Dodaj do ulubionych

Czy(dlaczego)tak mało kobitek jeździ w terenie?

09.06.06, 10:47
Przeniosłam temat z działu męskiego.
Zapraszam do dyskusji.
;>

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=43267439&a=43267439
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • biedronka011 Re: Czy(dlaczego)tak mało kobitek jeździ w tereni 10.06.06, 10:07
      ...może poprostu kobiety są bardziej świadome niz męska część populacji że po
      lesie ze względów ekologicznych jeździć się nie powinno i raczej nie
      dopatrywalabym sie w tym leku o złamany paznokieć tudzież troche błota za
      kołnierzem (maseczki błotne ponoć całkiem dobre na cerę,ja jednak preferuję ten
      rodzaj zabawy we własnej łazience).Generalnie jestem zagorzałą przeciwniczką
      wszelkich pojazdów motorowych w lesie-poza wydzielonymi do tego celu miejscami.
      • yamasz Re: Czy(dlaczego)tak mało kobitek jeździ w tereni 10.06.06, 23:33
        o czym Ty piszesz jak nie powinno sie po lesie śmigać? bardzo powinno! kontakt
        z naturą, z sarenkami można się pościgać itp. ;p
        PZDR Yamasz
        :::Puści klmaę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
        • seta-stefan :P 12.06.06, 07:57
          bo w większości przypadków nóżki za krótkie :D przynajmniej dla mnie - brat
          mojego mężczyzny kupił sobie enduro i nie mogę pobrykać po błocie, bo mi
          brakuje z 10cm nóg :D
          • poligonka Re: :P 12.06.06, 15:50
            "kobiety są bardziej świadome niz męska część populacji że po
            lesie ze względów ekologicznych jeździć się nie powinno"

            Ojapiredziu,

            przykładowa odpowiedź dziewczyny, która zielonego pojęcia nie ma o tym
            sporcie/frajdzie/szaleństwie...możnaby dalej wymieniać w nieskończoność.

            Ze względów ekologicznych to można bąków w towarzystwie nie puszczać, za
            przeproszeniem, albo nie używać pojazdów wogóle.

            Zacznijmy od tego, że szkody wyżądzione przez motocyklistów są znikome.
            A "smrodek" pozostawiony na łonie natury ledwo wyczuwalny...bezsensu.
            Z resztą to jest wogóle kwestia nie podlegająca dyskusji... są przecież tory,
            pola...

            Yamasz ratuj.... ;(

            Co do krótkich nóżek to przecież wielu najlepszych zawodników crossowych
            wsiadało na motocykl ze stołka... ;)

            Zawsze warto spróbować.
            Enduro też można obniżyć, albo kupić niższy model...

            Pozdrawiam! :)


            • carina79 Re: :P 12.06.06, 16:36
              dawno mnie tu nie bylo. ojapierdziu! towarzystwo wzajemnej adoracji zagrozone!
              ide z odsieczą.
              poligonka, widze, ze czekasz na pochwały, wiec zeby uczynic Ci radosc napisze,
              ze jestes wspaniala, ze potrafisz jezdzic w terenie i czujesz te frajde i w
              ogole jestes super laska, a te ekologiczne gadanie to domena ciotek, jedyny
              yamasz to prawdziwa kobieta i uratuje Cie w terenie.
              poligonka jestes dzielna super hiper!
              starczy? zamkniesz sie juz nudziaro?
            • biedronka011 Re: :P 12.06.06, 19:51
              Kotek-pominelas w mojej wypowiedzi tak istotne słowko "może"-to byl tylko
              domysl..... chcialam byc kulturalna-nie zalapalas-wiec powiem dosadnie-dla mnie
              towarzycho ktore zapieprza z rykiem silnikow po lesie to banda idiotow bez
              wyobrazni-a juz szczegolnie kiedy ja po tym lesie akurat spaceruje w celach
              relaksacyjnych!Nie musze miec w tym temacie zadnego pojecia bo nie ma takiego
              wymogu-a jesli dla ciebie ekologia konczy sie na zaprzestaniu wydalania efektow
              ubocznych przemiany materii to gratuluje swiadomosci i kultury!
              • wojtekk1000 Re: :P 12.06.06, 22:31
                biedronka011 napisała:
                > towarzycho ktore zapieprza z rykiem silnikow po lesie to banda idiotow bez
                > wyobrazni

                Zastanów się co napisałaś biedronko. Wypowiedź typowo antymotocyklowa, to samo
                możnaby powiedzieć o motocyklistach latających w mieście np w sobotę - "ja chcę
                spacerować a ktoś mi to acrapovicem szumi". Heh - sory ale głupoty wypisujesz i
                nie wiem co tobą pokierowało. Motocykliści mają pretensje do innych o to, że są
                generalizowani, dyskryminowani itp, a oto ty okazałaś się świetnym przykładem
                takiego właśnie zachowania w stosunku do endurowców. W Polsce nie w każdym
                mieście, miesteczku, wsi it jest tor motocrossowy czy park enduro, podobnie tor
                wyściogowy itd.. brak placu jest poważnym problemem i powinnaś mieć tego
                świadomość.
                • biedronka011 Re: :P 13.06.06, 07:43
                  "Zastanów się co napisałaś biedronko. Wypowiedź typowo antymotocyklowa, to samo
                  > możnaby powiedzieć o motocyklistach latających w mieście np w sobotę - "ja
                  chcę
                  >
                  > spacerować a ktoś mi to acrapovicem szumi". Heh - sory ale głupoty
                  wypisujesz "


                  ...nad czym mam sie zastanawiac?nad zmiana swoich pogladow i swiadomosci?moze
                  ty sie zastanow nad swoimi argumentami-bo o ile mi wiadomo to ulica jest
                  wlasnie dla pojazdow-a wjazd na tereny lesnie jest prawnie zabroniony i nie bez
                  powodu.Tak samo jak nie wywalam smieci przez okno samochodu tak samo nie
                  wjezdzam swoim motorem do lasu (choc warunki motocykla jak najbardziej mi na
                  to pozwalaja).Wiec kto tu glupoty wypisuje?

                  "nie wiem co tobą pokierowało"

                  ...zdrowy rozsadek?stosowanie sie do panujacych przepisow?wyobraznia i
                  swiadomosc ekologiczna?

                  "Motocykliści mają pretensje do innych o to, że są
                  >
                  > generalizowani, dyskryminowani itp, a oto ty okazałaś się świetnym przykładem
                  > takiego właśnie zachowania w stosunku do endurowców."

                  Ja pretensji do nikogo nie mam,nikt mnie jak dotad nie dyskryminowal-moze
                  dlatego ze stosuje sie do panujacych przepisow oraz ogolnie przyjetych norm
                  spolecznych?Może niektorzy,biedni,ucisnieni i dyskryminowani motocyklisci
                  powinni sie nad tym zastanowic?To oczywiscie tylko drobna sugestia.

                  "W Polsce nie w każdym
                  > mieście, miesteczku, wsi it jest tor motocrossowy czy park enduro, podobnie
                  tor
                  >
                  > wyściogowy itd.. brak placu jest poważnym problemem i powinnaś mieć tego
                  > świadomość."

                  Mam tego pełną swiadomość,w tym kraju brakuje wielu rzeczy-można coś z tym
                  robić a można czekać aż inni zrobią-nie mnie oceniać...jednak jeśli w okolicy
                  nie ma kosza na śmieci to nie znaczy że muszę od razu jebnać butelkę do rowu!!!
                  Mam nadzieje ze zalapales ta subtelna

                  Mam nadzieje ze to ucina wszelkie dyskusje na temat mojego niepopularnego
                  pogladu.Dmuchanie sobie cukru w tylek tylko ze wzgledu na wspolne
                  zainteresowania nie bylo i nie jest moja mocna strona-wole sie trzymac
                  faktow,czy to sie komus podoba czy nie :)
                  • wojtekk1000 Re: :P 13.06.06, 08:36
                    Hehe! Po przeczytaniu twojej wypowiedzi ubawiłem się niesamowicie - ta cała
                    ekologia, zdrowy rozsądek, bronienie przekonań i złudna świadomość swojej racji
                    itp dosłownie leże - zapisałem sobie to w wordzie i przesłałem znajomym
                    (właśnie budujemy tor motocrossowy - chętnie poznają opinię ekologa -
                    aczkolwiek to dziwne - bo chyba jesteś ekologiem tylko z fantazjii, otóż na
                    nasz tor zgodę wyraził we własnej osobie pewien pan minister, który z ekologią
                    ma wiele wspólnego - jakoś nie widział przeciwskazań). Tutaj faktycznie pozwole
                    sobie zakończyć naszą dyskusję ponieważ mimo tego, że masz pełną świadomość
                    tego, iż nie masz racji to nadal będziesz chciała brnąć w temat - normalne u
                    kobiet (choć tereaz pewnie nie) i przedstawiać każdemu, że jest inaczej.
                    Dziewczyno jakie zanieczyszczenie środowiska? Czy ja - latając R1 ulicą obok
                    lasu, łąki itp mając 12 tys obr/min bardziej zanieczyszczam środowisko, czy
                    może endurowiec jadący swoim singlem z prędkością 70km/h po ścieżce tego lasu,
                    łaki itp? itd. Fakty są trochę inne niż ci się zdawało - ale co tam! W każdym
                    bądź razie dzięki za ten tekst - w najbliższych dniach będziemy analizować go
                    na torze w przerwach "zanieczyszczania środowiska"!
                    • yamasz Re: :) 13.06.06, 08:55
                      Dla mnie enduro jest wolnością. Bowiem kiedy kupowałem swój
                      pierwszy "prawdziwy" motor miałem wybór pomiędzy DT125 a GS500. Były w
                      zblizonej cenie wieku i stanie technicznym. Pewnie się zastanawicie czemu nie
                      wybrałem tego mocniejszego? Otóż latanie plastikami i tym podobnymi zabawkami
                      sprawia naprawdę dużą przyjemność, jednak na krótką metę. Ponieważ to nie jest
                      już ta prawdziwa "wolność motocyklowa", jadąc w ruchu ulicznym obowiązują Was
                      przepisy, a kiedy je łamiecie jesteście karani. Natomiast w lasie bądź na polu,
                      obcując z naturą sam sobie jesteś panem, możesz jechać 120km/h i nikt nie
                      wezwie policji, i nie poda Cię do sądu o potrącenie na pasach. Ale równie
                      dobrze możesz pojechać przez pole 30km/h na 4 biegu i popatrzeć jak 5m od
                      Ciebie pasie się sarenka albo przy Twoim motocyklu przebiega mały szarak.
                      Polska to niestety nie ameryka, i tu niestety nie można strzelić z kalmy ruszyć
                      i na horyzoncie zniknąć w basowym pomruku silnika jak easy rider. Na naszych
                      wąskich i dziórawych drogach walczy się o przetrwanie. Więc, aby bezstresowo
                      polatać motorem, i nie mysleć o tym że zaraz ktoś wymusi na Tobie pierszeństwo,
                      albo dostaniesz od pijaka butelką w kask, wybrałem Enduro.
                      Pozdrawiam Yamasz
                      • poligonka Re: :) 13.06.06, 09:27
                        "Dmuchanie sobie cukru w tylek" ... nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić;)

                        Cieszę się, że dyskusja nabiera kolorów.
                        Myślę jednak, że (takich) ludzi (jak biedronka np) nie trzeba ganić ale może
                        przekonać do "nas" i do zjawiska jakim sa motocykliści na łonie przyrody.
                        Może dziewczyna po prostu nie wie dokładnie o co chodzi i jak to wygląda.
                        Może ktoś ją kiedyś w lesie wystraszył...przynajmniej staram się być
                        wyrozumiała, choć cisną się na usta niecenzuralne słowa.

                        Nie każdy kto jeździ w terenie jest idiotą rozjeżdżającym wszystko na swojej
                        drodze.
                        Częściej mamy okazję podziwiać dary natury i na pewno szanujemy ją.
                        Za to właśnie wolimy szutry od asfaltu.
                        Zazwyczaj przecież nie dewastuje się lasu tylko jeździ jakimś szlakiem...

                        A co do mojego rzekomej chęci usłyszenia pochwał, to muszę powiedzieć, że
                        jeżdżąc z facetami, próbując za nimi nadążyć, można się niezłych kompleksów
                        nabawić...i tyle. Więc może nie pochwala ale kilka słów otuchy.

                        Osssłabienie.



                    • japoniec49 Re: :((( 13.06.06, 09:17
                      Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze do tej dyskusji. Po pierwsze to w wypowiedzi
                      Biedronki nie ma nic przeciwko endurowcom jako takim, a jest tylko sprzeciw
                      dotyczący jazdy po lesie. Osobiście uważam, że słuszny, bo las nie może być
                      traktowany jako tor crosowy ze względów wydaje mi się tak oczywistych, że każdy
                      odrobinę myślący człowiek powinien to rozumieć. Po drugie Wojtek sam twierdzi,
                      że jest budowany w jego okolicy tor crosowy. Właśnie TOR, a nie udostępnienie
                      lasu do swobodnego przemieszczania się motocykli. A po trzecie to przypomnijcie
                      sobie Poligonko, Yamaszu i Wojtku jak wygląda trasa po przejechaniu kilku moto
                      na terenowych oponach i co? nadal uważacie, że nie ma żadnej szkody w lesie?
                      Las to nie tylko drzewa, trzeba mieć tego świadomość. Patrzcie trochę dalej niż
                      sięga przednie koło waszych motocykli, to nie będzie takich wypowiedzi jakie
                      trafiają sie na forum ogólnym, że należy nas pozabijać.
                      Pozdrawiam i nie obrażajcie się, ale zastanówcie, czy aby na pewno wasza racja
                      jest tą jedyną słuszną racją.
                      • yamasz Re: :((( 13.06.06, 09:31
                        Oczywiście masz racje, nie wiem jak inni ale ja na kostkach nie śmigam, w sumie
                        to praktycznmie tylko ja i jeszcze dwóch kumpli latamy po nieutwadzonym
                        terenie, kazdy z nas ma swoją ulubioną miejscówke więc nie ma mozliwości
                        aby "banda krosowców" zryła las, pole itp.
                        PZDR Yamasz
                        :::Pusci klame, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
                      • poligonka Re: :((( 13.06.06, 09:41
                        Na pewno masz trochę racji Japońcu.

                        Poza tym o czym my dyskutujemy.
                        Równie dobrze możnaby zapytać czymu ludzie na bungee skaczą przecież kark sobie
                        można złamać...

                        Większe spustoszenie sieją terenowe samochody, u mnie czołgi, ludzie palący
                        ogniska w lesie, władze pozwalające na wycinkę, no i sam Bóg może bo zsyła na
                        Ziemię pożary w których niszczeje co roku niezły kawał przyrody...głupie
                        tłumaczenie na głupie zarzuty.

                        co te nasze dwa kółka mogą zrobić w porównaniu z tym wszystkim.
                        I tak w końcu dążymy do budowy jakiegoś toru; tam jest dla nas bezpieczniej.
                        • poligonka Re: :((( 13.06.06, 09:46
                          A tak na marginesie, to ci tzw crossowcy, których pewne towarzystwo tutaj tak
                          niecierpi, prawie nad ziemią przelatuje po muldach.

                          Więc jak można powiedzieć, że crossy ryją lasy...
                          to jest fizycznie całkiem niełatwe...




                        • cien1100 Re: :((( 13.06.06, 16:49
                          poligonka napisała:

                          ...
                          > co te nasze dwa kółka mogą zrobić w porównaniu z tym wszystkim.
                          ...

                          Jeżeli są tylko dwa, to niewiele. Wyobraź sobie jednak, że do tego lasu zaczyna
                          zjeżdżać się coraz więcej tych dwóch kółek. Na szlakach turystycznych, chociażby
                          w górach, nie wolno wjeżdżać rowerem,żeby ich nie niszczyć. Daruję sobie
                          porównanie roweru do motocykla.
                          Niedawno na zlocie, na terenie Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, koleś ganiał
                          DR bez tłumika.Jakby ktoś nie wiedział, zwierzęta są wyposażone w zmysł słuchu.

                          Sam bym chętnie pojeździł sobie po terenie, ale las bym odwiedzał rzadko i na
                          pewno nie zdejmowałbym tłumika.
    • motograss Re: Czy(dlaczego)tak mało kobitek jeździ w tereni 13.06.06, 12:35
      odetnę się od powyższych eko-poglądów - wrócę do tematu początkowego(tłumacząc
      tylko i wyłącznie za siebie): gdyby mnie było stać na takie i takie moto, żeby
      nie wybierać pomiędzy a pomiędzy (rodzajem nawierzchni) - to nie ma dyskusji. A
      tak - wybory, wybory, wybory...trudno się mówi i jedzie się dalej:) koniec.
      pozdrawiam, zwłaszcza siedzących w pracy i czekających na godzinę "zero",czyli
      wyjścia:)
      • poligonka Re: Czy(dlaczego)tak mało kobitek jeździ w tereni 13.06.06, 15:16
        Motograss,

        no i powiedz dlaczego....?
        • seta-stefan w sprawie krzesełka :) 15.06.06, 07:45
          a spróbuję, najwyżej będę skrobać błoto z tyłka :P tylko mam pytanko natury
          technicznej: jak się zatrzymać, nie zabierając ze sobą krzesełka pod pachę? nie
          zatrzymywać się? :D
          • hun996 Re: w sprawie krzesełka :) 19.06.06, 14:24
            Proste, jeździsz wokół krzesełka a jak chcesz się zatrzymać to podjeżdżasz i
            stajesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka