dla
          jednostki, nie stać nas na otrzeźwienie. Tymczasem w skali globalnej rozwój
          cywilizacyjny jest zbyt daleko idącą ingerencją w naturę. To się zemści.
          • maika7 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 11:00
            > Tak, Majko. Właśnie dlatego, że rozwój cywilizacyjny jest taki wygodny dla
            > jednostki, nie stać nas na otrzeźwienie. Tymczasem w skali globalnej rozwój
            > cywilizacyjny jest zbyt daleko idącą ingerencją w naturę. To się zemści.

            Azerko - nie ma odwrotu. Rozwój cywilizacyjny jest wygodny poprzez jednostki dla
            gatunku (smiertelnośc niższa - bo medycyna "wyższa" itd). Kłębuszek wzajemnie
            napędzających się powiązań.

            M.
            • a000000 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 11:15
              Wiem Majko, że człowiek jako gatunek dobrowolnie "do jaskini" nie powróci.
              Chyba, że jakiś meteor walnie, bieguny się przekręcą, lub inny kataklizm wygubi
              tych inteligentnych.... I wówczas wędrówka ku samozagładzie rozpocznie się od nowa.

              Z roku na rok obserwuję coraz mniejszą ilość ptaków, owadów.....na straganach
              wszystko modyfikowane, jak z plastiku i bez smaku. Ja pamiętam (niestety, kara
              boska chyba że pamiętam) zapachy i smaki jajek, rosołu z kury, jabłka z
              robakiem, pomidora który się za trzy dni psuł (teraz plastikowa twarda kulka i
              miesiąc poleży). Gdy wracałam ze szkoły zawsze mieszkanie było pełne przecudnych
              zapachów obiadowych. Teraz gdy wrzucę do gara wołowinę, trzy razy wodę wylewam i
              jeszcze śmierdzi.
              Nie wiem co lepiej: żyć dłużej i smutniej, czy krócej ale w przyjaznym świecie.

              Popatrz, jaki nasz świat stał się nam nieprzyjazny. Pielęgniarki bawią się
              wcześniakami, naigrawają się ze starców, lekarze zamiast życie ratować, własną
              kasą muszą się zajmować, adwokaci zbirów bronią, relatywizacja moralności
              szaleje. Czy to efekt niegdysiejszej mody na bezstresowe wychowanie? I teraz
              potwory mamy, nie ludzi? Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy....oj miał
              rację wieszcz.
              • maika7 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 11:58
                > Z roku na rok obserwuję coraz mniejszą ilość ptaków, owadów.....na straganach
                > wszystko modyfikowane, jak z plastiku i bez smaku.

                Od 19 lat f_g liczy (dosłownie) pary lęgowe ptaków w naszych okolicach. Nie
                zauważa spadku - wszystkie terytoria wysycone. Z owadami różnie - mamy plagę
                szrotówka kasztanowcowiaczka na kasztanowcach :-))) Koło Ciebie jest stacja
                ornitologiczna w Górkach Wschodnich - co roku robią akcje liczenia ptakow na
                przelotach - ciekawa jestem czy widzą spadek liczebności ktoregoś z gatunków
                (poza zagrożonymi od dawna w Polsce)

                > Ja pamiętam (niestety, kara
                > boska chyba że pamiętam) zapachy i smaki jajek, rosołu z kury, jabłka z
                > robakiem, pomidora który się za trzy dni psuł (teraz plastikowa twarda kulka i
                > miesiąc poleży). Gdy wracałam ze szkoły zawsze mieszkanie było pełne
                przecudnych> zapachów obiadowych. Teraz gdy wrzucę do gara wołowinę, trzy razy
                wodę wylewam i jeszcze śmierdzi.

                Wiesz, to jest dla mnie najbardziej zastanawiajace. Bo takie slowa słysze od
                kiedy pamietam. Tak mówiła moja babcia, inni starsi ludzie, z ktorymi sie
                spotykalam. Tak mówi mój znajomy - szukając "prawdziwego masła" w okolicy. Tak
                mówi częśc ludzi z mojego pokolenia. Moze z wiekiem zmieniają nam sie smaki??
                Może tu TEŻ tkwi przyczyna? Pomidory teraz - są "plastikowe", ale przejdź sie po
                targu warzywnym w sezonie na dany owoc - poczujesz zapach truskawek, malin,
                pomidorów, zapachnie Ci koprem i ogórkami :-) Wędliny - tu chyba nie ma wyboru -
                wkroczyło nowe, szybkie i z uzdatniaczami.

                > Nie wiem co lepiej: żyć dłużej i smutniej, czy krócej ale w przyjaznym świecie.

                Dlaczego smutniej? Można poszukac i ocalic dla siebie i (innych przy okazji) to,
                co jeszcze jest prawdziwe, cenne, przyjazne itd. :-) W Twojej okolicy znam
                człowieka, który duzo wysiłku wkłada w to, zeby ocalić skrawki przyrody w
                Waszych okolicach. Dokumentuje, opisuje, walczy - wybrał trudniejsza droge i
                własciwie walczy z wiatrakami, ale bedzie przynajmniej obraz tego, co
                zniszczylismy. Ile pieknych perełek masz w granicach swojego miasta :-)

                >
                > Popatrz, jaki nasz świat stał się nam nieprzyjazny. Pielęgniarki bawią się
                > wcześniakami, naigrawają się ze starców, lekarze zamiast życie ratować, własną
                > kasą muszą się zajmować, adwokaci zbirów bronią, relatywizacja moralności
                > szaleje. Czy to efekt niegdysiejszej mody na bezstresowe wychowanie? I teraz
                > potwory mamy, nie ludzi? Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy....oj miał
                > rację wieszcz.

                Azerko - tacy ludzie byli zawsze. Ale byli i są tez inni. Te dwie pielegniarki
                "od wcześniaków" nie moga przysłonić obrazu tych pielęgniarek, które codziennie
                troszczą sie o zycie pacjentów. Itd. Popatrz - ile jest ludzi, którzy traktuja z
                powagą i odpowiedzialnościa to , co robią :-)

                M.

                • a000000 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 12:37
                  Ja nie wiem, ile jest par lęgowych. Wiem natomiast, że za MOIM oknem kiedyś
                  więcej ptaszków świergoliło. Co jest z wróblami??? Jeszcze kilka lat temu krzaki
                  były nimi wręcz obsypane, teraz ani jednego nie widać. Jakieś jeszcze pięć lat
                  temu było pełno much, os, komarów.....wręcz plagi. Teraz nie ma tałatajstwa. Ja
                  się cieszę, ale z drugiej strony niepokoję, bo niedobrze, gdy gatunki giną.

                  Nie zastanawiaj się nad słowami ludzi starszych, oni mówią prawdę. Cała nasza
                  rzeczywistość robi się coraz bardziej plastikowa a coraz mniej przyjazna. Taka
                  powolna degradacja. Gdy będziesz starszą, tak samo wspomnisz przynajmniej letni
                  zapach straganu. Pęd ku: więcej i taniej jest zbyt powszechny, aby zatrzymać
                  machinę uprzemysławiania żywności. Może doczekasz, że prawdziwa truskawka będzie
                  jedynie na staganie dla najbogatszych i jedna sztuka w cenie kilograma tych dla
                  pospólstwa. Już powoli ten proces widać. Znasz stragan w Warszawie na ul Polnej?
                  Tam jest żywność selskcjonowana, dla najbogatszych. Kilogram pasztetu kosztuje
                  powyżej 50 zł. Gdy wyraziłam swoje zdziwienie co do ceny truskawek, popatrzyli
                  na mnie jak na głupka: pani! u mnie Rodowicz kupuje! Poczułam się jak żebrak na
                  salonach.

                  Wiem, że ludzie "bez serc" byli zawsze. Niepokoi mnie jednak skala zjawiska.
                  Widziałaś wczoraj w TV program lekcji szkolnej nagranej przez podstawioną
                  dziennikarkę z ukrytej kamery???? CO TO JEST???? bydło, nie młodzież. I
                  przepraszam bydlątka za porównanie.

                  hehehe, a czy wiesz, ile jest masła w maśle? Rzuć na patelnię, to się zdziwisz.
                  Utrzymanie się na rynku przy szalejących cenach energii musi doprowadzić do
                  popsucia jakości towaru. Niestety.
                  Wiesz co jest lepsze niż "za moich czasów"??? Odzież. Lekkie i bardzo ciepłe
                  kurtki zimowe, przewiewne materiały na upały.....Ponoć zasługa Raegana i jego
                  gwiezdnych wojen.
                  Elektronika i inne gadżety też są lepsze, tylko coraz mniej przyjazne dla
                  człowieka poczciwego hehehe. Ja tam sobie radzę z obsługą bez problemów, ale
                  widzę kłopoty ludzi starszych.
                  Nie nie, wcale nie słyszę jak gadasz: młodzieńka się odezwała. hihihi
                  • maika7 Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 13:03
                    Azerko - liczba par lęgowych przekłada się wprost proporcjonalnie na liczbe
                    świergolących ptakow. Za Twoim oknem mogły pozmieniac się warunki do zakładania
                    gniazd przez okreslone gatunki - one nie zginęły - tylko wiją gniazda w innych
                    krzakach...

                    Much, os, pszczół i szerszeni - widze co roku tyle samo. Kleszczy -psia krew -
                    tez. Już w tym roku jeden łaził na widoku :-)
                    Gatunki giną - człowiek doprowadził do chyba największego wymierania gatunków w
                    dziejach Ziemi. Ale tych zmian specjalnie za oknem jakoś nie zauwazymy.

                    Ja mam cały czas wrażenie, że traktujesz mnie jako sporo młodszą od siebie.
                    Podejrzewam, ze dzieli nas zaledwie kilka lat.... Moje dzieci, jak dorosna tez
                    będą mówiły jak to "dawniej (czyli DZISIAJ) bywało". I jaki smak cudny mialy
                    jabłka itp. Dzis wchodzą do domu i pociągają z lubością nosem wymyslając co
                    będzie na obiad, albo co siedzi w piekarniku :-))) To te same zapachy, które
                    były i w moim i w Twoim dzieciństwie.

                    Warszawy unikam - jak tylko mogę - nie byłam na Polnej - mam alergie na miasta.
                    W moim "miejskim" etapie - mielismy ogrodek. Teraz zdarza mi sie kupić
                    plastikowe zielsko - bo lubie czerwone na kanapkach ;-) Nie będę klientką na
                    Polnej - niech sobie tam pani Rodowicz kupuje - będe klientką mojego wiejskiego
                    warzywniaka :-)))
                    Polna by przez takich jak ja splajtowala.

                    Nie oglądałam programu - ja bardzo rzadko oglądam telewizję. Azerko mamy
                    młodziez paskudna (jak i dorosłych takich) ale mamy też młodziez cudną,
                    ambitną, z otwartymi i głowami i sercami :-)
                    Mój nauczyciel od mamtematyki, jak ktoś nie umial zadania - walil głową (ucznia)
                    o tablice - bydło (rowniez przepraszam bydlątka). No i co? Nie było komórek z
                    możliwościa nagrywania :-(

                    :-))) wiem ile masła jest w maśle :-))) ale z lenistwa nie robie sama masła
                    tylko kupuję to juz zrobione.

                    Starsi maja kłopoty, bo ich ograniczenia wynikające ze starzenia się są IGNOROWANE.
                    A propos obsługi, to moja mama chwali sobie pilot do telewizora :-) pralke
                    automatyczna - zaczynała bez pralki oczywiście - i takie tam inne udogodnienia :-)))

                    M.
                  • monikaannaj Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 08:46
                    Co jest z wróblami???

                    A to jest akurat bardzo proste. Ekolodzy uznali jakis czas temu ze
                    barbarzyństwem jest strzelanie do wronowatych. I doprowadzili do uznania
                    ptaszków typu sroki, kawki, wrony - za gatunki całkowicie chronione.
                    A pytanie za 100 punktów brzmi: co jest największym przysmakiem tych ptaszków?
                    • maika7 Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 09:28
                      > A to jest akurat bardzo proste. Ekolodzy uznali jakis czas temu ze
                      > barbarzyństwem jest strzelanie do wronowatych. I doprowadzili do uznania
                      > ptaszków typu sroki, kawki, wrony - za gatunki całkowicie chronione.
                      > A pytanie za 100 punktów brzmi: co jest największym przysmakiem tych ptaszków?

                      Na liście gatunków zwierząt objętych ŚCISŁĄ ochroną na podstawie rozporządzenia
                      ministra środowiska z dnia 28 września 2004 w sprawie gatunków dziko
                      występujących zwierząt objętych ochroną (Dziennik Ustaw nr 220 z 2004)NIE MA ani
                      sroki, ani wrony, ani kruka.....

                      A co jest przysmakiem tych ptaszków? Oprócz jaj ptasich i piskląt - owoce,
                      nasiona, odpadki organiczne, owady, gryzonie, padlina......

                      M.
                      • monikaannaj Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 09:46
                        Na liście gatunków zwierząt objętych ŚCISŁĄ ochroną na podstawie rozporządzenia
                        > ministra środowiska z dnia 28 września 2004 w sprawie gatunków dziko
                        > występujących zwierząt objętych ochroną (Dziennik Ustaw nr 220 z 2004)NIE MA
                        an


                        Hm - może i tak, przyznam ze nie chcialo mi sie sprawdzac.
                        W kazdym razie niedawno o malejacej liczbie małych ptaszkow a wzrastającej
                        liczbie gł0wnie srok mowiła jakas pani w praogramie o zwierzetach miejskich. I
                        dam sobie głowe uciąć ze wiązała to z jakąs ochrona tych większych (moze nie
                        scisłą ale zawsze).

                        I faktycznie - ja od kilku lat zdecydowanie widze na swojej działce coraz
                        więcej srok i kawek.

                        • maika7 Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 10:26
                          > Hm - może i tak, przyznam ze nie chcialo mi sie sprawdzac.
                          > W kazdym razie niedawno o malejacej liczbie małych ptaszkow a wzrastającej
                          > liczbie gł0wnie srok mowiła jakas pani w praogramie o zwierzetach miejskich. I
                          > dam sobie głowe uciąć ze wiązała to z jakąs ochrona tych większych (moze nie
                          > scisłą ale zawsze).

                          Tak, w miastach sroki są chyba głównymi selekcjonerami "drobnych wróblowatych".
                          Nie sama ochrona ma na to wpływ - równiez inteligencja i zdolności adaptacyjne
                          części krukowatych do warunków miejskich. Ale zależnośc nie jest taka prosta :-)
                          Sroki i pozostałe krukowate mają bardzo urozmaiconą dietę.

                          Wróblom sporo zamieszania w lęgach robią ocieplania budynków - zalepiające
                          wszelkie dziury. Poza tym ja jak zwykle - upatruję w człowieku największego
                          selekcjonera i szkodnika większości gatunków. I nie przez to, że wprowadza
                          ochrone zwierząt, tylko przez to, że zmienia drastycznie środowisko.

                          > I faktycznie - ja od kilku lat zdecydowanie widze na swojej działce coraz
                          > więcej srok i kawek.

                          Gawronów pewnie też :-) Tyle, ze to mówi jedynie o tym, ze sroki i kawki
                          znalazły w Twojej okolicy dobre miejsca do życia. Nic wiecej.
                          W Polsce faktycznie w ostatnich latach widac wzrost liczebności sroki, ale tez
                          nie wszedzie :-) Z kawką jest już niejasno - miejscami jest liczna, miejscami
                          jej nie ma. Generalnie brak danych wiarygodnych do oszacowania liczebności tych
                          ptaków w Polsce.
                          Ale obraz za naszym oknem daje nam za mało. Gdy przed kilku laty wysiadałam w
                          pobliskim miasteczku z pociągu - unikałam przechodzenia pod drzewami przy
                          dworcu, bo liczba gawronich gniazd była spora. Teraz nie ma tam chyba żadnego
                          gniazda. To samo podziało się z kolonią gawrona w mojej wsi.

                          M.

                          • monikaannaj Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 10:42
                            Poza tym ja jak zwykle - upatruję w człowieku największego
                            > selekcjonera i szkodnika większości gatunków. I nie przez to, że wprowadza
                            > ochrone zwierząt, tylko przez to, że zmienia drastycznie środowisko.

                            Przez wprowadzanie ochrony dla jednych gatunkow człowiek może zaburzyc
                            srodowisko równie skutcznie jak celowo wybijajac inne.

                            Oczywiscie ze okno to za małe pole do obserwacji i wyciągania ogolnych
                            wnioskow, ale jak juz słysze od specjalisty w TV ze rownowaga między małymi
                            ptakami a drapieznikami w miastach sie chwieje - to zaczynam sie o wroble
                            martwic...
                            • maika7 Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 11:07
                              > Przez wprowadzanie ochrony dla jednych gatunkow człowiek może zaburzyc
                              > srodowisko równie skutcznie jak celowo wybijajac inne.

                              Tak, dokładnie. Ale bardziej zaburza środowisko przez swoją ekspansję i
                              niszczenie środowisk przyrodniczo cennych. W Polsce mamy ostatnio głosna sprawę
                              obwodnicy Augustowa. Zaplanowana trasa wiedzie przez tereny unikalne
                              przyrodniczo, w tym ostatnie znane w kraju stanowisko rzadkiego storczyka
                              (miodokwiatu krzyżowego). Interes ekonomiczny kontra ochrona różnorodności
                              gatunkowej... Trudne do pogodzenia.

                              > Oczywiscie ze okno to za małe pole do obserwacji i wyciągania ogolnych
                              > wnioskow, ale jak juz słysze od specjalisty w TV ze rownowaga między małymi
                              > ptakami a drapieznikami w miastach sie chwieje - to zaczynam sie o wroble
                              > martwic...

                              Nie tylko o wróble :-) Ale w grze "drapieżnik-ofiara" to los drapiezników
                              bardziej zalezy od ofiar... Za mało (nie brak - za mało !!) ofiar - game over
                              dla drapiezników.

                              M.
                              • a000000 Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 12:01
                                A ja nie liczę ani gniazd, ani osobników. Widzę jedynie okiem nieuzbrojonym, że
                                wróbelków nie ma!!!
                                Jeszcze w ubiegłym roku na drzewie przed moim oknem było gniazdo srocze. W tym
                                roku ciemno i głucho. A połowę kwietnia mamy.
                                Gdy latem idę w las głęboki, śpiew ptaszyn z rzadka się rozlega.

                                Pamiętam, dziecięciem będąc, obserwowałam całe watahy wrzeszczących, bijących
                                się i kąpiących w piasku, wróbli. A jak koty się ożywiały na widok takiego
                                wróbelka!!!

                                Przed moim oknem jest Wielka Przestrzeń, a w niej i ogrody i las. Zawsze brałam
                                lornetkę i obserwowałam ptaszki. Dziś nie ma nikogo - przestrzeń powietrzna
                                wolna od stworzeń. Wokół przemysłu brak.
                                • maika7 Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 12:24
                                  > A ja nie liczę ani gniazd, ani osobników. Widzę jedynie okiem nieuzbrojonym, że
                                  > wróbelków nie ma!!!
                                  > Jeszcze w ubiegłym roku na drzewie przed moim oknem było gniazdo srocze. W tym
                                  > roku ciemno i głucho. A połowę kwietnia mamy.
                                  > Gdy latem idę w las głęboki, śpiew ptaszyn z rzadka się rozlega.

                                  Jak nie ma to nie ma. Może przeniosły sie do mnie i jak co roku, od 19 lat
                                  kochają sie na tej samej rynnie za kuchennym oknem i świergolą potem wychowując
                                  efekty tych narynnowych działań :-)))
                                  Wiosną się łazi słuchac treli. Jak już panowie zdobędą panie, jak odchowają
                                  pisklęta (lato) to i cicho są, bo opieką nad młodzieżą zajęte i amory (i
                                  bronienie terytorium lęgowego) im nie w głowie.
                                  Na sobotni spacer do Lasów Oliwskich się przejdź :-)) Nasłuchasz sie a nasłuchasz.
                                  A i na pola teraz - skowronki już sie wydzierają co kawałek :-)))


                                  > Pamiętam, dziecięciem będąc, obserwowałam całe watahy wrzeszczących, bijących
                                  > się i kąpiących w piasku, wróbli. A jak koty się ożywiały na widok takiego
                                  > wróbelka!!!

                                  A piasek teraz w Twojej bezpośredniej okolicy dostępny?? Czy zabetonowany?

                                  > Przed moim oknem jest Wielka Przestrzeń, a w niej i ogrody i las. Zawsze brałam
                                  > lornetkę i obserwowałam ptaszki. Dziś nie ma nikogo - przestrzeń powietrzna
                                  > wolna od stworzeń. Wokół przemysłu brak.

                                  Wiesz co? w niedzielę jest wycieczka - może pojdź na nią ?
                                  www.eko.org.pl/ptpzg/
                                  Ja mam za daleko :-)) Może to da więcej niż moje gadanie, ze ptaszęta w miastach
                                  jeszcze żyja i nie są to same mewy na nabrzeżu morza :-))))

                                  M.
              • diabollo Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 21:47
                a000000 napisała:

                > Wiem Majko, że człowiek jako gatunek dobrowolnie "do jaskini" nie powróci.
                > Chyba, że jakiś meteor walnie, bieguny się przekręcą, lub inny kataklizm wygubi
                > tych inteligentnych.... I wówczas wędrówka ku samozagładzie rozpocznie się od n
                > owa.
                >
                > Z roku na rok obserwuję coraz mniejszą ilość ptaków, owadów.....na straganach
                > wszystko modyfikowane, jak z plastiku i bez smaku. Ja pamiętam (niestety, kara
                > boska chyba że pamiętam) zapachy i smaki jajek, rosołu z kury, jabłka z
                > robakiem, pomidora który się za trzy dni psuł (teraz plastikowa twarda kulka i
                > miesiąc poleży). Gdy wracałam ze szkoły zawsze mieszkanie było pełne przecudnyc
                > h
                > zapachów obiadowych. Teraz gdy wrzucę do gara wołowinę, trzy razy wodę wylewam
                > i
                > jeszcze śmierdzi.
                > Nie wiem co lepiej: żyć dłużej i smutniej, czy krócej ale w przyjaznym świecie.
                >
                > Popatrz, jaki nasz świat stał się nam nieprzyjazny. Pielęgniarki bawią się
                > wcześniakami, naigrawają się ze starców, lekarze zamiast życie ratować, własną
                > kasą muszą się zajmować, adwokaci zbirów bronią, relatywizacja moralności
                > szaleje. Czy to efekt niegdysiejszej mody na bezstresowe wychowanie? I teraz
                > potwory mamy, nie ludzi? Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy....oj miał
                > rację wieszcz.

                Rany, ale Ty marudzisz!
                Weź sobie 2 tygodnie urlopu od wszystkich obowiązków, wyjedź gdzieś.
                Może zapomnij się z jakimś sympatycznym kochankiem?
                Jak tak dalej pójdzie to zgorzkniejsz nam zupełnie.

                Kłaniam się nisko.

                PS. A o tym jak to kiedyś było "fajniej" też bardzo lubię fantazjować.
                Takie lata 70, ludzie kurwili się nie z konformizmu czy żeby zarobić na dom czy
                samochód (jak to się zdarza dzisiaj), lecz kurwili się dla głupich 100 złotych
                lub ze strachu.
                W ogóle bardzo moralne to były czasy.
                Najpowszechniejszą rozrywką był alkohol, a ludzie i otoczenie pięknie pachniało
                potem, brudem i szarzyzną. Adwokoaci i sędziowie byli wtedy bardzo uczciwi,
                lekarze mieli serce na dłoni, młodzież była bardzo ułożona, a starcy otoczeni
                wielkim szacunkiem.
                Jest za czym tęsknić. Teraz jest do dupy.
                No, może tylko dużo bardziej wolę tę rozwydżoną dzisiejszą młodzież wychowaną
                "bezstresowo" od tych co zrobili i ciągnęli latami rzeź 60 milionów ofiar w
                samej Europie w połowie XXw, a byli wychowani "po Bożemu" i przyzwoitej
                dyscyplinie.

                Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: PKB musi rosnąć 04.04.06, 21:18
        fnoll napisał:

        > taką dziś mamy religię powszechną
        >
        > i chuj wyporność Ziemi - tej się w rachunku ekonomicznym nie uwzględnia
        >
        > "media markt - nie dla idiotów"
        >
        > inteligentny kupuje więcej!
        >
        > no... trudno... liczę na korzystne wcielenie wśród owadów ;D

        Czcigodny Fnollu,

        Wyznam szczerze, że bardzo bym chciał, aby Polska miała nie 15 a 30tys. USD PKB
        na głowę mieszkańca. Chciałbym aby stopa bezrobocia nie przekraczała 5%, nie
        było głodnych dzieci, służba zdrowia mogła leczyć na przyzwoitym poziome
        wszystkich nawet najbiedniejszych, a lekarze i pracownicy naukowi byli w
        czołówce najlepiej zarabiających, a z publicznych środków można było jeszcze
        finansować kosztowne projekty z zakresu ochrony środowiska.

        I jakoś trudno wyobraźić mi sobie w jaki sposób niedorozwój gospodarczy miałby
        sprzyjać środowisku?
        Kto bardziej zatruwa środowisko naturalne naszej planety - zacofane Chiny czy
        rozwinięta Japonia?
        Przy czym potencjał gospodarczy tych krajów (tak na moje oko, choć to się bardzo
        szybko zmienia za sprawą Chin) jest jak 1:4.

        Kłaniam się nisko.
        • fnoll Re: PKB musi rosnąć 06.04.06, 22:53
          diabollo napisał:

          > Chciałbym aby stopa bezrobocia nie przekraczała 5%,

          przykro mi, ale to jest po prostu niemożliwe, nie w obecnym systemie
          minimalizowania kosztów produkcji poprzez stałe ograniczanie zatrudnienia

          a reszta twoich życzeń w dużej mierze jest tym faktem przyblokowana...

          > Kto bardziej zatruwa środowisko naturalne naszej planety - zacofane Chiny czy
          > rozwinięta Japonia?

          USA biją na głowę oba te kraje, szczególnie jak się wliczy działalność
          wywodzących się stamtąd korporacji w krajach biednych, Japonia swego czasu miała
          największy wkład w wycinanie puszczy amazońskiej (konkretnie mazda)

          a biedne kraje być muszą, by światowa gospodarka się kręciła - co by to było,
          gdyby wszystkim za tę samą pracę należała się ta sama płaca?? większość handlu
          by po prostu padło


          czy ja mówię, że "słaba gospodarka" jest odpowiedzią na "konsumpcyjny problem
          leminga"? nie, bynajmniej - nie znam odpowiedzi, zauważam tylko pewne, hm... źle
          wróżące zjawiska

          cóż, żaden złoty wiek nie trwał wiecznie...
          • diabollo Re: PKB musi rosnąć 07.04.06, 16:35
            fnoll napisał:

            > diabollo napisał:
            >
            > > Chciałbym aby stopa bezrobocia nie przekraczała 5%,
            >
            > przykro mi, ale to jest po prostu niemożliwe, nie w obecnym systemie
            > minimalizowania kosztów produkcji poprzez stałe ograniczanie zatrudnienia

            Gdyby było tak jak piszesz, to w Bawarii gdzie płace są większe, bezrobocie
            powinno rosnąć i być dużo większe niż w sąsiedniej Turyngii, gdzie płace są
            niższe. Tymczasem jest dokładnie na odwrót.


            > a reszta twoich życzeń w dużej mierze jest tym faktem przyblokowana...

            Najlepiej popatrzeć na kraje które w ostatnich dekadach weszły do gospodarczej
            ekstraklasy, jak Korea Południowa, Singapur czy bliżej nas Irlandia czy
            Hiszpania, aby zobaczyć co blokuje urzeczywistenie moich życzeń.

            > > Kto bardziej zatruwa środowisko naturalne naszej planety - zacofane Chiny
            > czy
            > > rozwinięta Japonia?
            >
            > USA biją na głowę oba te kraje,

            USA jest specyficznym krajem. Ich zużycie czy marnowanie energii, szczególnie
            paliw nie ma podłoża tylko ekonomicznego, lecz nazwijmy to
            społeczno-kulturowo-polityczne.


            szczególnie jak się wliczy działalność
            > wywodzących się stamtąd korporacji w krajach biednych, Japonia swego czasu miał
            > a
            > największy wkład w wycinanie puszczy amazońskiej (konkretnie mazda)

            Problem lasów tropikalnych polega na tym, że znajdują się one na terenie krajów
            niedorozwiniętych gospodarczo, które najczęściej nie mają niczego innego do
            zaoferowania, oprócz rabunkowej eksploatacji surowców.

            > a biedne kraje być muszą, by światowa gospodarka się kręciła

            Gdyby to była prawda to byłoby bardzo pięknie. Na przykład Afryka nie zostałaby
            odcięta ekonomicznie od reszty świata.

            - co by to było,
            > gdyby wszystkim za tę samą pracę należała się ta sama płaca?? większość handlu
            > by po prostu padło

            Czcigodny Fnolu, gdyby to co piszesz było prawdą to wymiana handlowa pomiędzy
            Niemcami a Francją, USA a UE czy Japonią by nie istniała.
            Nie mam czasu na szukanie statystyk, jednak gdybyśmy zrobili coś, czego nie lubi
            czcigodna Herbarium, czyli nadali światowemu handlowi "syntetyczny charakter" to
            by się okazało, że handel światowy przede wszystkim handel się między krajami
            bogatymi.

            >
            > czy ja mówię, że "słaba gospodarka" jest odpowiedzią na "konsumpcyjny problem
            > leminga"? nie, bynajmniej - nie znam odpowiedzi, zauważam tylko pewne, hm...
            źle wróżące zjawiska
            > cóż, żaden złoty wiek nie trwał wiecznie...

            Z pewnością.
            Kłaniam się nisko.
            • fnoll Re: PKB musi rosnąć 08.04.06, 22:37
              diabollo napisał:

              > Gdyby było tak jak piszesz, to w Bawarii gdzie płace są większe, bezrobocie
              > powinno rosnąć i być dużo większe niż w sąsiedniej Turyngii, gdzie płace są
              > niższe. Tymczasem jest dokładnie na odwrót.

              przy założeniu, że faktycznie można te dwa rejony z powodzeniem rozpatrywać
              oddzielnie... ;)

              > Najlepiej popatrzeć na kraje które w ostatnich dekadach weszły do gospodarczej
              > ekstraklasy, jak Korea Południowa, Singapur czy bliżej nas Irlandia czy
              > Hiszpania, aby zobaczyć co blokuje urzeczywistenie moich życzeń.

              ekstraklasa z zasady jest... wąska, czyż nie?

              > Problem lasów tropikalnych polega na tym, że znajdują się one na terenie
              > krajów
              > niedorozwiniętych gospodarczo, które najczęściej nie mają niczego innego do
              > zaoferowania, oprócz rabunkowej eksploatacji surowców.

              co proponujesz? przesadzić dżunglę amazońską do europy zachodniej - i będzie
              lepiej? ;D

              trochę żal autostrad...

              > Czcigodny Fnolu, gdyby to co piszesz [o różnicach w płacy nakręcających
              > światowy handel] było prawdą to wymiana handlowa pomiędzy
              > Niemcami a Francją, USA a UE czy Japonią by nie istniała.

              bo to nie jest przecież jedyny czynnik warunkujący opłacalność handlu,
              tradycyjnie pozostaje nierównomierny rozkład zasobów ...

              > handel światowy przede wszystkim handel się między krajami bogatymi.

              śmiała teza... jednakże gdybyś mierzył wymianę tylko wartością towarów, i
              wyszedłby ci powyższy wniosek, to mogłoby to oznaczać tylko tyle, że handel
              towarami wysoko przetworzonymi odbywa się przede wszystkim między krajami bogatymi

              co innego, gdyby brać pod uwagę ilość ludzi zatrudnionych przy wytwarzaniu dóbr
              eksportowych plus ich udział w PKB danego kraju

              różne kryteria - różne wnioski...
              • diabollo Re: PKB musi rosnąć 23.04.06, 00:24
                Czcigodny Fnollu,

                Chciałbym odpowiedzieć przez grzeczność i szacunek dla Ciebie czcigodny Fnollu,
                ale wpadłem we własną pułapkę - pociąłem byłem Twą wypowiedź moimi
                kontr-argumentami, Ty następnie uczyniłeś to samo; no i teraz nie ma jak
                odpowiadać.

                Niemniej pragnę Cię zapewnić, że pozostaję pod wrażeniem Twojej argumentacji.

                Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka