Dodaj do ulubionych

kolory na czacie

11.04.06, 02:40
Spróbujmy w tym wątku określić wartość rynkową kolorów na czacie, w pokojach
publicznych, rzecz jasna. Prywatny pokój może otworzyć każdy i malować do
woli. Jestem przekonany, że za niewielkie sumy, można by uzyskać od fioletów
reda, a od reda zielony kolor. Nie widzę różnicy, jak kelnerowi można dać
napiwek i uzyskać milsza obsługę. Stawiam tezę, że wartość rynkowa koloru jest
niewielka (oczywiście to relatywna sprawa).
Dałbym za „reda” na „40-tkach” 20 PLZ, pod warunkiem, że miałbym go
zagwarantowanego na jeden tydzień. Za fioleta, również przy gwarancji
tygodniowego posiadania, dałbym 30 PLZ. Czerwony, czy zielony w innych
pokojach zupełnie nie przedstawia dla mnie żadnej wartości rynkowej.
Jestem przekonany, że fiolety wzięłyby dużo mniejsze „prezenty” (fotki,
obrazki z kamerki) za nadanie uprawnień.
Można przekupić polityka, urzędnika, policjanta, to dlaczego nie admina, który
przecież niczym nie ryzykuje, a prawdopodobieństwo wykrycia tego, że jest
skorumpowany jest nikłe. No i wymiar czynu nie ma prawie żadnej szkodliwości
społecznej.
Obserwuj wątek
    • nadziejkaa Re: kolory na czacie 11.04.06, 22:51
      Proces, a nie wydaje Ci się, że wartość rynkowa np. "reda" może wzrastać od
      rodzaju pokoi? Możliwe, że w pokojach w kategorii "Seks&Erotyka", wartość jest
      większa, ze względu choćby na frekwencję.
      • proces7 Re: kolory na czacie 13.04.06, 09:40
        To chyba nie ma znaczenia, nadziejko. Dla mnie na przykład w największym
        pokoiku, czyli w "Seks", red jest gówno wart.
        Choć podejrzewam, że taki toratoratora, to zrobiłby laskę szympansowi, zeby mieć
        tylko wejście do panelu "Po 40-tce".
        Niejeden fiolet zadenuncjowałby swą matkę, na przykład do fiskusa, byle tylko
        utrzymać kolor.
        • nadziejkaa Re: kolory na czacie 13.04.06, 17:10
          Tak w ogóle, to zastanawiam się, po co są te wszystkie kolory. Sama
          funkcja "ignor" w rzeczywistości wystarcza. Pamiętam przecież, że jak pojawiłam
          się dwa lata temu na tlenie, to nie było żadnych kolorków i też jakoś to było.
          Pojawiły się kolory, pojawiło się tysiące problemów. No, ale, przynajmniej mamy
          o czym pisać ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka