proces7
11.04.06, 21:48
Analiza poezji Mistrzów Gatunku. Pogadanki o kulturze, czyli „Piórkiem i Czatem”.
Dziś sarka, przedstawicielka neoczatyzmu hipokrytycznego.
Proszę, Ludu Mój, czytajcie prawdziwe dzieło:
Dla Konfry to wielka strata
Tęsknota, syndrom sierocy
Autor porusza tu kwestię tęsknoty i syndromu sierocego. Sądzę, że pragnie on
zwrócić uwagę czatującym, że ich pobyt na czacie może być niebezpieczny dla
ich dzieci. Wspominałem już o tym wielokrotnie, dzieci z rodzin czatujących,
jak dzieci alkoholików, są zagrożone czatowaniem, Pamiętaj Matko i Twe dziecko
może zostać banującą toratoratorą albo inną dwulicową dziną.
Dla niektórych strata może być zyskiem, w zależności od tego jak postawimy
problem. (polecam Teorię Perspektywy- Almos Tversky, Daniel Kahneman)
A ten se pod niebem czata
Fruwa, jak wystrzelon z procy
Poeta prawdopodobnie ma tu na myśli urządzenia bojowe, typu katapulty i inne,
które już były znane przecież w starożytności.
Jedna życzonka mu składa
Pociągnąć forum chce druga
Trzecia o żarciu zagada
A ten nas wciąż tylko ruga
Nową forma składania życzeń jest według poetki, bowiem ona kształtuje modę,
usuwanie i banowanie z blogów. Że ja też nie wiedziałem tego wcześniej, ze opy
i admini o2 po prostu składali mi życzenia. I pociągali forum. Oczywiście
autorka ma tu zapewne na myśli pociągnięcie w dół, by doprowadzić wszystkich
zazdrosnych ludzi pozbawionych jakiejkolwiek klasy do bankructwa
Sam Szarm dziś za nim zapłakał
Chwalimy go w każdym wątku
A ten za pirze nas złapał
I robi podział majątku
Poetka sugeruje, jakoby szarm płakał, zapewne przed wielkanocną spowiedzią.
Widać tu wyraźny żal i pewne żądanie rewanżu. Podział majątku miałby tu jakoby
sugerować parytet pochwał i pochlebstw. Jedna pochwała sarki, za dwadzieścia
procesa? Poetka zapomina, że proces został wydany przez pocałunek fiśki za 30
sofników. Nim kur Justysin 3 razy zapiał.
Zamiast przytulić nas czule
W tym swoim składziku nowym
Wylewa jakieś swe bóle
Ups… W pozwie??? Ups… Rozwodowym???(((
Kto ma bóle, tego nie wiadomo. Myślę, że poeta odczuwa ból. Ból wynikający z
wylewania bólów. Czuje się pokrzywdzony podziałem majątku, stąd wysyła swych
agentów za niewiernym partnerem, by fotografowali go drzemiącego podczas
podróży pociągiem.
Rozwód jest tu symbolem odlotu śmierdzącego ptaka z gniazda. Gdy odlatuje
cieszymy się, mając jednak poczucie, że nas oszukano, bo to była nasza klatka
i nasz ptak.
Źródło:
szarm.art.superhost.pl/blogowisko/