Dodaj do ulubionych

siedem grzechów głównych

12.04.06, 10:59
niedawno biegając sobie po muzeum natrafiłem na obraz przedstawiajacy
mezczyzne kuszonego przez siedem grzechow glownych. pomimo szczerych checi
nie udalo mi sie rozpoznac calej siodemki, chociaz dzielo łopatologicznie
symboliczne. ba, nie udalo mi sie nawet przypomniec wszystkich siedmiu

w niedziele temat w jakis tam sposob wrocil w rozmowie z moim kolega i znowu
wytezalismy pamiec, wiedze filmową ("Seven" Finchera) oraz ksiazkowa
(od "Magii grzechu" Calderona po "Porwanie w Tiutiurlistanie" Żukrowskiego) i
w bolach doliczylismy sie 6
zaraz sobie sprawdze brakujacy grzeszek, ale ciekaw jestem, czy tak z marszu
pamietacie caly zestaw? :)
Obserwuj wątek
    • kwiecienka1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:04
      absolutnie nie :)))
      choć niektóre są mi bliższe niż dalsze...
      kiedyś miałam je nawet spisane w siedmiu językach (spisałam z opakowań
      specjalnej serii lodów Magnum), muszę poszukać...
      pozdrawiam
      Kwiecienka Grzesznica
      • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:07
        to jak juz znajdziesz to dobrze sie wybiczuj ;)

        mi chyba tylko chciwość jest obca :/
        co do calej reszty mam niezle dokonania ;)
        • stella25b Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:12
          eee ja to szybciej bym wyliczyla 7 cudow swiata.
        • kwiecienka1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:13
          szukanie zostawię sobie na później bo jak teraz zacznę to się na pewno na
          zajęcia spóźnię..
          na żywo pamiętam jedynie hasło reklamowe:
          Zgrzesz z Magnum siedem razy
          chwyciło :)))
          nawet zostało poniekąd maksymą życiową...
          pozdrawiam
          Kwiecienka z Wyznaniem
          • stella25b Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:17
            kwiecienka1 napisała:

            > szukanie zostawię sobie na później bo jak teraz zacznę to się na pewno na
            > zajęcia spóźnię..
            > na żywo pamiętam jedynie hasło reklamowe:
            > Zgrzesz z Magnum siedem razy
            > chwyciło :)))
            > nawet zostało poniekąd maksymą życiową...
            > pozdrawiam
            > Kwiecienka z Wyznaniem


            hehehe ja pamietam taki serial "Magnum" z Tomem Selleckiem w roli glownej.
          • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:17
            dwa lata temu we Wloszech Magnus wypuscilo na rynek lody, w ktorych czekolada
            byla z domieszka papryki. moze nie od razu peperoncino, ale czegos tez
            ostrzejszej odmiany. cudenko
            oczywiscie do Polski nigdy nie dotarly :/
            • stella25b Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:26
              Szwajcarski Lindt wypuscil czekolade z chili. Oficjalna nazwa brzmi Lindt
              Edelbitter Mousse Sauerkirsch-Chili.
    • kwiecienka1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:30
      w Polsce, w Krakowie można kupić belgijskie czekolady o różnych smakach
      kupiłam dwie: z herbatą earl grey i masalą (goździkami, cynamonem, pieprzem,
      kardamonem i imbirem)
      już są w walizce niecierpliwie oczekując wycieczki do stolicy :)
      ok, kupiłam trzy - ta trzecia była z różowym pieprzem, dobra była...
      pozdrawiam
      Kwiecienka Łakomczuch
    • blue.berry siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:44
      lenistwo
      pycha
      zazdrość
      gniew
      nieczystość
      chciwość
      obżarstwo

      Jagódka zza czarnego woalu pokrytego kurzem drogi....
      • kwiecienka1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 11:49
        fakt, chciwość też nie leży w moim charakterze...
        do całej reszty naiwnie się przyznaję :)
        jak już wiadomo przoduje obżarstwo (choc wolę: nieumarkowanie...) i
        nieczystość - to moje ulubione :)))
        pozdrawiam
        Kwiecienka znad Kanapki z Miodem
      • formaprzetrwalnikowa Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 12:29
        pycha
        chciwosc
        nieczystosc
        zazdrosc
        nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
        gniew
        lenistwo

        jestem niemal pewna nawet kolejnosci :] katolickie pranie mozgu robi swoje
        ;)
        • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 12:31
          a to ciekawe, ze pycha jest na pierwszym miejscu :)

          tak samo jak to, ze wlasciwie grzechy glowne maja sie nijak do dziesieciu
          przykazan, ktorych zlamanie tez chyba jest ciezkim grzechem :)
          • formaprzetrwalnikowa Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 13:07
            grzechy glowne maja sie do 10 przykazan, np w nastepujacy sposob: (wybralam wg
            mnie najczesta interpretacje; oczywioscie odnosnik zalezy od kontekstu)
            pycha- Nie bedziesz mial bogow...
            chciwosc- Nie bedziesz mial bogow.., nie kradnij, nie pozadaj zadnej rzeczy
            blizniego swego
            nieczystosc- nie cudzoloz, nie pozadaj zony blizniego swego
            zazdrosc- ani zadnej rzeczy ktora jego jest
            nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu- nie bedziesz mial bogow..., (this one is a
            bit tricky ;-))
            gniew - nie zabijaj, czcij ojca swego i matke swoja, nie mow falszywego
            swiadectwa
            lenistwo - hehe, no dobra znow bedzie o tych bozkach, moze o ojcu i matce, i
            czyim tak jeszcze kosztem sie kto leni ;-)

            uwazam, ze generalnie 7 grzechow glownych zawiera sei w 10 przykazaniach. rzecz
            poolega na kontekscie, w jakim dany grzech jest popelniany; poza tym - 10
            przykazan to pewne ramy (i tak scislejsze i bardziej drobiazgowe niz 2
            przykazania milosci), wiec jest tu i element interpretacji
            • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 13:15
              troszku naciagane ;)
              • formaprzetrwalnikowa Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 13:19
                kwestia interpretacji
                :]
        • quarantina Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 10:00
          Zastanawianie się nad grzechami wyrwanymi z kontekstu (katechizm kościoła
          katolickiego) i bez znajomości tegoż jest kompletnym nieporozumieniem.

    • zdanka1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 14:32
      Tego wcale nie tzreba pamietać po katolicku:))))Polecam Lechonia, wiersze z
      cyklu siedem grzechów glownych:)))))))))))Najlepszy jest Nieczystośc i Gniew:)
      • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 19:37
        A ja w ogole w grzechy nie wierze, ha! Co to jest grzech?
        • staua Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 19:42
          Coz, Chihiro, pisalas, ze interesujesz sie joga, w jodze nie ma grzechow, ale sa inne zasady etyczne,
          ktore przekladaja sie w sumie na podobne dziesiec przykazan (yama, niyama). Stosujesz sie do nich?
          • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 19:54
            Gdzie pisalam, ze interesuje sie joga? Cwiczylam kiedys i teraz czasem cwicze,
            ale niezbyt wiele wiem o jodze.
            Co do przykazan chrzescijanskich - stosuje sie do nich, bo pokrywaja sie z
            czescia mojego kodeksu etycznego (rozszerzam je sobie takze, bo jak dla mnie sa
            zbyt wybiorcze - np. "nie zabijaj" odnosi sie jedynie do czlowieka,
            chrzescijanom wolno jesc mieso, co uwazam za hipokryzje). Aha - dziwi mnie
            przykazanie nakazujace szacunek do swoich rodzicow, bo brak przykazania
            nakazujacego szacunek do dzieci. Generalnie nie uwazam, ze kazdy czlowiek
            zasluguje na szacunek, tylko z tego wzgledu, ze jest czlowiekiem. To zadna
            zasluga czlowieka, ze urodzil sie czlowiekiem. Ale to chyba nie temat na
            rozwiniecie tutaj.

            A pytam serio - czym jest grzech w religii chrescijanskiej? Pogwalceniem
            przykazan?
            • staua Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 20:04
              Wydawalo mi sie, ze pisalas o jodze na forum anexxy. Moze zle zalozylam, ze jogi nie mozna tylko
              cwiczyc (pewnie porownuje wszystkich do siebie).
              • annabellee1 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 20:36
                Polecam wystawe w ZAmku Krolewskim pt 7 grzechow głównych Interesujaca i akurat
                a propos.
                • staua Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 20:43
                  Do kiedy trwa?
                  • annabellee1 Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 18:20
                    Zdaje sie ze do 27 04 .Ale glowy nie dam,moze dluzej.
                    Jesli bedziesz W Wawie wpadnij tez do Wilanowa - tam jest Grand Tour wystawa
                    poswiecona Kostce POtockiemu, no i Wilanow slicznie odnowiony.We wtorki sa
                    bardzo urocze wyklady o 17 dla przewodnikow. Ja trafilam na portret angielski.Pozdr.
              • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 21:13
                a tu bym polemizowal
                mysle, ze spokojnie mozna cwiczyc joge, skupiajac sie na genialnym zestawie
                cwiczen w nosie majac warste duchowa
                • noida Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 23:05
                  Teoretycznie można a praktycznie to się wyklucza. Albo przesiąkniesz warstwą
                  duchową gdzieś "w międzyczasie", albo nie ćwiczysz naprawdę. Ćwiczenie jogi bez
                  warstwy duchowej jest bez sensu, bo wykonujesz ją tak naprawdę tylko
                  połowicznie.
                  • staua Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 01:21
                    Tez tak mysle.
                    A jak ktos chce tylko cwiczen, to moze cwiczyc Pilates, pozycje sa zblizone do
                    asan i cwiczenia wykonywane powoli, z uwglednieniem prawidlowego oddychania.
                    Tyle.
                    • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 10:21
                      Ja tez uwazam, ze cwiczyc jogi w oderwaniu od warstwy duchowej sie nie da.
                      Teraz jednak nie mam mozliwosci cwiczyc "prawdziwej" jogi w jakims
                      profesjonalnym yoga centre, tylko joge w fitness klubie, bardziej fitnessowa
                      wersje (niestety). I rzadko chodze, bo nauczycielka rozmyslnie pomija wszystko
                      poza zwyklymi cwiczeniami, nie mowi nawet prawidlowych nazw asan, jedynie ich
                      angielskie nazwy. Jak dla mnie to nie jest joga w takiej postaci, w jakiej
                      powinna byc.
                      Sporo zyskalam dzieki rewelacyjnemu nauczycielowi jogi w Australii, ale wciaz
                      wiele jeszcze przede mna do nauki - zarowno jesli chodzi o fizyczna jak i
                      duchowa warstwe jogi. Tymczasem jesli cwicze, to tak wlasnie polowicznie,
                      skupiajac sie glownie na ciele, ale na wszystko przyjdzie pora...
            • noida Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 23:03
              W tym, co mówisz, tkwi pewna sprzeczność. Z jednej strony piszesz, że zabijanie
              zwierząt to hipokryzja chrześcijan, a z drugiej, że człowiekowi nie należy się
              szacunek. Moim zdaniem to się wyklucza, albo brzmi tak, jakbyś stawiała
              zwierzęta wyżej niż ludzi.
              Każemu człowiekowi należy się szacunek, bo jest żywą istotą, która myśli i
              czuje. Nie wiem dlaczego zwykło się uważać, że na szacunek trzeba sobie
              zasłużyć.
              • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 10:26
                Nie widze sprzecznosci. Uwazam, ze jesli juz deklaruje sie szacunek do ludzi-
                rodzicow, to nalezy tez deklarowac szacunek do ludzi-dzieci.
                Nie stawiam zwierzat wyzej niz ludzi jako ogol. Ale smiem twierdzic, ze sa
                pewne osoby, ktore w zadnym wypadku nie powinny zaslugiwac na szacunek i ktore
                stawiam nizej od zwierzat - ale sa to wyodrebnione jednostki (mam tu na mysli
                wielkich zbrodniarzy, ktorzy w imie wyzszych celow zabijali w okrutny sposob
                masy ludzi).
                Nie zwyklo sie uwazac, ze na szacunek trzeba sobie zasluzyc. Wydaje mi sie, ze
                to jedynie ja tak mysle, a wiekszosc sadzi, ze szacunek kazdemu sie nalezy. A
                to, ze jest sie zywa istota, ktora mysli i czuje nie jest jeszcze, moim
                zdaniem, wystarczajacym powodem, by kogos szanowac.
                • nienietoperz Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:19
                  Chihiro,
                  przy calym szacunku:-) proponuje spokojne przeczytanie tego co napisalas z
                  punktu widzenia elementarnej logiki.
                  Zgodnie z Twoim rozumowaniem na przyklad zwierzetom nie nalezy sie zadna forma
                  szacunku czy sympatii - czym biedny Burek ma sobie zasluzyc na szacunek?
                  Machaniem ogonkiem?

                  Opozycja rodzice vs dzieci tez nie ma sie nijak do teorii szacunku zasluzonego -
                  stosujac ja konsekwentnie na szacunek zasluguje pewnie 95% rodzicow i dokladnie
                  0% dzieci w wieku 0-2.

                  Podajac przyklad zbrodniarzy mylisz problem szacunku a priori wobec innych
                  ludzi z kwestia mozliwosci utraty prawa do bycia respektowanym.

                  Z powazaniem,
                  Nienietoperz
                  • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:12
                    Poniewaz jestem w pracy odpowiem krociutko na jedna z kwestii - szacunek do
                    ludzi a szacunek do zwierzat. Stawiam inne wymagania ludziom, a inne
                    zwierzetom. Czlowiek jednak jest istota myslaca, majaca wolna wole i mozg
                    bardziej rozwiniety niz zwierzeta, dlatego tez kryteria oceny zachowania
                    pozostaja inne. Troszke (ale tylko troszke) podobnie jest z rodzicami i
                    dziecmi. Im takze stawiam inne wymagania.

                    Nad reszta zasatnowie sie pozniej. Dziekuje za konstruktywna krytyke :)
                    • zdanka1 Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:43
                      Pozwolę sobie coś napisać. Dekalog powstał w kulturze, w której dzieci były
                      własnościa , własnie własnością rodziców, nie pełnoprawnym członkiem rodziny.
                      Zresztą dekaolog nei ejst niczym innym a prawem, regulujacym prawo własności
                      (od żony po dzieci), prawo religijne(pamiętaj abyś dzień świety święcił, nie
                      wzywaj imienia pana boga swegonadaremo) i prawo moralane(nie zabijaj, nie
                      kradnij , nie cudzołóz). W sumei nie wiem, dlaczego czepiacie sie prawa, które
                      powstało w kulturze w której kobieta była przedmiotem ...
                      • noida Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 14:54
                        Bo musimy z nim żyć do dziś.
                    • noida Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 13:49
                      Stawianie wymagań innym to bardzo grząski grunt. Jakże często okazuje się, że
                      stawiamy wymagania innym, zapominając przy tym o stawianiu wymagań sobie,
                      zgodnie z zasadą "widzi źdźbło w oku bliźniego, ale we własnym belki nie
                      widzi". Łatwo jest kogoś oceniać i stawiać mu wymagania. Okazuje się, że dużo
                      trudniej jest drugiej osobie pomóc i próbować ją zrozumieć. Wyrozumiałość jest
                      znacznie trudniejszą sztuką niż stawianie wymagań, niestety.
                      • itek1 Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 14:13
                        Wyrozumialosc jest niezwykle latwa w przypadku osob, ktore lubimy. Stawianie
                        wymagan jest bardzo latwe w stosunku do obojetnych nam lub tych ktorych nie
                        darzymy przychylnoscia.
                        Trudniejsze a na pewno bardziej ryzykowne dla nas jest stawianie wymagan tym,
                        ktorych lubimy oraz wyrozumialsc w stosunku do naszych wrogow lub obojetnych nam.
                      • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 14:16
                        Nie zgadzam sie. Wydaje mi sie, ze czesciej jest tak, ze wobec innych mamy
                        mniejsze wymagania niz wobec siebie (tak jest, m.in. w moim przypadku). Trudno
                        jest oceniac, bo nie zna sie ludzi tak dobrze jak siebie (a siebie tez nigdy
                        nie zna sie do konca), dlatego staram sie tego nie robic. A wyrozumialosc wcale
                        nie jest taka trudna. Wiekszosc ludzi mnie przeciez malo obchodzi, wiec nie
                        marnuje czasu na ocenianie ich. Jestem raczej wyrozumiala, bo wszystko mi jedno
                        co robia.
                        A jesli chodzi o stawianie wymagan - mialam na mysli ludzi jako ogol, ludzkosc
                        raczej niz pojedynczego czlowieka.
                        • noida Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 14:28
                          Niestety tak się składa, że ludzkość składa się z pojedynczych osobników. Nie
                          ma czegoś takiego jak "ludzkość" jako twór myślący czy zdolny do podejmowania
                          decyzji, w związku z tym nie można mu stawiać wymagań.
                          Wyrozumiałość nie polega na tym, że się kogoś ma w głębokim poważaniu. To nie
                          jest wyrozumiałość tylko obojętność.
                          • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 14:34
                            Oczywiscie, sklada sie z pojedynczych osobnikow, co nie zmienia faktu, ze
                            stawiam ogolowi osobnikow wymagania.
                            Wyrozumialosc nie polega na tym, ze ma sie kogos w glebokim powazaniu - zgadzam
                            sie. Ale moge byc wobec czyichs czynow wyrozumiala, nawet wobec takich, ktore
                            mnie irytuja, wlasnie dlatego, ze mam te osobe gdzies. Wyrozumialosc bierze sie
                            wowczas z mojej obojetnosci wobec tej osoby jako osoby. I moze nie jestem
                            wyrozumiala wobec osoby, ale wobec tego, co robi.
                            • noida Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 14:41
                              W takim razie, skoro się upierasz, że można stawiać wymagania ogółowi osobników
                              to bardzo jestem ciekawa, jakie to wymagania?
                              • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 17:27
                                Myslenie za ogol osobnikow, nie tylko za siebie - chodzi mi glownie o glowy
                                panstwa, ktore podejmuja decyzje za caly ogol obywateli.
                                Postrzeganie siebie jako czesc olbrzymiego lancucha, a nie jako jednostke
                                oderwana od innych.
                                Niekrzywdzenie innych. Chodzi mi tu o spoleczne przyzwolenie na dzialania
                                przynoszace szkode ogolowi - np. traktowanie w niektorych kulturach kobiet jako
                                przedmiotow i zamykanie oczu na to zjawisko w innych kulturach.
                                Myslenie nie tylko w kategoriach "po mnie chocby potop" i nie zwracanie uwagi
                                na srodowisko, w ktorym zyjemy - z tym wiaze sie jedzenie miesa, niesortowanie
                                smieci, kultura konsumpcyjna, przyzwolenie na testowanie kosmetykow na
                                zwierzetach (wymieniam kilka rzeczy, ktore pierwsze przychodza mi do glowy).

                                Znalazlabym jeszcze wiele rzeczy, ale te wystarcza. Oczywiscie, ze kazdy musi
                                zaczac od siebie i zdaje sobie sprawe, ze nikt nie jest idealny. Niech kazdy
                                robi tyle na ile go stac. Co do ogolu - sklada sie on, jak pisalas, z
                                pojedynczych jednostek, ale niektore pojedyncze jednostki wchodza w sklad
                                rzadow, rad nadzorczych i innych organow wladzy, ktore reprezentuja ogol. To od
                                nich oczekuje, ze beda wydawac ustawy i dekrety, ze beda zwracac uwage na te
                                sprawy, o ktorych pisalam powyzej, ze beda reagowac w waznych kwestiach. Jako
                                ogol spoleczenstwa.

                                Moze nie wyrazilam sie jasno i dokladnie, ale b. trudno precyzyjnie wyrazic mi,
                                to co uwazam. Przepraszam.
                                • staua Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 18:16
                                  To sa wymagania w stosunku do jednostek, aby myslaly o sprawach ogolu...
                                • ben-oni Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 18:16
                                  Mógłbym Ci odpowiedzieć w duchu materializmu dialektycznego, że to byt
                                  kształtuje świadomość. jednostki nie maja dla społeczeństw znaczenia. nie można
                                  zwalać wszystkiego na Hitlera, albowiem Hitler niczego by nie zrobił w
                                  sześćdziesieciomilionowym społeczeństwie bez choćby milczącego przyzwolenia ze
                                  strony tej masy ludzi. Hitler był wytworem społeczenstwa a nie przybyszem z
                                  kosmosu.
                                  Stosunek do zwierząt, do środowiska naturalnego, do praw kobiet i mniejszości
                                  jest wynikiem stosunków panujących w danym społeczeństwie a więc bytu
                                  społeczeństwa.
                                  Jeśli możemy mieć wymagania wobec społeczeństw to robimy to z naszego punktu
                                  widzenia. Możemy domagać się od amazońskich Indianek, by zakrywały wstydliwie
                                  gołe piersi bo obraża to nasze katolickie poczucie wstydu, tylko jakie mamy do
                                  tego prawo?
                                  Wartości uniwersalne? Być może takie istnieją, ale jak je zdefiniować?
                                • noida Re: siedem grzechów głównych 14.04.06, 21:34
                                  Czyli dopiero wtedy człowiek zasługuje na szacunek, jeśli wierzy w te wszystkie
                                  rzeczy?
                                  A jeśli ktoś uważa, że kultura konsumpcyjna jest tylko kolejnym etapem rozwoju
                                  ludzkości (biorąc pod uwagę, ile ich już było nie uważasz chyba, że tylko ten
                                  jest zły?), że jedzenie mięsa nie przyczynia się do degradacji środowiska
                                  (zdania na ten temat są podzielone- mówię o naukowym punkcie widzenia, a nie
                                  religijnym)? Jeżeli ktoś jest zdania, że człowiek żyje i umiera samotnie
                                  (wzorem egzystencjalistów), jednym słowem- jeśli nie podziela Twoich poglądów,
                                  to nie zasłużył sobie na Twój szacunek?
    • ben-oni Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 21:03
      Nie pamietam bo mi to do niczego nie jest potrzebne.
      Skopiowałem więc od formy.:)
      pycha
      chciwosc
      nieczystosc
      zazdrosc
      nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
      gniew
      lenistwo

      Zbiór haseł wymyslony przez kler dla pospólstwa.
      W wiekach srednich bardzo przydatne Europie klasztorów.
      Maluczcy nie mogą zbyt dużo żreć bo dla ksiedza nie starczy (trzeba oddać
      zakonnikom).
      Nie wolno zazdrościć kosciołowi bogactw.
      Nie wolno gniewać się na ksiedza.
      Trzeba pracowac na klasztor.
      Pycha powoduje bunt.
      Tej "nieczystosci" nie rozumiem, co IM do mojego łóżka?
      • chihiro2 Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 21:21
        A moze chodzi takze o bardzo przyziemne znaczenie "nieczystosci"? Masz sie myc
        czasem.
        • formaprzetrwalnikowa Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 21:36
          czasem wielkanocnym przynajmniej
          ;)
        • ben-oni Re: siedem grzechów głównych 12.04.06, 21:39
          A to nie wiem. Trzeba zajrzeć do św. Augustyna lub św.Dominika.
          A może chodzi by się TAM myć? W średniowieczu kiła dziesiątkami kosiła
          zakonników, a oni myśleli, że to z brudu.
    • nienietoperz Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 01:29
      W zwiazku z watkiem dotyczacym tolerancji, poprawnosci towarzyskiej, i tak
      dalej:

      nie sadze, zeby chocby co drugi przecietnie refleksyjny czlowiek nie zastanowil
      sie nigdy w zyciu, z racji chocby funkcjonowania w kulturze europejskiej, nad
      sensem dyskutowanej listy, nad osobistym znaczeniem kolejnych pozycji, wreszcie
      ewentualnie na przetrawienim prowadzacym do swiadomej akceptacji czy swiadomego
      odrzucenia. W zwiazku z poprawnoscia towarzyska w liscie postow 31 pojawilo sie
      wypowiedzi logicznie spojnych i uwag na temat dokladnie 3 (wszystko panie:-),
      sporo postow bocznych, sporo uwag swiadczacych o niezrozumieniu istoty
      istnienia dowolnych list zasad etycznych, plus uwagi Ben-oniego rodem z
      ksiazeczek Bubla Leszka (w razie potrzeby osobistego przekonania proponuje
      zamienic podmioty w Benowych postach na bardziej Bublowe). Prob komentarza tych
      ostatnich - zero.

      W zwiazku z powyzszym Nntpz rowniez nie widzi sensu komentowania. Proponuje
      post niniejszy wylacznie jako ilustracje do realnosci istnienia kwestii
      poprawnosci jesli nie politycznej, to towarzyskiej.
      Z uklonami.
      • ben-oni Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:42
        Jeśli czegoś nie zrozumiałeś to albo ja nierówno składam słowa, albo Ty nie
        jesteś w stanie.

        7 grzechów głównych, to nie jest list od Boga tylko krótki kodeks moralny
        wymyślony przez kapłaństwo.
        O ile o 10 przykazań można dyskutować jako o kontynuacji prawodawstwa
        babilońskiego i sumeryjskiego, o tyle grzechy główne należy rozpatrywać w
        kontekście roli kleru i zakonów w Europie wieków średnich. A potęga zakonów
        (naukowa, ekonomiczna, polityczna i duchowa) była wielka. Tak sądzę.
    • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:38
      wiedza o 7 grzechach głównych jest mega niepotrzebna tak ogólnie, wiec nie
      zaprzątam sobie głowy.
      1. jesli mam wrazenie ze robie dobrze to nikt mi nei powie ze to jest grzech! a
      jesli to jest grzech to on do mnei wróci w innej postaci i mnie przewróci i
      będę wtedy wiedział
      2. lista grzechów i inne rzeczy (przykazania) były w sumie udaną próbą
      organizacji życia plemiennego bezpaństwowej formy pewnej ilosci osób.
      3. grzecha latę kojarzę

      PS: z grzechami troszke jest tak ze one z gruntu są napiętnowane i od
      maleńkosci wpajane jako złe: natomiast brak ich w naszym życiu w małej ilosci
      spowoduje raczej że bedziemy wykrzywionymi kopiami wieszaka na koszule. smaki
      można poznać tylko po próbowaniu. nie ma smaków dobrych i złych. są tylko smaki
      po których czujemy się zle lub czujemy się dobrze. grzeszki dzialaja na
      zasadzie szczepionki, chronią nas przed powaznymi konsekwencjami (czyli np mała
      neiczystosc uswiadamia nas ze duzej to my juz nie chcemy ;))))
      po drugie jak kazdy dogmat jest to martwy dogmat i jest to pojęcie wymyslone
      nie wiem juz po co. dziecku sie wpaja ze obzartswo jest złe? ze pomimo tego ze
      jest złe bo sie człek zle czuje tyje i nie moze chodzic to jeszcze pa
      przepraszac za to pana J.? Sick - jakby powiedział Cartman
      po trzecie "grzeszki" to jedyna droga do własnych wniosków
      • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:48
        jak mówiłem nie interesują mnie grzechy ;))) gdyz one okreslają że cos jest złe
        a cos jest dobre, dzielą swiat na pół od razu. na biełą i czarne.
        i nie rozrózniam genezy ich powstania i wydaje mi sie że Kosciół potrzebował
        czegos na zasadzie reklamy dla swoich nowych potencjalnych członków w wiekach
        srednich a wiec ciut nieprzystajace to było.

        początki religii to jednoczesnie początki marketingu
        • kubissimo Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:50
          no i wyprzedazy
          te odpusty czastkowe i calkowite :)
      • quarantina Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 12:54
        Ktoś juz chyba napomknął, chyba w wątku o nietolerancji, że najczęściej niechęć
        wzbudzają zjawiska nieznane.
        Mam wrażenie, że podobnie jest z grzechami.
        Po pierwsze grzech, nawet główny, to nie dogmat. Jest kilka dogmatów wiary
        katolickiej, ale nie miejsce żeby to wyjaśniać.
        Po drugie: każda religia jest, o czym zapomnieliśmy juz kompletnie wszyscy,
        związana z jakimś rozwojem duchowym. Wiem, że pojęcie to może wydawac się
        patetyczne, ale ono oddaje istotę.
        W każdej religii początkiem rozwoju duchowego jest dyscyplina moralna, którą
        maluczkim należy wpoić. Cały katechizm pełni rolę pedagogiczną. Podobnie jak
        uczy się czytania, po to by móc zachwycać się literaturą, podobnie uczy się
        dyscypliny moralnej po to by móc zachwycać się absolutem.
        W buddyzmie jest to bardzo mocno akcentowane. Koleżanki wspominały o tym przy
        okazji jogi.
        W katolicyzmie jest podobnie. We wszystkich dyskusjach jakie obserwuję ostatnio
        na temat religii widzę po prostu chęć odreagowania, nie tyle chęc rzeczowej
        dyskusji i faktycznego poznania problemu, co właśnie odreagowania, tylko juz
        doprawdy nie wiem czego.

        p.s.
        jestem bezwyznaniona, co już deklarowałam
        • ben-oni Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:31
          I tu się z Tobą zgadzam z dziką wprost rozkoszą. Chrześcijaństwo stworzyło
          krótki, łatwy do zapamietania dla niepiśmiennych wiernych kodeks etyczny. Taki
          rodzaj kodeksu karnego tylko bez wyszczególnienia kary. Kary sa opisane gdzie
          indziej. Ale ten kodeks jest pojemny jak, nie przymierzając, prezerwatywa.
          Współczesne, "państwowe" kodeksy karne są szczegółowe i opasłe. Ale teraz
          ludzie potrafia czytać, więc nie musza tego znać na pamięć.
          W 7 grzechach głównych np. nie ma czegoś tak prostego jak morderstwo. Pod co to
          podciągnąć? Gniew? A jeśli było dokonane bez gniewu?
          • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:49
            tak czytajac materiały róznorakie mam wrazenie ze chrzescijaństwo to europejska
            i wypaczona przez 2000 lat forma buddyzmu. a sam J.CH. to jest postać której
            nauki wpostaci czystej odzwierciedlają nauki filozofii wschodu (np współczucie -
            drugi policzek). natomiast forma która powstała na kanwie tych nauk w celach
            zabezpieczenia swojej (czyli organizacji KK) egzystencji wypaczyła niejako
            rozumienie w zasadzie wszelkich nauk. świadczy o tym historia (sobory) oraz
            działania KK (mord indian, kontrreformacja, stosy, wyprawy krzyzowe, afryka
            dzis). Wieki srednie w KK skonczyły się w latach 60 naszego wieku. teraz mamy
            renesans dzięki JP2 (humanizm) Rat-Singer to przeca czysty barok hahaha.

            aha traktujmy to jako zabawę tak? idzmy dalej:
            więc w prostej linii np siedem grzechów mozna podciagnąć ze w buddyz. to są tzw
            przeszkadzające emocje których nalezy sie wystrzegac gdyz prowadzą jedynie do
            tego ze czlek jest w tym samym miejscu (zwie sie to kolo sansary) i sie nie
            doskonali (ostatecznie wiec nie osiaga oswiecenia). trudno nie przyznac temu
            sensu. jak ktos jest gruby bo zarł duzo jego jedynym problemem na planecie jest
            to ze jest gruby i cala energia człeka idzie w to by schudnać miec diete iec
            sramto czy jogging czy inne rzeczy. po co prawda? wystarczy mniej zrec. caly
            ten cyrk dookola bez sensu prawda? tak samo gniew. czlek podejmuje w gniewie
            róze rzeczy i mówi cos czego potem załuje i tak wkólko macieju. obrazi kumpla
            potem go przeprasza i tak abarot. wiec buddyzm mówi: zdaj sobie z tego sprawe i
            pracuj z tym. a nieczystosc? jak wchodzisz w dziwne związki to cierpi iles tam
            osób wiecej. nie wchodz w to!
            a KK mówi nie działaj w gniewie nie żryj tyle nie badz nieczysty. rozwiniecia
            kwestii konkretnych nie mają przełożenia dzis a kazdy proboszcz prywatnie
            inaczej to widzi. a i tak na koniec przepraszasz za te czynnosci boga i prosisz
            o wybaczenie oraz o to by ci pomógł potem. i luz zrobiles co mogłes prawda?

            to podobnie jak z AA. po prsotu pij z głową. po co w ogóle nie pic zapanuj nad
            swoimi emocjami człowieńciu i nie daj rzeczami zawładnać swojej głowy.
            oczywiscie jest mega duzo przypadków którym tylko AA byla wstanie pomóc i
            chwała im ze sie udało. ale jakby pic po prsotu mniej to było by fajniej prawda?
            heya

            sorki jesli kogos uraziłem.

            koniec mojej epopei

        • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:32
          - no tak tylko ze buddyzm traktuje to tylko do momentu w którym spełniło to
          swoją role i to jest uzależnione od ciebie z czym masz problem. jesli nie masz
          z czyms problemu to po co nim sobie zawracac głowe? jest to mega prktyczne jak
          ktośprzepłynał pontonem jeziorko to po co ma potem ten ponton ze soba targac? i
          nim sie zajmowac?

          - natomiast KK traktuje jako stały punkt, element wyjścia i wejscia stały.
          musisz miec ponton aby byc zbawionym.

          PS. joga za przeproszeniem to nie do końca buddyzm: to jak piwo i woda oba
          gaszą pragnienie ale to nie jest to samo. po za tym jest to tylko element który
          moze zawierac sie w buddyzmie ale nim nie jest. a juz tym bardziej joga w
          wydaniu świczeń czysto fizycznych które są przedmiotem kursów.
          i w buddyzmie akcentowane jest przede wszystkim wspólczucie którego następstwem
          jest unikanie działań które powodują cierpienie u innych istot.

          a co do odreaogywania to polecam grę w kosza... boli mnie kazda kosteczka
          • quarantina Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:46
            Oczywiście, że joga i buddyzm to nie to samo. Nie twierdzę inaczej. Jest wiele
            szkół buddyjskich. Niektóre wykorzystują jogę w celu "ujarzmienia" ciała, co
            jednak musi mieć związek z umysłem, jego spokojem, co związane jest z kolei z
            moralnością.
            • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 13:53
              nie chce propagowac zadnego z tych wyznan bo do nich nei naleze, bylem niezle
              zapowiadającym sie ministrantem swego czasu i teraz mam uraz ;))) o budd czytam
              z ciekawoscia.

              i zawsze mniewychodzi ze wyzej swego rozsądku ni podskoczysz dlatego jedyne co
              ma sens to ten rozsądek miec. hehe tak samo w grzechach.
              linia srodka.
              • obly Re: siedem grzechów głównych 13.04.06, 14:27
                a umnie grzechem głównym jest lenistwo. ale nie chce mi sie onim wam
                opowiadac ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka