Dodaj do ulubionych

Zwyczaje Wielkanocne

14.04.06, 09:24
Z obchodami Świąt Wielkanocnych związanych jest wiele zwyczajów ludowych:
pisanki, święcone, śmigus-dyngus, dziady śmigustne, Rękawka, Emaus, walatka,
z kurkiem po dyngusie, Siuda Baba, wieszanie Judasza, pogrzeb żuru i śledzia,
pucheroki, palma wielkanocna, Jezusek Palmowy.

Dziady śmigustne są zwyczajem ludowym związanym ze Świętem Wielkanocy.
Zwyczaj ten występuje na terenie południowej Małopolski, związany jest ze
wsią Dobra koło Limanowej.W nocy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny
pojawiają się owinięte w słomę maszkary, zwane dziadami śmigustnymi. Twarze
ukryte mają za futrzanymi maskami, osmolonymi pończochami, z wycięciami na
oczy i nos. Nie odzywają się, wydają tylko pomruki, trąbią na blaszanym
rożku. Gestykulując, proszą o datki, polewają wodą.

Rękawka to zwyczaj wielkanocny obchodzony w Krakowie we wtorek po Świętach
Wielkanocnych.
Rękawka związana jest z legendą o kopcu Kraka, usypanym przez lud po śmierci
króla. Tradycja podaje, że ziemię noszono w rękawach, stąd kopiec nazwano
Rękawką. Na kopcu Kraka w trzeci dzień świąt wielkanocnych (wtorek był kiedyś
również dniem świątecznym) odbywał się odpust, z którego szczytu zamożni
krakowianie zrzucali biedakom i żakom krakowskim, zebranym u stóp wzgórza,
resztki ze świątecznego stołu: chleb, wędlinę, gotowane jajka, jabłka,
orzechy, ciasta, słodycze oraz drobne monety.Zwyczaj ten nawiązuje do
pogańskich obrzędów związanych z zaduszkami wiosennymi, przypadającymi na
okres przesilenia wiosennego.

Emaus to nazwa krakowskiego odpustu odbywającego się w Poniedziałek
Wielkanocny przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.Odpust wziął nazwę od
miasta Emaus do którego podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał
dwóch swoich uczniów, przez których nie został rozpoznany. Zdarzenie to
opisuje Ewangelia Łukasza.
Na pamiątkę biblijnej historii tradycja odwiedzania kościoła poza miastem
(kościół na Salwatorze znajdował się kiedyś poza bramami Krakowa) w drugi
dzień świąt była powszechna w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji.
Emaus znany był kiedyś również w Poznaniu (obecnie próbuje się wskrzesić tę
tradycję), do czasów obecnych przetrwał w Krakowie. W tym ludowym święcie w
XIX wieku brali udział wszyscy mieszkańcy miasta.
Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie
fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z
kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością
krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i żydów
studiujących torę.

Walatka (zwana też na wybitki) była znaną zabawą wielkanocną. Miała ona swoje
odmiany: dwie osoby toczyły pisanki po stole naprzeciw siebie. Czyja pisanka
przetrzymała zderzenie ten wygrywał, w nagrodę zabierając stłuczone jajko
przeciwnika. Można też było jajka trzymać w ręce i stukać nimi o siebie,
również w tym przypadku właściciel nienaruszonej pisanki zabierał stłuczki.
Zabawa ta wywodzi się z dawnego obyczaju zaduszkowego. Toczono jaja na
grobach, po czym oddawano biedakom.

Siuda Baba to dawny zwyczaj ludowy obchodzony w Poniedziałek Wielkanocny.
Tradycja ta nawiązuje do wiosennych obrzędów słowiańskich i ma swe źródło w
legendzie o pogańskiej świątyni na Lednicy. Kapłanka, która strzegła w niej
ognia, wychodziła raz do roku na wiosnę w poszukiwaniu następczyni. Wybrana
przez nią dziewczyna mogła się wykupić, ale jeśli nie było jej na to stać,
zajmowała miejsce w świątyni. Siuda Baba jest czarna od sadzy, bo przez cały
rok pilnowania ognia nie wolno jej było się myć.
Zwyczaj ten obecnie zachował się jedynie w okolicach Krakowa, tradycyjnie co
roku widowisko Siudej jest wystawiane w Poniedziałek Wielkanocny w Wieliczce.
W orszaku Siudej Baby wśród przebierańców znajduje się strzelający z bata
cygan. Aktorzy zbierają wśród widzów pieniądze, kto się nie wykupi, tego mogą
wysmarować czarną pastą.

Wieszanie Judasza (Judasz, Judaszki) to ludowy zwyczaj związany z
chrześcijańskim świętem Wielkiejnocy.
Nawiązuje do historii zmartwychwstania Chrystusa, przypominając o zdradzie
Judasza. Ale jest to też schrystianizowana forma topienia Marzanny, która
wyrosła z pogańskich obrzędów powitania wiosny.
Widowisko rozpoczynało się w Wielki Czwartek nocą (w niektórych regionach już
w Wielką Środę), kończąc się następnego dnia po południu. Kukła
przedstawiająca Judasza była sądzona, a następnie wieszana na wieży
kościelnej. W Wielki Piątek strącano Judasza z wieży, a następnie bito,
szarpano, włóczono po wsi. Na koniec podpaloną kukłę wrzucano do rzeki czy
stawu.W związku z nadmierną agresją uczestników widowiska, Kościół zakazał
jego organizowania. Tam, gdzie zwyczaj nadal trwał, kukłę wieszano na
drzewie, słupie, kominie.
Tradycja Judasza do dziś zachowała się w Pruchniku nad Sanem.

O części z nich nigdy nie słyszałam, może znacie jakieś inne ciekawe
świąteczne obyczaje?
Obserwuj wątek
    • mikosz8 Re: Zwyczaje Wielkanocne 14.04.06, 09:49
      Katju- jesteś badaczką zwyczajów ludowych?:) Uważam że zwyczaje ludowe stanowią
      skarbnicę wiedzy o naszych przodkach, o ich życiu , postrzeganiu świata, lęków
      i uciech w ich trudnym pracowitym życiu.
      Sam mam masę notatek na temat zwyczajów ludowych mojego regionu. Muszę się
      kiedyś zmusić ,uporządkować to i wydać -choćby w formie niewielkiej
      książeczki.Niech sobie leży - moze za jakiś czas ktoś sięgnie po nią i uczyni z
      niej pożytek.

      Chciałem sie odnieść do wątku Katji "wieszanie judasz-judaszki" Katja napisała;
      W Wielki Piątek strącano Judasza z wieży, a następnie bito,
      > szarpano, włóczono po wsi. Na koniec podpaloną kukłę wrzucano do rzeki czy
      > stawu.
      Zupełnie jak u nas na zabawach tanecznych we wsiach. Zawsze takim "judaszem"
      jest chłopak z sąsiedniej wsi który zatańczy z tutejszą dziewczyną . Potem
      scenariusz jak wyżej.;)
      Jak nazwać taki zwyczaj?;)
      • ruda_strzyga Re: Zwyczaje Wielkanocne 14.04.06, 10:44
        Akurat jakoś mnie tchnęło, żeby zajrzeć do źródeł poruszających tematykę
        zwyczajów ludowych, to przeciez bardzo interesująca dziedzina życia, zwłaszcza
        pochodzenie niektórych z nich daje sporo do myslenia.
        Jesli uporządkujesz swoje notatki możesz tu wieszać w odcinkach, Mikuniu:)
        Przy okazji poczytałam o zwyczajach regionu kaszubskiego, bo żyję tu i chce
        wiedzieć czym zajmują sie moi ziomkowie;)
        Święta Wielkanocne obchodzono zawsze na Kaszubach bardzo uroczyście, ale w
        porównaniu z Małopolską nie ma tu aż tak wiele zwyczajów ludowych.
        Przygotowania rozpoczynały się generalnymi porządkami, a na dwa tygodnie przed
        Wielkanocą młodzież zbierała gałązki brzóz i wierzb na palmy, które po
        poświęceniu służyły do przystrojenia domów. Hucznie obchodzono również
        tzw. „lany poniedziałek”, czyli dyngus. Na Kaszubach prócz oblewania się wodą
        istniał zwyczaj dyngusa zielonego. Chłopcy, chodząc od domu do domu, smagali
        dziewczęta przyniesionymi w poście brzozowymi i jałowcowymi gałązkami.
        Natomiast kolejny dzień stanowił okazję do rewanżu.
        "Płaczebóg" wydaje mi się bardzo adekwatną nazwą dla Wielkiego Piątku.

        A tu coś więcej o kaszubskich zwyczajach Wielkanocnych:
        www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=107
    • sprawa7 Re: Zwyczaje Wielkanocne 14.04.06, 11:55
      Na Górnym Śląsku, w pierwszy dzień Wielkanocy, mężczyźni i młodzieńcy
      zabawiali się kulaniem wajec (jajek) z górki. W grze tej toczono jajko po
      deszczułce, starając aby wpadło do zagłębienia zwanego ducką.
      Na Śląsku i Pomorzu, według niemieckiego obyczaju, przygotowywano
      niespodzianki dla dzieci. Były to koszyczki lub gniazdka z barwnymi jajami,
      słodyczami lub innymi prezentami, przynoszonymi - rzekomo - przez wiosenne
      zajączki. Miły ten zwyczaj rozpowszechnił się także i w innych regionach Polski.

      Najbardziej podoba mi się właśnie ten zwyczaj, nie znałam go zanim zamieszkałam
      na Śląsku. Dzieci wybiegają po wielkanocnym śniadaniu do ogrodu , szukając
      prezentu od zajączka pod wszystkimi krzaczkami.
      • ruda_strzyga Re: Zwyczaje Wielkanocne 14.04.06, 12:01
        A wiesz Sprawciu, że mój dziadek, chociaż rodowity Kaszub, chował swoim
        dzieciom słodycze w niedzielę Wielkanocną po krzakach w ogrodzie? Opowieści o
        tym zawsze mnie bawiły i postanowiłam sprawdzić jak to działa w miniskali. W
        ubiegłe święta poutykałam słodycze po kątach w domu i dzieciaki miały zabawę,
        naprawdę im się to podobało:) Ale chyba tylko im, bo jak wspomniałam o tym na
        czacie, zostałam nazwana wyrodną macochą;)
        • sprawa7 Re: Zwyczaje Wielkanocne 15.04.06, 02:13
          Napisałam właśnie, ruda, że zwyczaj ten był znany nie tylko na Śląsku, ale i na
          Pomorzu,a więc na Kaszubach;).
    • yetq Re: Zwyczaje Wielkanocne 14.04.06, 12:28
      K ,w moich południowych stronach, kiedyś była tradycja, zwana "psotna noc",
      która przypada z Wielkiej Niedzieli na Poniedziałek , wtedy to zamalowywało się
      okna wapnem, drabiny chowało a czasem i na dach stawiało. Pisze, że była, bo
      teraz przechodzi przeobrażenie, i powoli staje okazją do popisów chuligańskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka